asentra6
07.09.04, 09:30
Od miesiąca spotykam się z pewnym miłym człowiekiem. Wszystko jest pięknie
i cudownie, On się niesamowicie zaangażował, ale o co mi chodzi... Chodzi o
to, czy i kiedy powinnam się przyznać do swojej psychiatrycznej przeszłości?
Poprzednia osoba z którą się spotykałam była strasznie zaszokowana tym że ja
się leczę, że jestem "chora psychicznie". Aż było to śmieszne. Obecnie
choroby po mnie nie widać (może poza nadmiernym sprawdzaniem przy nim czy
zamknęłam drzwi :) także tak sobie myślę, że może nie ma sensu się przyznawać
do choroby... Ale z drugiej strony chciałabym być wobec niego uczciwa,
chciałabym też być zaakceptowana w całości. Co tu zrobić?