03.11.05, 09:27
Mam problemsmile Juz ledwo znosze objawy napiecia przedmiesiaczkowego (moje sa
bardzij fizyczne niz psychiczne- bol piersi, bole brzucha, ociezalosc) to trwa
niemal tydzien, potem drugi tydzien to miesiaczka, w wyniku tego mam dwa tyg w
miesiacu wyjete z zyciorysu. Jak Wy sobie z tym radzicie? Wiem, ze sa kuracje
hormonalne, ale ja nie chcialabym sie w to "pakowac". Moze sa jakies domowe,
ziolowe albo homeopatyczne znane Wam sposoby, zeby nieco zlagodzic te objawy.
Z gory dziekuje za pomoc. Pozdrawiam !
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: PMS 03.11.05, 09:44
      ja sobię nie radzę, jakoś z tym żyję smile
      ale z chęcią poczytam pomysły innych.
      tygodnia miesiączki nie uważam za wyjętego z życiorysu, bo moje reakcje
      fizyczne i psychiczne tak się zmieniają, że dla mnie krwawienie to uwolnienie,
      wybawienie smile
      • Gość: Meganka Re: PMS IP: *.crowley.pl 03.11.05, 09:51
        Polecam:
        - Wiesiołek Oeparol, cały miesiąc 2x1 kapsułka
        - Magnez w witaminą B6 (ja łykam Filomag)- też 2x1
        Naprawdę pomaga, ja też cierpiałam strasznie...
    • rotkaeppchen1 Re: PMS 03.11.05, 10:57
      u mnie pomogla dieta. Stosuje od 7 tygodni metode odzywiania Montignac, ktora
      pozwala ustabilizowac prace trzustki i wydzielania insuliny, majacej ogromny
      wplyw na wiele funkcji organizmu. Poza tym pije co najmniej 2 litry plynow
      dziennie, im wiecej sie pije, tym mniej wody w organizmie sie zatrzymuje.
      Wczesniej tydzien przed miesiaczka musialam nosci bielizne w rozmiarze E-F
      (normalnie D, gora "male" E). Tym raziem, nie zaobserwowalam zatrzymania
      wody!!! I czuje sie swietnie. Dodam, ze nie powinno to miec u mnie zwiazku z
      hormonami, te sa w normie.
      • Gość: Kasia Re: PMS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 12:57
        Odkąd zażywam Castagnus / ziołowy , bezpieczny preparat, do kupienia w aptece,
        bez recepty ok.11 zł/ moje hiper podłe dplegliwości PMS, całkowicie ustąpiły.
        Efekty kuracji nie są jednak natychmiastowe, u mnie była poprawa po ok 2 m-cach
        zażywania. I nie sugeruj się tym, co piszą w ulotce, że brać przez 3 m-ce, ja
        jak tylko przerwałam po tym czasie, ohydne, podłe PMS znowu powróciło, zażywam
        teraz bez przerwy od ok 3 lat i czuję się świetnie. Nawet miesiączka trwa u
        mnie krócej /poprzednio 7 dni, obecnie max 5 /. Polecam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka