capa_negra
16.12.02, 12:56
Mamy dwa psy....a właściwie suki:-)) dog i omałoco wyżeł
Kazde z nas wniosło do związku po jednej.
W sobotę wziełam panny na wybieg.
Troche smiesznie wygląda spacer z dwoma, ale co tam - najwyżej ktoś sie
uśmiechnie.
Wczoraj było jednak inaczej - idę( za mna 2 panów)i za plecami słyszę :
Biedne dzieci nie mają co jeść, a te sukinkoty dwa takie bydlęta karmią....
Nawet sie nie obejrzałam poszłam dalej.
Zastanawiam sie tylko, skąd tyle złości w tych ludziach.
Po pierwsze nie sądzę, aby dzieci chciały jeść to co dajemy psom, a wygląd
panów również nic nie wskazywała, aby los dzieci szczególnie obcych był im
specjalnie bliski... wiec skąd tyle złości???