luty10
07.01.06, 16:23
rybolog napisał:
> Ja wiem jak sie czujesz, bo to samo mnie spotkalo. Cos potwornego. Najgorsza
> jest w tym wszystkim niemoc i zlosc ze ktos szarga moim dobrym nickiem.
Zlosc p
> o
> jakims czasie mija ale niemoc pozostaje. Tez chcialem w zwiazku z powyzszym
> napisac do Betty ale ze ja kocham, to postanowilem nie robic jej przykrosci
> tylko trwac w dalszym Twoim i moim cierpieniu...Trzym sie Luty, jestem z
Toba:)
to nie tak Rybie, nie czuje zlosci ani niemocy..
mojego sobowtora otaczam czuloscia...czasem jak powie cos fajnego, to nawet
dumny jestem z niego...:)
jednej rzeczy chcialbym uniknac, ale chyba sie nie da...
ja tu na forum propaguje pewne wartosci, ktorym zawsze bede wierny,
i serce mnie boli, kiedy na priva dostaje pytania typu; luty co ci sie
porobilo...?
a gdy wyjasniam ludzie oddychaja z ulga; jezu jak dobrze, ze to nie ty...
albo - odetchnalem z ulga...itp
i nie chodzi tu o moja osobe... chodzi o to, ze ludzie chca byc wierni swoim
zasadom, chca byc wierni sobie... i dobrze im robi, gdy widza, ze inni tez sa
wierni...np. taki luty 10...
a ja bede wierny swoim slowom, zeby nie wiem jak mnie tu oszczali:)...i Wy
badzcie wierni sobie i swoim idealom...
najsmiesniejsze jest to, ze nawet ja mie odroznilem falszywego nicka od
mojego i bylem pewien, ze ktos dobral sie do mojego loginu...:)
dzieki za dobre slowo...:)
ps. nie bede latal po forum za moim sobowtorem i prostowal jego zmyslenia...
sorry, ze robie z tego watek, ale uwazam, ze to wazne...