vicca
07.01.03, 08:41
Weszłam wczoraj do drogerii - dużej, samoobsługowej.
Na szklanych półeczkach ustawione według wzorów, kolorów i gatunków kosmetyki.
Każdy mocno zachwalany.
Przy półkach - tłum kobiet - oglądają, patrzą na ceny, odkładają.
Kremy do oczu, szyi, dekoldu, biustu, twarzy, na noc, na dzień, maseczki (ze
20 rodzajów) itp.
Patrząc na te półeczki zaczęłam liczyć ile czasu trzeba spędzić aby,
wykorzystując jedynie część tej "fabryki", zachować młodość i urodę...
? Vicca