Dodaj do ulubionych

Proszę o rade ......

IP: 213.195.142.* 24.01.03, 15:16
Witajcie !
Błagam pomóżcie mi nie wiem co mam myśleć i kogo słuchać i co czynić Nasze
małżeństwo nie było sielanką a raczej katastrofą. Jedyne co nam wyszło to
jest nasz córeczka która ma 6 lat i jest słoneczkiem. Mąż miał mieszkanie
stare zaniedbane ja chciałam to mieszkanie sprzedać i kupić lepsze On się nie
zgadzał i od tej pory zaczęły się nasze problemy. Mąż jak twierdzi mścił się
na mnie za to że chciałam jego dorobek sprzedać... wypominał mi ze mieszkam u
niego, ze chodzę po jego podłodze, nawet liczył ile razy włączyłam światło,
miałam wyliczany czas rozmowy przez telefon... , kilka razy podniósł na mnie
rękę. Utrzymywałam się można rzec sama on płacił czynsz i robił podstawowe
zakupy ja natomiast zaspakajałam swoje i dziecka potrzeby głównie dziecka
(tego nie musze tłumaczyć). Pamiętam jak bardzo długo nie wracał do domu
siedziałam w oknie do 12:00 w nocy i wyglądam , zaczęłam dzwonić po
znajomych, gdy przyszedł skwitował to jednym zdaniem „ zamiast spać to
panikujesz , masz jakieś głupie metody mnie pilnowania o której przyjdę ,
jestem dorosły i wracam kiedy chcę „ Gdy bolał mnie ząb a wtedy nie
pracowałam, poprosiłam go żeby mi dał na dentystę odrzekł jak Cię starzy źle
zrobili to teraz niech ci dają na lekarzy. Nasza córeczka gdy zaczeka chodzić
do przedszkola zaczeka również częściej chorować , krzyczał na nią że odda ją
do domu dziecka jak będzie tak często chorować. Zdarzały się takie sytuacje ,
ze jak chciała obejrzeć bajkę to mówił żeby ci mamusia kupiła telewizor bo
ten jest jego i on w tej chwili ogląda. Gdy dostał propozycję wyjazdu do
Stanów (ja mu odradzałam to). Po powrocie od swych rodziców stwierdził jednak
że nie wyjedzie bo ja mu sprzedam mieszkanie i go okradnę. Po tych słowach
postanowiłam sobie kupić własne mieszkanie miałam dość bycia traktowana jako
osoba czyhająca na mieszkanie męża. O fakcie że mam mieszkanie nie
powiedziałam Mu. Pewnego dnia wróciłam do domu za wcześnie i zastałam mojego
męża z inną... spakowałam się i wyszłam. Od tego czasu minęło 1,5 roku. On
miał liczne romanse. Nawet został oskarżony o molestowanie seksualne ma
sprawę w sodzie .Teraz twierdzi że chce być tylko ze mną i namawia mnie abym
pozwoliła mu wrócić do siebie A jeśli nie zgodzę się na to on ma już
kandydatkę na moje miejsce.. boję się że wszystko wróci od nowa moje
poniżania i mojego dziecka Był czas że w trakcie naszych rozmowach
opowiadał o swych panienkach jaki jest dobry dla nich i wogle. Mówi mi że to
ja byłam nie do życia ze on potrafi być z kimś bez żadnych zgrzytów. Ostatnio
często nas odwiedza nawet potrafimy spędzić wspólnie niedzielę. Kiedyś
poprosiłam go aby pozmywał po sobie ( talerz i szklankę ) oburzył i
powiedział że nie będzie zmywał, ubrał się wyszedł . Zadzwonił do mnie i
kazał przemyśleć moje postępowanie do niego, jego znajome mu nie każą
zmywać .
Właśnie odbyła się sprawa sadowa w jego spawie na drugą będę wezwana i
przesłuchiwana. Nie musze ukrywać ze mnie wkurzyło że mam jeszcze tłumaczyć
się przed sadem co mnie z nim łączy i itp. On błaga mnie żebym mu pomogła.
Zapowiedziałam ze załatwiam sprawę rozwodową że z nami koniec nie jestem w
stanie mu przebaczać ciągle a on mi co jakiś czas serwuje nowe atrakcje, więc
wpadł na pomysł że mi da pewną sumę pieniędzy i to będzie zapewnienie że już
mnie nie zdradzi i że się zmieni w stosunku do mnie i do dziecka. Ze chce być
z nami ze tęskni i ze tylko nas kocha , ze ja przez to ze złoże rozwód to
rozwalam małżeństwo.
Moja rodzina i przyjaciółka odradzają mi zejście z nim nie wierzą w jego
poprawę.
Już dwa razy od niego się wyprowadzała potem mu wybaczałam i zaczynało się
wszystko od nowa. A tłumaczy się tym ze mścił się za mnie dlatego ze chciałam
sprzedać mieszkanie .
Proszę poradźcie mi coś
Pozdrawiam A.


Obserwuj wątek
    • lustrzanka Re: Proszę o rade ...... 24.01.03, 15:21
      Jeśli będziesz pozwalała się wykorzystywać, wypielęgnujesz w sobie poczucie
      winy!!! I każdą decyzję o własnym szczęsciu będziesz odsuwać w czasie, trudno
      będzie Ci ją podjąć. Nie ulegaj.

      Pozdrawiam,
      L.
      • Gość: Malwina hi hi IP: *.abo.wanadoo.fr 24.01.03, 15:27
    • ann.k Re: Proszę o rade ...... 24.01.03, 15:25
      uszanuj sama siebie, a inni tez beda Cie szanowali;

      jesli masz swoje mieszkanie, mozesz liczyc na pomoc rodzicow, masz lub mozesz
      miec dobrze platna prace, to sie rozwiedz i zapomnij o tamtym; nie ma w nim
      nic, dlaczego warto by bylo dac sie ponizac; jak zreszta w zadnym czlowieku nie
      ma nic, dlaczego warto by bylo pozowolic odebrac sobie czlowieczenstwo;
      • agniecha3 Re: Proszę o rade ...... 24.01.03, 15:42
        A., nie czuje sie zadnym autorytetem, dlatego bardzo sie waham, czy to
        powiedziec... ale chyba dawanie mu koljenej szansy jest bezcelowe. W imie
        czego? Zeby nie byc sama? Z tego co opisujesz, on sie na Was obu wyzywa, a w
        milosci chyba nie o to chodzi. Jak on smie mowic Ci, ze wobec innych kobiet
        ejst supermenem, a w Tobie jest wina za zgrzyty! Jak mozna powiedziec dziecku,
        ze sie je odda do domu dziecka, bo za czesto choruje! Oburzyl mnie Twoj opis,
        po prostu...
        To bedzie Twoja decyzja i nikt z forum nie powinien jej podjać za Ciebie.
        Przypuszczam, ze bedac w sytuacji podobnej do Twojej powiedzialabym "dosc",
        zwlaszcza, ze masz dziecko. Zadna z Was nie zasluguje na bezpodstawne
        ponizanie. A niektorzy mezczyzni maja jeszcze taka dziwna 'zdolnosc', ze
        jeszcze ponizana kobieta czuje sie winna i odpowiedzialna za taki stan rzeczy.
        Tak nie moze byc...
        pozdrawiam
    • sellma Re: Proszę o rade ...... 24.01.03, 15:41
      Gość portalu: A... napisał(a):

      A tłumaczy się tym ze mścił się za mnie dlatego ze chciałam
      > sprzedać mieszkanie .

      Normalka. Bo gdzie bedzie przyjmowal panienki?
      • Gość: Malwina Re: Proszę o rade ...... IP: *.abo.wanadoo.fr 24.01.03, 15:45
        sluchaj, powtorz mi raz jeszcze bo sie obawiam ze zle przeczytalam : w ciagu
        ilu lat malzenstwa ubocznie nazbieralas na mieszkanie ?
    • Gość: Wenus Re: Proszę o rade ...... IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.01.03, 16:32
      Powiem tak: nie znamy wersji twego meza, ale jesli zalozymy ze wszystko co
      napisalas jest obiektywne i zgodne z prawda to moja rada dla Ciebie kochanie
      brzmi nastepujaco: zapominasz o o tym "gosciu" (chcialoby sie napisac: kawal
      sukrywysna), ktory jak najpredzej staje sie twoim BYLYM mezem. W zamian masz
      szanse na stworzenie spokojniejszej (bezpieczniejszej) atmosfery w domu swemu
      dziecku (ma wieksze szanse byc szczesliwe w zyciu) i ulozenie sobie jeszcze
      zycia z KIMS INNYM, kto bedzie twoim partnerem.

      Twoj maz absolutnie nadaje sie na terapie, bo ze ma zaburzone emocje to widac
      golym okiem. Co z tym zrobi to w tym momencie tylko JEGO SPRAWA! Nie radze Ci
      ulegac - szans mu dalas wiele, nie skorzystal - niech idzie przez zycie z kim
      mu sie tylko podoba - ale Ty nie daj sie ponownie wrobic w danie kolejnej
      szansy na poprawe, zwlaszcza, ze jak piszesz masz teraz wlasne mieszkanie i sie
      od niego uzaleznilas.

      Wbrew pozorom sama wiesz dobrze co zrobic! Decyzja jest "latwa" do podjecia,
      bo juz ja raz podjelas. Czy zle na tym wyszlas? Odpowiedz sobie sama.......
      samotnosc? Lepiej zyc samemu, niz z podlym "czlowiekiem", przy ktorym czujesz
      sie nikim - wtedy samotnosc po stokroc boli bardziej, bo mimo zycia z kims,
      jestes przerazliwie w takim zwiazku samotna!

      P.S. Ciekawi mnie jedno: dlaczego za niego wyszlas? Jaki byl przed slubem? Co
      bylo w nim takiego, ze zdecydowalas sie na wspolne z nim zycie? Tak bardzo sie
      zmienil?

      pozdrawiam
    • Gość: Ania Re: Proszę o rade ...... IP: proxy / 134.20.71.* 24.01.03, 17:22
      A, nie dawaj mu kolejnej szansy. Szoda Twojego i córeczki życia i zdrowia. Tak
      mi się wydaje. Trzymaj się ciepło, pozdrawiam. A.
      • Gość: ewelinaa Re: Proszę o rade ...... IP: *.chello.pl 24.01.03, 17:33
        sprawa jest prosta- Ty go kochasz, on Ciebie nie, ale, jeśli masz trochę
        honoru, NATYCHMIAST zapomnij o tym dupku, kobieto!!! nie mam słów, to przecież
        oczywiste że już dawno należało mu pokazać jego miejsce w szeregu- on ma sprawę
        o molestowanie, a Ty się zastanawiasz czy do niego wrócić??? no wiesz!!!!!!
        uciekaj na drugi koniec świata, rany julek!
    • Gość: A Re: Proszę o rade ...... IP: 213.195.142.* 27.01.03, 08:54
      Malwina ja nie uzbierałam na mieszkanie a poprostu miałam działkę którą
      przepisał mi dziadek jeszcze jak byłam panna i zaminiłm działkę na mieszkanie..

      • Gość: Ona Re: Proszę o rade ...... IP: proxy / 212.244.226.* 27.01.03, 09:12
        UCIEKAJ GDZIE PIEPRZ ROSNIE OD TEGO TOKSYCZNEGO GADA !!!!!!!!!!!!!!!
        zRÓB TO DLA SIEBIE I DLA DZIECKA..
    • Gość: A Re: Proszę o rade ...... IP: 213.195.142.* 27.01.03, 09:37
      padło pytanie dlaczeho wyszłam za maza za tego człowieka ... no cóż przed
      ślubem był do rany przyłóż .... a po tym całym incydencie o mieszkaniu się
      wszytsko załeczoło
      W piatek powiedziałam mu ze to koniec że mam już tego dość że juz jestem tym
      wszzystkim zmeczona na co on odparł ze mnie kocha i rowodu mi nieda a po zatym
      jestem bez serca bo nie umiem przebaczać ....
      • Gość: Agnesss Re: Proszę o rade ...... IP: *.lodz.dialog.net.pl 27.01.03, 11:03
        Hmm.. przypomina mi sie nieco sytuacja z mojego domu. Moze moj ojciec nie latal
        na boki, ale znecal sie nad moja mama psychicznie i mimo, ze obiecywal, ze
        bedzie inaczej nigdy sie nie zmienil a do tego czasu moja mama sie juz zdazyla
        przyzwyczaic, ale co to za zycie..... Ty nie masz sie nad czym zastanawiac, Ty
        juz powinnas wykreslic go z zycia.
    • wannia Re: Proszę o rade ...... 27.01.03, 15:26
      Masz przy sobie domowego tyrana i manipulanta, w dodatku zdradzającego Cię i
      uwikłanego w sprawę o molestowanie (mniemam, że dziewczyna była nieletnia?).
      Dajżesz sobie spokój i zacznij żyć od nowa. Z tego, co piszesz, wnoszę, że
      jesteś młodą osobą, więc wszystko jeszcze przed Tobą. Nie przeciągaj sprawy, bo
      będziesz coraz bardziej grzęzła, a im dalej, tym trudniej się z takiego
      rodzinnego bagna wydostać. Nie bądź bierną ofiarą - bierz swoje życie w swoje
      ręce!
      Mówi, że Cię kocha - powiem tyle: hihihi!
      Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka