Dodaj do ulubionych

Pietno przeszlosci

07.12.05, 16:29
Drodzy Panstwo, jestem dojrzala kobieta, mam juz wlasna rodzine a jednak nie
potrafie pozbyc sie pietna przeszlosci. Moj ojciec byl nalogowym
alkoholikiem, matka tez, ale z tym ze nie nalogowa. Mieszkalismy w starym
dwupokojowym domu na wsi, ja, rodzice, babcia i moi dwaj bracia. Starszy brat
dzielil pokoj z babcia, ja i mlodszy brat z rodzicami. Ja z mlodszym bratem
dzielilam tez lozko. Ojcic czesto przychodzil do domu pijany i glosno z matka
uprawiali seks. Trzesly sie ze tak powiem szklanki w kuchni. Jak juz troche z
mlodszym bratem podroslismy, slyszac rodzicow uprawiajacych seks zaczynalismy
sie podniecac. Gdy rodzice zasypiali zaczynalismy sie z bratem dotykac,
czasem bylo to nieuniknieone, spalismy w jednym lozku. Pewnego dnia doszlo
miedzy nami do stosunku seksualnego. Spodobalo nam sie to, wiec zaczelismy
robic to czesciej. W pewnym momencie zaczely sie wyrzuty sumienia zwiazane z
kazirodztwem, a potrzeby seksualne nadal dawaly o sobie znac. Zaczelam
uprawiac seks ze znajomymi chlopakami z okolicy. Ludzie brali mnie za lekko
niedorozwinieta, a ja wcale taka nie bylam. Lubilam seks i mialam suze
potrzeby to wszystko. Mowili na mnie "glupia Zuzka". Wyjechalam z rodzinnej
miejscowosci do duzego miasta i zaczelam pracowac. Pozniej wyszlam za maz i
tak dalej.
Nie moge sie jednak pozbyc pietna przeszlosci. Jak z tym walczyc? Prosze o
pomoc, bo caly czas siedzi mi to w glowie i ta "glupia Zuzka".
Obserwuj wątek
    • pilot.nawigator Re: Pietno przeszlosci 07.12.05, 16:50
      Skrajna patologia.
      • vvitch Re: Wiesz co pilocie... 07.12.05, 18:29
        Zrobisz ludziom przysluge jak usuniesz sie z forum....za duzo tu ciebie i twoich
        durnych komentarzy!
        • pilot.nawigator Re: Wiesz co pilocie... 08.12.05, 14:29
          o przepraszam bardzo, jest to jak najbardziej normalne ...
    • beemka5 Re: Pietno przeszlosci 07.12.05, 18:23
      musisz zapomniec!!Tak nie mozna zyc,to bylo daawwnnoo i nie prawda.Masz inne
      zycie,dom,meza,rodzine i to jest teraz najwazniejsze!!!
    • vvitch Re: Zuzanno.... 07.12.05, 18:35
      Wybacz to co było sobie! Bylyście oboje tylko dziecmi.To nie Wasza wina,ze stało
      sie to co się stało. A wina zwłaszcza ojca pijaka i matki nieodpowiedzialnej za was.
      W zależnosci gdzie mieszkasz poszukaj odpoweidniej dla ciebie terapii. Moze
      WŁASNIE grupowej? Długo z tym nie czekaj!!! To może być powód dla choroby
      psychicznej, samemu nie wolno nosić tak ciężkich życiowych bagaży.

      Napiszę jeszcze do ciebie i pozdrawaim ciepło!
    • bob_dywan Re: Pietno przeszlosci 07.12.05, 19:00
      Uważam że jeśli masz rodzinę (jesteś szczęśliwa)
      to wyolbrzymiasz problem dzieciństwa
      Zapewniam Ciebie że jako dziecko każdy robił
      jakieś rzeczy o których chciałby zapomnieć.
      Tamte doświadczenia mogą Ci pomóc ponieważ to co piszesz
      oznacza że wiesz jak nie powinno się wychowywać dzieci
      i co należy robić by stanowić szczęśliwą rodzinę.

      PS. To na pewno nie może być powodem choroby psychicznej!
      a rodzina!!! najlepszą "terapią" :)))
      • vvitch Re: Mylisz się Bob!!! I to bardzo... 07.12.05, 19:11
        Mówi się o nas Polakach,że unikamy konfrontacji z 'szkieletami' problemami,
        traumami z przeszłosci zaprzecając zdarzeniu i jego piętnu na późbiejszym zyciu.
        TO JEST NAJGORSZE CO MOŻNA SOBIE UCZYNIĆ....Bo problem dalej istnieje i jest
        nieprzerobiony,,,zatruwając życie w ten albo inny sposób.najczęsciej
        doprowadzając do złego samopoczucia, smutku, rozgoryczenia, depresji itp.
        ________________
        "... gdyby spadł ze swojego ego na swoje
        IQ to by się zabił".
        • bob_dywan Re: Mylisz się Bob!!! I to bardzo... 07.12.05, 20:03
          Gdyby problemy dzieciństwa miały decydować o chorobach psychicznych
          to pośród pokolenia wychowanego w latach 39 -45 nie byłoby "normalnych" ludzi.
          A popatrz w latach 50 kiedy osiągnęli dojrzałość nastąpił wyż demograficzny taki
          jakiego nigdy ani wcześniej ani później nie było.
          Przyjacielska rada - piękna Wittch :) nie pisz że coś wiesz, jeśli nie masz o
          tym pojęcia :)
          • vvitch Nadal się mylisz Bobie... 07.12.05, 20:28
            Podjąc przykład z drugiej wojny swiatowej! Ha..owszem okrucieństwo tej strasznej
            wojny jest niezaprzeczalne! Ale idąc wstecz za twoim tokiem rozumowania, to już
            przed MieszkiemI plemiona się grzmociły wszelkimi 'przyrzadami' mordując w
            przeokrutny sposób swoich bliźnich. Gdyby to co działo się wtedy, miałoby jakiś
            wpływ na psychikę ludzi, to żaden z nas by dziś nie chodził normalnie po tym
            świecie. Z pewnoscią jesteś jakims moim setnym krewnym po
            kisielu...~)))Bobie~))))Nie wiadomo gdzie żyli nasi dziadowie przed Mieszkiem...~)))
            Ale tu najważniejszą osobą formującą psychikę dziecka jest właśnie MATKA. I
            jeżeli matka sie żle czuję albo demoralizuje swoje otoczenie w jakiś tam sposób
            to przechodzi to prędko na dziecko. I żadna wojna nie ma, tu nic a nic do
            robienia! Punkt i slut!!
            Kropka i koniec!
            A teraz Bobie z innej beczki...boisz się pięknych pań? Skoro zaraz w rolę
            "doskonałego samaca" wpadasz? Swoje porady schowaj swojemu psu w dupę....
            Salut!
            • bob_dywan Re: Nadal się mylisz Bobie... 07.12.05, 20:40
              vvitch napisała:


              > A teraz Bobie z innej beczki...boisz się pięknych pań? Skoro zaraz w rolę
              > "doskonałego samaca" wpadasz? Swoje porady schowaj swojemu psu w dupę....
              > Salut!

              I niech mnie jeszcze ktoś przekona że zdrowymi ludzmi się tu spotykam :)))
            • bob_dywan Re: Nadal się mylisz Bobie... 08.12.05, 09:51
              vvitch napisała:


              > przed MieszkiemI plemiona się grzmociły wszelkimi 'przyrzadami' mordując w
              > przeokrutny sposób swoich bliźnich.

              :))))


              > )Nie wiadomo gdzie żyli nasi dziadowie przed Mieszkiem..

              :)))

              > Ale tu najważniejszą osobą formującą psychikę dziecka jest właśnie MATKA.

              :))))
              I
              > jeżeli matka sie żle czuję albo demoralizuje swoje otoczenie w jakiś tam sposób
              > to przechodzi to prędko na dziecko.


              :)))))
    • mskaiq Re: Pietno przeszlosci 08.12.05, 15:19
      Mysle ze trzeba wybaczyc Sobie to co sie wydarzylo. To ze nazywano Cie glupia
      Zuzka to dlatego ze nikt nie rozumial przez co przechodzisz, co sie dzialo z
      Toba. Przeszlas przez bardzo trudna lekcje, znalazlas rozwiazanie, zrozumials
      ze seks z bratem nie ma sensu. Zrozumialas rowniez ze seks z wieloma
      mezczyznami to rowniez blad.
      Mysle ze mozesz byc bardzo dumna z Siebie, umials podniesc sie, znalesc to co
      jest wazne w zyciu.
      Odpowiadaj tym myslom ktore przynosza Ci "glupia Zuzka" ze nie bylas glupia ze
      nie rozumials a teraz juz wiesz.
    • carolinascotties Re: Pietno przeszlosci 09.12.05, 13:47
      Radze psychoterapie- bardzo pomaga
      • ritti Re: Pietno przeszlosci 09.12.05, 13:55
        Aleście się dali podpuścić "Zuzance":))))))))))
        • bob_dywan Re: Pietno przeszlosci 09.12.05, 14:10
          ritti napisał:

          > Aleście się dali podpuścić "Zuzance":))))))))))

          najbardziej wzruszył mnie ten fragment:
          >
          "Ojcic czesto przychodzil do domu pijany i glosno z matka
          uprawiali seks. Trzesly sie ze tak powiem szklanki w kuchni. Jak juz troche z
          mlodszym bratem podroslismy, slyszac rodzicow uprawiajacych seks zaczynalismy
          sie podniecac."


          Ciekawe.... podniecać się słysząc trzęsące się szklanki.. :)
          • darkuss może to o to chodziło ? 09.12.05, 22:50
            pl.wikipedia.org/wiki/Metafora
            jakbyś oczywiście nie wiedział...
            Zmień może nicka na "BobFreud"??? :)))) I pomyśl nad nowym "Wstępem do psychoanalizy"... hehehe
            • bob_dywan Re: może to o to chodziło ? - tak! 09.12.05, 23:47
              Może i to o to chodziło - tak
              Darku-ssie wyczytałeś tu gdzieś moje zaprzeczenie opisanego zdarzenia.??
              Wystarczy czytać ze zrozumieniem.... w tym wypadku naprawdę nie jest to trudne.
              • darkuss Re: może to o to chodziło ? - tak! 09.12.05, 23:55
                Nie chcę się sprzeczać.
                Przeczytałem jednak że:"Ciekawe.... podniecać się słysząc trzęsące się szklanki.. :)". Nie uważasz, że jest to trywializowanie problemu ??? Coś jednak nie wpożądku... hmm ?
                POzdrawiam...
                • don.experto to podpucha i to moja 10.12.05, 00:00
                  mowie prawde bo Boski zbankrutuje jak bedzie musial mi zaplacic za wpisy
                  • darkuss Re: to podpucha i to moja 10.12.05, 00:06
                    nie rozumiem. Dlaczego to robisz?
                    Jestem tu nowy i nie wiem kto to jest Boski...
                    Wybacz moją ignorancję.
                    A propos podpuchy. Nie potraktowałbyś tematu poważnie? Skąd taki temat Ci się znalazł w głowe? MOże jednak chcesz o tym porozmawiać... ? :))))
                    • don.experto Re: to podpucha i to moja 10.12.05, 00:14
                      chyba mam halucynacje
                      widze setki nickow i caly czas ten sam numer komputera
                      • darkuss Re: to podpucha i to moja 10.12.05, 00:20
                        U mnie jakoś nie widać tych numerów IP...
                        Po drugie: Twoja inteligencja jest dla mnie za wysoka, ponieważ nie rozumiem tego, co chcesz przekazać... Możesz w przyszłości jaśniej?? Proooszę...
                        • don.experto Re: to podpucha i to moja 10.12.05, 00:22
                          dziekuje, juz myslalem ze mam halucynacje
                • bob_dywan Re: może to o to chodziło ? - tak! 10.12.05, 11:42
                  darkuss napisał:

                  > Nie chcę się sprzeczać.
                  > Przeczytałem jednak że:"Ciekawe.... podniecać się słysząc trzęsące się szklanki
                  > .. :)". Nie uważasz, że jest to trywializowanie problemu ??? Coś jednak nie
                  > wpożądku... hmm ?
                  > POzdrawiam...
                  >

                  Że to jest - "trywializowanie problemu" to tylko takie jest Twoje odczucie -
                  mylne dodam. Ja napisałem że jest to "..ciekawe". Opowieść - zwierzenie zawiera
                  różne elementy z których ja wybrałem ten fragment który wydał mi się CIEKAWY. Bo
                  nawet jeśli zawiera metaforę to odnosi się ona do odczuć - podniecenia. Powstaje
                  sytuacja - rodzice uprawiają seks => trzęsą się szklanki => słysząc to
                  "zaczynaliśmy się podniecać" . Forum "psychologia" może być miejscem do
                  przynajmniej odnotowania tej relacji. Natomiast Ty Darku-ssie nie czytając
                  uważnie sięgasz po encyklopedię i przywołujesz Freuda.......
                  Oczywiście wszystko jest w PORZĄDKU i korzystanie z encyklopedii jest jak
                  najbardziej godne pochwały... polecam też słownik ortograficzny tam też warto
                  zajrzeć.
                  Pozdrawiam :)
    • don.experto Re: Pietno przeszlosci 09.12.05, 18:26
      jaka glupia podpucha a ona ja polknela:)
      • darkuss Podpucha??? 09.12.05, 22:52
        Wystarczy sam fakt, że człowiek chce się wygadać... nieważne, czy mówi prawdę, czy też nie... Forum <PSYCHOLOGIA> jest chyba od poruszania właśnie takich problemów... Jeśli tego nie rozumiesz, to co tutaj robisz "jasnowidzu" od siedmu boleści ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka