Dodaj do ulubionych

Nie radzę sobie z odrzuceniem

19.11.05, 22:15
Złoszczę się keidy ida gdzieś beze mnie. Parapetówka w pracy, mnie nie
zaprosili, wściekłość, żal, choć nei jest to bliski znajomy. Sąsiedzi dą na
piwo, nie wysłali esa z zapytaniem czy przyjdę. Jestem pod tym względem
egocentryczna. Złoszczę się keidy ktoś nei odpowie na smsa z zapytaniem jak
przygotowanie do egz. Ktoś nie przysłał życzeń gwiazdkowych. Wiem, że ludzie
zapominają, czasem o czymś nie pomyślą. Dręczy mnie świadomość, ze tracę czas
na jakieś pierdoły, marnuję energię na złość.
Obserwuj wątek
    • melinek Re: Nie radzę sobie z odrzuceniem 19.11.05, 22:23
      Lizavieto,

      a czy Ty w kazdej z opisanych przez Ciebie sytuaji jestes w porzadku?
      Kazdemu odpiszujesz na smsy, kazdego zapraszasz na paraptowe, sasiadow
      zapraszasz na piwo etc? Sprobuj sie zobaczyc ich oczami i pomysl, ze oni
      moga czuc podobnie. To banalna rada, ale czasem dziala jak kubel zimnej
      wody wylany na glowe.
    • mskaiq Re: Nie radzę sobie z odrzuceniem 20.11.05, 14:25
      Ten problem odrzucenie bierze sie z braku poczucia wartosci Siebie. Kiedy ktos
      zapomnial Cie zaprosic, wyslac smsa itp od razu pojawia sie strach ze nie
      jestes tego warta. Musisz uwierzyc w Siebie.
      • beetaxa Re: Nie radzę sobie z odrzuceniem 26.11.05, 13:15
        zobaczcie w jak wielu tematach pojawia sie ten watek wiary w siebie, kurna co
        sie z nami dzieje ze tak nie wierzymy???
    • hubkulik Re: Nie radzę sobie z odrzuceniem 20.11.05, 17:46
      Kto odrzucil pierwszy?
    • m_m78 Re: Nie radzę sobie z odrzuceniem 20.11.05, 20:56
      Reaguję podobnie, i na co dzień przeżywam coś takiego w pracy, wiem przy tym,
      że nie jestem w stanie nic zmienic. Od dalekich znajomych niczego nie wymagam i
      nie mam pretensji jesli mnie nie zaproszą. Zawsze miło jest mi zamienić z nimi
      parę słów, nieważne, że mnie gdzieś tam nie zaproszą. Jeśli mam odczucie, że
      ktoś powinien mnie zaprosić, to czuję żal w stosunku do tej osoby, staram się
      jednak powiedzieć sobie: nie to nie. Poza tym myślę sobie, że to tamta osoba
      zachowuje się nie fair, nieuprzejmie. Ograniczam liczbę osób, z którymi się
      spotykam do tych, którzy są w porządku wobec mnie.
      Zgadzam się z tym, że ciężko sobie poradzić w takich sytuacjach. Czasem ludzie
      są kompletnie niewrażliwi na drugą osobę, bądź jacyś tacy nieżyczliwi, nie
      wykazujący dobrej woli albo wręcz okrutni - ignorują z premedytacją. Ale jak
      nie dopuścić do tego, żeby ktoś Cie nie ignorował? NIe mam recepty.
    • solaris_38 Re: Nie radzę sobie z odrzuceniem 21.11.05, 01:17
      poniewaz TO jest dla ciebie wazniejsze niz jest - wskazuje to na fakt pustki
      we włsnym zyciu
      zacznij robic cos co kochasz a ludzie których wtedy spotkasz na pewno nie
      zapomną zaprosić cię jak gdzies bedą szli
      a ty się czepiasz ludzi kórym nie zalezy
      wysyłasz smsy do ludzi z kórymi tak naprawde nic cię nie łączy

      widac jestś inna i musiisz poszukac sobie bardziej specyficznego towaraystwa
      wykli nie czują się dobrze z nieco innymi
      wystaczy że ejstes bardzioej warazliwa

      musisz stworzyć sosbie włsny krąg a nie czepiac sie innych

      własne pełne pasji zycie
      właśni znajomi z kórymi cois cię łĄCZY

      kochana wiem że sie starasz i że jesteś dobrym człowiekiem
      ale to za mało żeby miec przyjaciół
      zeby ich mieć musisz sie znalesc we własciwym miejscu o włąsciwej porze
      a prawdopodobieństwo tego się zwiększa jeśli spotykasz się z ludzmi podobnymi
      w strukturze psychicznej

      buziaczki
      • lizavieta1 Re: Nie radzę sobie z odrzuceniem 23.11.05, 20:49
        Z tymi smsami akurat dotyczyło to bardzo banalnego przykładu, sprawy szkolne i
        słuzbowe. Nawet to mnie wkurza, coś w rodzaju lekceważenia. znajduję sobie
        powoli fajne towrzystwo z mojego punktu widzenia, poznaję ich, bawię się z nimi
        czasem. jest ok. ale to nei jest kwestia towarzyska, to kwestia także tych, z
        którymi nie jestem w relacjach emocjonalnych.
        • katja Re: Nie radzę sobie z odrzuceniem 24.11.05, 00:48
          Powiedzmy, ze czasami SMS-y nie dochodza...i nie ma problemu. Czasami ktos
          dostal ich tyle, ze po prostu twoj wymazal przez pomylke albo przeczytal gdzies
          na ulicy i potem zapomnial...Dziewczyno! Co za problem! Nie masz wiekszych?
          Niezaproszona? Boze, po prostu ktos zapomnial, innym razem ty dostaniesz
          zaproszenie a kogos innego zapomniano albo po prostu nie pasowalas ...nie te uklady!
          • lizavieta1 Re: Nie radzę sobie z odrzuceniem 24.11.05, 01:46
            No i własnie mnie to uwiera, że nie pasuję do układów.
            • sad_anna Re: Nie radzę sobie z odrzuceniem 24.11.05, 08:13
              Mam podobny problem i wiem, że to wynika z niskiej samooceny. Ale na razie nie
              mam pomysłu na to, jak tę samoocenę podnieść :-(((
              • katja do lizavieta 24.11.05, 15:01
                Pomysl sobie w ten sposob : sa uklady i ukladziki ...nie wszedzie pasujemy bo po
                prostu jestesmy rozni. I cale szczescie. Pomysl gdybysmy wszyscy byli jednakowi
                i wszedzie pasowali. Jaki nudny bylby swiat? To normalne , ze z niektorymi
                moglibysmy isc na koniec swiata a z innymi ledwo mozemy otworzyc usta. Prawda?
                Tak jest i w ukladach ; po prostu nie wszedzie pasujemy i to jest ok. Inaczej
                bylabys pania "Zero" pania "Nic" gdybys wszedzie pasowala. A pasujesz do
                wszystkich mezczyzn? napewno nie!
    • solaris_38 Liz 25.11.05, 00:36
      a chcialabyś paowac do układów?

      a po co ?

      jak nie paujesz do TEJ bajki to znajdz inna
      na świeci bajek a bajek

      w którejś jesteś bardzo wazna

      pomyśl jak czułby się czerwony kapturek w bajce o królewnie smieżce? jak intruz
      a przecież czeka na niego .. jego własna hisotria
      :)
    • solaris_38 czytam twoje tytuły ale ten długiiiiiiiiiiiiii nt 25.11.05, 00:42
      • solaris_38 wycinanki z komandosem 26.11.05, 00:01
        to do komandosa kórego .. wycięli z tytułem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka