Dodaj do ulubionych

Wizerunek kobiet w MEN'S HEALTH

31.05.05, 16:58
Przeglądam te gazetki pod kątem wizerunku kobiet...no
cóż....seks,seks,seks...Mężczyźni patrzą na nas głównie przez pryzmat
seksu...interesuje ich tylko nasza seksualność..
Może się mylę???.......Może ktoś doszedł jednak do innych wniosków???
Obserwuj wątek
    • Gość: eurofabrika.com Re: Wizerunek kobiet w MEN'S HEALTH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 19:34
      E tam , Ty tylko o jednym, a gdzie , wdziek, urok, figura, i inteligencja ??
    • Gość: Kir Re: Wizerunek kobiet w MEN'S HEALTH IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 31.05.05, 22:06
      katenak napisała:

      > Przeglądam te gazetki pod kątem wizerunku kobiet...no
      > cóż....seks,seks,seks...Mężczyźni patrzą na nas głównie przez pryzmat
      > seksu...interesuje ich tylko nasza seksualność..
      > Może się mylę???.......Może ktoś doszedł jednak do innych wniosków???
      Nie wiem co to za gazetka ale się domyślam jeżeli doszłaś do takich wniosków:DDD
      Jeżeli przeczytasz dokładniej to forum to może sama dojdziesz do innych wniosków
      widząc jakie to "gazetki" czytają mężczyźni i o jakie tak zażarcie się "żrą".
      Można też tutaj znaleźć przez jaki pryzmat patrzą na kobiety (chociażby
      M.Olejnik),o innych nie wspomnę bo ich nie pomnę:(.
      Jak drzewiej kupowałem "Playboy'a" to mnie erotomanem zwano chociaż
      przedstawiciele płci obojga pożyczali go ode mnie i z lubością przeglądali.
      A ileż tego seksa w nim było?Ty kupujesz już jakoweś "specjałly" i na tej
      podstawie oceniasz przez jakowy to pryzmat ta płeć brzydka paaatrzy na tą
      piękną.A nawet jak i czasami zerknie to nie oznacza iż każdą od razu jeno
      wzrokiem rozbiera ujrzawszy na ulicy.Kiejby tak było to wyobrażasz sobie ilu
      z ponabijanymi guzami albo co gorsza rozbitymi łbami po ulicach by chodziło:DDD.
      Mówi się,że nie ma brzydkich kobiet.Każzzda posiada ten swoisty seksapil.
      Jak mogę nie odwrócić się na ulicy zaaa taakim z wypukłościami
      przedmiotem pożądania
      Inteligencjęee i resztęe przymiotów jeestem przecież w stanie dopiero poznać
      w trakcie bezpośredniej rozmowy.
      Niekttóre to niestety straszne sekutnice.
      Tylko się na mnie nie obrusz bo nic nie napisałem o feminiźmie,chociaz tak dla
      przekory mnie korciło:-DDDDDD
      Pozdrawiam:DD
      Kir
    • lala.laleczna Bo mężczyźni WIDZĄ kobiety przez pryzmat 01.06.05, 14:35
      seksu. Tak już jest i w ogóle nie rozumiem, nad czym tu deliberować.
      • al_an.ski Re: Bo mężczyźni WIDZĄ kobiety przez pryzmat 01.06.05, 15:35
        jakby Adam patrzył na Ewę pod katem jej niewątpliwych walorów intelektualnych
        nie byłoby nas. I tyle
        • Gość: ja Re: Bo mężczyźni WIDZĄ kobiety przez pryzmat IP: *.laczpol.net.pl 01.06.05, 15:51
          ale nie uwazasz ze sex nie jest najwazniejszy??ze faceci traktuja kobiety
          jako :"dziurki do zalatwienia swoich potrzeb sexualnych"???bo wiesz nie znam
          faceta ktory nie chcialby sie ze mna przespac a wolalabym zeby chcial ze mna
          rozmawiac(nie o sexie) oj faceci zmiencie sie bo w koncu stracimy do was serce
          • Gość: lala.laleczna Re: Bo mężczyźni WIDZĄ kobiety przez pryzmat IP: *.mi.gov.pl 01.06.05, 16:07
            O czym z tobą rozmawiać, skoro nawet parę zdań nie potrafisz popranie napisać?
          • Gość: limba Re: Bo mężczyźni WIDZĄ kobiety przez pryzmat IP: 213.25.208.* 01.06.05, 22:44
            seksu? Tak, i to normalne, a naszą sprawą kobiet, by mogli jeszcze w innym
            kontekście na nas patrzeć. Mam 55 lat i coraz bardziej interesujące kontakty z
            ężczyznami. Czy to pojmujecie? ężczyzna by dojrzał musi mieć mądrą matkę, a to
            kobieta jakby nie patrzeć.
        • Gość: ja Re: Bo mężczyźni WIDZĄ kobiety przez pryzmat IP: *.laczpol.net.pl 01.06.05, 15:52
          p.s a gdzie ten wdziek i urok kiedy na zdjeciu widnieje piiii z golymi cyckami
          i dziura na wierzchu???
          • Gość: aaa Re: Bo mężczyźni WIDZĄ kobiety przez pryzmat IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.06.05, 17:20
            Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.

            Julian Tuwim (1894 - 1953)

            Nie ma lustra, które by lepiej odbijało człowieka niż jego słowa.

            Juan Luis Vives (1492 - 1540)
    • plathess A co poza macie do zaoferowania? 01.06.05, 16:33
      A jest coś w was jeszcze ciekawego?
      Przecież gdyby nie biologia, ten dyndus między nogami u faceta, w ogóle nie
      zwracalibyśmy na was uwagi. On, dyndus, nas przyciąga do was.
      A potem żałujemy, że myślał za nas.
      No bo co poza tym możecie zaoferować?
      Pracujecie mniej i gorzej albo, o zgrozo!, wcale nie pracujecie.
      Pogadac z wami się nie da.
      Po wszystkim pozostaje tylko zwlec się z was, zmyć brud, i pójść spać.
      • informatyczka Re: A co poza macie do zaoferowania? 01.06.05, 16:50
        no to głębokie współczucia ale chyba masz bardzo wąskie grono znajomych
        kolżanek. I się nie dziwię
        • ori77 A co poza ma 'plathess' do zaoferowania? 01.06.05, 17:03
          Najwyrazniej Tobie akurat kobiety nie maja nic do zaoferowania, bo ktora
          normalna mialaby takiemy facetowi jak Ty, ktory po akcie kopulacyjnym (bo o
          seksie w szerokim tego slowa znaczeniu to Ty musisz miec baaaardzo blade
          pojecie) szybko zwleka sie z lozka, aby 'zmyc brudy' i isc spac!!!

          Notaben podejrzewam, ze gdyby Ci przyszlo kopulowac z jakas znana super sex-
          bomba typu Jennifer Lopez, Angelina Jolie czy Catherine Zeta-Jones, ani bys sie
          tak z lozka szybko nie zwlekal ani tym bardziej szybko nie zasypial. Problem
          tylko w tym, ze takim jak one to TY bys do piet nie dorastal, szowinistyczny
          samczyku.
          • Gość: hehe Re: A co poza ma 'plathess' do zaoferowania? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.06.05, 18:34
            na moje oko to on nie jest męskim szowinistą, tylko ma malutki interes
            pozdrowienia
          • plathess Re: A co poza ma 'plathess' do zaoferowania? 03.06.05, 14:02
            ori77 napisała:


            >
            > Notaben podejrzewam, ze gdyby Ci przyszlo kopulowac z jakas znana super sex-
            > bomba typu Jennifer Lopez, Angelina Jolie czy Catherine Zeta-Jones, ani bys sie
            >
            > tak z lozka szybko nie zwlekal ani tym bardziej szybko nie zasypial. Problem
            > tylko w tym, ze takim jak one to TY bys do piet nie dorastal, szowinistyczny
            > samczyku.



            Lopez mnie nie kręci, bo zad ma większy niz autobus i ogólnie nie jest ładna
            (widziliście ją bez tych ton makijażu?)
            Jolie... o matko, przmilczę.
            Natomiast Zeta-Jones... Ukrywa ile ma lat, ciekawe, dlaczego?
            Ale cóż ona, kobieta, miala do zaoferowania facetowi, przyszłemu mężowi?
            Otóż taki głupek Douglas taki zawarł z nią kontrakt:
            za każdy rok małżeństwa Zeta-Jones otrzymuje przelew od wspomnianego małżonka w
            wysokości 3 mln dolarów. W przypadku jego zdrady, dodatkowe ekstra 5 mln.
            Te informacje podała Zeta sama chcąc udowodnić jak nie-jest pazerna. No bo
            przeciez mogłaby jeszcze więcej...
            Czyż ona nie jest kur....ą?
    • tees1 Re: Wizerunek kobiet w MEN'S HEALTH 01.06.05, 17:05
      katenak napisała:

      > Przeglądam te gazetki pod kątem wizerunku kobiet...no
      > cóż....seks,seks,seks...

      Chcialabys. Kobiety sluza takze do wielu innych celow, oprocz rozrywki.
      • Gość: ivid Re: Wizerunek kobiet w MEN'S HEALTH IP: *.gdynia.mm.pl 01.06.05, 17:27
        Co to w ogóle jest za wyrażenie "kobiety służą do czegoś"???
        • tees1 to nawiazanie 02.06.05, 10:12
          Gość portalu: ivid napisał(a):

          > Co to w ogóle jest za wyrażenie "kobiety służą do czegoś"???

          www.seksmisja.art.pl/skrypt.php?page=3

          LAMIA

          Do czego służyli mężczyźni?

          BABCIA

          Mę... mężczyźni? Do czego służyli? No używało się
          ich w większości wypadków do pracy. Ja zresztą nic
          nie pamiętam...
      • katrin2005 Re: Wizerunek kobiet w MEN'S HEALTH 02.06.05, 12:23
        Mysle, ze mezczyzni robia to zupelnie naturalnie - to jest ich biologia.
        Czasami nawet podoba mi sie to, ze moj "chlopak" mowi do mnie cos super
        sexownego i prawdopodobnie czerpal inspiracje z tej gazetki.
        Nie lubie tylko syndromu "juz Cie mialem", ale przeciez dla kobiet sex to
        zupelnie inny wymiar uczuc:-(
        Pozdrawiam.
    • Gość: Kir A to numer IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 01.06.05, 18:38
      gazetki oczywiscie,bo wszyscy zaczęliście dyskutować chyba przez jej pryzmat:DDDD
      A M.Wisłockiej "Sztuki kochania" to nie czytali czy zapomnieli?,że takie
      dyskursy prowadzą?Tak prawdę powwwiedziawszy to jak zzyć bez seksa? toż rodzzaj
      ludzki by wyginął:-DDD Nie przesadzajcie też,że wszyscy faceci,albo lepiej
      wszyscy tylko nim żyją bo kto wymyśliłby te cuda techniki i pracował w tych
      różnych pożzytecznych instytucjach.To co pisze Katenak o tym pryzmacie
      spojrzenia to wyobraźcie sobie kierowcę autobusu mijającego grupę nastolatek
      podczas zajęć z WF albo zajęcia na strzelnicy gdzie biorą udział też kobiety
      itd.itp.Co do inteligencyi to wybaczcie ale w obu skłóconych grupach zdarzają
      się różne jednostki.Nienormalne to jest chyba raczej to,że jak człek spojrzy na
      kobiete to ta wyobraża sobie już to najgorsze bo obejrzała właśnie taką gazetkę.
      W prawie zamiar nie jest karalny a cóż dopiero mówić o domniemaniu myśli.
      Bójcież się Boga.
      Co do seksu to chyba też lepiej porozmawiać gdy coś nie gra niż się męczyć.
      Zresztą co ja gadam skoro Wisłockiej nie czytałem.
      Pozdrawiam
      Kir
    • mroofka2 Re: Wizerunek kobiet w MEN'S HEALTH 01.06.05, 19:06
      Ameryki to ty nie odkryłaś!!!
      • marthar Re: tylko czyja to wina? 01.06.05, 22:33
        masz rację ze w męskich pisemkach jestesmy postrzegane głównie jako obiekt
        seksualny, ale jak same siebie przedsawiamy w czasopismach dla kobiet (bo
        tworzą je gł kobiety) zobacz okładkę SHAPE, albo sesję w ELLE czy TWÓJ STYL
        widzisz młode laski tryskające seksem na lewo i prawo, wysyłające ci
        jednoznaczny komunkiat- "uważaj na swój tyłek, bo niedługo przysłoni ci cały
        świat, jak będziesz tyle wpie..ć" a my się na to zgadzamy, dlaczego, bo
        kupujemy te szmaty i je czytamy, i podświadomie albo nie robimy powolii to co
        nam karzą, sprawa jest prosta, same siebie wprowadzamy w to błędne koło!
        • Gość: jacek Re: tylko czyja to wina? IP: *.icpnet.pl 02.06.05, 16:22
          Wizerunek w mediach to jedna sprawa, a druga to taka, że wiele kobiet utożsamia
          się z tym co kreują media i zachowuje się w stylu: jak się prześpię z tym
          facetem to nie będę zdzirą, tylko nowoczesną, postępową kobietą, mającą swoje
          potrzeby, które trzeba zaspokoić. A że należy je zaspokajać to wiem bardzo
          dobrze, bo przeczytałam, że nie rozładowane napięcie seksualne powoduje
          niepoprawne funkcjonowanie organizmu itd. itp. Łańcuszek bzdur. Szanowne Panie -
          te nie wyemancypowane - jestem facetem i taki wizerunek kobiet, o jakim
          rozmawiamy bardzo mi się nie podoba już szczególnie odrażające jest zachowywanie
          się pod ten wizerunek.
          Kobiety atrakcyjne fizycznie, ale jednocześnie inteligentne, zaradne z własnymi
          zasadami i wartościami to jest to co mężczyźni cenią najbardziej;) No może nie
          wszyscy.
          Pozdrawiam

          • Gość: ab Re: tylko czyja to wina? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.06.05, 18:38
            Ale wiesz, Drogi Jacku, że jesteś odosobniony wśród facetów w swoim myśleniu?
    • Gość: mac ap Eee, baby... IP: *.lom.vectranet.pl / *.lom.vectranet.pl 01.06.05, 21:47
      Chcecie nierealnych lub realnych, ale wzajemnie wykluczających się rzeczy- i
      nie widzicie w tym nic złego. Np. chcecie być pożądane- ale faceci muszą w Was
      widzieć umysł i duszę, a nie ciało...
      Jak idziecie latem ulicą z odsłoniętym brzuchem, checie aby podziwiano Wasz
      intelekt, tak?
      • marianna.rokita Re: Eee, baby... 01.06.05, 21:50
        No widzisz. Tak to jest byc kobieta. Jak przyjde w mini, to moge miec ochote
        zebys podziwial moj kunszt erystyczny,a nie nogi.Nie wiesz,ze miewamy
        zachcianki ? Ktore NATYCHMIAST trzeba spelnic?


    • Gość: kamcio no a o czym ma być? o ślubie, o cellulitisie??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.06.05, 22:23
      a może jeszcze o roli kobiet, o damskiej literaturze,
      o damskich zainteresowaniach, itd itp

      myślisz, że to najbardziej facetów interesuje??

      nawet jeśli interesuje, to takie czy inne męskie czasopismo
      nie jest miejscem do tego
    • Gość: magda Re: Wizerunek kobiet w MEN'S HEALTH IP: *.chello.pl 02.06.05, 13:34
      trudno dojść do innych wnisków :-) Niedługo dokonam głębszej analizy treści tej
      gazety, bo będę na ten temat pisać pracę :-)
      • Gość: Swan Ganz Re: Wizerunek kobiet w MEN'S HEALTH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 14:06
        chętnie Ci Magdo pomogę w zdobywniu praktycznych doświadczeń moim zdaniem
        niezbędnych do napisania pracy
    • Gość: anrid Re: Wizerunek kobiet w MEN'S HEALTH IP: *.devs.futuro.pl 02.06.05, 15:03
      Nie wszyscy mężczyźni i nie zawsze tak patrzą. A większość gazet dla facetów
      jest tak samo głupia i upraszczająca rzeczywistość jak gro tzw. prasy kobiecej.
    • gekon1979 droga katenak 02.06.05, 16:13
      nie nauczysz rekina jesc marchewek
      tacy jestesmy i koniec, b i o l o g i a
      ale zawsze milej sie zwiazac z kobieta, ktora jest interesujaca w innych kategoriach, no ale sex to numer 1
    • gold2005 Re: Wizerunek kobiet w MEN'S HEALTH 03.06.05, 14:25
      To jest pismo skierowane do tej samej grupy co Cosmo dla kobiet!
      • katenak Re: Wizerunek kobiet w MEN'S HEALTH 07.06.05, 21:41
        No cóż..ja również piszę pracę dyplomową na ten temat....i po wstępnym
        przejrzeniu gazetek...doszłam do takich wniosków....że wszystko się kręci wokół
        jednego..np. jak ją poderwać w pubie, jak niedopuścić do rutyny w seksie, gdzie
        jest punkt G...itd. itp...Oczywiście w prasie kobiecej jest podobnie.....Ale
        czy aby napewno jesteśmy stworzeni tylko dla seksu....
        Seks jest ważny i może być nawet na pierwszym miejscu, lecz jest również
        miejsce 2 i 3 i...


        P.S. Magdo..skontaktuj się ze mną / katenak@gazeta.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka