Dodaj do ulubionych

Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !!!!!

16.11.02, 11:09
Hej !!! Wiecie co ??? Mam taki "głupi" problem - jestem szczupła !!! Miescami
np. siedzenie:) za bardzo:) Tak jest od ponad 10 lat i jakoś się
przyzwyczaiłam. Co ciekawe, jako nastolatka (taka młodsza) byłam dość
pulchniutka, ale prze 18 zaczęłam (bez dchudzania) dość szybko szczupleć i
tak mi zostało:) Teraz mam 30-stkę i coś nie grubieję ....Jaki to problem,
prawda ??? Wiele dziewczyn (kobiet) pewnie mi zazdrości.... No może i
tak...Ale..Nie wiadomo dlaczego większość ludzi koniecznie MUSI mnie
poinformować, ze jestem "za chuda", patyczek, szczapka itepe. Jest mi
przykro, zwłaszcza w większym gronie nieznanych mi osób. Moi przyjaciele,
raczej o tym nie mówią, ot czasem ktoś mi powie " Male do pieszczoty, duże do
roboty":) Ogólnie nie widze, zebym była w typie anorektyczki, na ulicy się za
mną nie oglądają (no może czasem, ale chyba nie zawsze zpowodu szczupłości :)
Jestem niewysoka (162 cm), po prostu jestem drobna i tyle.. Ostatnio bardzo
mi przeszkadzają te uwagi...zaczynam mieć kompleksy, chociaż wcześniej nie
miałam na tym tłe...Co powinnam zrobić???
Zawsze słyszałąm, zę grubasowi nie powinno się dokuczać z powodu tuszy, że
nawet nie powinno się przy nim poruszać tematu racjonalnego odżywiania, bo
Go to krępuje !!! AQ co z chudymi ??? Nam wolno dokuczac !!!!
Czekam na Wasze rady
Pozdrawiam Korka
Obserwuj wątek
    • Gość: Maryla Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 16.11.02, 11:42
      Nikomu nie wolno dokuczac, to jest pewne, a co z tym zrobic? Moge tylko
      powiedziec co ja robię, smieje sie sama ze swojej tuszy (jestem
      grubaskiem) Jeśli Ty czujesz sie ze sobą dobrze , to mów to głosno i nie
      pozwol na komentarze. Ha... a co wolno grubasowi?mysle ,ze obu nam
      wolno to samo :-) zyć,smiac sie,jesc :-)i dobrze sie czuc we
      własnej ,małej lub troche wiekszej skórze:-)
      Nie przejmuj sie tym,wazne zebys była czlowiekiem.
      pozdrawiam
      • kora3 Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 16.11.02, 12:08
        Przepraszam Marylko jeśli Cię uraziłam :( Nie mam nic przeciwko puszystym -
        każdy jest jaki jest i o ile Mu tak dobrze to OK. Po prostu jakoś to tak
        wychodzi, że osoba, która powie coś na temat tuszy puszystego, jest
        postrzegana, jako cahmidło ( i racja !!!). Natomiast Ci, którzy (które) mówią
        chudzinom, ze chude to całkiem zwyczajni, "mili" i "kulturalni" ludzie....
        Jakiś taki stereotyp pokutuje i dlatego mnie to wQrza. Znam osobiście
        dziewczynę ze sporym siedzeniem, która beż przerwy robi uwagi na temat
        szczupłości swojego kolegi - współpracownika. W istocie jest bardzo szczupły,
        ale przecież wie o tym sam !!! Jest Mu chyba równie przykro, jak mnie. Za to
        raz kiedy odważył się wspomnieć koleżance (w akcie odwetu:), ze siedzonko Jej
        rośnie była afera, płacz i gadanie o dyskryminacji z powodu tuszy (dziewczyna
        nie jest wcale otyła, moze z 5 kilo nadwagi ma )... Uważam w ogóle za
        niekulturalne i poniżej krytyki wszelkie uwagi na temat wyglądu innych (no
        chyba , ze biega o wyjątkowe niechlujstwo połączone np. z przykrym dla
        otoczenia zapachem :), ale nie bardzo rozumiem tłumaczenie tej panny, ze ONA
        NAPRAWDĘ ma kompleksy z powodu dużej pupy, a ON JEJ tak dociął, a przecież ONA
        chciała dobrze i z życzliwości (!?) Mu to powiedziała....
        Napisz proszę więcej coś o tym, jak się bronisz przed "życzliwymi", bo ja już
        wysiadam.
        Pozdrowienia
        Korka
        • Gość: Maryla Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 16.11.02, 12:50
          Hihi no cóz ,nie uraziłaś i nie przepraszaj.Jak juz mowiłam smieje sie z
          tego i to chyba skuteczny srodek.Nie uwazam, ze to dobrze byc
          grubasem ,bo czasem oj ciężko:-) (ach te kilogramy) ale trzeba chyba
          przyjac to za fakt. Nie walcz bo nie masz o co.Jesli Ty czujesz sie z
          tym dobrze to mow głosno jak to milo byc drobna,lekką osóbką. Ja jestem
          jeszcze mniejsza od Ciebie mam 158cm wzrostu i z tego rowniez sie
          smieje.Smiech to chyba najlepsza forma obrony.A kompleksy? no cóz siedza
          sobie gdzies we mnie jak w kazdym,czasem zal ze nie moge tego czy
          tamtego.Czasem smieje sie ze odwracam głowe od lustra kiedy kolo niego
          przechodze. Przyznaje sie , ze czasami sie odchudzam ,ale cóz lubie jeść
          i powracam do ulubionego sprzetu jakim jest lodówka.:-) Nie walcz,jestes
          najnormalniejsza na swiecie osobą i smiej sie na glos z niepowaznych
          zlosliwosci.
          Co by to było gdyby wartosc czlowieka mierzylo sie jego wzrostem lub
          wagą :-)juz sie boję,gdyby lzejsi mieli fory:-)
          Na docinki co do wzrostu odpowiadam, ze kiedy Bog dawal wzrost ja
          stalam za tuszą :-)Kiedys płakalam,ze jestem gruba i nie mogłam sie
          pogodzic,teraz juz nie, zrozumialam ze nie to jest moją wartoscią.
          Pozdrowionka
          • kora3 Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 16.11.02, 13:02
            Marylko !!!! Mamy już dwie cechy wspólne: wzrost i zamiłowanie do lodówki !!!:)
            Masz rację, spróbuję olewać te uwagi i cieszyć sie, że jest jak jest a na
            przykład nie gorzej (mogłabym być na przykład jeszcze chudsza:)) Trochę mnie
            nurtuje jednak skąd biorą sie te "gnidki" takie co to każdemu muszą
            powiedzieć , co sobie o Nim myślą??? Chyba tak skrywają własne kompleksy...
            W każdym razie chuda zabiedzona i mała Korcia pozdrawia małą, puszystą Marylkę
            i dobrze jest:))
            Serdeczne dzięki, będę korzystać z Twych rad..w każdym razie spróbuję !!!
            Korka
            • Gość: Maryla Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 16.11.02, 13:37
              wielkie dzieki za pozdrowionka równiez pozdrawiam (z okolic lodówki)
              Pytasz skad sie biora "gnidy" ha no sa sobie zeby urozmaicac nam
              zycie,a my dostarczamy im pozywki i to sie nazywa hahaha "symbioza"?
              a tak nawiasem ,to własnie wsunełam obiadek o rozgladam sie za slodkim
              Pozdrowionka
              • kora3 Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 16.11.02, 14:14
                Ha ha !!! Może to jednak nie symbioza tylko pasożytnictwo :) ? Ja wcięłam już 2
                śniadania i paczkę delicji co mialam na wieczór ...efekty nadal żadne,
                znaczy "nie ma mnie więcej", ale przyjemność mam dużą :)) Wiesz, pzrypomniało
                mi się teraz, jak pracowałam w takiej firmie, gdzie był bar z dobrym żarciem...
                Zawsze tam chodziłam na obiad ...znaczy taki obiadek przed obiadem w domu :) Z
                reguły towarzyszył mi kolega też chudy :) Razu pewnego przyszedł tam inny
                pracownik naszej firmy i przyglądał nam się z dużym niesmakiem :) Koleś miał na
                talerzu podwójną golonę, a ja 2 porcje frytek, tyleż samo wątróbki soute i
                sałatkę .... Ten nasz wspólpracownik nie wytrzymał i powiedział nam co
                następuje: "Codziennie widzę Was, jak żrecie bez opamiętania:))) Co zarobicie,
                to chyba przeżeracie i żeby to z Was coś było jaki chłop i baba, ale Wy tylko
                marnujecie kasę..obrzydliwe zarłoki"...Ten facet powiedział to tak żartem i był
                w ogóle fajny, więc wcale nam przykro nie było...tylko mój chudy współżarłacz
                mu odpalił: "A bo wiesz nam to idzie w szre komórki " Śmialiśmy się w trójkę
                chyba z 5 minut bez przerwy ....
                Pozdrawiam serdecznie - bardzo mi humor poprawiasz :))))
                Korka
                • Gość: Maryla Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 16.11.02, 14:34
                  Ha ha dobre. Masz przynajmniej pocieche ze w szare komorki idzie a
                  mnie?:-) ale co tam niech idzie gdzie chce. Szarego mam dość. A jakie to
                  były delicje? :-) oj nie ladnie sama zjadłas? a ja? no dobra podziele
                  sie z Tobą swoim batonikiem <pół batona> proszę
                  Z pełną buźką pozdrawiam mniam
                  • kora3 Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 16.11.02, 14:46
                    To były jabłkowo-cynamonowe :) I teraz mi wstyd, ze sama zżarłam :( Ale mam
                    słodką chwilę ..budyn karmelowy chętnie się podzielę !!!! Proszę :) Ten gość od
                    szarych komórek :)) hi hi już ze mną nie pracuje, ale zawsze jak się zgadamy na
                    gg to musimy o jakiś temat kulinarny zahaczyć:)) Powaga !!! Ostatnio zeżarł 8
                    (słownie osiem) batoników Baunty (czy jak tam się to pisze :) i jeszcze się
                    przyznał ....w ogóle słynie z tego, ze jada olbrzymie ilości słodyczy ... Stał
                    się już przysłowiowy:) Na przykład ludzie mówią " Co Ty ?? Kawę słodzisz 3
                    łyżeczki, co Ty Marek jesteś ???" Inna rzecz, że koleś to olewa:))) I fajnie Mu
                    z tym !!!! W tym chyba radość życia, że korzystamy z niego, nie bacząc na
                    opinię :))) Ha ha .... A Ty się nie przejmuj, ze poza szarymi, gdzieś Ci
                    jeszcze coś idzie :))) Szarych masz na pewno pod dostatkiem (tak sądzę z naszej
                    konwersacji) poczucia humorku też ponad przeciętną !!! A ostatnio kolega mi
                    powiedział: że faceci wolą puszyste babki, bo są takie jakieś bardziej do
                    przytulania i milsze !!!! Po czym popatrzył na mnie i rzekł : " eeee ten
                    nooo..nie bierz tego do siebie..":))))))))
                    Więc wszystko z Tobą cool !!!
                    Pozdrawiam z buzią umazaną czekoladą z połówki batonika !!!!
                    Mniam hmmmm
                    Korka
                    • Gość: Maryla Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 16.11.02, 14:59
                      ha ha no poszło , poszło tu i tam wszedzie mnie duuuuuzo.Czy faceci
                      lubią "puszyste"? no moj mąż uwielbia ( a sprobowałby nie):-).NO i wlasnie
                      dla niego sie tuczę .No popatrz jak sie poswiecam.Zjadam wszystko co
                      mi gotuje,a musze przyznac ze gotuje super.Pomysl tylko skrzydełka
                      kurczaka z miodem i czosnkiem,brokułki,sałatka,ryż hmmmm mniam palce
                      lizac :-) a co do wesołych historyjek .Mam siostre która jest
                      szczupła i zawsz mowi "Marylka ,no wiesz jesli tylko w sklepie pojawi sie
                      cos nowego do jedzenia to ty wiesz pierwsza" hahaha no cóz sklepow z
                      jedzeniem jest wiecej niz z ciuchami dla grubasków,wiec gdzie mam
                      chodzic?
                      A co powiesz na powiedzenie "kobieto puchu"? to puszysta czy lekka? hahaha
                      Własciwie to zupełnie nie wazne i tak sie nie uniose.
                      Budyn powiadasz? niech bedzie a pozniej szamniemy sobie po cisteczku bo
                      za chwilke zabieram sie za pieczenie(jutro goście ) :-)
                      Pozdrawiam
                      • kora3 Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 16.11.02, 15:08
                        Wiesz , o tym puchu to można chyba interpretować dowolnie !!! Czyli obie mamy
                        szansę !!! być puchem :))0 I fajnie... Zazdroszczę umiejętności pieczenia !!!
                        Ja niestety potrafie tylko konsumować ciasto :( A z tym, że faceci wolą babki,
                        co mają na czym usiąść i czym oddychać to jest najprawdziwsza prawda !!! Choć
                        nie powiem, bym czuła się samotna :)) Moj mąż chyba przywykł do mnie i
                        utrzymuje, ze woli chude, ale jak to jest do końca to kto Go tam wie ;)
                        W każdym razie z wielką chęcią poczęstuję się ciasteczkiem (może kilkoma,
                        co ??? proszę !!!!!!!!), a od siebie dodam czekoladę i pół kilo
                        Micjhałków ..Moze być ???
                        Pozdrawiam
                        Korka
                        • Gość: Maryla Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 16.11.02, 15:14
                          dobra biore te michałki:-) ciacho masz ile chcesz. No widzisz jak to
                          jest? Ty masz meza co lubi szczupłe ja co lubi grube i czym my sie mamy
                          przejmować POPROSTU JESTESMY DOSKONAŁE Ach , ale jestem zadowolona i
                          jak sie usmiecham Oj a czy aby smiejac sie nie trace kalorii? chyba
                          cos zjem. hi hi hi
                          • kora3 Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 16.11.02, 15:25
                            No nie zaszkodzi coś skubnąć !!!! A a'propos ubrań !!! Faktycznie - nie ma za
                            duzo fajnych sklepów dla puszystych (mam puszystą kumpeleczkę i czasem zwiedzam
                            takowe sklepy z Nią). Mimo, że mieszkamy w dużym mieście ciężko jest coś
                            fajnego dla Niej znaleźć. Chociaż teraz się poprawiło trochę, bo kiedyś były
                            tylko takie szaro - bure łaszyska, jakby trochę tęższe osoby nie miały prawa do
                            kolorowego życia i ubrania :( Ale ja też lekko nie mam - spróbuj znaleźć coś
                            sensownego w rozmiarze 34 !!! Jak jest to pasuje na techno-party i nigdzie
                            indziej :) A ja do tego mam jak na siebie (oczywiście) dość spory biust...zatem
                            jestem nieforemna i kompletnie niewymiarowa:))))) Jak kupuję strój kąpielowy,
                            albo kostium np. spodnie i marynarka to jest istny horror!!!!!.. Jak dół dobry
                            z góry się nie mieszcze, jak góra dobra gatki mi spadają ...i tak w kółko !!!
                            Ale idealne jesteśmy !!! Zgadzam się !!!!
                            Pozdrowioneczka
                            Korka
                            • Gość: Maryla Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 16.11.02, 15:35
                              jasne ze ideałki. A ciuchy och,,,, jak juz cos trafie to zachwyt
                              niesamowity. Gotowa jestem z tym spac. Ostatnio trafiłam super sweterek
                              w który weszłam bez problemu i ciesze sie niesamowicie ale spodniczki
                              niestety..... wyszly hahaha i znow pozostaje w czarnej niesmiertelnej,ale
                              co tam czarne wyszczupla :-)a i tak najlepiej lubie dres,mozna sie
                              zgarbic i sadełko wypuscic a do tego adidaski. Widzisz to? kulka w
                              adidasach i mąż 188 cm wzrostu?,ale dotrzymuje mu kroku tzn, podbiegam co
                              chwilkę.Hihi zartuje to on drobi kroczki zebym sie nie zasapała.
                              No a co do rozmiaru 34 to fakt masz problem ,nasi producenci mysla
                              chyba ze kobieta miesci sie miedzy 38 a 42 wyzej i nizej nie
                              ma.Pocieszajace jest ze chociaz na techno-party cos jest:-)Dla mnie
                              pewnie byłaby to biała bluzka z koronką i fioletowa spódnica z
                              bistorku brrrrrrr obrzydlistwo.Ide w dresie:-)
                              • kora3 Do Marylki :) 17.11.02, 12:09
                                Sorry, ze odpisuję dopiero teraz...niestety internet mi wczoraj podziękował za
                                współpracę :( Mozesz iść w dresie, ja nie bardzo, bo nie mam :( znaczy mam, ale
                                z misiami na bluzie (bo mały był..i prawie na mnie :) Powaga...Zresztą nie
                                lubię techno:)
                                A poważnie...Jak ciasteczka wyszły ??? No liczę, że schowałaś dla mnie coś
                                przed gośćmi !!! Nie przeszkadzam już i czekam na odpowiedź, jak będziesz miała
                                chwilke !
                                Pozdrawiam
                                Korka
    • siona Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 16.11.02, 19:43
      Dokuczają Ci, bo zazdroszczą ... ja sama niestety mam tendencję do tycią
      (głównie z moją własną pomocą, za bardzo lubię słodycze), ostatnio udało mi się
      schudnąć 12 kg i już dużo lepiej się czuję, ale było to okupione 5 miesiącami
      dużych wyrzeczeń. Wiem, że nigdy nie będę wyglądała szczupło, mam za duże
      piersi i za grube kości w nogach, zazdroszczę osobom, które mogą jeść i są
      szczupłe ... też bym tak chciała ... jeść i nie tyć :))) ... lubię jeść, na
      szczęście już odzwyczaiłam się i nie tęsknię do w-z'ek i innych ciastek, ale
      cały czas muszę się pilnować, nie chcę znowu przytyć, za dużo wysiłku
      kosztowało mnie schudnięcie.
      Ciesz się, że bez żadnych starań jesteś szczupła, a co do zaokrąleń ... ćwicz
      mięśnie pośladków,jestem pewna, że po jakimś czasie będziesz bardziej
      zadowolona ze swojego wygląda i nie przejmuj się docinkami innych - wynika to
      tylko z ich zazdrości

      Pzdr.
      • kora3 Czy to zazdrość ??? 17.11.02, 12:21
        Witaj Siono !!!
        dzięki za posta i gratulacje, ze udało Ci się schudnąć ! Rozumiem, że musiało
        być ciężko... Naprawdę.
        Nie wiem, czy to zazdrość ..chyba nie, bo mówią mi to czasem bardzo zgrabne
        dziewczyny, tudzież faceci (niektórzy). Moze to takie po prostu "życzliwe"
        osoby, których uwagami faktycznie nie trzeba się przejmować i już, tylko czasem
        przykre to - zapewne to rozumiesz :) Wyobrażam sobie, jak na Ciebie teraz
        znajomi reagują. Pewnie często słyszysz " Ale schudłaś" - z zazdrością i
        podziwem ...ale to akurat miłe, bo widzisz, ze są efekty Twojego wysiłku i to
        cię mobilizuje. I dobrze !!! A co do ćwiczeń... Boję sie, ze to niestety moja
        genetyczna budowa ten "żaden" tyłek. Ostatnio ćwiczyłam przez ponad rok
        callanetics (nie wiem, czy dobrze napisałam ) i NIC :( Nie jestem tam obwisla,
        tylko po prostu płaska i już. Może znasz jakieś specjalne ćwiczenia ?? Proszę
        napisz !!! Przyznam, że uwagi o siedzeniu najbardziej mnie bolą, bo widzę, ze
        to prawda :(
        Serdecznie pozdrawiam
        Korka
        • siona Re: Czy to zazdrość ??? 17.11.02, 14:00
          Myślałam właśnie o callaneticsie .. :((
          Popytaj na forum fitness, może tam Ci ktoś doradzi ćwiczenia.
          Szczupłośią swoją się nie przejmuj :)) widocznie taki Twój urok :))
          Pzdr.
    • Gość: Kinga Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.02, 05:15
      Nikomu nie wolno dokuczac ani grubemu ani chudemu, ale sie dokucza i jednym i
      drugim. A czy ty wolalabys byc za gruba czy raczej taka jaka jestes? Czy
      sadzisz ze mialabys wowczas lepiej?
      • kora3 Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 17.11.02, 12:41
        Ano dokucza się, dokucza...Tyle, że mam takie odczucia, że chudym po
        prostu "wypada" dokuczać, ale mogę się mylić. Tak , jak pisałam w poprzednich
        postach do Marylki, czasem mam wrażenie, ze we współczesnym świecie, gdzie
        dominuje kult szczupłości (niestety :(, bo nieznoszę wszelkich kultów i
        dominacji ) ludziom się zdaje, ze taki chudy to sam z siebie jest szczęśliwy -
        kompleksów nie ma ....I to mnie bardzo drażni.
        Nie uważam , zebym miała lepiej będąc osobą puszystą !!! Wiem, ze te osoby
        łatwo nie mają (zresztą, jak każdy kto jest trochę, bo cecha
        naszego "tolerancyjnego" społeczeństwa). Powtórzę to jeszcze raz ! Chodzi mi o
        to, że dokuczanie tęgim jest powszechnie potepiane wśród kulturalnych ludzi (no
        i bardzo dobrze), a Ci co roobią uwagi na temat chudości nie są krytykowani, za
        brak taktu. I to wszystko. Może wynika to z wychowania. Mądre matki uczą swe
        dzieci, żeby nie dokuczały właśnie puszystym, niepełnosprawnym, czy rudym
        rówieśnikom. Uczymy się tych pozytywnych zachowań od dziecka. To się utwala i
        rozumiemy, że takim ludziom jest przykro, kiedy komentuje się Ich wygląd.
        Natomiast szczupłe, czy wręcz chude dzieci nie mają problemów z rowieśnikami,
        natomiast chudzi dorośli są postrzegani jakoś inaczej.
        Sorry, ze tak się rozpisałam. Zwyczajnie mam już dość tych uwag.
        Pozdrawiam i dziękuję za posta
        Korka
        • ladyblue Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 17.11.02, 15:04
          Kora duzo masz racji w tym, co piszesz. też jestem szczuplutka a przytyć ani
          nie chcę ani nie mam potrzeby.
          grubemu nie wypada dokuczać, wszyscy to wiedzą.
          a szczupłemu? "jakaś ty chuda, idź do lekarza" "anoreksje masz?" i tym
          podobne "życzliwe" uwagi. szlag mnie trafia jak słyszę coś takiego a jak kogoś
          opieprzę za takie teksty to słyszę, ze on przecież chciał dobrze, bo tak
          mizernie wyglądam.
          • kora3 Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 17.11.02, 15:17
            ladyblue napisała:

            > a szczupłemu? "jakaś ty chuda, idź do lekarza" "anoreksje masz?" i tym
            > podobne "życzliwe" uwagi. szlag mnie trafia jak słyszę coś takiego a jak
            kogoś
            > opieprzę za takie teksty to słyszę, ze on przecież chciał dobrze, bo tak
            > mizernie wyglądam.
            >
            Niebieska Pani !!!!! Kropka w kropkę masz to co ja !!!! Też niby chora
            jestem !!! Jeszcze, jak ktoś zobaczy ile jem, to o tasiemca pytają :) O
            anoreksji też się nasłuchałam (nawiasem mówiąc Ci ludzie chyba nie wiedzą co to
            jet anoreksja - jak chuda - znaczy anorektyczka :), a wszystko z "dobroci"
            i "życzliwości" !!!!
            I co zrobić z takimi q@#&&^### ???? No co ???
            Pozdrawiam i napisz co Ty robisz takim, jak Cię wQrzą ???
            Korcia
          • siona Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 17.11.02, 16:47
            ladyblue napisała:

            > "jakaś ty chuda, idź do lekarza" "anoreksje masz?" i tym
            > podobne "życzliwe" uwagi. szlag mnie trafia jak słyszę coś takiego a jak
            kogoś
            > opieprzę za takie teksty to słyszę, ze on przecież chciał dobrze, bo tak
            > mizernie wyglądam.
            >

            To chyba ciągle żywy w naszym kraju kompleks tłustego = ślicznego niemowlaka ;)
    • siona Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 17.11.02, 14:27
      Lubię dobre jedzonko, a mój mąż baardzo ciekawe i smaczne rzeczy przyrządza i
      kusi :))) bardzo kusi :))) i jak Mu odmówić ??? nie da się :))) ... więc cały
      tydzień trzeba uważać, żeby w weekend móc pozwolić sobie na większe szaleństwo.
      Miałabym ochotę móc jeść to, na co mam ochotę i nie przeliczać tych wszystkich
      wrednych kalorii, ale cóż zrobić, jestem jaka jestem, nauczyłam się siebie
      akceptować.
      Znam osoby które są bardzo szczupłe i chciałyby przytyć, a tu nic z tego. Może
      rzeczywiście łatwiej jest osobom ze skłonnością do tycia, przynajmniej mamy
      świadomość, że jak się uprzemy to zrzucimy kilka kilo, nie jest to łatwe, ale
      da się zrobić.
      Wydaje mi się, że ludziom łatwiej jest nie docinać osobom otyłym, bo mają taką
      wewnętrzną satysfakcję, że tak nie wyglądają. Natomiast osoba szczupła wywołuje
      kompleksy, bo walczymy z tą swoją nadwagą i staramy się osiągnąć ideał
      szczupłości, a i tak to do końca się nie udaje i chyba stąd te uwagi.
      • kora3 Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 17.11.02, 15:08
        No cóż !!! Rozumiem, ze "wiedziona na pokuszenie" przez męża nie umiesz odmówić
        sobie pyszności :) Nie mam z tym problemów (jak wiesz:)) To znaczy nie mam z
        tym, ze muszę się powstrzymywać:) Ale powiem Ci coś !!! Mam przyjaciółkę, która
        się odchudza latami ( zefektem różnym) Rozumiem Ją - nie czuje się najlepiej z
        nadwagą i nie akceptuje się wcale, gdy ma za dużo tu czy tam ...Staram się przy
        Niej nie jesć "zakazanych" dla Niej "owoców" (Qrde, jak czasem ciężko!!!)...
        Z naszych wspólnych obserwacji wynika, ze głodówki (naprawdę szkodliwa
        głupota !!!) i diety - cud nie sa skuteczne. Wiem, ze to co powiem teraz to
        truizm, ale jeść można wszystko, byle z umiarem ...Może to nie najlepszy
        pomysł, ze w week-end tylko jadasz tak, jak lubisz ??? Podświadomie czekasz na
        te dni i najadasz się do sytości zapełniając żołądek. Jesteśmy wszyscy, jak psy
        Pawłowa - jak coś się dzieje regularnie to zapala nam się w głowie
        jakaś "lampka" i nie ma odwrotu :) Mojej kumpelce udaje się najlepiej schudnąć,
        jak je małe porcje, ale często (ok. 5-6) posiłków. Jasne, że stara się nie
        jeść tłusto i unika słodyczy, ale nie jest to drakońska dieta, nie powoduje
        obniżenia nastroju (często miała depresję na drakonach) i nie wyniszcza
        organizmu. Serdecznie polecam !!!!
        Co do forum fitness - na pewno zajrzę. A może masz rację taka już moja
        pewnie "uroda" ( w sumie co to za uroda :(???)
        Serdecznie pozdrawiam i życzę wytrwałości w odchudzaniu
        Korka
        • siona Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 17.11.02, 16:43
          Mnie zgubiły słodycze :))... mając skłonności do tycia nie należy jeść
          codziennie ciastek, czekolady itp. :)) Teraz jest już ok przy 160 cm waże 56
          kilo, nie jestem szczupła, ale już się dobrze ze sobą czuję. Zmieniłam nawyki
          żywieniowe, do słodyczy mnie już nie ciągnie, jem więcej warzyw i owców no i
          ćwiczę prawie codziennie, żeby przyzwyczaić organizm do większego zużycia
          kalorii. A w weekend oprócz dobrego mężowego jedzonka jest też dużo spalania
          tłuszyku razem z Moim facetem :)) ... więc na razie jest ok, muszę się tylko
          pilnować, żeby znowu nie popaść w nałóg słodyczy.

          Pomyśl ... jest tyle kobiet które się wiecznie odchudzają, a Ty masz to :)), a
          że pośladki trochę za małe, cóż z tego, to taki niewielki fragment Ciebie :))
          trzeba je polubić :))

          Pozdrawiam :))
        • siona Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 17.11.02, 16:45
          Aaaa i jeszcze jedno ... nie daj się zdołować tym, którzy kosztem Ciebie
          próbują poprawić sobie własną samoocenę ... :))
    • amidala Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 17.11.02, 17:10
      Nie masz pojęcia jak ci zazdroszczę. Od lat nie jem słodyczy, lodów, ciast i
      ciasteczek, nie mówiąc o tłustych frytkach i golonkach. Wystarczy jedno
      potknięcie i przybywa mi na wadze jak szalone. Niestety, surowe warzywka,
      owoce i chrupkie pieczywo - to moja dieta, bo z alkoholi od czasu do czasu
      nie chcę zrezygnować. Kobieto, nie narzekaj, ciesz się swoją doskonałą
      sylwetką, a na głupie komentarze reaguj czystą radością! Są przejawem
      zazdrości i niczego innego. Panuje kult chudej sylwetki, nie ma się co
      oszukiwać - korzystaj i ciesz się z życia. Komentarze, też coś... gdybym mogła
      zjeść talerz frytek z golonką i wyglądać jak ALly McBeale, to bym skakała z
      radości na każdy komentarz o anoreksji!
      • jedynataka Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 17.11.02, 18:41
        popieram Amidalę, jakbym kiedyś (o piekne marzenia! :)))))) mialabym byc
        szczupla i mogla jesc absolutnie wszystko, to na kazdy komentarz o anoreksji
        uśmiechałabym sie szczerze umazanymi od czekolady ustami.
        ale nie ejstem szczupla, jakos z tym zyję
        Jeszcze jedno mnie denerwuje. Takie omijanie tematuprzy mnie. Normalnie powie
        sie o czlowieku gruby, a w towarzystwie innej grubej osoby (np mnie) juz sie to
        niezrecznie omija, co drazni mnie znacznie abrdziej. A! i jeszcze
        komentarze "bez urazy..." grrrry
        choc generalnie zyje sobie nie strasujac sie swoja waga
        pozdrawiam wszystkie kobietki, chrzanic kompleksy, szeroko sie usmiechac i
        cieszyc zyciem !!!! :)))
    • kora3 Dziewczyny !!! Zawalczyłam z "życzliwą" :) 18.11.02, 02:02
      Dziewczyny !!!!
      Tak się fajnie Was nasłuchałam, że poważnie zaczęłam myśleć trochę inaczej !!!
      Nie dam się więcej zdołować !!!! A kogo obchodzi mój z przeproszeniem tylek i
      chuda reszta !!! To moje !!!! I nie dam "życzliwym" komentować !!! Tak mnie
      bojowo to nastawiło, że dziś wieczorem ....spuściłam srogie manto, słowne rzecz
      jasna "miłej" panience, która mnie skomentowała " OOO cześć !!! Ty coraz
      chudsza jesteś, brzydko tak wyglądasz, wiesz przytyj trochę, bo źle
      wyglądasz:)" (uśmiech był żmijowaty dodam i pełen udawanego współczucia)
      Na to ja: " A Ty fajnie wyglądasz !!! Zmieniłaś się na korzyść !!! Ale coś Ci
      poradzę, wiesz , nie obraź się, ale ...makijaż ładny masz, pasuje Ci do typu
      urody, ale ....buty to mogłabyś sobie wyczyścić! bo wiesz, ładny makijaż
      zobowiązuje ...no i nie maluj moze takich krótkich paznokci na taki kolor...no
      i wiesz co..ta bluzka, nie no fajna jest, ale masz do takiego dekoltu za krótką
      szyję ...no i ten kolor ...jakoś mi nie pasuje " Wiem, jestem podła żmija (w
      większości to prawda była, ale nigdy wcześniej nikomu bym tak nie powiedziała,
      no chyba, że przyjaciółka pytałaby o obiektywny osąd, ale słowa i tak byłyby
      inne:)
      Pannę zamurowało, szybko się pozegnała i poszła (przypadkowe to było spotkanie
      po paru miesiącach "nie oglądania sie" , a panna żadna koleżanka - znajoma
      tylko) Potem się trochę wrednie czułam, ale myślę,że drugi raz mi nie powie
      jaki to ze mnie kościotrup.
      Proszę nie potępiajcie mnie !!! To była chwilka słabości !!!!
      Pozdrawiam
      Korka
      • jedynataka Re: Dziewczyny !!! Zawalczyłam z 'życzliwą' :) 18.11.02, 15:25
        gratuluje,
        mam nadzieje, ze panienka przemysli swoje komenarze nastepnym razem
        choc podejrzewam, ze chodzi teraz i zastanawia sie co ona Ci takiego
        zrobila :))))))
        pozdrawiam
      • ladyblue Re: Dziewczyny !!! Zawalczyłam z 'życzliwą' :) 18.11.02, 17:36
        brawo Kora!
        tak trzeba, jak mi ktoś dokucza tekstami o wyglądzie to sie albo odcinam albo
        go olewam, niech spada na drzewo ze swoimi kompleksami. bliscy znajomi wiedzą
        że maja mi nie dokuczać, zresztą "chudzinka" z ust przyjaciela to coś innego
        niż "jaka ty chuda jesteś, chyba chora" z ust "koleżanki".

        Amidalo nie zgodzę sie z tym co piszesz, niby ten kult szczupłerj sylwetki
        jest, ale jak ktos już ma, to się od razu podejrzewa o najgorsze - anoreksja,
        tasiemiec, i in. zdrowotne problemy.

        tylko jak mnie tyłek od siedzenia na twardym boli to chciałąbym miec trochę
        tego tłuszczyku... a ciuchy na mnie to prawie wyłącznie w sklepach dla dzieci
        (bo i szczuplutka i nieduża jestem). i nigdy w życiu się nie odchudzałam ;)
      • Gość: Doti Re: Dziewczyny !!! Zawalczyłam z 'życzliwą' :) IP: 209.234.157.* 18.11.02, 22:33
        O tak Kora, prawidłowa reakcja: atakiem na atak, tylko
        trochę łagodniej w stosunku do bliskich. Bardzo długo
        byłam bardzo szczupła, ostatnio to się trochę zmieniło -
        podobno po 30. pogarsza się przemiana materii. Niemniej
        doskonale pamiętam te cudowne uwagi na temat mojego
        wyglądu. Przodowała w tym koleżanka z pracy, stawała w
        progu pokoju i leciał tekst "tak, miałam na studiach
        taką chudą koleżankę jak ty, ale jaka ona była chuda,
        chodząca anoreksja..." idt. Ponieważ ta koleżanka jest
        mistrzynią w kilkakrotnym wypowiadaniu jednego zdania w
        różnych wariantach (nawet nie wiesz ile możliwości daje
        zwykła zmiana szyku w zdaniu!), więc moje ulubione
        słowo "chuda" w czasie takiej wypowiedzi padało
        kilkakrotnie! Zaczęła ją uprzedzać: tak M., wiem, chuda
        jestem", po czym wyjmowałam swoje śniadanie - 8 kanapek -
        i na jej oczach pożerałam. Po takim wstępie one nie
        miała już oczym mówić. Z czasem przekonałam się, jak
        dużo takich zaczepek można uciąć po prostu humorem.
        Gorzej jest z rodziną, z ciotki już tak prosto w oczy
        nie pokpisz, ale zawsze można się przejąć tym co mówi i
        dać jej do zrozumienia, że jej rady jak przytyć
        przyjmujemy do serca i do stosowania.
        Trzymaj się i ciesz się, że możesz jeść wszystko i w
        nieograniczonych ilościach, mi się już niestety to
        skończyło. I wiesz, najpierw idie w pupę ;-) i to wcale
        ładnie nie wygląda. Jutro idę na siłownię ją rzeźbić.
        Pozdrawiam,
        Doti.
      • kora3 Re: Dziewczyny !!! Zawalczyłam z 'życzliwą' :) 19.11.02, 09:59
        Cześć !!! Czułam się trochę lepiej po moim "występie":)) Ale wrednie też .....
        W każdym razie postanowiłam się bronić !!!!
        • dorota-r Re: Dziewczyny !!! Zawalczyłam z 'życzliwą' :) 19.11.02, 12:16
          Tak trzymaj!
          Złote słowa ktoś tu napisał żeby nie leczyć swoją "niedoskonałością" kompleksów
          innych.

          Co do ciuchów, to zajrzyj do Benettona- rozm 34 to u nich 38(włoskie).
          Taaak, oczywiście sklepy "młodzieżowe". W sklepach "dla kobiet" też można coś
          wyszperać-często przeróbki są w cenie: żakiet zwężyć na plecach, zmniejszyć
          spódnicę to nie problem; po spodnie niestety odsyłam j.w.
          Ja dokładnie tak robię, mam też krawcową.
    • Gość: grubasssska Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! IP: *.astro.net.pl / *.osowo.pl 18.11.02, 19:56
      Hmmm, rzeczywiscie problem, a co powiesz na inne przywileje grubasow takie jak
      np : spoleczne pozwolenie na tepienie nas? pierwszy raz slysze ze niepowinno
      sie dokuczac grubasowi, przecierz wiekszosc ludzi dookola uwaza sie wrecz za
      opowaznionych do wszelkiego rodzaju uwag, przeroznych, glownie chamskich, ale
      sa tez takie osoby ktore czuja ze musza mi pomoc (lituja sie nademna, jakiez to
      urocze i dobre ich strony), idziesz do lekarza a ten ci tylko o 1. nawet
      palacze maja latwiejsze zycie od grubasa, grubas jest na przegranej pozycji
      jezeli ma miec prace na reprezebntatywnym stanowisku, bo pracodawca zawsze
      wybierze kogos chudszego, nawet jezeli ma gorsze kwalifikacje, bo w koncu osoba
      gruba jest leniwa, niedba o siebie, napewno bedzie wiecznie na zwolnieniach i
      takie tam inne szkodliwe uprzedzenia. Zeby pozanc jak wspaniale jest zycie
      grubasa powinnam ci zyczyc roztycia sie, najlepeij w skutek jakiejs choroby,
      zebys tez posluchala truizmow typu jedz mniej, choc to ma g... wspolnego.
      (niezycze ci tego, nie podpadals w jakikolwiek sposob, porpostu jestes
      pusciutka baba w srednim wieku, tworzaca sobie problemy)
      • kora3 Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 19.11.02, 10:02
        Nie spodziewałam się takiego ataku !!!! :((( Poczytaj moje posty z Marylką (a
        właśnie gdzie jesteś Marylko ??) to się przekonasz, że rozumiem puszystych
        też !!!
        Aha ...Moze i jestem próżna (pusta ??), choć nie tak do końca, bo coś tam już z
        rana skubnęłam :)) Ale "średni wiek" to sobie wypraszam !!!!! I protestuję !!!!
        Korka
        • ladyblue Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 19.11.02, 14:33
          Kora nie przejmuj się atakami, niech tą pannę z zawiści tłuszcz zaleje, i
          krzyżyk na drogę.
          pozdrowionka od bardzo zadowolonego z siebie kościotrupka który właśnie pożarł
          bochenek razowca ze smalcem :P
          • kora3 Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 19.11.02, 16:25
            Dzięki i też pozdrawiam !!!!
            Ale ....ten "średni wiek" to krew mnie zalała !!!! Poważnie !!!
            Niedługo będę "pustą staruszką " :(
            Korka
            • ladyblue Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 19.11.02, 21:13
              kora3 napisała:
              > Dzięki i też pozdrawiam !!!!
              > Ale ....ten "średni wiek" to krew mnie zalała !!!! Poważnie !!!
              > Niedługo będę "pustą staruszką " :(
              > Korka

              Kora, nie dołuj się, życie zaczyna sie po 30stce :) mnie ostatnio lekko
              zdziwiono kiedy usłyszałam ze kumpelka 5 lat ode mnie starsza wygląda na
              młodszą (IMHO to nie wygląda ;)
              pozdrowionka
    • dorota-r Re: Co wolno grubasowi to nie chudemu - pomocy !! 19.11.02, 11:53
      W wieku dojrzewania miałam tendencje do "podtywania" po jedzeniu ciasteczkowych
      gór. W mojej najbliższej rodzinie dominują osoby z co najmniej nadwagą.
      Od tamtego czasu jestem uczulona na komentarz "poprawiłaś się"...
      Chyba bym się załamała!
      Ważę przeciętnie: 50/162 ale mam szczupłą twarz. Teraz słyszę: "jesteś zielona/
      przezroczysta; wiatr Cię przewróci; nabierz trochę ciała bo źle wyglądasz; i
      najlepsze: śmierć na chorągwi".
      Serce mi rośnie od tych komplementów!

      Jasne, że to bez sensu, że grubi szykanują chudych i nawzajem. To da się
      wytłumaczyć kompleksami. A tych "normalnych życzliwych" powywieszałabym za ich
      złośliwość. Niech pilnują swoich wad (pojęcie względnie!).

      Pozdrawiam serdecznie,
      Właścicielka lekko garbatego nosa, wysokiego czoła i dużych stóp :-)))))

      Czym więcej się sobie przyglądam tym więcej "wad" znajduję...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka