Dodaj do ulubionych

seminarium

18.06.06, 17:36
:( syn zakomnunikował,że złożył podanie z prośba o przyjęcie do
seminarium,skonczył studia ma świetną prace {wiek 29 lat} - kto mi pomoże w
jaki sposób mam sie pogodzic z ta wiadomością? to moje jedyne dziecko.
Proszę o pomocą podpowiedż

Grażyna
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: seminarium 18.06.06, 18:01
      Przyjąć do wiadomości.
      To jego życie.
      Czas zając się sobą mamuśku!
      Pozdrawiam ciepło!
      • moc_ca Re: seminarium 18.06.06, 19:00
        Autorka wątku nie zasłużyła sobie na Twoje słowa, zahir.
        Ona prosi o pomoc w pogodzeniu się z tą wiadomością, wie że to "jego życie"
        i nie jest dla Ciebie "mamuśką".
        • 7zahir Re: seminarium 18.06.06, 20:05
          Nie przesadzaj!
          Napisałam tak bo wiem co autorka czuje.
          Byłam równie nadopiekuńczą mamą.
          Od niedawna też uczę się wreszcie zajmować
          sie sobą.
          • socjolog76 Re: seminarium 18.06.06, 20:11
            Nie, Twój problem ograniczał się do doroslości córki, a to jest inny przypadek
            • 7zahir Re: seminarium 18.06.06, 20:35
              Nasz problem wiąze się z utratą kontroli
              na dzieckiem, bez względu na ich wybór zyciowy!
              Moja córka wyjechała na drugi koniec swiata.
              Boli tak samo!
              • gszesznica Re: seminarium 18.06.06, 20:42
                7zahir napisała:

                > Nasz problem wiąze się z utratą kontroli



                przepraszam ale ten pan z watku ma prawie 30 lat..

                to moze byc z jego strony dojrzala decyzja..

                co mamusia ma do tego?=
                > na dzieckiem, bez względu na ich wybór zyciowy!
                > Moja córka wyjechała na drugi koniec swiata.
                > Boli tak samo!
                • 7zahir Re: seminarium 18.06.06, 20:47
                  Kiedy napadła na mnie moc-ca
                  napisałam o nadopiekuńczych mamach,
                  stąd próba kontroli bez wzgledu na wiek
                  i dojrzałość decyzji.
                  • moc_ca Re: seminarium 18.06.06, 22:04
                    7zahir napisała:

                    > Kiedy napadła na mnie moc-ca
                    > napisałam o nadopiekuńczych mamach,
                    > stąd próba kontroli bez wzgledu na wiek
                    > i dojrzałość decyzji.

                    Jak "napadła' na Ciebie mocca??? To była napaść???
                    Czym jest Twoja reakcja post inicjujący?
                    To o Tobie można powiedzieć że "napadłaś" na autorkę wątku nazywając ją
                    "mamuśką" - wiesz że to słowo ma pejoratywne znaczenie.
                    Nie umiesz przyznać że popełniłaś błąd, prawda?
                    loozik, zahir i mniej piany ...
                    • 7zahir Re: seminarium 19.06.06, 07:19
                      To Twoja interpretacja,
                      a ja wcale nie musze się z nią zgadzać.
                      Czy autorka watku prosiła, żebyś była jej rzeczniczką?
                      I kto tu popełnił błąd?
                      Mniej piany moc_ca, a może raczej Eska?
                      • moc_ca Re: seminarium 19.06.06, 10:55
                        7zahir napisała:

                        > To Twoja interpretacja,
                        > a ja wcale nie musze się z nią zgadzać.
                        > Czy autorka watku prosiła, żebyś była jej rzeczniczką?
                        > I kto tu popełnił błąd?
                        > Mniej piany moc_ca, a może raczej Eska?

                        Masz jakis problem, zahir ..? Czy to choroba o ktorej chcesz porozmawiać?
                        JAKA Eska????? Sugerujesz że zmieniłam nick?
                        Zajmuj się sednem sparwy, pisz merytorycznie, przestań pleść bzdury bo pomyślę
                        że masz obsesje jak nasza forumowa koleżanka-psychopatka albo okaże się że
                        zahir7 to kolejne jej wcielenie! hehehehe
                        Nie jestem Anną Bystroń, szakalem ani eską - zrozumiałaś mnie dobrze, zahir?

                        O pianie to ja napisałam do Ciebie więc nie przepisuj moich słów - to zbędny
                        zabieg. Gwoli ścisłości wyjaśniam że autorka wątku nie prosiła abym była jej
                        rzeczniczka i nie mam zamiaru tej funkcji pełnić, wypowiadam sie w wątku
                        ktorego temat mi się podoba i tak się wypowiadam jak widzisz i czytasz. Sądzę
                        że podlegasz tym samym prawom bo robisz to co ja, mianowicie wypowiadasz się
                        w tym samym wątku i piszesz to co chcesz. I rób to dalej! :-)))
                        Jeszcze raz:
                        mniej urojeń i rozsierdzenia z pianą na ustach, ok zahir?
                        moc_ca (a nie eska!)
                        • socjolog76 Re: seminarium 19.06.06, 11:00
                          Bande psychopatów ściągneła tu sama gazeta przy pomocy jednego pana, który
                          odpowiada lub odpowiadał m.in. za selekcje i szkolenia pracowników Agory
                        • 7zahir Re: seminarium 19.06.06, 13:17
                          OK pomyliłam się co do Eski.
                          Przepraszam.

                          "wypowiadam sie w wątku
                          > ktorego temat mi się podoba i tak się wypowiadam jak widzisz i czytasz. Sądzę
                          > że podlegasz tym samym prawom bo robisz to co ja, mianowicie wypowiadasz się
                          > w tym samym wątku i piszesz to co chcesz. I rób to dalej!"

                          Twoja napaść skutecznie mnie zniechęciła.
                          Chyba o to Ci chodziło prawda?


                          • socjolog76 Re: seminarium 19.06.06, 13:38
                            Zeby nie było, ze mówię w czyimś imieniu, lecz moim zdaniem od dawna powinnaś
                            była się tego domyślac.
                            • 7zahir Re: seminarium 19.06.06, 13:39
                              Czy mógłbys jasniej?
                              Wiesz tak łopatologicznie :-)
                              • e4ska Re: seminarium 24.07.06, 00:43
                                Co ja tutaj czytam... Niechcący, z innych powodów, otwieram... i kopara mi opada.

                                Ludzie, nie jestem żadnym trollem, jako e4ska piszę na forum o uzależnieniach,
                                jak najbardziej poważnie, bo jestem alkoholiczką. I cóż, Zahir lata po forumach,
                                raz z pieprzem, raz z wazeliną, jej sprawa. Ale jeśli się sugeruje w wątku
                                czyjś nick, i potem ten nick jest stawiany w rzędzie chyba niezbyt tutaj
                                popularnych czy lubianych nicków, to się należy przepraszam mnie, czyli ESCE.
                                Się wyjaśnia, kochana pani Zahir, że Eska to konkretna osoba, z krwi i kości,
                                nie jakiś złośliwy gnom, że Eska ma swoje poglądy, swoje, nie pana Jampolskyego,
                                i że nie nazywa nikogo mamuśką. Się pisze, pani Zahir, również do założycielki
                                forum: "przepraszam". Jak się nie pisze, to się to brzydko nazywa. Lubisz
                                popłoszyć piszących, prawda? Szkodniki tropić, ludzi gryźć i biadać, że forumy
                                jakieś niemrawe, a takie mądre tematy zapodajesz...

                                Czy wyjaśniłaś zainteresowanym, że w niepoprawnej relacji z córką ważną rolę
                                odgrywał Twój alkoholizm, Zahir? Że to nie nadopiekuńczość, ale jej brak raczej,
                                co jest typowe dla alkoholików? O ruinie Twojego życia rodzinnego pisałaś i co
                                było powodem? Alkohol? Czy coś innego? Co Ty możesz powiedzieć o kobiecie, która
                                kształciła swego syna, a potem przyszło jej patrzeć na efekt wieloletnich
                                wysiłków, bo nie zdały się na nic?

                                Czy nie przyszło Ci na myśl, że matka seminarzysty nie zabroniła mu - bo i jak -
                                wyboru zawodu, ale że jej w sercu smutno. Ma prawo źle się z jego decyzją czuć,
                                może to być dla niej dramatem, szuka pocieszenia, porady, a co znajduje?
                                Terapeutyczny bełkocik, jak zwykle, sloganik za trzy grosze.

                                Zahir, rodzice mają prawo do renty wypłacanej przez dziecko, ale przede
                                wszystkim mają - w każdej kulturze - prawo do miłości dziecka. Matka ma prawo
                                kochać dziecko, a Ty wypchaj się swoją nadopiekuńczoscią, bo nie wiesz, czy
                                szukająca odpowiedzi jest nadopiekuńcza. Jesli w tej rodzinie nie było
                                patologii, troska i miłość mogą mieć miejsce. Matce nie zależy wcale na
                                bogactwie, prestiżu, wygodzie dorosłego człowieka, te zawód księdza daje w
                                naszym kraju bezapelacyjnie. Czy chce byc babcią? Nie. Ona nie musi myslec o
                                sobie, Zahir, tylko o dziecku, boi się może, że jedyny syn nie będzie
                                szczęśliwy. Kiedy moja kuzynka poszła do klasztoru, matka stanęła przed bramą
                                klasztoru z siekierą i zaczęła rąbać zamki, a przecież miała trzy córki, dwie
                                starsze mężate i dzieciate. Też była nadopiekuńcza albo chciała zostać babcią...

                                Więc nie projektuj, Zahir, nie projektuj... może ponazywaj swoje emocje, jak Cię
                                uczyli na odwykach, dawaj sobie te swoje linki i reklamuj Jampolskich, wirusy
                                oraz resztę psychologii dla kucharek, i zapomnij, że jest taki nick jak e4ska,
                                bo grunt to zdrowie... a ze zniewolonym umysłem da się żyć.
                                • e4ska Re: seminarium 24.07.06, 08:56
                                  Założycielki wątku, nie forum - przepraszam.
    • alfika Re: seminarium 18.06.06, 18:03
      pogódź się
      to znaczy, że pięknie wychowałaś dziecko
      a synowi pomóż wytrwac, będzie Cię potrzebował
      • socjolog76 Re: seminarium 18.06.06, 18:22
        alfika napisała:

        > to znaczy, że pięknie wychowałaś dziecko
        > a synowi pomóż wytrwac, będzie Cię potrzebował

        A gdyby syn autorki postanowił zostać np. pilotem w wieku 29 lat, co byś
        odpowiedziała??
        • alfika Re: seminarium 14.07.06, 11:32
          dokładnie to, na co miałabym ochotę ;P
    • ooptymistka Re: seminarium 18.06.06, 18:14
      Pozwolic mu pojść swoją droga.
    • socjolog76 Re: seminarium 18.06.06, 18:19
      Porozmawiaj, spytaj dlaczego
    • moc_ca Re: seminarium 18.06.06, 19:09
      5656g napisała:

      > :( syn zakomnunikował,że złożył podanie z prośba o przyjęcie do
      > seminarium,skonczył studia ma świetną prace {wiek 29 lat} - kto mi pomoże w
      > jaki sposób mam sie pogodzic z ta wiadomością? to moje jedyne dziecko.
      > Proszę o pomocą podpowiedż
      >
      > Grażyna

      Myślałam kiedyś o tym co czują matki ktorych dzieci wybierają tę drogę życia
      którą wybiera Twój JEDYNY syn. Myślałam o tym co ja czułabym gdyby moje dziecko
      zakomunikowało mi taki wybór. Nie wiem. Nie wiem bo to szczególnie trudna
      sytuacja. Trzeba mieć ogromną wiarę i wiele pokory żeby przyjąć ze spokojem
      tę decyzję. Musisz ją mieć skoro właśnie TWÓJ syn znalazł w sobie powołanie.
      Mam nadzieję że któregoś dnia znajdziesz siłę żeby cieszyć się razem z nim.
      Powodzenia w rozmowach ze samą sobą!
      Trzymam kciuki za Ciebie, Grażyno. :-)
      a.
    • gszesznica Re: seminarium 18.06.06, 19:10
      5656g napisała:

      > :( syn zakomnunikował,że złożył podanie z prośba o przyjęcie do
      > seminarium,skonczył studia ma świetną prace {wiek 29 lat} - kto mi pomoże w
      > jaki sposób mam sie pogodzic z ta wiadomością? to moje jedyne dziecko.
      > Proszę o pomocą podpowiedż
      >
      > Grażyna


      przeciez Seminarium to nie wiezienie..

      -nie orientujesz sie dlaczego?
      • tessa18 Re: seminarium 18.06.06, 19:19
        Zachęć go do czytania Biblii,wtedy zrozumie że żle czyni.
        • lola165 Re: seminarium 18.06.06, 21:27

          • 5656g moi mili 18.06.06, 23:21
            prosiłam jedynie o pomoc - "w jaki sposób mam sie pogodzic z ta
            wiadomością " ? chyba niektóre osoby żle odebrały moją prośbę
            • gszesznica Re: moi mili 19.06.06, 11:26
              5656g napisała:

              > prosiłam jedynie o pomoc - "w jaki sposób mam sie pogodzic z ta
              > wiadomością " ? chyba niektóre osoby żle odebrały moją prośbę


              widocznie zle..

              jak sie pogodzic z ta mysla?

              po prostu,skoro syn bedzie tam szczesliwy to uszanowac jego wybor..

              moze szybko zrobic sobie drugiego dzieciaczka,co by
              spelnil "babcine"oczekiwania.
              • socjolog76 Re: moi mili 19.06.06, 12:03
                Żałosne zahir, napradwe
                • gszesznica Re: moi mili 19.06.06, 12:08
                  socjolog76 napisał:

                  > Żałosne zahir, napradwe
                  tez tak mysle..
                  • socjolog76 Re: moi mili 19.06.06, 12:15
                    Brak ci jakiegokolwiek wyczucia taktu i obycia
                    • gszesznica Re: moi mili 19.06.06, 12:21
                      socjolog76 napisał:

                      > Brak ci jakiegokolwiek wyczucia taktu i obycia
                      eeeeeeeetaaaaaammmmmm,zdaje sie ze odpowiadam trollkowi..
                      jak to "Ty" to caluski...ale nie bendem z toba gadala..
                      • socjolog76 Re: moi mili 19.06.06, 12:21
                        Rzygac sie chce od tych twoich całusków
                • lola165 Re: moi mili 19.06.06, 17:40

                  • socjolog76 Re: moi mili 19.06.06, 18:02
                    W takim razie psychologia sprowadzi sie do ANAlizy-umORALniajacej, cokolwiek to
                    znaczy...
            • lola165 Re:5656g 19.06.06, 17:45

              • socjolog76 Re:5656g 19.06.06, 17:54
                Nie ma sensu pytać na forum. Autorka powinna porozmawiać z synem. Jest matką,
                więc ma prawo zadać swojemu dziecku pytanie o motywację do podjęcia takiej
                decyzji.
                Decyzja o życiu klasztornym, szczególnie w wieku dojrzałym musiała być czymś
                spowodowana. Często podejmowane są one na podstawie przykrych doświadczen w
                sferze damsko-męskiej, niepowodzeń, zawodów uczuciowych, na skutek utraty
                zaufania, wiary w ludzi.
                Dlatego uważam, że rozmowa jest ważna, taką decyzję powinno podjąć się z
                powołania, nie z impulsu czy na skutek ciosów zadanych przez życie.
    • kurka.mala Re: seminarium 18.06.06, 23:31
      Pogodzić? Nie wiemy dlaczego Ci to przeszkadza. Pogodzić z tym, że z
      racji "zawodu" jaki wybrał będziesz go żadziej widywać? Czy może żal, że wnuków
      nie będzie?

      P.S. Podoba mi się, że tak o tym piszesz, przyjmujesz do wiadomości wybór
      Twojego dziecka, nie kwestionujesz, nie mówisz, że robi źle, nie narzucasz
      swojej wizji życia. Chciałabym mieć takich rodziców. Moja młodsza siostra
      wstąpiła kilka lat temu do Hare Kryszna, mama w ogóle nie chce o nich słuchać,
      dla niej to sekta, choć nie wie o nich nic, i koniec rozmowy. Siostra to już
      dorosła kobieta, wie co robi, twierdzi, że znalazła tam wsparcie jakiego nigdy
      nie miała od rodziców i ja ją rozumiem.. Niestety nie wszyscy dorośli ludzie
      potrafią być wyrozumiali.
    • witch-witch Re:A jeżeli w ten sposób się zrealizuje... 19.06.06, 18:12
      jako osoba?
      Przypomniała mi sie moja historia z mojego zycia...jak przed laty mając 16 lat
      oznajmiłam w moim domu, gdzie moja mama jest OGROMNIE wierząca, że zaraz po
      liceum chcę wstąpić do zakonu. Jakież przerażenie to wywołało u mojej wielce
      wierzącej mamy."Nie, nie rób tego, ja chcę być babcią, chcę byś była
      szczęśliwa...." A ja na to:" Mamo, nie rozumiem, ty która kolana wysiadujesz w
      kościele, mówisz mi takie rzeczy?"
      Wstąpienie do zakonu czy seminarium nie oznacza "tragedi" w rodzinie. Twój syn
      moze w ten sposób odnajdzie swoje szczęście. Znam parę zakonnic, są to osoby
      bardzo szczęsliwe ze swoich wyborów życiowych. Jak sie pogodzić, przecież go
      nie tracisz, a że nie zrealizuje Twoich akurat 'planów' życiowych....przecież
      nie po to dawałaś mu życie aby było podobne do twojego. Będzie żył ciekawym
      zyciem duchowym, poswięcając się ludziom. To da mu radość z dobrze spełnionego
      życia. A czy myślisz, że inaczej żyje lekarz chirurg zasuwający na nocnych
      dyżurach, od nocy do bladego świtu, i tak na okrągło? Oddający swoje najlepsze
      chcwile życia innym? Każdy zawód jaki człowiek by nie wybrał okazuje się być
      wcześniej czy później poświęceniem, często ponad normę.
      Syna będziesz widzieć ile razy będziesz chiała, nie stracisz go z oczu i bądź
      dumna, ze swoje najlepsze kawałki ż życia chce dać dla innych idąc drogą
      Chrystusa, niż przebębnić swój czas, robiąc cos w czym ani nie czuje ducha, ani
      nie ma talentu do, ani nie widzi jakiegokolwiek głębszego sensu.
    • ewa_xy Re: seminarium 19.06.06, 19:45
      Wiem,że Ci ciężko. Każda kobieta marzy,
      by być mamą a potem
      babcią.

      Niestety, nie zawsze jest tak, jakby się chciało.
      Nie pozostaje Ci nic innego, jak uszanować decyzję syna.
      • jwm1 Re: seminarium 23.07.06, 20:34
        Ja tam nie widzę problemu. Żałuję, że nie poszedłem do seminarium, tylko
        uganiałem się jak idiota za panienkami. I co z tego mam??? Jakieś koślawe
        małżeństwa?
        Siedziałbym sobie teraz na parafii (pewno już jako dostojny proboszcz),
        otoczony szacunkiem lokalnej społeczności. Miał czas dla siebie, kompetentny
        nie musiałbym być, bo po co? Udzielić parę sakramentów, wygłosic trochę banałów
        w czasie kazań... Dolce vita. Syna ma kiepełę! Niech tak trzyma!!!
      • joanna_od_aniolow Re: seminarium 23.07.06, 21:15
        ewa_xy napisała:

        > Wiem,że Ci ciężko. Każda kobieta marzy,
        > by być mamą a potem
        > babcią.


        Chyba zbyt daleko posunięte uogólnienie;))))
    • znj2 Re: seminarium 24.07.06, 05:32
      Dlaczego rozpaczasz. Może zostanie papieżem? Polakiem nr 2.
      • jezor_trolla Re: seminarium 24.07.06, 09:00
        Jakbys jeszcze o tym nie wiedziala, nikt bardziej nie szydzi z pewnej
        instytucji, niz parlament. Wiec... chyba nie tedy droga hehe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka