Dodaj do ulubionych

pomóżcie

03.01.06, 08:38
Byłam dawno bo 3 lata temu z pewnym chłopakiem, który miał duzo wad, i mnie
to denrwowało, ale wyobrazałam sobie, że bedziemy razem i wogole jak to mloda
dziewczyna bo mialam wowczas 17 lat, on zerwal ze mna przez kolege, ja nie
walczylam, tylko chcialam zapomniec, skrzywdziło mnie to bardzo-plakalamale
znalazlam kogos, kto jest dobry dla mnie i jednoczesnie ja chce byc dobra dla
niego, jestesmy juz razem 3 lata. Przez ten czas myslalam tylko o tym, aby
byc szczesliwa, aby dawac z siebie wszystko, lecz jakas czastke zostawilam
przy tamtym zwiazku. Ale po roku on zadzwonił i odezwał sie ból. Ja byłam
zła. NIgdy mi nie powiedział, dlaczego. JA sądziłam, że się bał okazać
miłość. Zawsze byli ważniejsi koledzy. Spotkałam się z nim, ale wzięłam
koleżankę. Ale po tym spotkaniu nic nie czułam. znowu 8 m-cy temu, odezwał
się, a jak on sie odzywa to sobie przypominam co było, i załuję, że tak sie
to skończyło. Spotkałam się z nim, i on w końcu powiedział prawdę, że
jakbyliśmy te 4 m-ce to czuł się osaczony. a ja go pocałowałam. Powiedziałam,
że kocham Mateusza, ale zę do niego coś czułam innego kiedyś, być może
dlatego, że był pierwsza taką poważna miłością i powiedziałam, ze może bym
zrezygnowała z Mateusza dla niego. nie wiem dlaczego tak powiedziałam, żałuję
to do tej pory. Boli mnie, że skrzywdziłam mateusza, oczywiście po 6 m-cach
dopiero przyznałam sie do tego mateuszowi. Proszę wytłumaczcie mi czemu sie
spotkałam z tamtym. Okropnie ryczałam, że zrobiłam to Mateuszowi, nie umiem
sobie tego wybaczyć, kłuję mnie serce jak o tym pomyślę. A gdy powiedziałam o
tym Mateuszowi co zrobiłam, płakałam i modliłam się żeby go nie utracić, bo
naprawdę szanuję go, Kocham... Chcę z nim być. Walczę teraz o ten związek.
Chcę abyśmy byli razem szczęśliwi. Nie chce z tamtym chłopakiem być. to były
tylko 4 m-ce. ale zadaję sobie pytanie dlaczego to zrobiłam, skoro zalezy mi
na Mateuszu, jak mogłam cos takiego powiedzieć.? To mnie boli. Ale gdy
analizuje swoje uczucia już sama nie wiem, czy kocham tamtego, czy jest to
inna miłość. Nie wiem po prostu nie wiem. Wiem tylko jedno, że chcę być z
Mateuszem, Chcę mu dać szczeście, i nigdy nie chcę go zranić... powiedzcie mi
co myslicie o tej historii. Czy można kochać dwie osoby? Czy mogę kochać tak
mocno Mateusza, a jednocześnie czuć coś do tamtego. Czy tylko mi się wydaję.
MOże to jest tylko żal, że z tamtym nie wyszło mi. Dajcie mi radę. Ja chce
teraz zapomnieć o tamtym. Chcę być szczera wobec Mateusza. Chcę z nim być.
Chcę być pewne że tylko jego kocham.
Obserwuj wątek
    • agata2006 Re: pomóżcie 03.01.06, 08:39
      Powiedziałam o tym Mateuszowi, dlatego, że ząłuję tego, nie wiem jak mogłam to
      zrobić, chcę mu wynagrodzić tą krzywdę, Nie mogłabym życ z nim, nie mówiać mu
      tego, bo to sie jego tyczy. Nie chcę z tamtym być, Zbyt bardzo zależy mi na
      mateuszu.....
    • agata2006 Re: pomóżcie 03.01.06, 08:44
      Chcę go tylko kochać. Chcę zapomnieć o tym to było. ALe jak zadaję sobie
      pytanie: czy tamtego kocham dalej, czy kochałam nie umiem sobie odpowiedzieć.
      Wiem tylko, że nie chcę zniszczyć tego obecnego związku, nie chce stracić tego
      co mam. Czy to wystarczy?
    • agata2006 Re: pomóżcie 03.01.06, 08:57
      Nie chcę do tamtego wracać, nie chcę, aby tamten się odzywał i przypominał o
      tamtym. Chcę być szczęśliwa z Mateuszem, chcę mu się oddać bezgranicznie. Chcę
      tylko jego kochać. I nie chcę myśleć o tym co było. NIe chcę z tamtym być, nie
      chcę czuć nic do niego. chcę zabić to co było kiedyś.
    • laryssa00 Re: pomóżcie 03.01.06, 09:06
      Wiesz, wydaje mi się, że po prostu spotkanie pierwszej poważnej miłości,
      spowodowało takie działanie. Nie sądzę, abyś kochała obydwu - tylko tamten
      został takim niespełnionym marzeniem, do którego przez chwilę chciałaś wrócić.

      Może daj sobie kilka dni na przemyslenie, ale takie dogłębne i szczere - czy to
      Mateusz jest tym JEDYNYM. Jesli tak, to nie katuj się już więcej wpomnieniami
      popełnionego błedu - jesteśmy tylko ludżmi i każdemy może zdażyć się pobłądzić.
      Za to staraj się, aby nigdy sytuacja się nie powtórzyła.
      Jesli na prawdę kochasz, to wyrzuty sumienia spowodują, że więcej Ci nawet taka
      myśl do głowy nie przyjdzie, by spotkać się z tamtym.
      • agata2006 Re: pomóżcie 03.01.06, 09:10
        czy mogłabyś mi podać twój nr gg jesli masz, zeby pogadać. czuję ze ty mnie
        rozumiesz i pomozęsz chce ci sie zwierzyć, oczywiście jesli masz czas. MÓJ MAIL
        TO BOZENA_N202@WP.PL napisz mi w nim nr gg
        • laryssa00 Re: pomóżcie 03.01.06, 09:15
          masz @
    • agata2006 Re: pomóżcie 03.01.06, 11:50
      czy ktos jeszcze cos moze doradzic?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka