Dodaj do ulubionych

jak pocieszyc....

IP: *.ppp.tiscali.fr 01.10.02, 13:33
witajcie
moja kolezanka wlasnie zotala osikana przez swojego faceta( mieszkali ze soba
od kilku lat). On od poczatku znajomosci obiecal jej rozwiesc sie ze swoja
zona, ktora oczywiscie na rozwod sie nie zgodzila...Klasyczna historia.
jak pocieszyc moja psiolke?
jak dla mnie, ma ona ogromne szczescie ze on w koncu odszedl.
ale ona ma 30 lat czuje sie stara i boi sie samotnosci.
co robic?
Obserwuj wątek
    • Gość: kachna Re: jak pocieszyc.... IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 13:40
      wspolczuje. i przyjaciolce i Tobie, bo latwo raczej nie bedzie. oczywiscie
      zawsze mozna sprobowac watku pt. "meska szowinistyczna swinia", a z innych..
      zapewnic, ze jesli znalazla jednego, znajdzie i nastepnego. ze zycie z nim
      bedzie prostsze jesli nie bedzie mial zony, ze mlodzi karierowicze nie maja
      teraz szans na zwiazki, wiec jest pelno kawalerow w jej wieku.. powodzenia :)
      • _gizella Re: jak pocieszyc.... 01.10.02, 13:50
        Byc z nia, dac ramiona do wyplakania sie, sluchac jak na przemian na niego
        zlorzeczy i mowi, ze wciaz go kocha, rozumiec, dac obiad we wlasnej kuchni,
        zaprosic do knajpki, do kina, zrobic razem pizze, mowic, co sie mysli,
        naklonic ja do skupienia sie na czyms innym, niech cos robi (to bardzo
        wazne!), musi spotykac sie z ludzmi a nie uciekac w samotny kat, chwalic ja,
        niech nie przyjdzie jej do glowy, ze nieatrakcyjna, glupia, itp., jesli bedzie
        bardzo zle i nic nie pomoze - wyslac do lekarza, przepisze leki uspokajajace i
        przeciwdepresyjne. Powodzenia. Przerabialam i Twoja role, i jej.
        • Gość: samanta Re: jak pocieszyc.... IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 01.10.02, 14:05
          No nie .... tylko nie lekarz i leki antydepresyjne !
          Dyskoteka , dancing , pub - tam jest o wiele weselej
    • Gość: samanta Re: jak pocieszyc.... IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 01.10.02, 14:00
      Rzeczywiscie kolezanka ma szczescie , ze ten chory uklad z zonatym zostal
      zerwany . Teraz potrzeba jej tylko troche czasu na ochloniecie i
      przemyslenia.
      Poniewaz 30 lat to piekny wiek dla kobiety (podobno sa najbardziej
      atrakcyjne w tym wieku dla mezczyzn) dlugo jej samotnosc nie potrwa
      a jako kobieta wolna bedzie mogla przebierac w panach az do skutku .
      No i bedzie bogatsza o zdobyte doswiadczenie ...
      Zycze powodzenia !
    • Gość: Evita R Re: jak pocieszyc.... IP: *.adsl.hansenet.de 01.10.02, 14:01
      ... ciekawe, czy mial kto pocieszyc zone, ktora ten dran zostawil dla kochanki,
      wiec nie zaplaczcie sie tak nad losem rozbijaczki rodziny...
      • basia510 Re: jak pocieszyc.... 01.10.02, 14:09
        Gość portalu: Evita R napisał(a):

        > ... ciekawe, czy mial kto pocieszyc zone, ktora ten dran zostawil dla
        kochanki,
        >
        > wiec nie zaplaczcie sie tak nad losem rozbijaczki rodziny...

        Wiesz Evito, a mi sie wydaje ze na najwieksze potepienie zasluguje facet,
        ktory przez ten czas krzywdzil obydwie kobiety..... świnia nie facet!
      • _gizella Re: jak pocieszyc.... Evita 01.10.02, 14:17
        Bo widzisz, Evito R, watek zalozyla przyjaciolka tej osoby, a nie innej. Skad
        wiesz, ile w niej bylo rozbijania? Skad wiesz co czuje, jak bylo, czy na pewno
        jest zmija rozbijajaca czyjs zwiazek i szczescie? Nie odmawiaj jej
        cierpienia... O zonie nic nie wiemy, moze przechodzi (przeszla) swoj bol.
        Roznie w zyciu bywa. Mam bliska znajoma zwiazana z facetem, ktory, gdy sie
        poznali, byl w separacji, i tez obiecywal rozwod. Nie rozwiodl sie i nie
        zamieszkal z moja znajoma, dla niej to szamotanina, czesto mi placze, ale
        bardzo go kocha, i tak sa razem - nie sa... Ona sama w Boze Narodzenie, sama w
        inne swieta, jest i nie jest jego ukochana. Mam tez bliska znajoma, ktora maz
        zostawil dla innej, cierpiala bardzo. Rozne sa ludzkie historie, nie wrzucaj
        wszystkich do jednego worka...
    • Gość: gosc Re: jak pocieszyc.... IP: *.ppp.tiscali.fr 01.10.02, 14:42
      to znowu ja, autorka....
      wiecie moje drogie, moja przyjaciolka jest daleko ode mnie, mieszkam w innym
      kraju. wysylamj ej listy elektroniczne codziennie, by wybadac nastroj i
      rozbawic pierdolami.
      Ona jest nieszczesliwa, bardzo. I to nie nawet z odejscia faceta( oswajala sie
      z ta mysla kazdego dnia) ona boi sie zostac sama, boi sie pustki. Sama w
      mieszkaniu gdzie tyle wspomnien... Nie wyobrazam sobie tego , bo nie
      przerabialam takich scenariuszy.
      Moja przyjaciolka jest wspaniala, madra, dobra i piekna kobieta... No coz
      czasem naiwna. wiem ze znajdzie sile by sie wyprowadzic z jego miasta i ich
      mieszkania. facet .... szkoda o nim gadac nie jestem szowinistka.
      Czy latwo znalezc nowego faceta po takich przejsciach?

      • basia510 łatwo nie bedzie......choc chcialabym sie mylic 01.10.02, 14:53
        Hmmmm..... powiadasz, ze przyjaciolka jest zagranicą? Chyba tym trudniej bedzie
        Ci jej pomoc. To zupelnie specyficzne warunki. A i mezczyzne bedzie trudniej
        jej znalezc, bo wspolna kultura łączy niesamowicie, czego my mieszkajac w
        POlsce zupelnie nie potrafimy dostrzec (zrozumiale). To dopiero wychodzi tam,
        na emigracji. Mam od dluzszego czasu kontakt poprzez net z Polakami zza oceanu
        i choc zyja wsrod ludzi, czuja sie straaaasznie samotni. Tym trudniej jest im
        znalezc odpowiedniego partnera na zycie wsrod takiej mieszaniny kultur. Ale nie
        mozna tracic nadziei. Glowa do gory, trzeba wierzyc w lepsze jutro!

        pozdrawiam :-)
      • Gość: Mimi Re: jak pocieszyc.... IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 15:27
        Znam to uczucie.A u mnie były to tylko nadzieje,w sumie nic konkretnego i
        trwało miesiąc.KOSZMAR!!! TRzeba ją pocieszać ,dowartościowywać,nie pozwalać
        siedzieć samej w domu.W końcu sama zobaczy ,że są na swiecie inni faceci i to
        bez żon.Wiem co ona czuje.Widzi tylko jednego-tego który ją skrzywdził,ale
        zapełnił jej pustkę ,dał nadzieję.To trudne ,ale można z tego wyjść.CZAS LECZY
        RANY.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka