ninetti
04.04.06, 17:07
co zrobic, komu i co powiedziec zeby bylo mi lepiej na duszy, to po chwili
zaczynam watpic i rezygnuje, a moje mysli zaczynaja dryfowac, niejednokrotnie
w kierunku calkowicie nierealnych fantazji. i po jakims czasie, bezpowrotnie
zmarnowanym, wracam do punktu wyjscia
jak pokonac te bariere zwatpienia i wstydu przed otwarciem sie?