Dodaj do ulubionych

Co zrobić?

07.09.04, 09:30
Od miesiąca spotykam się z pewnym miłym człowiekiem. Wszystko jest pięknie
i cudownie, On się niesamowicie zaangażował, ale o co mi chodzi... Chodzi o
to, czy i kiedy powinnam się przyznać do swojej psychiatrycznej przeszłości?
Poprzednia osoba z którą się spotykałam była strasznie zaszokowana tym że ja
się leczę, że jestem "chora psychicznie". Aż było to śmieszne. Obecnie
choroby po mnie nie widać (może poza nadmiernym sprawdzaniem przy nim czy
zamknęłam drzwi :) także tak sobie myślę, że może nie ma sensu się przyznawać
do choroby... Ale z drugiej strony chciałabym być wobec niego uczciwa,
chciałabym też być zaakceptowana w całości. Co tu zrobić?
Obserwuj wątek
    • malcolm-x Re: Co zrobić? 07.09.04, 11:16
      witaj asentro na publicznej scenie.
      myśle ze to trudna sprawa, oczywiście lepiej zeby człowiek z którym sie
      spotykasz wiedział o Tobie jak najwiecej, dobry związek mozna zbudować na
      szczerych relacjach.
      Ale wiem ze ludzie którzy nie zetkneli sie z nerwicami, mogą róznie reagować.
      Nie mozesz przed nim stawiac sprawy ze jestes "chora psychicznie" - to głupi
      brzmi i w sumie nie wiadomo co znaczy.
      Powiedz po prostu ze "masz problem", taką smieszną przypadłość, która nazywa
      sie natrectwami. Jesli nie zaakceptuje tego... trudno, lepiej od razu takie
      sprawy zalatwiac.
      • ja87 Re: Co zrobić? 07.09.04, 16:16
        Hej Asentra!:)
        Apropo Twojego postu, wlasnie napisalam Ci cos w mailu, ale chyba juz znam
        odp. :)
        Moge Ci powiedziec, jako ta osoba z drugiej strony, ze to zalezy od czlowieka.
        Nie chce uogolniac, ale wiekszosc nie akceptuje tego, ze ktos moze sie leczyc u
        psychologa czy tez psychiatry. Ja powiem Ci tylko tyle, nikt z "przyjaciol"
        mojego faceta nie wie o jego o chorobie. Nikt oprocz mnie!:) I ja kiedy sie o
        tym dowiedzialam, a bylo to moze troche dluzej niz miesiac, zalowalam, ze
        dopiero tak pozno. Ale wiem, ze niektorzy odwrociliby sie od niego, gdyby im
        powiedzial. Tak naprawde nikt nie wie, co to w ogole za choroba, a Ci, ktorzy
        nie wiedza po prostu sie boja - i to jest normalne. Ty i tak jestes w duzo
        lepszej sytuacji, wyszlas juz przeciez z tego gowna. Mysle, ze jak mu naprawde
        zalezy to zrozumie. A jesli nie, to znaczy, ze nie jest Ciebie wart. 3mam
        kciuki, zeby okazal sie jednak dojrzaly... :) pozdrowionka
      • szept_ciszy Re: Co zrobić? 15.04.05, 12:50
        powinnaś się przyznac tak mi sie wydaje... Chociażby po to aby sprawdzić jego
        reakcje na to. Mój chłopak sam zauważył u mnie objawy nerwicy, ale w pełni to
        zaakceptował :) Teraz mamy się pobrać i nawet dzidziuś jest w drodze :)
    • o-ren_ishi Re: Co zrobić? 07.09.04, 16:41
      Takie dywagacje po miesiacu znajomosci wydaja mi sie za wczesne. Jesli Twoj
      zwiazek przetrwa dajmy na to rok, to wtedy ewentualnie przygotowywalabym grunt
      pod wyznanie. Teraz to troszke za szybko (chyba, ze masz absolutne zaufanie do
      tego pana, a wasz zwiazek powstawal na bazie dlugoletniej przyjazni).
    • sylwek07 Re: Co zrobić? 07.09.04, 20:53
      czesc,ja moge aby wypowiedziec sie na swoj temat i mego zycia,ze mna bylo tak
      ze poznalem przyjaciol zagranica i tak sobie myslalem przyznac sie czy nie,,i
      to trwalo przez kilka miesiecy(bo mialem leciec do nich i nie lecialem )a oni
      sie mnie pytali kiedy i dlaczego nie lece..i pewnego razu sie przyznalem co mi
      jest,to jeden w przyjaciol powiedzial mi ze ma nerwice lekowa tak samo wiec
      kamien mi spadl z serca.a nie ktorzy sie odwrocili czy to ci zagranica czy w
      polsce..tacy sa ludzie i nic na to nie poradzisz...zycze powodzenia :))
      • asentra6 Re: Co zrobić? 08.09.04, 05:12
        O-ren_ishi, zgadzam się, że miesiąc znajomości to niezbyt wiele, ale chodzi
        tu o to, że teraz razem z moim przyjacielem wyjeżdzamy na tydzień w góry i on
        po prostu może być zaskoczony niektórymi moimi dziwnymi zachowaniami. Także
        stąd mój pomysł by mu o chorobie powiedzieć. Ja mam pewne natręctwa zwłaszcza
        rano np. myję się strasznie długo, w określony sposób i takie tam. To wszystko
        może być dla niego nieco dziwne. Stąd mój pomysł. Tak jak jest teraz - kiedy
        się widujemy po parę godzin dziennie - ja daję radę w miarę "normalnie" :) się
        zachowywać.
        • veganwilk Re: Co zrobić? 20.03.05, 20:34
          Witaj
          Cierpię na nerwicę natręctw już od dłuższego czasu... Bardzo wiele mi dało to
          że moja dziewczyna zaakceptowała to we mnie i bardzi mnie wspierała. Myślę że
          warto byś powiedziała swemu przyjacielowi o swoich problemach... Pamiętaj
          jednak..nerwica to na pewno nie choroba psychiczna...warto to odróżnić.
          Proponuję byś powiedziała to w łagodny sposób... co przeżywasz, co czujesz, co
          cię męczy. Słowo choroba psychiczna...to za duże uogólnienie.. i rzeczywiście -
          niektórych odstrasza. Dla mnie nerwica natręctw, to poprostu problem z
          emocjami, problem jak każdy inny (mimo iż moje natręctwa bywają przerażające).
          Jeden ma kłopoty w związkach, drugi z pracą, trzeci z zazdrością - wiele ich...
          Ja i ty mamy nerwice i - wcale nie jesteśmy z tego powodu gorsi. Poprostu mamy
          problemy ze sobą - jak prawie każdy człowiek na tej planecie. Więc droga panno:
          głowa do góry i pamiętaj: jeśli ktoś nie akceptuje twojej nerwicy to jego
          problem nie twój...A więc powodzenia w akceptacji siebie i swoich
          natręctw... :)))
    • kamila551 Re: Co zrobić? 08.09.04, 18:03
      Moim zdaniem powinnas mu powiedziec,bedziesz wtedy wiedziala czy jest wart
      zachodu,ja bym nieczekala dluzej np;rok,po roku bedziesz juz bardziej
      zaangarzowana no i co wtedy jezeli ucieknie,bedziesz bardziej cierpiec-wiesz to
      roznie bywa ja niepisze ci tego zlosliwie-poprostu ty niebedziesz musiala
      dluzej myslec o tym i poznasz jaki jest jego stosunek do tego.Zycze
      szczescia,pozdrawiam
    • mskaiq Re: Co zrobić? 10.09.04, 08:26
      Jest ogolny brak rozumienia co kryje sie pod pojeciem choroba psychiczna.
      Zwykle strach, proba omijania takiej osoby albo nawet kara Boza. Z drugiej
      strony osoba z problemami psychicznymi czuje sie gorsza.
      Nie ma zadnego powodu do takich uczuc, nikt z problemami psychicznymi nie jest
      gorszy. Ma tylko wiecej problemow. U kazdego czlowieka takie problemy moga
      wystapic i kazdy czlowiek moze pokonac problemy psychiczne.
      Mysle ze ludzie z problemami psychicznymi czesto widza przyszlosc bez
      perespektyw, tak nie mozna. jest droga i mozna sie tego pozbyc i trzeba w to
      wierzyc, ta wiara jest najwazniejsza czescia wychodzenia z problemow.
      Mysle ze powinnas powiedziec prawde ale przed tym staraj sie Sama zrozumiec
      czym wlasciwie sa Twoje problemy psychiczne. My czesto znamy objawy ale tak
      naprawde co dla Ciebie znaczy choroba psychiczna.
      Zrozumienie tego moze bardzo pomoc.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • sylwek07 Re: Co zrobić? 10.09.04, 18:30
      czesc.a to masz racje ze ludzie nie widza bo nie chca wiedziec o chorobach
      psychicznych,.psycholog-psychoterapeta i psychiatra to gorzej brzmi niz
      zlodziej lub klamczuch...pozdrawiam
    • mskaiq Re: Co zrobić? 11.09.04, 16:52
      Wiesz, ludzie sie boja tego co nazywane jest choroba psychiczna. Ja sie kiedys
      tez balem ale przeszedlem przez to krok za krokiem i juz sie nie boje. Mysle ze
      tylko w taki sposob mozna pokonac nasz strach, trzeba zrozumiec ze nie mozna
      uciekac przed nim, ze trzeba go rozwiazac.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka