znowuzagubiona 02.04.06, 18:16 Szukam sensownej grupy dyskusyjnej. Jestem na dość ostrym życiowym zakręcie. Potrzebuje wsparcia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
znowuzagubiona Re: Pomóżcie !!! 02.04.06, 20:50 Szukam i szukam i nic!!! Czyżby nie istniały takie grupy dyskusyjne??? Odpowiedz Link Zgłoś
lysy_w_beemce Mow o co biega moze sie cos poradzi:) 02.04.06, 20:51 Pisze serio. Odpowiedz Link Zgłoś
znowuzagubiona Re: Mow o co biega moze sie cos poradzi:) 02.04.06, 21:59 Musze znaleźc sposób na zycie, bo jesli wypadnę z tego zakrętu to wrócę do picia. Pare dni temu napisałam o tym, że wyfruneło mi dziecko z gniazdka. Odpowiedzi na forum były słuszne, ale ja potrzebuje rozmow, a nie mam teraz z kim pogadać. Mam sporą wiedze i chetnie radze innym na tym forum jak pewnie zauważyłeś, bo to łatwiejsze. Taki rodzaj ucieczki od samej siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Mow o co biega moze sie cos poradzi:) 29.04.06, 16:46 znowuzagubiona napisała: > Mam sporą wiedze i chetnie radze innym na tym forum > jak pewnie zauważyłeś, bo to łatwiejsze. > Taki rodzaj ucieczki od samej siebie. > o! nareszcie zrozumialem o co chodzi z tym doradzaniem... Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Mow o co biega moze sie cos poradzi:) 29.04.06, 16:53 znowuzagubiona napisała: > Musze znaleźc sposób na zycie, > bo jesli wypadnę z tego zakrętu > to wrócę do picia. a po co mialabys wracac, przeciez wiesz, ze Ci to nie sluzy...? za kazdym razem, kiedy przyjdzie Ci alkohol na mysl, poczuj wdziecznosc, ze juz nie pijesz i podziekuj sobie... dziekuj za kazda chwile bez nalogu i ciesz sie nia...:) Odpowiedz Link Zgłoś
hatroha Re: Mow o co biega moze sie cos poradzi:) 29.04.06, 17:29 ZNOWU ZAGUBIONA proponują takową założyć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
znowuzagubiona Re: Mow o co biega moze sie cos poradzi:) 29.04.06, 17:49 Nie dokuczaj mi dzisiaj PROSZĘ! Odpowiedz Link Zgłoś
depresyjka4 Re: Pomóżcie !!! 29.04.06, 16:31 ja jestem sęsowna grupa dyskusyjna :-) Odpowiedz Link Zgłoś
znowuzagubiona Re: Pomóżcie !!! 29.04.06, 17:50 Wiem. You are the best!! Dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
mmax20 Re: Pomóżcie !!! 29.04.06, 17:33 ja szukałbym w realu, coś w rodzaju terapii grupowej, gdzie można wyładować agresje i ma się od razu feedback Odpowiedz Link Zgłoś
znowuzagubiona Re: Pomóżcie !!! 29.04.06, 17:56 Pisałam to miesiąc temu. Kiedy trafilam na to forum. Teraz dzieki Wam jest OK Terapię grupową mam już za sobą. Niedługo będzie 3 lata temu. Czasami są tylko nawroty. Normalka. Odpowiedz Link Zgłoś
hatroha Re: Pomóżcie !!! 29.04.06, 17:58 każdy z nas ma nawroty Moje szaleństwo powraca zawsze z chwilą wypłaty... Odpowiedz Link Zgłoś
hatroha Re: Pomóżcie !!! 29.04.06, 18:10 wtulam się w jej ramiona... tkwie w azylu przez jakąś chwilę by zaraz z niej wyjść jak lew ryczący - kogo by tu roszarpać! Odpowiedz Link Zgłoś
znowuzagubiona Re: Pomóżcie !!! 29.04.06, 18:12 To czemu nie chcesz mi pomóc na moim watku o złości? Odpowiedz Link Zgłoś
hatroha Re: Pomóżcie !!! 29.04.06, 18:25 dlatego iż jestem osobą najmniej kompetentną by radzić ci w tej kwestii, - nie radzę sobie z nia najlepiej- mój słaby punkt furia, szaleństwo, agresja - to moja złość Jestem z twarzy młodym miłym sympatycznym człowiekiem i jakois tak od ręki mówia do mnie obcy - adaśko, adamie... ale gdy nadchodzi złość boja się mnie. Porażką jest dla mnie chwila gdy (najczesciej na własne życzenie) wpadam w jej siłe. Nie mam recepty - to jak jak nałóg z którym się przegrywa. Wiem jak to we mnie działa więc skutecznie walcze z tym. Ale u każdego ten mechanizm inaczej funkcjonuje... Na szczęscie w swej złości nie podniosłem na nikogo ręki. Murowany kryminał! Allora wolałem unikać Twego wątku o złości - bo znowu ktoś powie że sie chwale skwiercząc na patelni - i tak za bardzo się na tym forum odsłoniłem... Kij im w oko! Odpowiedz Link Zgłoś
hatroha Re: Pomóżcie !!! 29.04.06, 18:30 Nie mam recepty - to jak jak nałóg z którym się przegrywa. Wiem jak to we mnie > działa więc skutecznie walcze z tym. Ale u każdego ten mechanizm inaczej funkcj > onuje... --------chciałem powiedzieć ze ta walka polega na absolutnym niedopuszczaniu sytuacji które wuwołuja złość. Gdy widze jak mi rośnie ciśnienie ...zamykam się w sobie i nikt nie ma pojęcia jak zbiera się lawa. To dziwne bo jestem extrawertykiem ale gdy sie wsciekam jest spokojny jakbym był conajmniej flegmatykiem...stąd stosuje pewna technike... (zostawię to dla siebie) Odpowiedz Link Zgłoś
znowuzagubiona Re: Pomóżcie !!! 29.04.06, 19:01 Wiesz ? mam tak samo. tez zamykam swój kipiący kocioł i modlę sie potem,żeby nie wybuchł. Nie moge sie przełamac " na zywo", żeby rozmawiac o swoich problemach wbrew wszystkim zaleceniom terapeutycznym. A ta technika to jakaś straszna tajemnica? To moze napisz na maila, jak chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
hatroha Re: Pomóżcie !!! 29.04.06, 19:19 Kilka warunków musi być zachowane 1- musze rozpoznawać dwa rodzaje informacji: jedna z nich to treśc obiektywna wynikająca z problemu np. Bogusia nie chce bym przyjeżdzął do jej domu odwiedzać Wiktora bo jej rodzice się na to nie zgadzają - druga informacja to - moje lustro ktore zniekształca pierwszą informację. To lustro jest wynikiem tego że w przeszłości brałem na swoje barki żale całego świata, wręcz mauczyłem sie mistrzowsko niszczyć siebie. Wręcz miałem upodobanie w walce wirtulanej domniemanych złości z moim "ja". Stąd każdy problem bardzo biore do siebie, jest jak rozgrzany pręt wkładany mi w oko. Takie automatycznie, na wół świadome zniekształacanie wydarzenia stprawiało iz każdy atak bardzo przeżywam. Spinam się jakby to miała byc walka o zycie. A każda porażka niosła za sobą zemstę! Musiałem nauczyć się rozpoznawać co jest stanem faktycznym a co moją reakcją 2 musiałem się nauczyć mówić głośno i bardzo wolno jak sie czuję i ubierać je w słowa ciepłe (musi ktos mnie słuchać) 3 absolutnie żadnych przekleństw - 1 słowo ku.. w moich ustach była jak zapalnik, datonacja. Futryna wyrwana! 4 Musiałem inwestowac w siebie: sen! Gdy byłem z zoną i wiktorem spałem 3 godziny dziennie (12 godzin w pracy, około 5,8 z Wiktorem) i tak kilka dobrych miesiecy. 5 musiałem być z kims kto ma silna osobowość. z rzadkością spotykam osoby któr w ciągu kilku dni nie daja sie mi zdominować. Nie jestem Tyranem, ani apodyktyczny , chyba symptomatycznie natrafiam na ludzi słabych . na szczescie moja obecna Pani jest jak żródlana, krystaliczna woda na mój rogrzany kocioł - pekam w przedbiegach a para która z niego bucha tworzy przyjemną chmurkę dająca kojący cień. 6 chyba się rozpisałem... Odpowiedz Link Zgłoś
znowuzagubiona Re: Pomóżcie !!! 29.04.06, 19:29 Fajnie , że sie rozpisałes. Mowiono mi, zeby spisywac mysli, żeby je zobaczyć. Zawsze uczylam się "wzrokowo". Kiedy je widze, analizuje ponownie jakby poza moim skrzywionym mysleniem. Chyba dlatego tyle pisze na forum. Pamietam tez rade o nazywaniu uczuć, chwaleniu ich lub ganieniu. Wtedy ucze sie " jak smakuja":-) moimsłuchaczem i domowym psychoterapetą byla córka, która zainteresowala sie psychologia, żeby dowiedziec sie, czemu tacy wspaniali ludzie jak ja ( AFIRMACJA :-)) maja takie problemy emocjonalne. Dlatego wpadlam w panike, kiedy wyjechała, ale na szczęście trafilam na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
hatroha Re: Pomóżcie !!! 29.04.06, 19:33 Oglądałem kiedyś film... Psycholog miał zwyczaj dawać pacjentom swój telefon na który można było dzwonić w sytuacji extremum... Odpowiedz Link Zgłoś
hatroha Re: Pomóżcie !!! 29.04.06, 19:34 fajnie byłoby stworzyć grupoe przyjaciół do których zawsze mozna zadzwonić w trudnej chwili... Odpowiedz Link Zgłoś
znowuzagubiona Re: Pomóżcie !!! 29.04.06, 19:57 Jestem znanym w otoczeniu dobrym słuchaczem. Jesli chcesz, mogę Ci wyslac mailem mój nr. Może Ci się przyda w ciezkich chwilach " na emigracji". Jak bliska Twemu sercu dziewczyna będzie poza zasiegiem i wyrazi na to zgode służe swoim uchem i szarymi komórkami:-) Odpowiedz Link Zgłoś
nattaszaa do hatroha 29.04.06, 22:11 ludzie.gazeta.pl/hatroha/0,0.html Musiałes mi to pokazywać? Ta legenda jest tak wieloznaczna dla kogoś, kto nie jest forumowym weteranem, że znowu nie będę spać:) Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Pomóżcie !!! 29.04.06, 21:27 hatroha napisał: > Nie mam recepty - to jak jak nałóg z którym się przegrywa. zmagasz sie z zadaniem, ktore sam przed soba postwiles, chcesz wyprobowac swoje sily...duzo juz osiagnales podczas eonow, ktore przezyles...chcesz nowych wyzwan, coraz trudniejszych... nie martw sie...sama swidomosc swoich problemow to juz wiele, a podjecie wyzwania, to prawie zwyciestwo... badz swiadomy tego co myslisz i robisz, ale nie badz napiety, troche sobie poluzuj, byle nie zanadto... i nie boj sie...wszystko konczy sie szczesliwie...:) Odpowiedz Link Zgłoś