Dodaj do ulubionych

Pęd ku bliskości

IP: 212.160.130.* 09.12.02, 01:50
Boję się emocjonalnego uzależnienia od kobiet, w które zbyt łatwo, moim
zdaniem, popadam na początku znajomości. Jeśli coś nie wychodzi w związku z
kobietą, na której mi zależy, popadam w depresyjny nastrój. Tak się boję
porzucenia, że nie potrafię mądrze stopniować znajomości, szybko się
zakochuję. I boję się, że przegnę, że swym pospiechem zrażę do siebie
partnerkę. Boję się, że ją stracę. Z drugiej strony, nie chcę tracić na
spontaniczności. Wiem, że ten brak cierpliwości jest bardzo niedojrzały. Ale
nie potrafię inaczej. Rosnący bagaż doświadczeń boli coraz bardziej. A ja nie
chcę być dłużej samotny. Może coś poradzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: szuru-buru Re: Pęd ku bliskości IP: *.proxy.aol.com 09.12.02, 01:55
      pracuj nad rozwijaniem wlasnej osobowosci, nieuzaleznionej od
      kobiecosci ;-))
    • Gość: erwina Re: Pęd ku bliskości IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.02, 13:01
      Coś mi się wydaje, że Twój pęd ku bliskości (jeśli rzeczywiście jest przesadny
      jak piszesz) wynika z faktu, że próbujesz wypełnić jakąś pustkę w swoim życiu,
      w sobie ... Dlatego dobrze jest nauczyć się patrzeć na siebie jak na osobę
      szczęśliwą i wartościową choć samotną (tzn. bez pary). Ja tego na przykład
      wciąż nie potrafię, ale uczę się :) A sama spontaniczność jest ok i nie warto z
      nią walczyć na siłę. Poza tym ostatnio spotykam mnóstwo bardzo ostrożnych
      ludzi, którzy nie potrafią się angażować i mam tego powoli dość, więc może
      Twoja "przypadłość" nie jest wcale taka zła - zależy z czego ona wynika ...
      Powodzenia!
      • magdaj11 Re: Pęd ku bliskości 09.12.02, 14:00
        Drogi Dodo! Możesz postarać się hamować, ale nie sądzę, że to coś pomoże, bo
        źle się będziesz z tym czuł... Mam koleżankę, która bardzo łatwo się angażowała
        w bliskie kontakty (nie fizyczne, raczej psychiczne)... Zakochiwała się często
        i potem bardzo cierpiała. Aż do momentu kiedy spotkała faceta podobnego do
        siebie (czyli takiego jak Ty)... po 3 miesiącach byli już małżeństwem i sa nim
        już ponad rok (szczęśliwie!!!) Głowa do góry!!!
      • Gość: Dada Re: Pęd ku bliskości IP: 212.160.130.* 10.12.02, 00:54
        rzeczywiście zależy mi na wypełnieniu pustki polegającej na osamotnieniu, która
        trwa już dwa lata, a może i więcej
        potrafię żyć sam, cieszyć się chwilą, radować się małymi rzeczami itd., ale
        gdzieś w głębi serca jestem smutny - nie potrafię być szczęśliwy samotnie
    • msofie Pęd ku bliskości 09.12.02, 15:55
      jest jak najbardziej naturalny.
      Bliskosc jest przeciez jednym z powazniejszych filarow naszej osobowosci.

      Spontaniczność? Nie warto z niej zrezygnować na rzecz sztuczności.
      Więc ja będę próbować.

      Pozdr,
      Sofie
    • Gość: Dada Epilog IP: 212.160.130.* 10.12.02, 21:34
      Sprawa się wyjaśniła. Zmusiłem ją do poważnej rozmowy. I co się okazało? Rzecz
      nie w tym, że ja się za bardzo spieszę, tylko w tym, że ona po prostu..... nic
      do mnie nie czuje. Ot, rozwiązanie więcej niż trywialne, wsześniej urastające
      do rangi nie wiadomo jakiego problemu. Mimo, że to przykre, to lepiej znac
      gorzką prawdę niż życ złudzeniami. Przynajmniej można zacząć od nowa. Oto
      potęga korzyści z przełamania lęku przed trudnymi pytaniami.

      Kurtyna, oklaski.

      kuźwa, znów jestem sam, a tak mogłem się chociaż połudzić :)
      • Gość: Malwina poczatek myslenia IP: proxy / *.w.club-internet.fr 10.12.02, 21:40
        w tym huraganie uczuc i emocji ktore rozpetales nawet nie spostrzegles ze ona
        nic do ciebie nie czuje ???
        • Gość: Dada Re: poczatek myslenia IP: 212.160.130.* 11.12.02, 00:11
          zauważyłem, że coś jest nie tak, stąd mój post - nie spodziewałem się, że aż
          tak;
          • msofie Re: poczatek myslenia 11.12.02, 12:02
            Nie, nie jest aż tak źle.

            Gdybyś chciał coś napisać, podaję adres: msofie@gazeta.pl

            Pozdr,
            • Gość: Dada ---> msofie IP: 212.160.130.* 12.12.02, 13:30
              msofie napisała:

              > Gdybyś chciał coś napisać, podaję adres: msofie@gazeta.pl


              Napisałem wczoraj. Cisza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka