Dodaj do ulubionych

Dziwna koleżanka

18.12.05, 10:56
Mam pytanie - jak byście zareagowali? Mam koleżankę w pracy, to dziewczyna
mojego kolegi. Znam ją słabo, raptem miesiąc i tylko z kontaktów służbowych.
W zeszłym tygodniu ta dziewczyna przyszła do mnie do pokoju, chyba chciała
pogadać. I zaczęła mi opowiadać historię swojego życia seksualnego. Ze
szczegółami. Ja pracowałam, nie przerywałam sobie, ona nawijała. O NIC JEJ
NIE PYTAŁAM, nie wiem, czemu mi to musiała opowiedzieć.

Jak to interpretować? Chciała się zaprzyjaźnić i uznała to za najlepszy
sposób? Jak byście się zachowali?
Obserwuj wątek
    • na.materacu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 10:58
      Wylabym jej kawe na ubranie
      • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:00
        Ale czemu mam jej ubranie niszczyć? Nie rozumiem.
        • na.materacu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:01
          ty nie masz kolezanek, jak nie zaplacisz to nie ma nikogo kolo ciebie
          • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:04
            ???
            To w zasadzie nie jest moja koleżanka, to tylko koleżanka z pracy.
            I w sumie, jak musi się wygadać, to też nie ma sprawy.

            Tylko czemu wybiera takie tematy, wiedząc, że znam jej chłopaka???
            Dlaczego chce, żebym wiedziała co z kim robiła....?
            To dziwne jest, jak dla mnie :(
            • na.materacu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:05
              Jestes tepa wiec czemu mowisz że jesteś bystra?
              • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:06
                Materac, weź idź napchaj się sianem, przed Świętami będzie jak znalazł
                • na.materacu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:09
                  Popatrz na tego pierwszego emoticona z lewej, to ty.
                  www.grandesestrellas.com/j/juanes-photo-21.html
                  • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:12
                    :D niezłe zęby
                    no nie, raczej ten drugi, tak między skrajnościami :(
                    A ty, który?
                    • na.materacu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:13
                      Ja jestem tym drugim z prawej jak cie widze.
                      • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:16
                        to się nie gap, wtedy ci ulży
                        • na.materacu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:17
                          Mam twoja fote, jak sie napije i jest mi niedobrze wtedy patrze i nie
                          potrzebuje dwoch palcow.
                          • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:19

                            na.materacu1 napisał:

                            'Mam twoja fote'
                            chyba w marzeniach

                            Cóż, fantazjuj sobie dalej w sieci, miłej niedzieli
                          • jpsi :D 20.12.05, 05:27
                            Zawsze mnie zastanawia, dlaczego porownanie kogos do czegos zupelnie
                            abstrakcyjnego ma w zamierzeniu byc obrazliwe.

                            "Jestes: [opis]."

                            Nie, nie jestem. Nie jestem emoticonem, to tylko graficzna prezentacja. Nie
                            estem graficzna prezentacja - chyba nie zamierzasz sie spierac? Jezeli ja tak
                            nie uwazam, to dlaczego ma to mnie ruszac? Jezeli nie znam Ciebie, nie obchodzi
                            mnie co o mnie myslisz, bo po pierwsze nic o mnie nie wiesz, a po drugie nie ma
                            to na mnie zadnego wplywu, to po co w ogole to pisac, marnowac czas, prad i
                            powierzchnie dyskowa serwera gazety.
                • blue_a ha ha ha 18.12.05, 13:28
                  :)))
                  • blue_a to była reakcja na wypchanie materaca 18.12.05, 13:30
                    sianem :))
    • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:18
      zdaje sie ze spotkalas ..."dziwniejsza" kolezanke od tej "dziwnej";)))


      jednak to prawda co powiadaja Indianie..

      nie nalezy sie niczemu ,dziwic...
      • na.materacu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:20
        Brzydze sie ciebie
        • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:21
          na.materacu1 napisał:

          > Brzydze sie ciebie


          ojoj...
          a ja Ciebie lubie..
          jestes jak mala niegrzeczna dziewczynka...
          • na.materacu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:23
            Wszyscy sie ciebie brzydza
            • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:27
              na.materacu1 napisał:

              > Wszyscy sie ciebie brzydza

              widzialas...
              ile to nieszczesliwych ludzi ..na tym swiecie...?
            • jpsi Re: Dziwna koleżanka 20.12.05, 05:31
              Jestes czerwoną siekierka.
              Wszyscy na ciebie patrza z ukosa.
              Wszyscy naokolo ciebie maja zielone oczy.
              Ziemia jest plaska.
              Masz dwie lewe rece.
              I dwie prawe dlonie.
              Zielony czubek nosa.
              Twoja praca jest nadspodziewanie nieczytelna.
              na.materacu1 to glupi login.
              Nie kliknales czerwonego klawisza.
              14 razy nacisnales/nacisnelas enter.
              wszyscy sie ciebie brzydza.

              Jeszcze raz sie pytam, jaka wartosc ma pisanie czegos takiego?
              Po co to piszesz? Jaki jest sens? Jestes idiotą?
      • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:20
        Alu, ja chcę tylko zrozumieć
        bo nie rozumiem
        • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:24
          amaterasu1 napisała:

          > Alu, ja chcę tylko zrozumieć
          > bo nie rozumiem

          i nie zrozumiesz,
          sa takie kobiety ktore opowiadaja o swoich intymnych sprawach,je tez mam takie
          znajome..
          Po prostu one musza sie wygadac,i nie wazne do kogo mowia..
          byle ktos ich sluchal.Ale nie sa dobrymi kolezankami,nigdy Ciebie nie
          wysluchaja..
          Najlepiej im przerywac i zaczac mowic o swoich sprawach,niekoniecznie intymnych.
          Wtedy szybko sie zmywaja..
          • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:28
            Ale rozumiesz czemu ludzie muszą opowiadać o takich sprawach innym?
            Jeszcze rozumiem na imprezie, przy piwie, winie, cokolwiek, ZNAJOMYM, ale
            raniutko, w pracy, obcym ???

            • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:31
              amaterasu1 napisała:

              > Ale rozumiesz czemu ludzie muszą opowiadać o takich sprawach innym?
              > Jeszcze rozumiem na imprezie, przy piwie, winie, cokolwiek, ZNAJOMYM, ale
              > raniutko, w pracy, obcym ???
              >

              nie wiem..
              ciekawe pytania dla naszych psychologow ..
              mysle jednak ze takie osoby przezywaja dana sytuacje tak bardzo ,ze trudno im o
              czym innym myslec..
              • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:36
                ale o jakie sytuacje Ci chodzi? ona mi opowiadała głównie o sprawach sprzed
                lat, bardzo starych, myślisz że wciąż przeżywa takie rzeczy? no, to
                przynajmniej dziwne chyba...?
                • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:39
                  amaterasu1 napisała:

                  > ale o jakie sytuacje Ci chodzi? ona mi opowiadała głównie o sprawach sprzed
                  > lat, bardzo starych, myślisz że wciąż przeżywa takie rzeczy? no, to
                  > przynajmniej dziwne chyba...?

                  mozliwe ze jeszcze to przezywa..
                  moze przezywa druga mlodosc?

                  ja zbywam takie kobiety..
                  musisz z nia rozmawiac?
                  • jasia.stasia Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:41
                    Alicjo Ciekawska powiedz dlaczego nie interesuje cie moj wątek o smsach?
                    • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:42
                      jasia.stasia napisała:

                      > Alicjo Ciekawska powiedz dlaczego nie interesuje cie moj wątek o smsach?

                      ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                      koniec swiata z Toba..

                      bo ja nie pozwalam nikomu uzywac mojego telefonu..
                      to nie znam problemu..
                      • jasia.stasia Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:43
                        Ale z cudzych robisz o chetnie.
                        • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:44
                          jasia.stasia napisała:

                          > Ale z cudzych robisz o chetnie.

                          niekoniecznie..
                          mam komorke..
                          piwnice tez mam;))
                          • jasia.stasia Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:45
                            Powiedzieć publicznie z czyjego jeszcze korzystałaś?
                            • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:48
                              jasia.stasia napisała:

                              > Powiedzieć publicznie z czyjego jeszcze korzystałaś?

                              powiedz..
                              • jasia.stasia Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:50
                                Może podamy pierwszą literę jego imienia : M
                                • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:51
                                  jasia.stasia napisała:

                                  > Może podamy pierwszą literę jego imienia : M


                                  Michalek..
                                  Macius
                                  Marcinek

                                  ???
                                  dawaj nastepne..
                                  • jasia.stasia Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:52
                                    Nie trafiłaś z żadnym z imion.
                                    • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:53
                                      jasia.stasia napisała:

                                      > Nie trafiłaś z żadnym z imion.

                                      mateusz
                                      miroslaw..
                                      pisaj wiecej,,
                                      • jasia.stasia Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:54
                                        Również pudło
                                        • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:57
                                          jasia.stasia napisała:

                                          > Również pudło

                                          oj..ciotka..
                                          zawsze podpuszczasz ,a potem nic z tego nie wynika...
                                          • jasia.stasia Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:58
                                            Jest to dość popularne męskie imię, więc powiem, że był to Mariusz:-)
                                            • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 12:00
                                              jasia.stasia napisała:

                                              > Jest to dość popularne męskie imię, więc powiem, że był to Mariusz:-)

                                              Mariusz...?
                                              tak myslalam ze to on..
                                              zaraz do niego zadzwonie i spytam,o co mu chodzi;)
                                              • jasia.stasia Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 12:01
                                                Opowiedz nam o madame-bonjour jak to było?
                                                • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 12:02
                                                  jasia.stasia napisała:

                                                  > Opowiedz nam o madame-bonjour jak to było?

                                                  a co z nia bylo?
                                                  nie znam kobiety..
                                                  miala cos z Mariuszem..?
                                                  powiem Sylwi
                                                  • jasia.stasia Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 12:04
                                                    Mow komu chcesz i co chcesz, mnie to nie interesuje. Ale ciekawa jestem, kto
                                                    wiedział ze jestes madame-bonjour, bo ja z przyczyn obiektywnych nie byłam w
                                                    stanie tego wiedzieć.
                                                  • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 12:08
                                                    jasia.stasia napisała:

                                                    > Mow komu chcesz i co chcesz, mnie to nie interesuje. Ale ciekawa jestem, kto
                                                    > wiedział ze jestes madame-bonjour, bo ja z przyczyn obiektywnych nie byłam w
                                                    > stanie tego wiedzieć.

                                                    pochrzanilo ci sie;)))
                                                    robie przerwe..
                                                    musze zadzwonic do Sylwi ..
                                                    za Mariusz zdradza ja z jakas Madame,,
                      • jasia.stasia Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:43
                        Nie mowie ze to byłaś ty, bo z tobą się nigdy nie spotykalam
                        • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:44
                          jasia.stasia napisała:

                          > Nie mowie ze to byłaś ty, bo z tobą się nigdy nie spotykalam


                          ale sie spotkasz...
                          jak tylko dojade pod ten Wawel...
                  • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:53
                    niestety muszę z nią codzień rozmawiać - taki ma charakter moja praca :(
                    a jest mi ciężko, bo ona jest jak ufoludek - kompletnie nie ma z nią normalnego
                    kontaktu
                    do tego ma ataki szału kiedy się drze i ciska przekleństwami.... do ludzi też :(
                    a ja jestem tak jakby jej podwładną...eeeeh

                    na szczęście ma niedługo zacząć pracować z nami inna dziewczyna, może przy
                    niej się trochę pohamuje i znormalnieje, zobaczymy
                    • amaterasu1 DO ALI 18.12.05, 11:53
                      To powyżej było do Ali
                    • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:55
                      amaterasu1 napisała:

                      > niestety muszę z nią codzień rozmawiać - taki ma charakter moja praca :(
                      > a jest mi ciężko, bo ona jest jak ufoludek - kompletnie nie ma z nią
                      normalnego
                      >
                      > kontaktu
                      > do tego ma ataki szału kiedy się drze i ciska przekleństwami.... do ludzi
                      też :
                      > (
                      > a ja jestem tak jakby jej podwładną...eeeeh
                      >
                      > na szczęście ma niedługo zacząć pracować z nami inna dziewczyna, może przy
                      > niej się trochę pohamuje i znormalnieje, zobaczymy

                      musisz to jakos zniesc w takim razie..
                      udawaj ze sluchasz..
                      • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 12:00
                        Szczerze? Wcale nie muszę tego znosić :)

                        Jak sytuacja się nie poprawi, to raczej zrezygnuję z tej pracy - ja muszę
                        odpowiadać za jej postępowanie, a ona za ambicję sobie poczytuje zrobienie mi
                        co dzień na złość...i bywa, ma ze sobą problemy, tyle że to jest fatalne dla
                        firmy za którą odpowiadam. :(
                        • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 12:01
                          amaterasu1 napisała:

                          > Szczerze? Wcale nie muszę tego znosić :)
                          >
                          > Jak sytuacja się nie poprawi, to raczej zrezygnuję z tej pracy - ja muszę
                          > odpowiadać za jej postępowanie, a ona za ambicję sobie poczytuje zrobienie mi
                          > co dzień na złość...i bywa, ma ze sobą problemy, tyle że to jest fatalne dla
                          > firmy za którą odpowiadam. :(

                          pisalas ze to Ty jestes jej podwladna?
                          • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 12:04
                            przełożoną jestem :)
                            pochrzaniło mi się
                            • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 12:06
                              amaterasu1 napisała:

                              > przełożoną jestem :)
                              > pochrzaniło mi się


                              ;)))
                              kurcze..
                              to juz prpblem;))
                • dusia731 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:45
                  Amaterasu, jesteś kobietą czy mężczyzną,
                  bo to ma zasadnicze znaczenie aby coś poradzić.
                  • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:49
                    zdecydowanie kobietą :)
            • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:31
              On a jest w ogóle dziwna - jak widzi jakąś kobietę pracującą na normalnym
              stanowisku to od razu rzuca tekstami typu z kim to ona nie musiała się
              przespać, żeby tak daleko dojść i w ogóle to cały czas robi wstawki w tym
              stylu, o wszystkich :(
              zupełnie nie wiem, jak z nią rozmawiać :(
    • cioccolato_bianco Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:47
      to dziewczyna kolegi czy relacje sluzbowe? i czy przygoda, o ktorej opowiadala
      byla z kolega?;)
      • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 11:50
        dziewczyna kolegi, ale ja mam z nią relacje tylko służbowe ( i oczywiście nie
        chcę mieć innych)
        opowiadała mi o wielu przygodach (ona lubiła być z kilkoma naraz), z kolegą
        też, więc w oczywisty sposób mnie to krępuje
    • hellaa Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 13:17
      Ja bym ja wychrzaniła bo się kobieta zdecydowanie nie nadaje do pracy:
      1. nie ma podstawowych umiejętności społecznych - kompetentny pracownik
      przestrzega zasad kultury w pracy, a nie jest kulturalne wrzeszczenie i
      okazywanie fochów na przemian ze snuciem pikantnych opowieści
      2. firma płaci jej za to, żeby w godzinach pracy koncentrowała się na pracy, a
      nie na swoich wspomnieniach seksualnych - co za pozytek z takiego pracownika?
      Niech wspominki o kochankach snuje w domu leżąc na szezlongu albo w kawiarni z
      kleżanką - firma nie jest miejscem na takie coś. Można czasem zażartować czy
      zwierzyć się z jakiejś sprawy, ale raczej sporadycznie i w związku z pracą, a
      nie traktować firmę jak gabinet psychoterapeuty.
      3. Na miejsce takiej głupiej dziewoi znajdziesz 10 fajnych, kompetentnych,
      zrównoważonych i skupionych na pracy, fajowych dziewczyn. Sprawiedliwiej jest,
      żeby ktoś fajny miał tę pracę i zarabiał, niż taka idiotka.
      • don.experto Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 13:19
        Siewodnia je..ia nie budiet:)
      • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 15:02
        hellaa napisała:

        > Ja bym ja wychrzaniła bo się kobieta zdecydowanie nie nadaje do pracy:
        > 1. nie ma podstawowych umiejętności społecznych - kompetentny pracownik
        > przestrzega zasad kultury w pracy, a nie jest kulturalne wrzeszczenie i
        > okazywanie fochów na przemian ze snuciem pikantnych opowieści

        Tu masz w zupełności rację .Jak jej rodzice nie umieli wychować, to zupełnie
        nie rozumiem czemu ja miałabym się męczyć. Ale wywalić jej nie mogę - to
        taka 'święta krowa', nie do ruszenia. Pewnie dlatego sobie tak pozwala.


        '3. Na miejsce takiej głupiej dziewoi znajdziesz 10 fajnych, kompetentnych,
        > zrównoważonych i skupionych na pracy, fajowych dziewczyn. Sprawiedliwiej
        jest,
        > żeby ktoś fajny miał tę pracę i zarabiał, niż taka idiotka.'

        Dziewczynę fajną i KOMPETENTNĄ już znalazłam ,tylko trochę się boję jak ona ją
        potraktuje. Ale dziewczyna wygląda mi na odporną no i nie będzie tu tego
        stosumku podległości, więc będzie mogła się odgryżć w razie czego (bo ja nie
        mogę, niestety, muszę zachowywać zimną krew, a coraz mi trudniej)


    • jan_stereo Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 13:26
      Skoro jej o nic nie pytałas to czemu nas pytasz,dziwnie ludzie postepuja jak
      chca sie czegos dowiedziec,nie pytaja u żródła ale u ujscia i to zupełnie innej
      rzeki.
      Taka szczera spowiedz( wcale nie grzeszna)to była, widac.
      • don.experto Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 13:28
        Dowale ci poznej bo teraz nie mam sily
      • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 14:41
        Jak to czemu się pytam? Bo może ktoś to rozumie, może się spotkał z czymś
        podobnym itd. Dla mnie to czysta egzotyka, pierwszy raz w życiu ktoś mi w pracy
        z czymś takim wyjechał :/ zawsze pracowałam w dość profesjonalnej atmosferze.
        Nie że świętoszków, wręcz przeciwnie, no ale coś takiego...?

        Ja nie jestem psychoterapeutą, nie mam takiej wiedzy, a z tą kobietą sobie po
        prostu nie radzę. Księdzem spowiednikiem też nie jestem, gwoli ścisłości ;)
    • blue_a :) 18.12.05, 13:28
      nieciekawe ma to życie, prawda?
      bo jeśli nie podniosłaś głowy i pracowałaś? ;)

      dziewczyna ma nie po kolei
      • don.experto Re: :) 18.12.05, 13:29
        Ty juz nie jestes blue tylko buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
        • blue_a w o n 18.12.05, 13:37
      • blue_a a teraz poważnie, wczytałam się w całość 18.12.05, 13:37
        zapytaj ją grzecznie, czy rzeczywiście nie ma teraz nic do zrobienia, powinna
        wyjść, jeśli tego nie zrobi, to rację ma hellaa.

        kurczę, jestem zdania, że w pracy jednak jak najmniej prywatnie o sobie,
        chociaż to już inny temat,w pracy jest praca i już
        • amaterasu1 Re: a teraz poważnie, wczytałam się w całość 18.12.05, 14:44
          Blue, masz rację, jak następnym razem mi z czymś takim wyjedzie, to tak zrobię,
          wtedy to mnie normalnie zatkało. Faktycznie zaczęłam unikać z nią rozmów :/
          • blue_a a co zrobić z rozchichotaną koleżanką 18.12.05, 15:21
            w pracy? ona ma tak cały czas, dzień w dzień :/
            siedzi niedaleko, lubię ją, ale nie da się pracować, cholera

            zalać ją melisą?
            nakleić jej plakat SPOKÓJ

            dziewczyna jest nadpobudliwa ;)
            często ma plamy na szyi (jestem niedobra, że tak o niej, ale cóż)

            śmieszy ją dokładnie wszystko :/
            • amaterasu1 Re: a co zrobić z rozchichotaną koleżanką 18.12.05, 15:31
              To ma piękne życie :DD
              No to współczuję Ci Blue, strrrrasznie ;)
              • blue_a czy ja wiem... 18.12.05, 17:24
                jej współczuj, z czegoś ta jej nerwowość-chichotliwość wynika ;)
    • hieroglif1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 14:53
      zapytalabym, kiedy rozpoczelo sie.
      • jonaszkowalski Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 15:21
        a , to niegrzeczna , gaduła ta koleżanka
        należało okazać właściwe zainteresowanie , a nawet dopytać o różne
        niedopowiedziane szczegóły i szczególiki
        o , tak nalezało sie zachowac , a nie udawac niewiniątko i
        sie czerwienić i zatykać
        tylko normalnie pojechać z pytaniami , co jest nie tak , czas , szerokość ,
        a moze długość , tu wszystko moze miec znaczenie
        a czas to i tak pozostanie tajemnicą
        hyhhhyhhyhh :D
        • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 15:30
          no ale to dziewczyna mojego kolegi :/
          mnie od niej po prostu odrzuca, po co mi jej szczególiki??? litości, Jonasz...
          • jonaszkowalski Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 15:37
            kooooolegi
            , to jeszcze lepiej
            dziewczyna potrzebuje pomocy , albo nawet kolega
            a ty nic , chowasz głowę w piasek , pięknie
            a tu każdy szczegół może się liczyć , a nawet szczególik
            • jonaszkowalski Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 15:38
              dobra pisz teraz , co ona powiedziała
              co jest nie tak ? coś poraDZIMY 8)
            • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 15:41
              kolegi gust - kolegi sprawa
              jakbym mu powiedziała co ona w pracy wyrabia, to by mi i tak nie uwierzył
              • jonaszkowalski Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 15:58
                NO , CO TY !!! koledze ani słowa . ani słowa , ani piśnij .
                ale nam , możesz wszystko powiedzieć .
                a ja wiem od solaris - sol mi powiedziała co i jak
                nawet można stosować profilaktycznie ten jej sposób .
                a trzeba tak ...
    • landrynka8 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 15:54
      Miałam taką szefową. Raczyła nie tylko mnie swoimi opowieściami ale nawet
      klientów. Nie reagowała na żadne aluzje. Poza tym nikt jej nie zwrócił uwagi
      tak oficjalnie, nawet Zarząd.
      W sumie to można się było przyzwyczić (do pewnego stopnia).
      Niestety była jednoczesnie wyjątkowo zgorzkniałą, destrukcyjną, nieprzyjemną
      kobietą. Kazdy ją jakoś znosił,bo musiał.
      Fachowcem była za to wybitnym tylko co z tego?
      • landrynka8 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 15:58
        Oczywiscie chcę przez to powiedzieć ze z koleżanką to powinno Ci łatwiej pojśc.
        Nie łączy Ciebie żadna zaleznosć. Do tego zmierzałam.
        • jonaszkowalski Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 16:01
          łatwiej , czyli jak ? czyli co ?
          • jonaszkowalski Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 16:05
            i jak ona klijentom opowiadała , że co
            a w nocy to było tak . najsampierw długo byłam w łazience , słyszę skrobanie
            do drzwi . otwieram ostrożnie i nieco z obawą .
            ażż tuuuuuu nagle
            wdzuiera się tennnn brutallllll . tylko czekał , aż uchylę szerzej
            te drzwi i wtargnąłłł , ten brutus , ten brutalus ...

            jakoś tak , snuła te opowieści ?
            • landrynka8 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 16:06
              jakos tak
              • jonaszkowalski Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 16:09
                i co , stałaś jak zaklęta i milczałaś , czy może raczej
                dopingowałaś ją żeby szybciej doszła
                do środka tej zacnej i mrocznej , duszącej i parnej historii
                a może to śmieszne i straszne było ?
                • jonaszkowalski Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 16:19
                  normalnie , zero konkretów
                  ja to bym chciał mieć w robocie takiego erotomana gawędziarza
                  jaja niezłe z taka osobą , jajcarstwo na całego
                  a , nie taki lamant z powodu jakiejś śmiesznej , a może nawet zaskakującej
                  historyjki z pod znaku erosa .


                  erotyki z pracy
                  przyłaże skacowany do tej roboty . barak jakby trochę bardziej krzyway .
                  na szczęście jest wladek , który mówi tak .
                  wyobraźcie sobie , co mi się znowu przytrafiło . tu pauza , krótkie
                  westchnienie i władek zaczyna
                  - echhh , tekobiety . słuchajcie ...
                  • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 18:59
                    Joooonaaaasz .....
                    Ło matko, Ty i te Twoje rady .......
                    Ty, może weź i tę moją z pracy koleżankę u siebie zatrudnij, co, to rozrywkę
                    będziesz miał, erotomanka gawędziarka Ci pewnie podpasuje, nie?
                    • ala-a Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 19:06
                      a z drugiej strony..
                      to moze sie czegos douczysz...?
                      • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 19:21
                        Mam się uczyć opowiadania wszystkim, którzy nie chcą słuchać , a najlepiej to
                        przełożonym, o tym, jak to fajnie sypiać z wieloma facetami naraz...?
                        Eeeee tam.
                        ;)
    • greengrey Re: Dziwna koleżanka 18.12.05, 19:54
      "Wiesz, to dużo za dużo -co potrzebuję i chcę o Tobie wiedzieć..."
    • croyance Re: Dziwna koleżanka 19.12.05, 21:19
      Spoko, ja kiedys wsiadlam do pociagu, a elegancka pani z przedzialu z miejsca
      poinformowala mnie, ze maz jej nie zaspokaja i musi sie onanizowac :-O
      • szara.debilencja Re: Dziwna koleżanka 19.12.05, 21:24
        "Od Zgorzelca do Szczecina zapie.. osobowy, a w pociągu same ku.. rozebrane
        od połowy. Jedna plamy ma na pysku po przebytym syfilisku, druga gwałci
        czarodzieja, by jej uwiódł dobrodzieja. A na końcu korytarza jebie pedal
        marynarza ..."
        • amaterasu1 Re: Dziwna koleżanka 19.12.05, 21:27
          to chyba apteka była....? jakoś...?
    • mmax20 powiedz jej 20.12.05, 10:43
      że ma talent i powinna pisać księżkę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka