Dodaj do ulubionych

problem z nauka

17.01.06, 10:48
moj problem polega na tym, ze nie mam motywacji do nauki. rodzice dali mi wszystko co chcialem. warunki do nauki tez mam (swoj pokoj, cisza i spokoj). Jednak jak widze ksiazki i notatki to robi mi sie niedobrze. Studiuje zaocznie... z lenistwa poszedlem na studia zaoczne i nawet na nich sie nie ucze. totalny brak motywacji. nie docieraja do mnie slowa, ze kiedys bede tego zalowal, ze nie znajde pracy i inne podobne... nie uwazam sie za rozpieszczonego gowniarza, raczej za porzadnego faceta. nie jestem totalnym leniem. w domu duzo pomagam. mam swoje obowiazki. jak walczyc z ta obojetnoscia do nauki, co robic? poradzcie cos ;-) dzieki!
Obserwuj wątek
    • varia1 Re: problem z nauka 17.01.06, 11:15
      Witaj,
      Nie chciałabym jakoś spłycać problemu, ale często cos takiego obserwuję ostatnio.
      Może właśnie dlatego nie masz motywacji, bo masz wszystko , co ci jest do zycia potrzebne - rodziców, którzy zapewniaja ci jakies warunki na poziomie). pomyśl, że za jakiś czas chciałbyś być zupełnie samodzielnym życiowo i finasnowo człowiekiem, mieć jakieś własne źródło utrzymania, a studia... nie są celem samym w sobie, ale środkiem do tego, żeby zwiększyć swoje szanse na rynku pracy.

      Nie popieram studiowania, jeśli ktoś wybitnie nie ma serca do nauki, bo to jest tylko podkręcanie wymagań pracodawców - już niedługo sprzątaczka będzie musiała mieć wyższe studia, a wystarczyłoby żeby dobrze sprzątała, po prostu. Ale u nas to jest trochę dziki kraj jeszcze...

      Nie wiem, ile masz lat, jaki wybrałeś kierunek itp. Ale może raz jeszcze przemyśl, czy interesuje cię to co robisz, bo jeśli nie, to tej motywacji nie nabierzesz od samego faktu, ze po takim a takim kierunku bedzie ci łatwiej znaleźć pracę. Mówię ci to z własnego doświadczenia, mam 30 lat i poszłam do pracy od razu po maturze - niestety nie było mnie stać na dzienne studia, bo musiałam zarabiać na swoje utrzymanie.

      Ale dzięki temu, kiedy już wybrałam kierunek, wiedziałam, że to właśnie mnie interesuje i studiowanie nie wymagało szczególnej motywacji - było uzupełnieniem tego, co robiłam codziennie w pracy.

      Życzę powodzenia , przede wszystkim w okresleniu swojego celu w życiu, bo na mój gust, to właśnie z tym masz trochę problemów.

      Pozdrawiam
      Varia - tka

      • tentypz Re: problem z nauka 17.01.06, 17:49
        mam 20 lat i moj kierunek to informatyka. uwielbiam komputery i wszystko co z nimi zwiazane... sieci itd... ale jak mam sie uczyc fizyki to mi nie dobrze ;-/
        • varia1 Re: problem z nauka 17.01.06, 20:10
          No wiesz, ja też nie lubię fizyki:) ale ja jestem raczej humanistką, więc nic się nie stanie, jak nie będę umieć.

          Chociaż wiesz, teraz czasem by mi się przydała wiedza na jakiś temat, którego w szkole nie trawiłam, no i trochę żałuję, że jednak sobie odpuszczałam

          Nie wiem na ile dogłębna wiadomość fizyki jest ci potrzebna jako informatykowi, ale czy nie mógłbyś przemyśleć takiej opcji, że uczysz się pewnych rzeczy niezbędnych do dalszego studiowania, po prostu jak z lekarstwem - gorzkie jest, ale się zmuszamy

          No niestety, w dorosłym życiu tak często bywa, że nie ma się ochoty na zrobienie czegoś, a trzeba. Pomyśl, czy chciałbyś się leczyć u lekarza, któremu było niedobrze na anatomii?

          Skoro wybrałes kierunek studiów zgodnie ze swoimi zainteresowaniami, nikt cię nie zmuszał,wydaje mi się, że pora wydorośleć i uznać, że nie zawsze robi się tylko rzeczy przyjemne;)

          Jestem przekonana, że stać cię na to, żeby dać sobie samemu jakiegoś energetycznego kopniaka, rozsądnie rozważyć powiedzmy jakieś minimum znajomości fizyki i pomyśleć, że to taka... gra wstępna do zostania informatykiem.

          Jesteś silny,obierz kurs i cała naprzód!
          trzymaj się ciepło, na pewno ci się uda ruszyć z kopyta
          :)

          Pozdrawiam
          Varia - tka
    • ya_bolek Re: problem z nauka 18.01.06, 06:30
      Bo nigdy nie doswiadczyles radosci i dumy z osiagniecia yakiegos celu ciezka
      praca. Nie doswiadczyles tego za mlodu wiec nie wiesz yak to yest. Ale yak raz
      zasmakujesz to ci sie spodoba.

      tentypz napisał:

      > moj problem polega na tym, ze nie mam motywacji do nauki. rodzice dali mi wszys
      > tko co chcialem. warunki do nauki tez mam (swoj pokoj, cisza i spokoj). Jednak
      > jak widze ksiazki i notatki to robi mi sie niedobrze. Studiuje zaocznie... z le
      > nistwa poszedlem na studia zaoczne i nawet na nich sie nie ucze. totalny brak m
      > otywacji. nie docieraja do mnie slowa, ze kiedys bede tego zalowal, ze nie zna
      > jde pracy i inne podobne... nie uwazam sie za rozpieszczonego gowniarza, raczej
      > za porzadnego faceta. nie jestem totalnym leniem. w domu duzo pomagam. mam swo
      > je obowiazki. jak walczyc z ta obojetnoscia do nauki, co robic? poradzcie cos ;
      > -) dzieki!
      • loreley1 Re: problem z nauka 18.01.06, 08:43
        Przenies sie na studia dzienne a poczujesz bat na plecach :) A tak na
        marginesie to zazdroszcze Ci takiego stanu obojetnosci ;). Jednak jestem dumna
        z tego, ze do wszystkiego dochodze sama, nikt mi niczego nie podaje na tacy.
        Coz, to wlasnie przez lata wyrabiana w sobie ambicja nie pozwala mi sie
        zadowalac latwymi kaskami ;).
        Czasami pomaga sprzatnac biurko tak aby pozostala na nim ksiazka do fizyki oraz
        kartka i olowek na notatki. Nie daj sie tym myslom, ktore odwracaja twoja uwage
        od celu. Krok po kroku zasmakujesz w tym rowniez Ty... Powodzenia
        • malvvina Re: problem z nauka 18.01.06, 09:35
          nie ma obowiazku studiowania dla wszystkich. Ktos te domy murowac musi i ulice
          zamiatac tez.
          Moze studia nie dla ciebie. Idz do pracy.
          Ale potem nie placz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka