Dodaj do ulubionych

pokolenie o którym nic nie da się napisać

08.10.02, 03:00
urodziłem się 16 lutego 1977 roku w Kędzierzynie - Koźlu

gdy miałem 15 lat, po ukończeniu SP nr 9 im. Gagarina napisałem
opowiadanie "Mały chłopiec na skrzyżowaniu", pół roku później zgłosiłem je
do konkursu "Krajobrazy Słowa" organizowanego przez Miejską Bibliotekę i
wygrałem ten konkurs, za nagrodę kupiłem sobie polar i myszkę do komputera,
który umożliwił mi napisanie tego opowiadania (na jeszcze nie windows'owskim
edytorze)

opowiadanie jest własnościa Biblioteki Miejskiej w Kędzierzynie - Koźlu i
zostało przez nią opublikowane w zbiorze laureatów I edycji
konkursu "Krajobrazy słowa", już nie do kupienia

inspirowany stylistyką tłumaczeń Joyce'a i Proust'a próbowałem w nim opisać
doświadczenia swoje i znanych mi ludzi z takimi używkami jak alkohol,
związki chłopięco-dziewczęce, fikcja literacka, filozofia oraz religia

potem przestałem ogarniać werbalnie swoje i otaczające mnie doświadczenia,
jedyne co byłem w stanie opisać to marginalizująca się oniria, baśniowe
majaczenia i dialogi bezosobowych głosów

w moim odczuciu wyrosłem w pokoleniu, o ktorym bardzu trudno coś napisać

i jeśli w danej chwili nie da się nic trafnego o nim napisać - to pewnie
dlatego zostało przez porażonych niemocą literacką ochrzczone "generacją
nic", czyli pokoleniem o którym nic nie da się napisać

kiedyś napisałem o piętnastolatkach z tego pokolenia, ale przyznam, że
dwudziestolatków, i szczególnie urodzonych po roku osiemdziesiątym, nie
ogarniam

nie spotkałem kogoś, kto by ich ogarnął

a przydałoby się, przydałby się wysiłek by uporządkować raz jeszcze
historię, ułożyć w opowieść

może by tak coś dopisać?

vaclav havel kończy swą prezydenturę w lutym, historia tych którzy nie
oglądają reklam pozostaje zagadką... kto wie ten wie, wydestalować jednakże
wartałoby bohaterów, by móc nimi wzmacniać się w swych postanowieniach

chłopi III to był rzut na taśmę! taśma kręci się dalej

świeduchowska zaś cierpi na świąd z uwiądem

co zrobić będąc porażonym "republiki" prądem?

czekać na sygnał z centrali...

jedni mają w sobie trupa milicjanta, inni słowa reklamy - jak to scalić?
Obserwuj wątek
    • Gość: nie_pisarka moze nie pisac? IP: *.kim.pl / *.kim.net.pl 08.10.02, 12:21
      Słuchaj fnoll, co mi przyszło do głowy pod wpływem lektury twojego posta: może
      o tym pokoleniu nie da się napisać, bo oni nie na ksiązkach wyrośli i nie z
      literatury czerpią swoje autodefinicje. Może stary MacLuhan miał rację -
      wyrośli na mediach nie linearnych, nie linearną mają świadomość i tylko nie
      linearnie można o nich opowiadać? Znaczy film, znaczy teledysk, znaczy w końcu
      reklama?

      A może coś mi się majaczy.

      Pozdrawiam
      • Gość: nie_pisarka Re: moze nie pisac? IP: *.kim.pl / *.kim.net.pl 08.10.02, 12:23
        Powinnam napisać "o was", bo przecież jesteś jednym z nich.
      • fnoll era Ery? 08.10.02, 13:39
        ostatnia reklama "ery", ta z wieloma postaciami podpisanymi roznymi sloganami,
        najlepszym opisem najswiezszego na wolnym rynku pokolenia?

        piekne, tyle ze dosc niepraktyczne

        przekazy z serii "badz soba - rob to co wszyscy" maja tresc zerowa, wiec co tu
        z ust do ust powtarzac, o czym tu gadac, jakie wlasne wariacje snuc na takim
        materiale?

        nie wierze w "nielinearnych" ludzi, to eufemizm na nudziarzy
        • Gość: nie_pisarka Re: era Ery? IP: *.kim.pl / *.kim.net.pl 08.10.02, 14:19
          fnoll napisał:

          > nie wierze w "nielinearnych" ludzi, to eufemizm na nudziarzy

          Może i masz rację, że nie wierzysz? Pewnie człowiek ze swojej natury jest
          linearny, bo jednokierunkowo rozciąga się w czasie. Nie rozumiem, co wspólnego
          mają z tym nudziarze? To, ci, którzy cytują pseudonaukowe teorie nie do końca
          je rozumiejąc? (to ja ;) )Czy ci, którzy nie potrafią się skupić na jednym
          wątku? Czy inni jacyś?

          > ostatnia reklama "ery", ta z wieloma postaciami podpisanymi roznymi
          sloganami,
          > najlepszym opisem najswiezszego na wolnym rynku pokolenia?

          Widziałam przez przypadek. Przykuwa uwagę. Coś w tobie poruszyła? Dlaczego?

          >
          > piekne, tyle ze dosc niepraktyczne
          W sensie, że w pojedynkę nie zrobisz?

          >
          > przekazy z serii "badz soba - rob to co wszyscy" maja tresc zerowa, wiec co
          tu
          > z ust do ust powtarzac, o czym tu gadac, jakie wlasne wariacje snuc na takim
          > materiale?
          >

          Pewnie. Zwalmy wszystko na otoczenie. Włącznie z blokami pisarskimi.

          Ciekawam. Co Ty na taki szczyp?
          • albo_tak droga nie_pisarko 08.10.02, 14:44
            Obawiam się, że troszkę bredzisz. Na dodatek nie czytasz uważnie postów
            rozmówcy.
            :)
    • margot81 pokolenie o którym DA się napisać 08.10.02, 13:24
      Wypraszam sobie. Chcę by ktoś napisał prawdę o moim pokoleniu.
      Niby szybciej wtłoczonym w dorosłość, a jednak bardziej niż inne zagubionym i
      niedojrzałym.

      O ciekawostkach z naszego zycia będziemy mogli napisać już za kilka lat. Jak
      zareagowaliśmy na otaczający nas świat i czas.
    • Gość: da się Re: pokolenie o którym nic nie da się napisać IP: 80.48.53.* 08.10.02, 14:36
      Obok mnie dwie młode kobiety ur.1979, 1983. Pomiędzy nimi przepaść, twierdzą
      POKOLENIOWA. Same ten rów próbują zdefiniować.

      Jedną z prób przedstawiam :
      -pokolenie 1979 (75-79 ? nie wyżej!) to pokolenie z ulotną pamięcią kartek i
      związanej z nimi reglamentacji
      -pokolenie 80 i więcej to pokolenie "bezreglamentowe"

      Obie granicę roku urodzenia 1980 uważają za znaczącą a zachowaną lub nie pamięć
      o narzucanych z góry wyrzeczeniach ( reglamentacje i trudności na rynku) czynią
      odpowiedzialną za ich różnice mentalne.

      Faktem niezaprzeczalnym jest,ze porozumieć się jest im bardzo trudno, oraz to,
      że młodszej to porozumienie nawet nie jest potrzebne.

      Ja oceniam pokolenie 75-79 jako wcześnie dojrzałe a przy tym dziwnie
      nostalgiczne, zasmucone, refleksyjne.
      "80-latki" to "czołgi" w porównaniu z nimi.

      Oczywiscie wszelkie uogólnienia funta kłaków warte

      pyzdr
      T
      • Gość: dodo Re: pokolenie o którym nic nie da się napisać IP: 209.226.65.* 08.10.02, 15:12
        tak ci tylko podrzuce fnoll z mojego podworeczka - w twoim pokoleniu (pokolenie
        mojego najstarszego zyna zreszta - hugo, rocznik 1978) jest tez cala historia
        polskiej emigracji ostatnich 20 lat. pokolenie mlodych cyganow, wloczykijow,
        kosmopolitow?
    • maly.ksiaze Cos zawsze sie da, czyli vademecum grafomana 08.10.02, 16:26
      Nie ma czegos takiego jak spisana prawda o pokoleniu. Nie z bliska w kazdym
      razie. Moze kiedys, za dwadziescia lat ktos powie 'oto spisana prawda o tym
      pokoleniu'. Ale to tez najpewniej bedzie lipa, uproszczenie do granic
      wulgarnosci.

      Kiedys, gdy jeszcze jako harcerz biegalem w takich szalowych krotkich portkach
      po lesie, bralem udzial w tzw. biegu harcerski. Zasade znacie: po lesie za
      strzalkami. Pewien 'pomyslowy Dobromir' przygotowujacy trase ulozyl strzalke z
      wieklich bali, swiezo scietych przez drwali. Miala ta strzalka kilkanascie
      metrow dlugosci - i rzecz jasna nikt jej nie zauwazyl, bo szukalismy wskazowek
      z nosem przy ziemii. A wystarczylo spojrzec z daleka...

      Tym bardziej nie da sie zobaczyc prawdy 'o nas' (badz 'o was') z bliska, bez
      perspektywy czasu. Z bliska za dokladnie widac szczegoly, te wszystkie
      indywidualne innosci.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • Gość: inka_sama Re: Cos zawsze sie da, czyli vademecum grafomana IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.10.02, 20:25
        Byli "Kolumbowie rocznik 20".

        A co wpisać przed "rocznikiem 80"???

        • Gość: maly.k Kolumbowie? IP: *.BrockU.CA 08.10.02, 22:06
          To pasuje do kazdego rocznika. Taka rozciagliwa metafora. Zreszta - sam nie
          wiem. Ale, Inko mila, ani ja rocznik 80, ani Ty. Niech sie sami martwia, ja ich
          nie bede etykietowal.

          Pozdrawiam,

          mk.
          • Gość: dodo Re: Kolumbowie? IP: *.sympatico.ca 08.10.02, 23:36
            cos tam jeszcze pamietam z mlynarskiego (ciutke pewnie
            niedokladnie ale idea pozostala), jak zauwazyl ksiaze -
            odnosi sie to chyba do wiekszosci z nas...

            ... chyba kazdy z was odpowie,
            kto to byli kolumbowie -
            jaki zapal mieli w sobie, jaki gaz...
            czesto tlukli sie morzami
            dziurawymi szalupami
            zalewani oceanem raz po raz...
            i kochali i wierzyli,
            i ufali i watpili,
            ze ten los - ich piekny los im wszystko zlecil,
            potem kolumb z kolumbowa
            kupil szafe orzechowa
            no a potem to juz tylko mieli dzieci...
    • Gość: Imagine Re: pokolenie o którym nic nie da się napisać IP: *.unl.edu 08.10.02, 20:53
      fnoll napisał:

      > urodziłem się 16 lutego 1977 roku w Kędzierzynie - Koźlu
      >
      > gdy miałem 15 lat, po ukończeniu SP nr 9 im. Gagarina napisałem
      > opowiadanie "Mały chłopiec na skrzyżowaniu", pół roku później zgłosiłem je
      > do konkursu "Krajobrazy Słowa" organizowanego przez Miejską Bibliotekę i
      > wygrałem ten konkurs, za nagrodę kupiłem sobie polar i myszkę do komputera,
      > który umożliwił mi napisanie tego opowiadania (na jeszcze nie windows'owskim
      > edytorze)
      >
      > opowiadanie jest własnościa Biblioteki Miejskiej w Kędzierzynie - Koźlu i
      > zostało przez nią opublikowane w zbiorze laureatów I edycji
      > konkursu "Krajobrazy słowa", już nie do kupienia
      >
      > inspirowany stylistyką tłumaczeń Joyce'a i Proust'a próbowałem w nim opisać
      > doświadczenia swoje i znanych mi ludzi z takimi używkami jak alkohol,
      > związki chłopięco-dziewczęce, fikcja literacka, filozofia oraz religia
      >
      > potem przestałem ogarniać werbalnie swoje i otaczające mnie doświadczenia,
      > jedyne co byłem w stanie opisać to marginalizująca się oniria, baśniowe
      > majaczenia i dialogi bezosobowych głosów
      >
      > w moim odczuciu wyrosłem w pokoleniu, o ktorym bardzu trudno coś napisać
      >
      > i jeśli w danej chwili nie da się nic trafnego o nim napisać - to pewnie
      > dlatego zostało przez porażonych niemocą literacką ochrzczone "generacją
      > nic", czyli pokoleniem o którym nic nie da się napisać
      >
      > kiedyś napisałem o piętnastolatkach z tego pokolenia, ale przyznam, że
      > dwudziestolatków, i szczególnie urodzonych po roku osiemdziesiątym, nie
      > ogarniam
      >
      > nie spotkałem kogoś, kto by ich ogarnął
      >
      > a przydałoby się, przydałby się wysiłek by uporządkować raz jeszcze
      > historię, ułożyć w opowieść
      >
      > może by tak coś dopisać?
      >
      > vaclav havel kończy swą prezydenturę w lutym, historia tych którzy nie
      > oglądają reklam pozostaje zagadką... kto wie ten wie, wydestalować jednakże
      > wartałoby bohaterów, by móc nimi wzmacniać się w swych postanowieniach
      >
      > chłopi III to był rzut na taśmę! taśma kręci się dalej
      >
      > świeduchowska zaś cierpi na świąd z uwiądem
      >
      > co zrobić będąc porażonym "republiki" prądem?
      >
      > czekać na sygnał z centrali...
      >
      > jedni mają w sobie trupa milicjanta, inni słowa reklamy - jak to scalić?

      Fnoll, moze juz wszystko zostalo napisane wczesniej ? Ilez mozna Ferdydurek
      napisac ? Ilez Hlaskow moze pocic sie w przedsamobojczym tworzeniu ?
      Kiedys, pamietam, zapytano Jana Nowickiego (aktor) czy czyta wspolczesna
      literature. Odrzekl: "Nie. Jak ktos zna Dostojewskiego i Szekspira to nie ma
      juz czego szukac w literaturze."
      Nie wiem, czy to najmadrzejsze co powiedzial, ale jakis promil prawdy w tym
      jest.
      Pozdr, Imagine.
    • melanie Re: pokolenie o którym nic nie da się napisać 08.10.02, 21:45
      O waszym pokoleniu mozna napisac wiele, bardzo wiele. Jestescie bardzo
      dojrzali, bardzo madrzy i duzo doswiadczyliscie. Co do czytania, jestescie
      ostatnim pokoleniem, ktorzy duzo czytali. Pamietacie stan wojenny, te slodycze
      czekoladopodobne, w przedszkolach opowiadaliscie sobie kawaly o zomowcach,
      bardzo trudne mieliscie dziecinstwo, ubogie materialnie, ale jakze bogate
      duchowo. Trudny macie tez start w dorosle zycie, bo pokolenie o 10 lat starsze
      od was zebralo smietanke przemian ustrojowych, i teraz wy, mimo swietnego
      wyksztalcenia jestescie bez pracy, ale jestescie dzielni, i dacie sobie rade.
      Roznicie sie tez podejsciem do zycia, juz nie dacie sie zwariowac, wiecie, co
      jest wazne w zyciu, mniej bedzie wsrod was pracoholikow i frustratow, wiecie,
      ze praca nie jest sensem zycia, a tylko zrodlem dochodu. Jestescie wspanialym
      pokoleniem, i beda o was jeszcze duzo pisac. Ja moglabym napisac bardzo wiele,
      bo znam was jako matka.
    • trzcina Nie ma lekko;) 08.10.02, 23:52
      Ogarnąć swoje pokolenie?
      Nie wystarczy wspólny rocznik, nawet i oczywista dla każdej generacji osobność,
      nazywalna dopiero po, dobrze w czas gęsty się wplątać, rewolucję jaką przeżyć,
      a jeszcze lepiej ją wywołać;)
      Wtedy łatwiej się opisać, miano pokoleniowe nabyć.
      Złudzenie ogarnięcia dać może takie właśnie pokolenie, z mianem nabytym.
      Najprędzej żałobami czarne, sam przełom cywilizacyjny mniej jest spektakularny.
      Wtedy garstka rycerska na pokoleniową literaturę pracuje.
      W czas spokojny - się żyje, ew.zstępnym grunt pod ich rewolucję szykuje. Tym
      samym wspólną ją czyniąc.

      Co od prób opisu nikogo zwalniać nie powinno;)Ani i nie uratuje.

      pozdrawiam
      t.
    • otryt Nuda, nuda i jeszcze raz nuda 21.10.02, 18:49
      Proponuję artykuł z Newsweeka (20.10.2002). Jest właśnie o tym.
      Nawet młodzież, która ma zapełniony kalendarz po brzegi różnymi dodatkowymi
      zajęciami nudzi się jak mopsy.
      Jako przyczynę podaje się bierne odbieranie rzeczywistości , głównie przez TV i
      komputery. Świat za oknem nigdy nie będzie dla nich tak atrakcyjny a wydarzenia
      nie będą rozgrywały się w takim tempie jak w grze komputerowej.
      Inną przyczyną jest brak rzeczywistego kontaktu z rodzicami większości
      młodzieży.

      Pozdrawiam serdecznie :-)
      otryt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka