Dodaj do ulubionych

okłamałam go

03.01.03, 09:43
Okłamałam mojego mezczyzne a raczej nie powiedziałam mu ze nie mam matury.
Jestesmy ze soba prawie 2 lata od początku znajomosci układa nam sie
cudownie za kilka miesiecy planujemy slub on jest na 4 roku studiow ja mam
ogolniak bez marury. To najwieksza głupota jaką zrobiłam nie powinnam tego
ukrywac co moge powiedziec tak wyszło i tyle. Nie wyobrazam sobie w jaki
sposob mialabym mu o tym teraz powiedziec.Chyba sie pochlastam...
Obserwuj wątek
    • Gość: fikuska Re: okłamałam go IP: *.devs.futuro.pl 03.01.03, 09:52
      a po co chcesz mu to powiedziec?
      czy to najwzniejsza sprawa przed slubem?
    • Gość: fikuska Re: okłamałam go IP: *.devs.futuro.pl 03.01.03, 09:52
      a po co chcesz mu to powiedziec?
      czy to najwzniejsza sprawa przed slubem?
      • Gość: Malwina Re: okłamałam go IP: *.abo.wanadoo.fr 03.01.03, 09:54
        no wlasnie, nie mow. I nie zapomnij zaocznie zdac. :-) moze sie przydac.
    • Gość: oak Re: okłamałam go IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 10:29
      A czy gdybys miała ta maturę, była byś kimś innym ? Czy on kocha Ciebie czy
      twoje referencje ? Czy inaczej byś się wyrażała, inaczej poruszała ?
      Powiedz mu to wprost, powiedz mu to teraz, powiedz mu to normalnie, tak
      normalnie tak jakby chodziło i jakaś inną rzecz której nie masz (np.
      królewskiego pochodzenia - jeśli oczywiście nie masz, miliarda dolarów w banku,
      ani połowy królestwa w posagu).
      Powiedz bo jeśli naprawde mogłoby to dla niego mieć znaczenie, to kto Ci
      zagwarantuje, że kiedyś nie zarzuci Ci, że go oszukałaś nie informując o
      pieprzyku pomiędzy palcami nóg.
      Matura to tylko papier, owszem pomocny w zyciu. Ale czyż nie zakochują się i
      żyją szczęśliwie hydraulicy i ekspedientki.
      Powiedz, no chyba że wcześniej mu powiedziałaś, że własnie robisz habilitację.
      To już może być gorzej
      • Gość: leon Re: okłamałam go IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 03.01.03, 10:39
        O ty suko.moze mu nie powiedzialas jeszcze o tym bachorze co go z pijakami
        zrobilas???? Znamy cie, na dzielnicy nie masz czego szukac, rusz dupe i do
        nauki.
    • Gość: tomek Re: okłamałam go IP: bierki:* / 192.168.9.* 03.01.03, 10:43
      Lepiej mu powiedz sama, moze ci przebaczy, ze go oklamujesz. A jak sie dowie
      od kogos innego, to po prostu rzuci cie w cholere. Jesli oklamujesz go juz
      przed slubem, to co bedzie dalej? Nie sluchaj ludzi ktorzy mowia, ze to nic
      waznego. Tu juz nie chodzi o wyksztalcenie ktore masz (mature mozna zrobic
      chocby zaocznie), ale o wzajemne zaufanie.
      • Gość: oak Re: okłamałam go IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 10:54
        Gość portalu: tomek napisał(a):

        > Lepiej mu powiedz sama, moze ci przebaczy, ze go oklamujesz.

        Jakie "okłamujesz" ???. Dziewczyna tylko niefortunnie tytuł dobrała,
        NIEPOWIEDZIAŁA !. Pytał ? Stawiał taki warunek wstepny ?? Przecież tego nie
        wiemy. Może w ogóle to dla niego nieistotne, więc się tym nie interesuje.
        Z treści tego co napisała autorka widać, że ten temat nie był w ogóle
        poruszany. Bo NIE okłamała, tylko milczy w tej kwestii.
        A on może kocha Ją, a nie jej "urzędowy wyznacznik wartości enteluktualnej"

        Jezu... czy to jakaś cieżka zbrodnia, że ma Jej wybaczać...
        ... ten świat dostał do łba totalnie.
        • Gość: tomek Re: okłamałam go IP: bierki:* / 192.168.9.* 03.01.03, 11:17
          Gość portalu: oak napisał(a):

          > Jakie "okłamujesz" ???. Dziewczyna tylko niefortunnie tytuł dobrała,

          Nie no to juz mnie zalatwiles - "Dziewczyna tylko niefortunnie tytuł
          dobrała". To co w takim razie nazywasz klamstwem???
          Jak sobie wyobrazasz stabilny zwiazek, gdy nie mozesz ufac partnerowi? Nikt z
          nas nie jest swiety, ale do bledow trzeba sie umiec przyznac i nazwac je po
          imieniu, a nie bagatelizowac i usprawiedliwiac.
          • Gość: tomek Re: okłamałam go cd IP: bierki:* / 192.168.9.* 03.01.03, 11:24
            Z postu courtney wynika wyraznie, ze dala do zrozumienia semu chlopakowi,ze ma
            mature. Byc moze nie mowila tego wprost, ale skoro sie tym tak przejmuje to
            znaczy ze dla jej wybranca nie jest to sprawa bez znaczenia. Courtney powiedz
            mu to, ze nie masz matury, ale chcialas w jego oczach zyskac wiec tak
            sugerowalas i potem juz trudno bylo ci z tego wybrnac. Na pewno to zrozumie, i
            jeszcze zmobilizuje cie bys ta nieszczesna mature zrobila. Najwazniejsze to
            wyjasnic ta sprawe, od razu poczujesz sie lepiej.
          • Gość: oak czy ty też nas okłamałeś ??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 11:28
            ... zauważ, że zamieściłeś już dwie wypowiedzi, a my wciąż nie wiemy czy masz
            maturę. Czy możemy zatem zaufac temu co piszesz ??

            Z kłamstwem mamy do czynienia wtedy, gdy zapytani udzielamy nieprawdziwej
            odpowiedzi, albo samoistnie wygadujemy rzeczy niestworzone.

            Czy to, że osobie z którą obcuję od dłuższego czasu nigdy oficjalnie nie
            zakomunikowałem, że nie nie mam docentury jest kłamstwem ????

            sorry, ale naprawdę już nie wiem na jakim przykładzie wyjaśnić Ci tą "subtelną"
            różnicę .... prościej już się chyba nie da ?
            • Gość: tomek Re: czy ty też nas okłamałeś ??? IP: bierki:* / 192.168.9.* 03.01.03, 11:40
              Gość portalu: oak napisał(a):

              > Z kłamstwem mamy do czynienia wtedy, gdy zapytani udzielamy nieprawdziwej
              > odpowiedzi, albo samoistnie wygadujemy rzeczy niestworzone.
              >
              Niekoniecznie. Mozna nie mowiac czegos stworzyc sytuacje, w ktorej druga osoba
              jest przekonana o jakims fakcie. Courtney pisze w tytule swej
              wypowiedzi: "oklamalam go", wiec zdaje sobie z tego swietnie sprawe.
              Juz kiedys mialem sytuacje, w ktorej sie zachowalem nie fair wzgledem pewnej
              osoby, dlatego staram sie wiecej nie 'upiekszac' swego zyciorysu i radze
              courtney powiedziec o wszystkim. Jesli chlopakowi sprawa matury jest obojetna
              to powie: "nie ma sprawy", a jesli ma znaczenie, to przynajmniej dowie sie
              tego od niej, a nie od kogo innego i bedzie wiedzial, ze jednak moze jej
              zaufac.
              • Gość: oak Re: czy ty też nas okłamałeś ??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 11:52
                Zgoda, ale tego nie wiesz.
                Poprzestańmy zatem więc na tym co autorka napisała, reszta jest domysłem.
                I dlatego ostrożnie z tym ciężkim "może Ci wybaczy". Jak ma wybaczać, to może
                lepiej niech nie odrazu nie decyduje się na taki mezalians. Bo być może
                Courtney niechcący zawoalowała jakiś inny "niezwykle istotny" szczegół swej
                osobowości, mogący mieć wpływ na jakość związku, albo na niekorzystny image
                swego wybranca w środowisku jego "przyjaciół".
                • courtney Re: czy ty też nas okłamałeś ??? 03.01.03, 12:04
                  Dzięki za wszystkie posty i te oskarzajace mnie ze okłamuje faceta i te pełne
                  zrozumienia.Wiem ze dla mojego narzeczonego wykształcenie nie jest
                  wyznacznikiem wartosci osoby ale wiem tez ze załozylismy kiedys ze zawsze
                  miedzy nami bedzie szczerosc i otwartosc. Tematu wykształcenie miedzy nami
                  nie było poprostu oczywiste ze skoro liceum to matura nie wracalismy do tego
                  czasami tylko słyszalam ze fajnie byłoby gdybym poszla na studia ze moglibysmy
                  sie razem uczyc zamieszkac.Zdam ta cholerna mature podejde do niej i zdam ale
                  nie umiem mu powiedziec.Czy on zuci mnie bo mam niepelne srednie??? Kocha mnie
                  nad zycie boje sie tylko stracic jego zaufanie. Nie powiem mu.
                  • capa_negra Re: czy ty też nas okłamałeś ??? 03.01.03, 12:18
                    Nie rób tego to błąd, który moze byc zadra między wami.
                    znajdź jakąś okazję , święto nie wiem jakąs specjalną chwile, kiedy będziecie
                    razem wyluzowani i spokojni. I wtedy normalnie mu powiedz - Kochanie jest
                    jedna sprawa która spokoju mi nie daje, drobnostka ale mi troche wstyd że do
                    tej pory tego nie wyjaśniłam etc...
                    Kobieto jeśli facet cie kocha to najwyżej da lekkiego klapsa i zdziwi ze tak
                    długo sie tym zapartwiałas ewentualnie zasugeruje - idziemy do szkoły.
                    Kiedyś miałam podobną sytuacje - co prawda nie chodziło o wykształcenie , ale
                    tez było to pewne rozminięcie sie z faktami do tego kompletna pierdoła ,
                    której długo duma, ambicja i strach nie pozwoliły mi wyprostować.
                    Przemogła m sie i NIC kompletnie NIC sie nie stało
                    pozdr.
                    • speedymika Re: czy ty też nas okłamałeś ??? 03.01.03, 13:31
                      moj byly udawal ze chodzi do szkoly, nawet opowiadal mi jak mu idzie zdawanie
                      egzaminow. Przylapalam go. Najpierw zerwalam, potem wrocilam (bo kochalam), ale
                      jednak juz taka nieufnosc pozostala.
                      Lepiej ty mu powiedz niz ma sie sam dowiedziec. Wtedy poczuje sie oszukany -
                      jak powiesz sama to powinien zrozumiec dlaczego nie mowilas wczesniej.
                      • Gość: leon ty jelopo IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 03.01.03, 13:40
                        Moim zdaniem jestes typowym babskim sciemniaczem i jelopa, nie, nie dlatego, ze
                        nie masz matury, chodzi mi o podejscie do sprawy. Robisz z igly widly i nie
                        potrafisz szczerze porozmawiac o takich glupotach, a przejmujesz sie tak jakbys
                        miala go poinformowac o zmianie plci. Jestes gupia dupa.
                        • courtney Re: ty jelopo 03.01.03, 14:36
                          Gość portalu: leon napisał(a):

                          > Moim zdaniem jestes typowym babskim sciemniaczem i jelopa, nie, nie dlatego,
                          ze
                          >
                          > nie masz matury, chodzi mi o podejscie do sprawy. Robisz z igly widly i nie
                          > potrafisz szczerze porozmawiac o takich glupotach, a przejmujesz sie tak
                          jakbys
                          >
                          > miala go poinformowac o zmianie plci. Jestes gupia dupa.
                          Koles przegiołes z komentarzem po raz drugi, pierwszy zignorowałam teraz mnie
                          sprowokowałes.Mam głęboko w dupie twoje zdanko i prostackie texty.Po poziomie
                          twoich wypowiedzi wnioskuje ze na 100 masz mature.
    • Gość: majka Re: okłamałam go IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.01.03, 15:00
      DZIEWCZYNO./ POROZMAWIAJ Z NIM I WYJASNIJ WSZYSTKO.
      ZDARZA SIE TAK W ZYCIU ZE CZEGOS NIEDOPOWIEMY.PRZEMILCZYMY A POZNIEJ
      ZYJEMY W STRACHU PELNI OBAW CO BEDZIE DALEJ.
      WIEM Z WLASNEGO DOSWIADCZENIA ZE NIE WARTO.
      POWIEDZIALAM WYJASNILAM WSZYSTKO I NASZE UCZUCIE TRWA...KOCHAMY SIE..
      I ZAPEWNIAM CIE ZE NIE CHODZILO O MATURE....
      ROWNIEZ BALAM SIE..NIE CHCIALM GO STRACIC BO WIEDIZALM JAK WAZNA
      ROLE ODGRYWA W MOIM ZYCIU. POWIEDZIALAM A ON ZAPYTAL SIE CZY TY MYSLALAS ZE Z
      TEGO POWODU PRZESTANE CIE KOCHAC.,,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka