kora3
16.11.02, 11:09
Hej !!! Wiecie co ??? Mam taki "głupi" problem - jestem szczupła !!! Miescami
np. siedzenie:) za bardzo:) Tak jest od ponad 10 lat i jakoś się
przyzwyczaiłam. Co ciekawe, jako nastolatka (taka młodsza) byłam dość
pulchniutka, ale prze 18 zaczęłam (bez dchudzania) dość szybko szczupleć i
tak mi zostało:) Teraz mam 30-stkę i coś nie grubieję ....Jaki to problem,
prawda ??? Wiele dziewczyn (kobiet) pewnie mi zazdrości.... No może i
tak...Ale..Nie wiadomo dlaczego większość ludzi koniecznie MUSI mnie
poinformować, ze jestem "za chuda", patyczek, szczapka itepe. Jest mi
przykro, zwłaszcza w większym gronie nieznanych mi osób. Moi przyjaciele,
raczej o tym nie mówią, ot czasem ktoś mi powie " Male do pieszczoty, duże do
roboty":) Ogólnie nie widze, zebym była w typie anorektyczki, na ulicy się za
mną nie oglądają (no może czasem, ale chyba nie zawsze zpowodu szczupłości :)
Jestem niewysoka (162 cm), po prostu jestem drobna i tyle.. Ostatnio bardzo
mi przeszkadzają te uwagi...zaczynam mieć kompleksy, chociaż wcześniej nie
miałam na tym tłe...Co powinnam zrobić???
Zawsze słyszałąm, zę grubasowi nie powinno się dokuczać z powodu tuszy, że
nawet nie powinno się przy nim poruszać tematu racjonalnego odżywiania, bo
Go to krępuje !!! AQ co z chudymi ??? Nam wolno dokuczac !!!!
Czekam na Wasze rady
Pozdrawiam Korka