tomalka11
31.05.06, 08:33
mam fatalna sytuację w pracy
pracuje tu od roku, pracę załatwiła mi szefowa (moi znajomi zatrudniają jej
mężą)
ona mnie nie lubiła i chyba postanowiła się mnie pozbyć - z pomocą mojej
koleżanki z pokoju - docinki, chamskie odzywki, brutalne sugestie itp.
nie duało się, nie odeszłam, ale zabrano mi wszytkie obowiązki i tak
ustawiono zepół przeciwko mnie, że często gęsto zdarza mi się słyszeć docinki
sugerujące, że nic jnie robię, jestem niepotrzebna w tej firmie itp.
jest mi bardzo ciężko, często płaczę i staram się wszytkich unikać nawet
osoby, które w osobistej rozmowie przyznają mi rację, co do zachowań mojej
koleżanki z pokoju w jej obecności mi docinają nie chcąc być oficjalnie
kojarzonymi jako moi koledzy
moja koleżanka z pokoju zabrała mi wszytkie obowiązki, ja naprawdę nie mam co
robić i szczerze powiedziawszy po wielu dowodach na to, że szefiwa zawsze
stanie po stronie wszytkich tylko nie mnie nie mam ochoty specjalnie się
angażować bo wiem, że moja praca i tak nie zostanie doceniona
co mam robić? dziś kończy mi się umowa o pracę, następna bvędzie już na czas
nieokreślony i wcale sie z tego nie cieszę, wcale, jestem psychocznie
wykończona, ale nie wolno mi sie bronić, bo jakieko0lwiek próby obrony
wywołuja brutalne ataki
proszę poradźcie, co mam robić???
szefowa zawsze prznaje rację innym, zawsze
ogólnie rzecz biorąć uważam się z zdolna osobę i mogłabym dużo z siebie dać
tylko, że nikt tego tu nie chce a nawet sie ytego boi