Dodaj do ulubionych

Nie zyjac ?

IP: *.unl.edu 25.11.02, 20:02
Nie zyjac, zyjemy dopiero. Swiadomosc, ktora jestesmy, jest wszedzie i
nigdzie. Zaden partykularyzm nie ugniata nas, zadne tu, teraz, potem, tam
nie ma miejsca. Przychodzac na swiat, umieramy dla calosci, stajemy sie
skanalizowanym, przypadkowym bytem, ktory i tak musi sie zakonczyc. Jakiez
piekne musi byc poczucie NIEBYTU. Czujemy sie w cialach, coraz nowszych,
nie znajac innego zycia, jak w nowym ciele. Nie pamietamy nic sprzed
przyjscia. Celowo. Pamiec tej nieustannej euforii pchalaby nas wszystkich,
bez wyjatku, ku zbiorowemu samobojstwu. Im blizej ku zyciu prawdziwemu, tym
wiecej wigoru, tym mniej prob by utrzymac sie w stanie smierci, ktore
ironicznie nazywamy zyciem.
Pozdr, Imagine.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lidia Re: Nie zyjac ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.11.02, 00:32
      Imagine nie filozofuj zbyt wiele. Nie jestesmy az tak wazni aby przypisywac
      sobie byty i niebyty. Jestesmy tylko tu i teraz i tylko w tej chwili. Nie
      istnieje ani przed ani po.
      • trzcina Żyjąc, żyjąc... 26.11.02, 01:02
        Jakaż jasna konfrontacja dwóch odmiennych pewności:)
        Nie mam takiej jasności, nie mam takiej pewności.
        Ale blizej mi do Imagine, mimo że w innym akwarium siedzę;)
        Mam wiarę, że będzie jakieś inne "po", nie życie po życiu, tym bardziej nie po
        nie-życiu.
        Sądzę, ze było jakieś przed, bo jest ciągłość życia. Jakieś tak, dla mojego
        bycia tutaj.
        Jakieś=nieznane mi, nie byle jakie;)
        Że miedzy dzień dobry, a do widzenia, dla tutaj i teraz, zbieram się na potem.


        t.))
      • bluevelvet1 Re: Nie zyjac ? 26.11.02, 10:43
        To w jakim celu pojawiamy się na tym świecie? Chyba blizej mi do Lidii, chcę
        cieszyć się zyciem, tak jak będę cieszyć się tym co przyjdzie potem (bo jednak
        wierzę, ze coś jest "po"). Imagine - czy Ty straszliwie nie cierpisz mając
        swiadomość zycia w stanie smierci i czekania na lepszy byt? Czy nasza
        cielesność jest naszą karą???
        • Gość: Imagine Re: Nie zyjac ? IP: *.unl.edu 26.11.02, 15:42
          bluevelvet1 napisała:

          > To w jakim celu pojawiamy się na tym świecie? Chyba blizej mi do Lidii, chcę
          > cieszyć się zyciem, tak jak będę cieszyć się tym co przyjdzie potem (bo
          jednak
          > wierzę, ze coś jest "po"). Imagine - czy Ty straszliwie nie cierpisz mając
          > swiadomość zycia w stanie smierci i czekania na lepszy byt? Czy nasza
          > cielesność jest naszą karą???
          Nie cierpie BV, nie obawiaj sie. Jestem w pozycji obserwatora przepieknego
          jablka, ktore dynda sobie w jesiennym sloncu, za wysoko jednak dla mnie, by je
          dotknac. I ten okres oczekiwania na to cudo jest najpiekniejszyn przezyciem,
          jakiego mozemy doswiadczyc. Dlatego wole wyobrazac sobie szampanska zabawe
          raczej niz pic szampana, wole marzyc o seksie niz go uprawiac, wole isc niz
          dochodzic, wole przygotowania do Wigilii niz sama Wigilie, i tak dalej.
          Zycie w stanie smierci jest podniecajace wlasnie z powodow, o ktorych wyzej.
          Nasza cielesnosc nie jest kara, jest szansa. Jesli w ten sposob podejdziesz do
          tego faktu (cielesnej egzystencji), to mozesz sobie pogratulowac, gdyz karma
          nie bedzie dla Ciebie juz tajemnica.
          Pozdr, Imagine.
          • Gość: żyjątek Re: żywy zając ! IP: *.proxy.aol.com 26.11.02, 16:01
            och Imagine, cos skapisz tej wyobrazni, i zbyt fatalistycznie
            wizjonujesz sobie koteczku, czyzbys nie wiedzial ze to co nazywasz smiercia,
            czyli zycie tutaj, nie przypadkiem jest owocem naszych wyobrazni.
            Tak sobie marzyc o tym i o tamtym zaprzeczajac wyobrazni, uzywajac do tego
            wyobrazni jest bardzo ciekawym leniuchowaniem.
            Duzo sloneczka, ciepelka, bezpieczenstwa zycze nie skrycie.
            • Gość: Imagine Re: żywy zając ! IP: *.unl.edu 26.11.02, 16:13
              Gość portalu: żyjątek napisał:

              > och Imagine, cos skapisz tej wyobrazni, i zbyt fatalistycznie
              > wizjonujesz sobie koteczku, czyzbys nie wiedzial ze to co nazywasz smiercia,
              > czyli zycie tutaj, nie przypadkiem jest owocem naszych wyobrazni.
              > Tak sobie marzyc o tym i o tamtym zaprzeczajac wyobrazni, uzywajac do tego
              > wyobrazni jest bardzo ciekawym leniuchowaniem.
              > Duzo sloneczka, ciepelka, bezpieczenstwa zycze nie skrycie.
              Za madre to dla mnie kotuniu. Jam prosty chlopina, a tu tyle wyobrazni w
              wyobrazni....
              Pozdr, Imagine.
            • Gość: Renka Re: żywy zając ! IP: *.home.cgocable.net 26.11.02, 21:05
              Jezeli swiat realny jest w sumie swiatem iluzji, bo jest taki, jak go widzimy,
              a obraz jego jest zafalszowany naszymi wyobrazeniami o nim i nas w nim..to
              dochodze tu do sprzecznosci, albo inaczej, do odwracalnosci. Wyglada na to, ze
              jak wszystkie reakcje chemiczne sa w jakims stopniu odwracalne, tak i proces
              zycia jest w jakims stopniu odwracalny, czyli sprzeczny. A czy to jest proces
              zycia czy umierania to wynika z tej odwracalnosci(sprzecznosci) zjawisk.
              To tak jakby w nas biegl proces zycia i umierania jednoczesnie. I tak
              przeciez jest!
              • Gość: Imagine Re: żywy zając ! IP: *.unl.edu 26.11.02, 22:23
                Gość portalu: Renka napisał:

                > Jezeli swiat realny jest w sumie swiatem iluzji, bo jest taki, jak go
                widzimy,
                > a obraz jego jest zafalszowany naszymi wyobrazeniami o nim i nas w nim..to
                > dochodze tu do sprzecznosci, albo inaczej, do odwracalnosci. Wyglada na to,
                ze
                > jak wszystkie reakcje chemiczne sa w jakims stopniu odwracalne, tak i proces
                > zycia jest w jakims stopniu odwracalny, czyli sprzeczny. A czy to jest proces
                > zycia czy umierania to wynika z tej odwracalnosci(sprzecznosci) zjawisk.
                > To tak jakby w nas biegl proces zycia i umierania jednoczesnie. I tak
                > przeciez jest!
                Buddysci nazywaja ten proces (zycia)"entering the stream". Umieramy i rodzimy
                sie ciagle, nie tylko w szczytowaniach typu Narodziny i Smierc. Nasze zycie nie
                jest ciagloscia i podlegamy podobnej iluzji jak patrzac na zarowke. Zarowka
                gasnie i zapala sie 60 razy na sekunde, ale nie jestesmy w stanie tego dostrzec.
                Zyjemy dzieki oddechowi, co wiec dzieje sie miedzy wdechem i wydechem ? Nie
                zyjemy wtedy. W naszych cialach nastepuje nieustanna wymiana atomow z
                otoczeniem, i przyznaje sie ze co 7 lat mamy zupelnie nowe cialo. Nasz zycie
                to proces umierania i zycia, odnawiania sie i obumierania. Dzieje sie to jednak
                na tak subtelnych poziomach, ze nie jestesmy w stanie tego uchwycic. Jestesmy
                tylko czasowa kombinacja atomow skonfigurowanych poprzez nasza swiadomosc na
                ksztalt czlowieka. To co z nas pozostanie to "odcisk" naszych tendencji,
                zachowan itp. na swiadomosci, ktora konfigurujac sie na nowo do zycia przyniesie
                na swiat takiego Imagine czy Renke.
                Pozdr, Imagine.
                • kamfora atomy ;-) 27.11.02, 22:18
                  Gość portalu: Imagine napisał:

                  > Jestesmy
                  > tylko czasowa kombinacja atomow skonfigurowanych poprzez nasza swiadomosc na
                  > ksztalt czlowieka.

                  Tak! tak! A jak uczy nauka - na dobrą sprawę atom jest pusty!
                  No, bo tego...to jądro, i te elektrony...masy tych cząstek są tak znikome,
                  a dzielące je odległości tak proporcjonlnie znaczne, że to trochę tak,
                  jakby ziarnko grochu latało wokól mandarynki w odległości kilku kilometrów.
                  No więc ten atom - to prawie nic - dziura.
                  No i...łeb prawie pusty, pała prawie pusta, a jak dostaniesz pałą w łeb
                  to łeb rozbity i na dodatek boli ;-) Co niby boli?
                  Aaa ta nasza świadomość ;-)

                  Pozdrawiam
                  (dziś zdrowo stuknięta ;-)
          • Gość: Magdalenka Re: Nie zyjac ? IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 27.11.02, 21:42
            Gość portalu: Imagine napisał:

            =============================================
            > Nie cierpie BV, nie obawiaj sie. Jestem w pozycji obserwatora przepieknego
            > jablka, ktore dynda sobie w jesiennym sloncu, za wysoko jednak dla mnie, by je
            > dotknac. I ten okres oczekiwania na to cudo jest najpiekniejszyn przezyciem,
            > jakiego mozemy doswiadczyc. Dlatego wole wyobrazac sobie szampanska zabawe
            > raczej niz pic szampana, wole marzyc o seksie niz go uprawiac, wole isc niz
            > dochodzic, wole przygotowania do Wigilii niz sama Wigilie, i tak dalej.
            > Zycie w stanie smierci jest podniecajace wlasnie z powodow, o ktorych wyzej.
            > Nasza cielesnosc nie jest kara, jest szansa. Jesli w ten sposob podejdziesz
            do
            > tego faktu (cielesnej egzystencji), to mozesz sobie pogratulowac, gdyz karma
            > nie bedzie dla Ciebie juz tajemnica.
            > Pozdr, Imagine.
            ============================
            Imagine, ty jestes bardzo niebezpiecznym mezczyzna, moglbys uwiesc kazda
            kobiete piszac takie oto slowa:))))a zwlaszcza kobiete z fantazja!
            Pozdrawiam
            M
            • Gość: Imagine Re: Nie zyjac ? IP: *.unl.edu 27.11.02, 21:49
              Gość portalu: Magdalenka napisał:

              > Gość portalu: Imagine napisał:
              >
              > =============================================
              > > Nie cierpie BV, nie obawiaj sie. Jestem w pozycji obserwatora przepiekneg
              > o
              > > jablka, ktore dynda sobie w jesiennym sloncu, za wysoko jednak dla mnie, b
              > y je
              > > dotknac. I ten okres oczekiwania na to cudo jest najpiekniejszyn przezycie
              > m,
              > > jakiego mozemy doswiadczyc. Dlatego wole wyobrazac sobie szampanska zabawe
              > > raczej niz pic szampana, wole marzyc o seksie niz go uprawiac, wole isc ni
              > z
              > > dochodzic, wole przygotowania do Wigilii niz sama Wigilie, i tak dalej.
              > > Zycie w stanie smierci jest podniecajace wlasnie z powodow, o ktorych wyze
              > j.
              > > Nasza cielesnosc nie jest kara, jest szansa. Jesli w ten sposob podejdzies
              > z
              > do
              > > tego faktu (cielesnej egzystencji), to mozesz sobie pogratulowac, gdyz kar
              > ma
              > > nie bedzie dla Ciebie juz tajemnica.
              > > Pozdr, Imagine.
              > ============================
              > Imagine, ty jestes bardzo niebezpiecznym mezczyzna, moglbys uwiesc kazda
              > kobiete piszac takie oto slowa:))))a zwlaszcza kobiete z fantazja!
              > Pozdrawiam
              > M
              Trzy juz zlowilem, ale teraz spokoj. Wole rozkoszowac sie sam i przezuwac
              ten Universe solo.
              Pozdr, Imagine.
            • sheana Re: Nie zyjac ? 27.11.02, 21:59
              Gość portalu: Magdalenka napisała:
              > Imagine, ty jestes bardzo niebezpiecznym mezczyzna, moglbys uwiesc kazda
              > kobiete piszac takie oto slowa:))))a zwlaszcza kobiete z fantazja!
              > Pozdrawiam
              > M


              Witaj Magdalenko! ;-)
              Mnie już uwiódł! Ma ogromne możliwości , był w moim śnie tak jak wcześniej
              zapowiedział. Ale się działo! :-)
              pozdrawiam
              • Gość: Imagine Re: Nie zyjac ? IP: *.unl.edu 27.11.02, 22:03
                sheana napisała:

                > Gość portalu: Magdalenka napisała:
                > > Imagine, ty jestes bardzo niebezpiecznym mezczyzna, moglbys uwiesc kazda
                > > kobiete piszac takie oto slowa:))))a zwlaszcza kobiete z fantazja!
                > > Pozdrawiam
                > > M
                >
                >
                > Witaj Magdalenko! ;-)
                > Mnie już uwiódł! Ma ogromne możliwości , był w moim śnie tak jak wcześniej
                > zapowiedział. Ale się działo! :-)
                > pozdrawiam
                Jeszcze do dzisiaj drze caly. Magdalenko, zapraszam Cie rowniez. W swiecie
                astralnym DAM co mam dla DAM. A teraz spa DAM.
                • Gość: Mgdalenka Re: Nie zyjac ? IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 27.11.02, 22:50
                  Gość portalu: Imagine napisał:

                  > sheana napisała:
                  >
                  > > Gość portalu: Magdalenka napisała:
                  > > > Imagine, ty jestes bardzo niebezpiecznym mezczyzna, moglbys uwiesc ka
                  > zda
                  > > > kobiete piszac takie oto slowa:))))a zwlaszcza kobiete z fantazja!
                  > > > Pozdrawiam
                  > > > M
                  > > Witaj Magdalenko! ;-)
                  > > Mnie już uwiódł! Ma ogromne możliwości , był w moim śnie tak jak wcześnie
                  > j
                  > > zapowiedział. Ale się działo! :-)
                  > > pozdrawiam
                  > Jeszcze do dzisiaj drze caly. Magdalenko, zapraszam Cie rowniez. W swiecie
                  > astralnym DAM co mam dla DAM. A teraz spa DAM.
                  ===============
                  A najbardziej nieslychane jest to ze ja wyczuwam Twoj ASTRAL....:))))Tu na
                  forum....
                  A wiec do spotkania w astralu...ja jak mowie mam fantasje, ze mna nie bedziesz
                  sie nudzil w moim astralu!
                  Obiecuje!:))))
                  M
    • Gość: Magdalenka Re: A to niezwyle ciekawe! IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 27.11.02, 21:06
      Ale ja mam inna teorie "zycia " na niby czyli tutaj, a zycia prawdziwego po
      tej drugiej stronie.
      • inka_sama do Magdaleny 27.11.02, 21:10
        A jaką masz teorie?
        No bo jak tu dalej rozmawiac jak nie wiadomo o czym mowa.
    • Gość: Magdalenka Re: Nie zyjac ? IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 27.11.02, 21:27
      Gość portalu: Imagine napisał:

      . Nie pamietamy nic sprzed
      > przyjscia. Celowo. Pamiec tej nieustannej euforii pchalaby nas wszystkich,
      > bez wyjatku, ku zbiorowemu samobojstwu. Im blizej ku zyciu prawdziwemu, tym
      > wiecej wigoru, tym mniej prob by utrzymac sie w stanie smierci, ktore
      > ironicznie nazywamy zyciem.
      > Pozdr, Imagine.
      =============
      Gdy bylam jeszcze dzieckiem pamietalam moje poprzenie zycie.Ale pamiec ta
      zaczela zanikac gdzies okolo 6- roku zycia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka