Dodaj do ulubionych

Pokonać pustkę

30.05.06, 21:41
Jakiś czas temu zostawił mnie chłopak, myślałam, że to koniec świata, ale to
nieprawda. Okazało się, że gdzieś głęboko we mnie zostały jeszcze resztki sił.
Podniosłam się, choć było niełatwo, i żyję dalej. Zajmuję się sobą, dbam o
siebie, organizuję sobie czas, staram się cieszyć z drobiazgów. Tylko, co
jakiś czas dopada mnie poczucie pustki i bezsensu. Przychodzą chwile, kiedy
chce mi się płakać tak zwyczajnie- z samotności, i choć staram się zaciskać
zęby i być twarda, nie zawsze się udaje. I wtedy nagle uświadamiam sobie, że
jestem kompletnie sama, sama jak palec, nie mam miłości, nie mam przyjaciół.
Znajomi? Oczywiście, ale to nie daje szczęście. Nie tego, o jakim by się
marzyło. Walczę i walczę, podnoszę się i staram się iść dalej przed siebie,
staram się wierzyć, że na każdego człowieka czeka gdzieś ukryte szczęście,
tylko trzeba cierpliwie czekać. Czy ktoś z Was w to jeszcze wierzy? Czy
wierzycie w miłość, w to, że przyjdzie? I w to, że z pustką i smutkiem da się
jakoś walczyć? Z góry dziękuję za odpowiedzi, i pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • procesor Re: Pokonać pustkę 30.05.06, 21:55
      no to może trzeba cos zmienić?

      "Zajmuję się sobą, dbam o siebie, organizuję sobie czas"

      - to może teraz kims innym? wolontariat? "zwykła" opieka nad starsza sąsiadką?

      "przychodzą chwile, kiedy chce mi się płakać tak zwyczajnie- z samotności, i
      choć staram się zaciskać zęby i być twarda, nie zawsze się udaje"

      - to może zamiast zaciskac zęby - spokojnie się wypłkać i oczyściwszy sie w ten
      sposób z negatywnych energii i produktów stresu znowu próbowac od nowa? i nie
      być taką twardą?

      "jestem kompletnie sama, sama jak palec, nie mam miłości, nie mam przyjaciół"

      - to zapytać czemu? samą siebie. bo i ile możesz nie mieć osobistego faceta w
      tej chwili - to brak przyjaciół to inna kategoria, a i miłość to coś co dotyczy
      nie tylko związków damsko-męskich

      "Walczę i walczę, podnoszę się i staram się iść dalej przed siebie,
      staram się wierzyć, że na każdego człowieka czeka gdzieś ukryte szczęście,
      tylko trzeba cierpliwie czekać."

      - no ja akurat zgadzam sie raczej z Prusem "szczęście każdy nosi w sobie"
      spora część z nas docenia to co ma dopiero gdy to utraci, no bo kto potrafi się
      teraz zachwycić "powietrze jest - cudownie jest"? cierpliwie warto dążyc do celu
      ale nie zapominac że droga sama w sobie też może byc przyjemnością

      "Czy wierzycie w miłość"
      - owszem :)

      " I w to, że z pustką i smutkiem da się jakoś walczyć?"
      -o to pewne, i nie jest to kwestia wiary lecz doświadczenia

      i uważaj na swoje marzenia - czasem nasze marzenia nie sa tym czego nam NAPRAWDĘ
      potrzeba ale tym co sie nam wydaje (bo moda, bo znajomi, bo rodzina itd) że da
      nam szczęście
      a potem niedosyt i zdziwienie że to szczęście jakies nie takie jak miało być....
    • mskaiq Re: Pokonać pustkę 30.05.06, 22:12
      Kiedy dopada Cie poczucie pustki i bezsensu to staraj sie byc zajeta, bardzo
      pomaga, przetajesz myslec o pustce i bezsensie.
      Ja tez wierze ze na kazdego czeka szczescie i milosc. Nie mozna przestac
      wierzyc i nie mozna sie bac kiedy przyjdzie.
      • procesor Re: Pokonać pustkę 30.05.06, 22:21
        mskaiq napisał:
        > Kiedy dopada Cie poczucie pustki i bezsensu to staraj sie byc zajeta, bardzo
        > pomaga, przetajesz myslec o pustce i bezsensie.

        zawsze mnie zadziwia twoje przekonanie że jak sie o czyms nie myśli to to znika..
        :)

        dla mnie to coś jak magiczne myślenie "jak zamknę oczy - to mnie nikt nie
        zobaczy"..

        PS słyszałes o pracoholizmie? to też rodzaj ucieczki - a zajęć ma się wtedy od
        cholery..
        dobranoc :)
    • solaris_38 cos Innego 31.05.06, 00:28

      nie ma pieknijszej chwili niz ta kiedy siadam w fotelu sama
      za oknem przefruwaja stada ptaków
      lekko kołysza sie firanki

      jest cicho
      jest dobrze

      ciesze sie ze jestem

      tez jestem sama

      nie walczę
      nie zaciskam rąk
      nie marzę o czymś innym niż to co jest
      choc wciąż w planie mam różne takie fajne proste rzeczy jak to że pójdee z
      koleżanka na spacer
      że pogadam do psów po drodze
      że popatrze na liście drzew nad głowa
      ze pogadam z pania ze sklepu
      ze powiem dzien dobry bawiącym sie dzieciom
      a dziś keidy wracałam i padał deszcse spiewałam sobie piosenki

      moze moje życie nie wyda ci się jakieś godne pożądania ale uwierz mi ze jest w
      nim wiele głębi którą przeoczyły tysiace

      mysle że wykończona jeteś nie pustką
      ale swoim czekaniem na to co POWINNO być

      a jesli to co powinno JUŻ jest ?

      co pocznie ten kto tym sie nie cieszy bo boleśnie wyczekuje CZEGOś INNEGO






    • kolejar Re: Pokonać pustkę 31.05.06, 03:50
      Mnisi w klasztorach kontemplacyjnych po to się izolują, by w pustce usłyszeć
      głos Boga, czy inaczej poznać Naturę Buddy. Tak to wykorzystaj. Pustki nie
      trzeba pokonywać. Ona jest darem, dopełnieniem radosnego stanu kontemplacji.
      Radość nieuchronnie przyjdzie. Zawsze tak było i jest. Pacjenci depresyjni tracą
      poczucie czasu - beznadzieja teraźniejszości zlewa się z przeszłością i
      przyszłością. Bezsens sięga nieskończoności. Ale mów sobie: To tylko złudzenie!
      Miłość JEST! I niebawem przyjdzie czas, że znów ją poznasz - jeszcze dojrzalszą,
      piękniejszą...
    • kryzolia Re: Pokonać pustkę 31.05.06, 09:36
      wierzę że zycie stale się zmienia, raz jest tak trudno że wydaje sie ze już nie
      może być gorzej, a potem przychodzi czas kiedy jestesmy szczęsliwi. trzeba tylko
      cierpliwie poczekać na ta zmianę a przyjdzie napewno.
    • paco_lopez Re: Pokonać pustkę 31.05.06, 14:07
      Nie tyle wierzę ile wiem, że istnieje przyciąganie hormonów w celu zachowania
      gatunku. Istnieje tez wiele nakazów i fobii społecznych również w tym celu.
      Także myj sie dokładnie, nie objadaj się, zakładaj odpowiednie ciuchy, rzucaj
      ciepłe uśmiechy, poszperaj w internecie a truteń przyleci. Z niczym nie walcz
      bo waleczna będziesz trudna w obcowaniu. Z naturą można walczyć ale trzeba mieć
      kupę kasy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka