trudny temat moralności

06.02.06, 11:01
czy to paranoja?
czy ze mną coś nie tak?
czy może z moją rodziną?
Moj szwagier (brat męża) i jego żona starają się od kilku lat o potomstwo,
jednak bezskutecznie.
Niedawno mąż mi powiedział że ojciec zapytał go czy niemógłby "pomóc" bratu i
oddać mu nasienie.
Co wy o tym myślicie, bo ja mam tak dziwne uczucia że nawet nie umiem ich
wyrazić słowami, jedyne co mi się ciśnie to łzy...
poradźcie mi bo ja wpadam w dół psychiczny, sama nie wiem czemu, przecież nic
się nie stało to tylko słowa.... ale bardzo mnie dotknęły
    • ala-a Re: trudny temat moralności 06.02.06, 11:11
      to chyba paranoja..
      ale nie u Ciebie..
      pozdrawiam.
    • varia1 Re: trudny temat moralności 06.02.06, 11:14
      witaj,
      nie wiem czy to co piszesz ma wiele wspólnego z moralnością, ale niech tam.
      nie piszesz nic co na ten temat mysli twoj mąż, nie piszesz, czy macie dzieci.
      poza tym, to pytanie nie wyszło chyba od samych zainteresowanych, wiec a bym je potraktowała dośc niepoważnie.
      nie płacz, kobieto. Rozumiem, że masz dziwne uczucia, wiem tez jak to jest, kiedy się starasz od kilku lat o dziecko - ja to przeszłam (6 lat starań) , wiem, jaka jest presja rodziny i otoczenia na młode małżeństwa, żeby wreszcie "zrobili sobie dziecko"
      myślę, że mogłabyś mieć te dziwne uczucia, gdyby to brat zapytał twojego męża, a on sie od razu zgodził... a poza tym, doceń, że ci powiedział o tym pytaniu ojca - ma do ciebie zaufanie.
      pozdrawiam
    • 1zeus1 Re: trudny temat moralności 06.02.06, 11:18
      A nie prosciej bedzie wypozyczyc meza szwagiece?:)
      • drobny911 Re: trudny temat moralności 06.02.06, 16:10
        a ja oddam nasienie z zamian za stosunkek z atrakcyjną kobietą, może być
        mężatka. Jestem zdrowy mam 30 lat, bez nałogów.:)
        • 1zeus1 Re: trudny temat moralności 06.02.06, 22:21
          To brzmi jak ogloszenie matrymonialne dla szwagrow autorki:)
    • drak02 Re: trudny temat moralności 06.02.06, 17:14
      iwka78 napisała:

      > czy to paranoja?
      > czy ze mną coś nie tak?
      > czy może z moją rodziną?
      > Moj szwagier (brat męża) i jego żona starają się od kilku lat o potomstwo,
      > jednak bezskutecznie.
      > Niedawno mąż mi powiedział że ojciec zapytał go czy niemógłby "pomóc" bratu i
      > oddać mu nasienie.
      > Co wy o tym myślicie, bo ja mam tak dziwne uczucia że nawet nie umiem ich
      > wyrazić słowami, jedyne co mi się ciśnie to łzy...
      > poradźcie mi bo ja wpadam w dół psychiczny, sama nie wiem czemu, przecież nic
      > się nie stało to tylko słowa.... ale bardzo mnie dotknęły

      To nie jest kwestia moralności tylko wyczucia i delikatnosci.
      Niektórzy ludzi traktują nasienie dosyć przedmiotowo. Ja osobiście nie
      wyobrażam sobie abym mógł odstapic komukolwiek moje.
      Twój mąż odstępując swoje nasienie byłby biologicznym ojcem dziecka- dla mnie
      byłaby to duży problem psychiczny. Ktoś wychowywałby moje dziecko. Wogóle nie
      potrafię sobie tego wyobrazić , moze dla innch mężczyzn to nie jest aż taki
      problem.
    • hellaa Re: trudny temat moralności 06.02.06, 17:26
      Niech mu ojciec odda własne nasienie, jak taki uprzejmy!
    • solaris_38 Re: trudny temat moralności 06.02.06, 22:34
      oddajemy swoje nerki serca także nasienie aby jakos wspomóc zycie

      skoro problem lezy po stronie szwagra w desperacji pragną mieć dziecko które
      choc ze strony matki będzie powiazane z nimi krwią
      sperma twojego męża jest w 50 % spokrewniona z jego bratem
      mógłby sie iwec zarówno on jak i dzidek czuć choć trochę spokrewniony

      nie win ich za te marzenia

      ale i oni powinni usznowac wasze uczucia
      to nie ejst bowiem takei proste skoro twój mąż stanie się biologicznym ojcem
      dla ich dziecka
      rozumiem wasze wzburzenie niepokój

      ale to nie paranoja tylko bogactwo życiowych wyborów na kóre nie ma rcepty -
      jest tylko nasze serce
    • ball_bina Re: I SŁUSZNIE! DO JASNEJ CHOLERY! 06.02.06, 22:41
      Jak można się pytać o coś takiego !!! Ten ojciec a przypuszczam twoj teść to
      kawał xuja! A co twój mąż to jaki wół do zapładniania krów! Nie wychodzi im z
      dzieckiem to ich problem, a nie innych...paskudna taka rodzina jak zanm siebie
      trzepnełabym kogoś już dawno po pysku ale tak bardzo porządnie!!!!
      Trzepnij tego starego ramola między jaja! To może się obudzi jako nowy człowiek!
      • 1zeus1 Re: I SŁUSZNIE! DO JASNEJ CHOLERY! 06.02.06, 22:44
        A ty sie dziwisz, ze cie nie chca i oburzsz jak ci wysle 500 maili na minute z
        ta informacja:)
    • renebenay Re: trudny temat moralności 07.02.06, 19:25
      Istnieja wieksze tajemnice w rodzinach a o "pomocach" miedzy bracmi to nic
      nowego bo jest o wiele wiecej anizeli sie mysli.
Pełna wersja