Dodaj do ulubionych

jedna idiotyczna historia

23.10.02, 13:17
Prosze doradzcie cos kochani,

co z tym zrobic bo wariuje. Od lat kocham sie nieszczesliwie. Od LAT szesciu
sie mecze i mecze i nie moge sie wyplatac.
Dla mnie to szczescie i nieszczescie w jednym. Oddalabym wszystko, zeby byc z
nim, zeby sie z nim kochac, miec dzieci...
Nie moge sobie z tym poradzic, to jest we mnie za gleboko, spotkalam wielu
facetow, ale nikt nie jest taki wspanialy. Nikt. Nie ma nawet porownania.
Czekam na niego latami, ciagle mam nadzieje, ze moze, ze kiedys.....
To idiotyczne, tyle lat. I przez te wszystkie lata nie bylo miedzy nami nic -
zupelnie nic, nawet dotyku dloni, czy jakiejkolwiek czulosci. Dystans
niesamowity.
Nie moge tak dluzej. Juz konczylam te znajomosc, wyjezdzalam, juz nawet przez
pare tygodni sie nie odzywalam, ale mam straszliwe napady tesknoty. Wtedy
placze i nie mam sily zyc. Nie mam sily nawet wstac z lozka.

Wlasciwie moge na jakis czas zapomniec z wielka bieda, ale to uczucie mnie
tak uskrzydla, sprawia, ze czuje ze zyje, ze zycie ma sens. I znow czekam bo
czekanie ma sens, a zapomnienie nie ma... Nie moge pokochac kogos innego, a
jego tez nie moge przestac kochac, bo jeszcze bardziej jestem nieszczesliwa
jak nie kocham niz jak kocham.
Bledne kolo.



Obserwuj wątek
    • saana Re: jedna idiotyczna historia 23.10.02, 13:26
      Czy Ty przypadkiem nie potrzebujesz obiektu do kochania...a nie milosci to co
      piszesz brzmi jak wyznania nimfomanki. Ja, jak nie moglam sobie poradzic to
      zmienialam miasta, prace, kraje. Robilam to co pochloneloby mnie zupelnie.
      Kobieto 6 lat i wielu facetow ktorys odpychalas- jak rozumiem. I po co? to trwa
      za dlugo. lecz sie u psychologa zanim Ci zupelnie nie odbije.To rada serio a
      nie impertynencje!!!!
    • xkropka Re: jedna idiotyczna historia 23.10.02, 13:49
      Przez te wszystkie lata postawilaś go sobie tak wysoko na pomniku, że nawet nie
      śmiesz podnieść wzroku...
      Pomyśl, co by było, gdyby przy takim nastawieniu jednak do czegoś miedzy wami
      doszlo - zamknęłabyś go w złotej klatce z gigantyczną kulą u nogi w postaci
      Twojego przywiązania. Nikt nie jest w stanie żyć na dłuższą metę z taką osobą.
      Nie wiem, jak to jest między wami teraz, może on juz czuje, że mu taka kula
      rośnie i delikatnie próbuje Cię od siebie odstręczyć. Spojrzyj na niego
      normalniej, po ludzku, jak na kogoś z krwi i kości, kto oprócz miliona zalet ma
      też równie dużo wad. Może wtedy coś drgnie...
    • ladybird77 Re: jedna idiotyczna historia 23.10.02, 14:12
      snc napisała:

      > Prosze doradzcie cos kochani,
      >
      > co z tym zrobic bo wariuje. Od lat kocham sie nieszczesliwie. Od LAT szesciu
      > sie mecze i mecze i nie moge sie wyplatac.
      > Dla mnie to szczescie i nieszczescie w jednym. Oddalabym wszystko, zeby byc z
      > nim, zeby sie z nim kochac, miec dzieci...
      > Nie moge sobie z tym poradzic, to jest we mnie za gleboko, spotkalam wielu
      > facetow, ale nikt nie jest taki wspanialy. Nikt. Nie ma nawet porownania.
      > Czekam na niego latami, ciagle mam nadzieje, ze moze, ze kiedys.....
      > To idiotyczne, tyle lat. I przez te wszystkie lata nie bylo miedzy nami nic -
      > zupelnie nic, nawet dotyku dloni, czy jakiejkolwiek czulosci. Dystans
      > niesamowity.
      > Nie moge tak dluzej. Juz konczylam te znajomosc, wyjezdzalam, juz nawet przez
      > pare tygodni sie nie odzywalam, ale mam straszliwe napady tesknoty. Wtedy
      > placze i nie mam sily zyc. Nie mam sily nawet wstac z lozka.
      >
      > Wlasciwie moge na jakis czas zapomniec z wielka bieda, ale to uczucie mnie
      > tak uskrzydla, sprawia, ze czuje ze zyje, ze zycie ma sens. I znow czekam bo
      > czekanie ma sens, a zapomnienie nie ma... Nie moge pokochac kogos innego, a
      > jego tez nie moge przestac kochac, bo jeszcze bardziej jestem nieszczesliwa
      > jak nie kocham niz jak kocham.
      > Bledne kolo.
      >
      moja historia jest taka sama, ale nie 6 lat tylko 8!
      i jakos zyje, wlasnie poznalam kogos nowego, moze jemu sie uda!chce zeby mu sie
      udalo!
      tez probowalam wszystkiego-widocznie tak musi byc!
      mowi sie trudno, zyje sie dalej!
      no coz...pech!

      >
    • arek_cz Re: jedna idiotyczna historia 23.10.02, 14:33
      Nie rozumiem jednej rzeczy. A mianowicie czemu z min
      poprostu nie porozmawiasz tak calkowice szczerze, nie
      powiesz tego co tu piszesz, przez tak dlugi czas moglas
      niechcący wyrządzić krzywdę swojej psychice. Czy naprawdę
      jest Ci tak trudno oprostu porozmawiac, a moze on nie
      chce rozmawiac, a wlasciwie to jakie ma zdane na ten
      temat, czy zdaje sobie sprawe z Twoich uczuc?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka