dlaczego....

18.11.02, 16:20
dlaczego niektórzy męźczyźni boją się odpowiedzialności i stabilizacji??
pozdrawiam ciepło
    • _meg_ Re: dlaczego.... 18.11.02, 16:26
      ...smiem twierdzic, ze 80% facetow jest nastawionych na zycie lekkie, latwe i
      przyjemne. Z natury sa egoistami i tchorzami...biorac pod uwage jeszcze to, ze
      zwykle realizuja sie w pracy, a dziecko i rodzina przeszkadza w karierze, wola
      od razu na wstepie powiedziec, ze stabilizacja jest nie dla niech, a
      odpowiedzialnosc...mala, nawet za swoje czyny czesto:(

      Nie wiem jakim cudem, Bog zarzadzil, ze kobieta z mezczyzna ma tworzyc udany
      zwiazek...jak dla mnie chuyba nie mozliwe...z calym szacunkiem dla obu plci:)

      Pozdrawiam cieplo,
      meg
      • werksa Re: dlaczego.... 18.11.02, 16:32
        choć często na wstępie nie mówiąc nic... później można usłyszeć "boję się.."
        • _meg_ Re: dlaczego.... 18.11.02, 16:39
          dokladnie tak:)
          a niby wiekszy, starszy i powienien byc madrzejszy:)

          napisz na priva werksa, jesli masz ochote:)

          meg
      • ozlem Re: dlaczego.... 18.11.02, 18:54
        _meg_ napisała:

        > ...smiem twierdzic, ze 80% facetow jest nastawionych na zycie lekkie, latwe i
        > przyjemne. Z natury sa egoistami i tchorzami...biorac pod uwage jeszcze to,
        ze
        > zwykle realizuja sie w pracy, a dziecko i rodzina przeszkadza w karierze,
        wola
        > od razu na wstepie powiedziec, ze stabilizacja jest nie dla niech, a
        > odpowiedzialnosc...mala, nawet za swoje czyny czesto:(

        Taaa... A ja śmiem twierdzić, że 80% ludzi napotykając na swojej drodze osoby,
        które w jakis tam sposób nie chcą przystawać do ich oczekiwań (np. bo nie chcą
        żony i dziecka...) od razu wymyśla ich od egoistów, tchórzy, tudzież innych
        takich...


        > Nie wiem jakim cudem, Bog zarzadzil, ze kobieta z mezczyzna ma tworzyc udany
        > zwiazek...

        A może Bóg wcale tego nie zarządził, tylko ludzie sobie cos ubzdurali...?
        • Gość: baccar Re: dlaczego.... IP: 213.231.15.* 19.11.02, 11:01
          Więc według ciebie ludzie ubzdurali sobie że bedą zakładać rodziny i mieć
          dzieci. A gdyby sobie ubzdurali odwrotnie i to dawno dawno temu to nasuwa mi
          sie wniosek że nie byłoby nas tu. Czy to dobrze czy źle to temat rzeka, ważne
          jedynie aby za dużo sobie nie ubzdurywać w tym zyciu.
          • ozlem Re: dlaczego.... 19.11.02, 18:39
            Gość portalu: baccar napisał(a):

            > Więc według ciebie ludzie ubzdurali sobie że bedą zakładać rodziny i mieć
            > dzieci. A gdyby sobie ubzdurali odwrotnie i to dawno dawno temu to nasuwa mi
            > sie wniosek że nie byłoby nas tu. Czy to dobrze czy źle to temat rzeka, ważne
            > jedynie aby za dużo sobie nie ubzdurywać w tym zyciu.

            Zauważ, ze dla posiadania dzieci wcale nie trzeba zakładać rodziny... NIe jest
            to warunek konieczny...
            • Gość: baccar Re: dlaczego.... IP: 213.231.15.* 22.11.02, 13:36
              o zakładaniu rodziny nie myslę jak o zakładaniu firmy. Masz kobietę i masz z
              nia dziecko, więc masz rodzinę. Ja dobrze wiem że niektórzy wcale nie widza tu
              znaku równości i tu jest pies pogrzebany.
    • wannia Re: dlaczego.... 19.11.02, 11:16
      A ileż to ja czasu przegadałam z kobietami - i meżczyznami również - próbując
      dociec: dlaczego?
      Pozdrawiam
    • Gość: inka_sama Re: dlaczego.... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.11.02, 11:20
      werksa napisała:
      > dlaczego niektórzy męźczyźni boją się odpowiedzialności i stabilizacji??
      > pozdrawiam ciepło

      Obawiam sie że można to zamienic na - dlaczego niektóre kobiety boja sie
      odpowiedzilanosci i stabilizacji???

      To trzeba raczej rozważać na zasadzie - czemu niektórzy ludzie boja sie
      bliskości z innymi i odpowiedzialności za innych? Bo to dotyczy i zawierania
      małżeństw, i posiadania dzieci.
    • pastwa Do Meg 19.11.02, 11:32

      _meg_ napisała :

      >smiem twierdzic, ze 80% facetow jest nastawionych na zycie lekkie, latwe i
      >przyjemne.

      Tak własnie jest, dlatego mezczyźni tak dobrze uzupełniaja sie z kobietami,
      które w przeciwienstwie do nich nie sa nastawione na zycie lekkie, łatwe i
      przyjemne, lecz na katorgi nieprzeciętne.

      >Z natury sa egoistami i tchorzami...biorac pod uwage jeszcze to, ze
      >zwykle realizuja sie w pracy, a dziecko i rodzina przeszkadza w karierze, wola
      >od razu na wstepie powiedziec, ze stabilizacja jest nie dla nich, a
      >odpowiedzialnosc...mala, nawet za swoje czyny czesto:(

      Nie wiem co prawda, gdzie realizuja sie kobiety, ale nie sadze aby dzieci i
      rodzina były automatycznie gwarantem stabilizacji( to dosc lekkomyslne
      myslenie).
      Mezczyźni uwielbiaja natomiast stabilizacje, bo daje im ona stały i
      niezachwiany dostep do tego, co dla nich pożadane, brak stabilizacji w sprawach
      istotnych jest zdecydowanie mniej przyjemny. Tego wiec fragmentu nie rozumiem.

      Co wiecej, odpowiedzialnosc równiez ma swoje zalety, bo jesli robie cos dobrze,
      to brak odpowiedzialnosci za moja prace pozbawia mnie zysków z niej. Natomiast
      branie pochopnie i bez przygotowania odpowiedzialnosci za pewne sprawy jest
      własnie nieodpowiedzialnoscia.

      Pozdrawiam



      • Gość: al3 Re: Do Meg IP: *.statsbiblioteket.dk 19.11.02, 12:50
        Robicie bardzo pospolity blad w rozumowaniu a przy falszywej przeslance
        otrzymacie bledny wniosek..czyli w praktyce ciagle gadanie i gadanie
        Falszywa przeslanka jest zalozenie:
        1. ze bog wszystko tak ustalil
        2. ze taki stan byl od poczatku swiata
        3. ze taki stan jest normalny

        Ad. natura abo bog jak kto sobie wyobraza stworzyla tylko glowne mechanizmy
        zbezpieczajace jej interesy tzn. zachowanie gatunku a mechanizmy sa
        typu. np. jajo koryguje bledy genetyczne plemnika, to jajo wybiera swoje
        dopelnienie genetyczne ale natura nie zakladala ani slubnego malzonka ktory ma
        sie opiekowac "slaba" kobieta ani ministerstwa opieki nad kobieta, ani natura
        nie dala instynktu macierzynskiego mezczyznom.
        Natura stworzyla meskie osobniki na ilosc a nie na jakosc i poddala je ostrej
        selekcji.
        Slabe i nieodpowiednie osobniki wypadaja z obiegu.
        I takie jest konsekwentne prawo Natury, bez niego nie byloby rozwoju , bez
        niego dany gatunek zniknal by szybko.
        Natura zlecila kobiecie cala odpowiedzialnosc za zachowanie gatunku i
        wyposazyla ja w szereg potrzebnych do tego cech.
        Wysoka inteligencja u kobiety jest jej koniecznie niezbedna dla mezczyzny to
        tylko luksusowy dodatek, moze ja miec ale nie musi- z punktu zabezpieczenia
        interesow Natury.
        Ad.2 Stan fizyczny i psychiczny kobiety jaki znamy historycznie do czasow
        obecnych nie jest stanem pierwotnym, jest to jej druga natura,powstala wskutek
        selekcji hodowlanej jaka pierwotny mezczyzna zastosowal do kobiety w okresie
        pastersko-hodowlanym/ kiedy juz poznal hodowle/
        Aparatem selekcji byla na poczatku religia i tzw. tradycje.
        Mezczyzna wprowadzil malzenstwo aby tylko za pomoca swojej kobiety rozdzic
        swoje dzieci.
        W czasach przedhistorycznych w bibli opisywanych jako rajskich kobiety zyly w
        swoich grupach a mezczyzni w swoich.
        Ale grupa kobieca powiekszala sie i rosla w sile przez rodzenie nowych jej
        czlonkow a meska nie..wiec trzeba bylo malzenstwem ujarzmic kobiete.
        Z chwila ujarzmienia kobiety i zamkniecia jej w chacie nastapila katstrofa
        fizjologiczna.
        Silna i zdrowa dotad kobieta popadla w roztroj fizjologiczny i psychiczny .
        Ad.3.Biorac ten telegraficzny wyklad pod uwage widzimy ze stan obecny uwazany
        za normalny jest stanem sztucznym i dlatego mamy tysiace problemow.
        • kamfora Re: Do Meg 19.11.02, 20:33
          Gość portalu: al3 napisał(a):

          > Robicie bardzo pospolity blad w rozumowaniu a przy falszywej przeslance
          > otrzymacie bledny wniosek..czyli w praktyce ciagle gadanie i gadanie
          > Falszywa przeslanka jest zalozenie:
          > 1. ze bog wszystko tak ustalil
          > 2. ze taki stan byl od poczatku swiata
          > 3. ze taki stan jest normalny
          >
          > Ad. natura abo bog jak kto sobie wyobraza stworzyla tylko glowne mechanizmy
          > zbezpieczajace jej interesy tzn. zachowanie gatunku a mechanizmy sa
          > typu. np. jajo koryguje bledy genetyczne plemnika, to jajo wybiera swoje
          > dopelnienie genetyczne ale natura nie zakladala
          /.../

          Ach, skąd Ty tak dobrze wiesz, co jest prawdziwą a co fałszywą przesłanką? ;-)
          Powołujesz się na kod genetyczny, jako coś bardziej NORMALNEGO niż Bóg?
          Ale właściwie czy ktokolwiek jest w stanie dociec skąd ten kod się wziął
          i dlaczego? Z taką swadą przekonujesz, co też "natura" zakładała...
          a czego nie...

          Czy to nie jest aby "nawracanie" na swoją wiarę? ;-)
        • gb15 Re: Do Meg 19.11.02, 20:50
          al3 niczego bardziej sensownego w życiu nie słyszałam, skąd wziąłeś taka
          koncepcje. Świietna!!!!!!!!!!!!!!!
        • maly.ksiaze Piszesz z biblioteki... 19.11.02, 21:42
          ...zdejmij zatem z polki jaka ksiazke i poczytaj sobie. To Ci dobrze zrobi,
          moze zbierzesz mysli i nastepnym razem napiszesz cos madrzejszego.

          Pozdrawiam,

          mk.
    • extreme Re: dlaczego.... 19.11.02, 13:23
      werksa napisała:

      > dlaczego niektórzy męźczyźni boją się odpowiedzialności
      i stabilizacji??

      Raczej dlaczego niektórzy ludzie boją się
      dpowiedzialności i stabilizacji? Odpowiedzialna osoba to
      taka, która jest gotowa ponosić wszelkie konsekwencje
      swoich działań. Niektórzy nie wiedzą do końca czego tak
      naprawdę chcą od życia, nie potrafia więc podjąć decyzji,
      dokonać prawidłowego wyboru. Może z tego wynika ich
      strach: boją się że wybór, którego dokonają może zaważyć
      na czyimś życiu, a okaże się, że z ich strony wybór ten
      był (kolejną ) pomyłką? Może to ryzyko jest dla nich zbyt
      dużym ciężarem? Może w ten sposób myślą, że są
      odpowiedzialni i to podwójnie, bo za tę drugą osobę, ale
      tak naprawdę chowają głowę w piasek...

      Pozdrawiam i zyczę żebyś znalazła to czego szukasz...
    • magic30 Re: dlaczego.... 21.11.02, 12:51
      werksa napisała:

      > dlaczego niektórzy męźczyźni boją się odpowiedzialności i stabilizacji??
      > pozdrawiam ciepło

      ...bo nie dojrzeli...
      magic30
    • Gość: luna Re: dlaczego.... IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.02, 19:25
      werksa napisała:

      > dlaczego niektórzy męźczyźni boją się odpowiedzialności i stabilizacji??
      > pozdrawiam ciepło

      Bo to jest wbrew naturze PIOTRUSIA PANA.
      Pozdrawiam, luna
Pełna wersja