06.11.05, 09:22
O człowieku, który miał siedem masek

Żył kiedyś człowiek, który miał siedem masek, po jednej na każdy dzień
tygodnia. Rano, gdy tylko wstał, zakrywał twarz jedną z nich. Potem ubierał
się i szedł do pracy. Żył tak, nigdy nie pokazując prawdziwej twarzy.

Pewnej nocy, gdy ów mężczyzna spał, złodziej ukradł jego siedem masek.
Mężczyzna, gdy tylko obudził się i zorientował, co się stało, zaczął co sił w
płucach krzyczeć: "Na pomoc, okradziono mnie". Potem wyruszył, by przejść
wszystkie ulice w mieście w poszukiwaniu swych masek. Ludzie widzieli, jak
wygrażał całemu światu, przeklinał go i groził mu największymi
nieszcześciami, jeśli jego maski się nie znajdą. Szukał złodzieja cały dzień,
bezskutecznie. Zdesperowany i niepocieszony załamał się i rozpłakał jak
dziecko. Ludzie próbowali go pocieszyć, ale nic nie było w stanie mu ulżyć.

Przechodząca obok kobieta zatrzymała się i spytała go: "Co się stało
przyjacielu? Dlaczego tak rozpaczasz?" Mężczyzna podniósł wzrok i
powstrzymując łzy powiedział: "Ukradziono moje maski, a ja czuję się
bezbronny, mając odsłoniętą twarz". "Pociesz się - powiedziała kobieta. -
"Moja twarz jest odsłonięta od dnia moich narodzin".

Mężczyzna patrzył na nią długo i ujrzał, że jest bardzo piękna. Kobieta
pochyliła się, uśmiechnęła się do niego i otarła mu łzy. Mężczyzna po raz
pierwszy w życiu poczuł pieszczotę dotyku na swojej twarzy.
Obserwuj wątek
    • nabij_faje Re: bajka 06.11.05, 10:14
      :)
      a dlaczego nie ma nic o bólu, który mu towarzyszył, podczas poszukiwań?
      • amaterasu1 Re: bajka 06.11.05, 10:17
        No, darł się przecież!!! Nie słyszysz, jak wszystkich gnoił, co się
        napatoczyli???
        Chcesz, to dodaj coś od siebie :)))
        • nabij_faje Re: bajka 06.11.05, 12:23
          zagłuszał go ale nie odczuwał. obrona przez atak.
    • maureen2 Re: bajka 06.11.05, 10:41
      czy maski zkrywały mu również oczy ? I dlaczego używał zlego kleju,a na noc je
      zdejmował?
      • ala-a Re: bajka 06.11.05, 10:45
        a jak potoczyly sie losy tego zlodzieja i masek ,ktore ukradl?
        zachowal je dla siebie?
        czy odsprzedal komus?
        • amaterasu1 do ali 06.11.05, 10:52
          tez złodziej to mógł być profesjonalista, pewnie je potem gdzieś dalej w obieg
          puszcza, jak komuś pasują.
          musi być zapotrzebowanie, skoro je kradnie ;)
          • vvitch Re:Bardzo psychologiczna bajka;)) 06.11.05, 11:02

            • ala-a Re:Bardzo psychologiczna bajka;)) 06.11.05, 11:04
              vvitch napisała:

              >
              owszem
          • ala-a Re: do ali 06.11.05, 11:04
            amaterasu1 napisała:

            > tez złodziej to mógł być profesjonalista, pewnie je potem gdzieś dalej w
            obieg
            > puszcza, jak komuś pasują.
            > musi być zapotrzebowanie, skoro je kradnie ;)

            pewnie sprzedal je za dobra cene,
            te najlepsza moze zostawil dla siebie,zlodziej jak nikt inny potrzebuje maski.

            A ta rozmowa z ta kobieta,mezczyzna bez maski rzeczywiscie koncentruje
            widzi i czuje..
            Ja zapytalabym tej kobiety,czy nigdy nie miala makijazu na twarzy...?



            Czy naprawde mozna zyc bez Maski?
            • amaterasu1 Re: do ali 06.11.05, 11:07
              ja bym się jej spytała, czy POTRAFI bez makijażu iść na targ po marchewki
              raczej ;)
              • ala-a Re: do ali 06.11.05, 11:11
                amaterasu1 napisała:

                > ja bym się jej spytała, czy POTRAFI bez makijażu iść na targ po marchewki
                > raczej ;)


                ;)))
                wlasnie ..czyli nasz Okradzinoy z masek czlowiek,popelnil blad rozglaszajac ze
                mu maski ukradziono...
                Powinien postarac sie szybko o nowa...
                • amaterasu1 Re: do ali 06.11.05, 11:14
                  węszysz spisek ? ;)
                  • ala-a Re: do ali 06.11.05, 11:24
                    amaterasu1 napisała:

                    > węszysz spisek ? ;)

                    moze...)?
    • maureen2 Re: bajka 06.11.05, 11:29
      nadal nie wiem,czy te maski zakrywaly mu rownież oczy,a to jest bardzo ważne.
      • amaterasu1 Re: maureen2 06.11.05, 11:33
        myślę, że całkiem nie zakrywały oczu, ale...patrzyłaś kiedyś przez maskę...?
        widoczność masz trochę inną...
        a co do kleju - może one jednak na jakieś gumeczki były? taki klej, fuj,
        morderstwo dla cery, przecież!
        • maureen2 Re: maureen2 06.11.05, 11:47
          dobra maska nie zakrywa oczu, inaczej nie jest maską, a dobry klej wtapia się
          w skórę i tworzy jedną całośc.
          • nabij_faje Re: maureen2 06.11.05, 12:34
            maureen2 napisała:

            > dobra maska nie zakrywa oczu, inaczej nie jest maską,

            * oczu nie zakrywa, ale czy to jest spojrzenie bez ograniczeń, Twoim zdaniem?

            a dobry klej wtapia się
            > w skórę i tworzy jedną całośc.

            ** dobry klej? rozumiem, że 'ścisłe' dopasowanie do okoliczności i celny wybór
            środków?
            maska, jednak, nie rośnie wraz z 'twarzą', jest tworem sztucznym i w pewnym
            momencie zaczyna niemiłośiernie uwierać.
            • ala-a Re: maureen2 06.11.05, 12:43
              ;))
              dobrze ustalmy..
              "maska"to zmiana naszej osobowosci"..

              np..jak widzimy i odbieramy swiat kiedy czujemy sie zaniedbane i brzydkie.
              a jak kiedy ,jestesmy ladnie ubrane i zadbane..
              tutaj juz mamy dwie rozne "maski"
              • nabij_faje Re: maureen2 06.11.05, 13:45
                > dobrze ustalmy..
                > "maska"to zmiana naszej osobowosci"..

                * eee, wtedy, rzeczona maska, nie miałaby takich złych konotacji. zmieniać się,
                to znaczy rozwijać, przechodzić proces...

                > np..jak widzimy i odbieramy swiat kiedy czujemy sie zaniedbane i brzydkie.
                > a jak kiedy ,jestesmy ladnie ubrane i zadbane..
                > tutaj juz mamy dwie rozne "maski"

                ** ja myślę, że, jednak, nie o to chodzi w powyższej bajce...
                maska, to ochrona przed inwazją z zewnątrz, schronienie, ucieczka.
                iluzja dla nas, że jesteśmy tacy, jacy chcemy, żeby nas widziano. kryjemy tym
                nasze jądro, jakiś nerw, aby go nie wypuścić na powierzchnię, aby nie poczuć, że
                jest. z czasem, sami zapominamy o nim, może. ale kiedy ktoś zerwie(zabierze)
                naszą maskę, to boli okrutnie, bo wyrwane żywcem.
                • maureen2 Re: maureen2 06.11.05, 13:51
                  czy ten bolesny opis wynika z wlasnych doświadczeń ?
                  • nabij_faje Re: maureen2 06.11.05, 14:01
                    no, tak.
                    ale pewnie każdy to poczuł, choć raz?
            • maureen2 Re: maureen2 06.11.05, 12:49
              to jest spojrzenie bez ograniczeń.
          • amaterasu1 do maureen2 06.11.05, 13:05
            Uśmiechnij się do kogoś, mając maskę na twarzy :)
            • maureen2 Re: do maureen2 06.11.05, 13:08
              zawsze tak robię
              • amaterasu1 Re: do maureen2 06.11.05, 13:10
                i nie bolą Cię policzki?
                • maureen2 Re: do maureen2 06.11.05, 13:55
                  skąd wyobrażenie że to musi boleć,albo,że maski są bolesne ?Maski nie bolą.
                  • nabij_faje Re: do maureen2 06.11.05, 14:00
                    maureen2 napisała:

                    > skąd wyobrażenie że to musi boleć,albo,że maski są bolesne ?Maski nie bolą.

                    * pewnie, że nie bolą. jak inaczej mogłyby spełniać swoją rolę?
                    spróbuj, jednak, być w nich naturalna, poczujesz ich sztuczność.
                    • maureen2 Re: do maureen2 06.11.05, 14:14
                      znowu wyobrażenie o sztuczności, nikt mi nie zarzucał sztuczności,wprost prze
                      ciwnie.
                      • nabij_faje Re: do maureen2 06.11.05, 14:31
                        może jest to maska, w której czujesz się bardzo dobrze i nie przeszkadza Ci
                        zupełnie? dopasowałaś się do niej, ona coś Ci daje w zamian?
                        nie odczuwasz potrzeby zmiany, więc nie będziesz poszukiwać. inaczej musiałabyś
                        się oswobodzić.
                        to, co mówią inni...
                        • maureen2 Re: do maureen2 06.11.05, 14:46
                          ah, te meczarnie,te "wciski", co tak przeslania wzrok ?
                          • maureen2 Re: do maureen2 06.11.05, 14:56
                            czyżby maska psychologa-terapeuty widzącego świat tylko swoimi oczami a nie
                            oczami innych ?
                            • nabij_faje Re: do maureen2 06.11.05, 15:05
                              maureen2 napisała:

                              > czyżby maska psychologa-terapeuty widzącego świat tylko swoimi oczami a nie
                              > oczami innych ?

                              * ???
    • blue_a a morał? :) 06.11.05, 12:44
      przypomina mi to słowa S. Koppa: jeśli nie dam się poznać, nikt mnie nie zrani,
      jeśli zaś będę przezroczysty, może im się nie spodobać to, co zobaczą, mogą
      mnie nie polubić, ale na pewno nie będą mieć szansy na pokochanie, gdy
      będę "zakryty" (opowiadam włąsnymi słowami, dokładnie nie pamiętam ;)
      • elissa2 Re: a morał? :) 06.11.05, 14:38
        Nikt nie wspomniał o ... sztuce.
        Maska to atrybut aktora.
        Aktor to teatr/film.
        A to z kolei sztuka.
        A przesłaniem sztuki jest prowokacja (artystyczna).
        Jej przesłaniem jest zmuszenie odbiorcy do refleksji.
        Ale to moje subiektywne odczucia. Może się mylę ...
        • maureen2 Re: a morał? :) 06.11.05, 14:43
          to jest to,maska jest tylko środkiem wyrazu,przekazu treści.
        • nabij_faje Re: a morał? :) 06.11.05, 15:10
          w tej bajce nie było mowy o odgrywaniu życia dla czyiś estetycznych potrzeb.
          dramat dotyczył jednostki.
          • maureen2 Re: a morał? :) 06.11.05, 15:22
            w tej bajce nie było dramatu,tylko komedia.

            wysoko ponad miastem stał pomnik szczęśliwego księcia.Cały był pokryty
            delikatnymi złotymi blaszkami,oczy mial z dwóch błyszczących szafirow,a na rę-
            kojeści jego miecza świcił olbrzymi rubin.Ogromnie tez go podziwiano.
            Jest taki piekny jak kure na dachu-zauważyl jeden z radców miejskich,ukazują-
            cu przez okazywanie artystycznych skłonności zdobyć sobie dobre imię.-Tylko
            mniej użyteczny od kurka - dodal,obawiając się by go nie posądzono o brak zmys-
            `lu praktycznego,co wcale nie byłoby zgodne z prawda.
            Czemu nie jesteś takim jak szczęśliwy ksiąze ?- pytała czuła matka swego synka
            ktory domagał sie księżyca z nieba. -Szczęśliwy książę nigdy się niczego nie do-
            maga.
    • solaris_38 Re: bajka 06.11.05, 22:54
      tak tak
      zycie to godzenie sprzeczności
      musisz miec jakąś formę maski muru czy łuski w kazdym razie granicy
      ale musisz też miec czułe receptory

      bo nie tylko trzeba chronić deliektne wnętrza
      ale i dostarczyć im sublelnych bodzców pieszczoty i informacji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka