Dodaj do ulubionych

Tykanie zegara

31.10.02, 00:56
Wydaje sie byc takie bagatelne, a jednak okazuje sie, ze dla wielu jest ono
nieprzyjemne. Bo slyszac je stale spogladamy na zegar i liczymy ile to czasu
zostalo nam np do pojscia do pracy, czy jakichs innych obowiazkow. I to
tykanie jak gdyby pogania nas, a jednoczesnie zdajemy sobie sprawe, ze czas
nieustannie uplywa, i kazda chwila staje sie za moment juz przeszloscia!

Ja z kolei bardzo lubie w ciszy wsluchiwac sie w odliczane przez zegar
sekundy, i czuje jak bardzo na mnie to kojaco dziala.

A jakie Wy macie, odczucia, czy wrazenia co do tego tykania, o ile wogole
takowe macie? :))))


Rene
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: Tykanie zegara 31.10.02, 01:55
      tik - tak
      tik - tak
      czas ucieka, uciekaja pomysly,
      rzeczy ,ktore jeszcze niedawno zaprzataly na umysl nagle przestaja byc wazne


      tik- tak
      tik - tak
      w nocy ,spokojne cykanie zegara upewnia nas, ze zawsze cos sie dzieje, nawet
      bez naszego udzialu


      tik - tak
      tik - tak

      stuk- stuk, stuk - stuk ; inny zegar odlicza nasze dni



      ale mi sie zebralo
    • sellma Tykanie zegara 31.10.02, 05:57
      Przez to cholerne tykanie za kilka minut bede miala 24 zamiast 23 lat! Nie
      znosze
      tego starzeenia sie o rok w ciagu jednej nocy.:(
      Kurde!!!
      (He, he, przynajmniej zadrecze najblizsze otoczenie zachciankami, humorami i
      rozekscentrycznieniem i niech tylko sprobuja sie krzywic!:)).

      Ale kiedy bylam mala i nie mialam poczucia mijajacego czasu bylo super.
      Potrafilam sie dlugo gapic na wskazowke zegara - ta od minut - zeby dostrzec
      jej ruch. Albo nakrecalam stary zegar w pokoju Babci. Mielismy fajne, stare
      zegary z dziurami po kornikach, czy jakis tam innych wolkach. A kiedy stanely,
      babcia mowila, ze ktos umarl (no tak, dla kogos zegar przestal tykac). Trzeba
      bylo je ciagle nakrecac, bo stawaly dosyc czesto. Dlatego wydawalo mi sie
      troche podejrzane, ze Babcia wziaz je nakrecala bez poczucia jakiejkolwiek winy
      w zwiazku z czestymi zgonami.:)

      uzdrawiam,

      wielka uzdrowicielka sellma:)
      (rany, tylko jedna minuta!!!!!!!)

      • re_ne Re: Tykanie zegara 31.10.02, 16:26
        Minela minuta, i!? - Polal sie szampan???????? :))))))) Czy za praszasz mnie
        • re_ne Do Sellmy 31.10.02, 16:34
          Minela minuta, i!? - Polal sie szampan????? :))))) Czy zapraszasz mnie Sellmo
          na torta??? :)))))))) I czy dasz rade na raz zdmuchnac az 24
          swieczki????? :))))) Jeszcze rok temu, przyszlo Ci to na pewno latwiej!
          I nie przejmuj sie ze zawsze w ciagu tej jednej nocy starzejesz sie o caly rok,
          bo taka noc zdarza sie tylko raz w roku!!! A poza tym 24 lata, to piekny
          wiek!!! :))))))

          Wszystkiego najlepszego Sellmo!!! :))))))


          Sorry, za pierwszym razem cos przeskoczylo!
          • sellma Re: Do Sellmy 31.10.02, 18:56
            Dzieki za zyczenia. Szampana nie bedzie - nie lubie alkoholu. Tortu tez, chyba,
            ze mi go ktos upiecze. Na swieczki nawet nie chce patrzec.
            Przynajmniej jedne zajecia w szkole mi odpaly.:)

            pzdr,
            podstarzala sellma
      • silvertown Re: Tykanie zegara 19.10.25, 02:37
        czy masz dzis 47 lat?
    • kwieto Re: Tykanie zegara 31.10.02, 07:15
      Mi sie od razu kojarzy z zegarem ciemniowym... :((
      • re_ne do Kwieta 31.10.02, 16:36
        Kwieto, ...a nie czasem z szachowym???
    • Gość: inka_sama Re: Tykanie zegara IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 31.10.02, 10:30
      re_ne napisał:
      > Ja z kolei bardzo lubie w ciszy wsluchiwac sie w odliczane przez zegar
      > sekundy, i czuje jak bardzo na mnie to kojaco dziala.
      > A jakie Wy macie, odczucia, czy wrazenia co do tego tykania, o ile wogole
      > takowe macie? :))))

      Juz myślałam że znowu o dzieciach będzie! hihihi
      Zegar biologiczny niech sobie tyka spokojnie i bezgłośnie - a ja bardzo lubie
      tykanie zwykłych zegarów. Dlatego lubie zegarki ze wskazówkami - nawet te na
      baterie tykaja - gdy wskazówka przeskakuje słychać ciche tyk, tyk!...

      Kiedys nie umiałam zasypiać bez tykania starego budzika - pewnej nocy już
      przysypiałam gdy nagle - otrzeźwiałam! Coś się zmieniło, jakis dźwięk mnie
      rozbudził - to była... cisza. Mój zegar stanął. Wystarczyło nakręcić go by
      spokojny sen przyszedł.
      Nie mam już tego budzika...
      i_s
      • antoska Re: Tykanie zegara 31.10.02, 14:12
        Jednym z moich milszych wspomnień z dzieciństwa jest właśnie odgłos tykania zegara z kukułką w domu
        moich rodziców. Dawało mi to jakieś poczucie bezpieczeństwa, świadomość, że wszystko jest tak, jak być
        powinno. Jeden z moich znajomych znowu bał się tykania, twierdził, że zegar mu mówi: co-raz-bli- żej, co-raz-
        bli- żej... do śmierci.
    • lustrzanka Re: Tykanie zegara 31.10.02, 15:10
      Ja żyję dniem następnym, dlatego tykanie zegara mnie nie dotyczy... .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka