ciol333 20.06.06, 07:56 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marta55cm Re: Krzyżowcy przybywają 20.06.06, 10:11 ciol, ty jestes dramatycznie ograniczony, tekie myslenie nie pozwala przerwac tego ciągu w rodzinie - ojciec alkoholik ma syna alkoholika, syn alkoholik produkuje kolejnych skrzywionych i tak sie kręci. Odpowiedz Link Zgłoś
ciol333 Re: Krzyżowcy przybywają 20.06.06, 10:31 Marta o czym TY piszesz ? To, że czyjś ojciec pił nie jest żadnym usprawiedliwieniem i nie musi determinować alkoholizmu u nastepnych pokoleń. Biorąc pierwszy lepszy przykład to ojciec prezydenta Reagana był alkoholikiem a sam Reagan wogóle nie pił. Więc zastanów się troche dziewczyno zanim zaczniesz stukać w klawisze. C. Odpowiedz Link Zgłoś
mada110 Re: Krzyżowcy przybywają 20.06.06, 12:34 Nie masz racji. Nie każdy jest tak silny jak Regan. Rozejrzyj się wkoło. Wpaść z w bagno i wyjść z tego. To jest coś. Tu jest potrzebny charakter. Odpowiedz Link Zgłoś
ciol333 Re: Krzyżowcy przybywają 20.06.06, 13:46 przeciez ten hydraulik nie wyszedl z homoseksualizmu. Bieganie do agencji, żeby (z wysiłkiem) sobie udowodnic, ze nie jest pederastą. Ten facet nie pożąda kobiet jak mężczyzna, tylko maskuje wymuszonymi stosunkami z nimi swoje prawdziwe chucie. To obrzydliwe. C. Odpowiedz Link Zgłoś
hiszt Re: Krzyżowcy przybywają 20.06.06, 13:56 Nie lubię argumentów ad personam, ale ten facet nigdzie nie mówił o swoim homoseksualiźmie. Fakt, że od pierwszego posta nazywasz go pederastą i sugerujesz, że nie szło mu z kobietami, bo jest kryptogejem, pozwala wnioskować, że sam masz problem. Albo jesteś homofobem, lub/i masz problem z własnym, wypieranym homoseksualizmem. Tłumaczyłoby to też, dlaczego reagujesz na jego wypowiedzi tak ogromnym obrzydzeniem; zawsze najbardziej odpycha nas w innych to, czego nie chcemy dostrzec w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
ciol333 Re: Krzyżowcy przybywają 20.06.06, 14:45 ja jestem zdeklarowanym pederastą, więc homoseksualim wydaje mi się czymś lepszym a heteroseksualności Odpowiedz Link Zgłoś
hiszt Re: Krzyżowcy przybywają 20.06.06, 15:46 Gratuluję, ale nie przykładaj do wszystkich swojej miarki. Nie wszystkie problemy (seksualne i inne) heteroseksualistów wynikają z tego, że są niezdeklarowanymi homoseksualistami Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Krzyżowcy przybywają 20.06.06, 23:04 Ja mu akurat nie gratuluję pederastii, zawszeć to jednak niezbyt normalne i jak to mówią: dzieci z tego nie bedzie. Tyle, że zanim o tym doczytałem dziwiło mnie, że gość ma tak płaskie pojęcie na zasadzie: mie wyszło mu - to pedał. Odpowiedz Link Zgłoś
lejbakogelmogel Alkohol i erotoman - to się wzajemnie wyklucza 25.06.06, 20:21 Jak taki facet może znaleźć partnerkę/..nera do tych erotomańskich wyczynów? Odpychający, niechlujny, nalany kochanek - jakaś paranoja GW. Domyślam się, że artykuł jest próbą literacką. Mało obiecującą próbą literacką. Odpowiedz Link Zgłoś
ylemai Re: Alkohol i erotoman - to się wzajemnie wyklucz 25.06.06, 21:39 wiele kobiet też lubi pić. Odpowiedz Link Zgłoś
daniel40 Re: Alkohol i erotoman - to się wzajemnie wyklucz 26.06.06, 14:50 ylemai napisał: > wiele kobiet też lubi pić. Nie martw się, chłopów nigdy nie prześcigną. A ty, żałosna pijaczyna, won z tego forum na odwyk! Bo zachlasz się na śmierć. Ale może to i lepiej, w końcu mnóstwo ludzi będzie się cieszyło z twojej śmierci:) Odpowiedz Link Zgłoś
jorge.martinez Re: Alkohol i erotoman - to się wzajemnie wyklucz 25.06.06, 22:09 lejbakogelmogel napisał: > Jak taki facet może znaleźć partnerkę/..nera do tych erotomańskich > wyczynów? Odpychający, niechlujny, nalany kochanek - jakaś paranoja GW. > Domyślam się, że artykuł jest próbą literacką. > Mało obiecującą próbą literacką. Widać, że nie czytałeś/aś wywiadu, albo nie była to lektura zbyt uważna. Odpowiedz Link Zgłoś
mn72 Re: Alkohol i erotoman - to się wzajemnie wyklucz 26.06.06, 10:26 jesli alkoholik kojarzy ci sie wyłącznie z kolesiem spod sklepu, ktory żebrze o 20gr na jabola, to rozumiem twoj punkt widzenia. natomiast jest wielu alkoholików jezdzacych luksusowymi limuzynami, ktorych stac na najdrozsze perfumy, trunki, prywatne detoksy, a takze na to by utrzymywac kilka kochanek. Niektorym z tych kobiet moze pasuje to ze on pije, wazne ze placi za wszystko, inne licza ze dla nich przestanie pic, a jeszcze inne uwazaja ze przeciez facet musi sobie czasem wypic. ja wiem o czym ten człowiek pisze bo znam takie życie z autopsji. a gdybys wczytal/a sie w artykul to bys doczytał/a ze jego erotomania miala miejsce gdy nie pił, więc czemu niby mial smierdziec przetrawioną wódą? Odpowiedz Link Zgłoś
kolargolo Re: Krzyżowcy przybywają 25.06.06, 20:21 sorry ale jakos nie wylapalem z twoich postow: jestes psychoterapeuta czy zwyklym burakiem udajacym ze zna sie na temacie? Odpowiedz Link Zgłoś
ylemai alkoholizm jak daltonizm. Precz z addyktofobią. 25.06.06, 21:36 muszę się napić z wrażenia. to że twój ojciec pił, nie musi determinować alkoholizmu u ciebie. ale to, że przekazał ci akurat geny podatności na chorobę alkoholową determinuje alkoholizm. to zupełnie jak z daltonizmem. nie zmienisz chęciami tego, że nie rozpoznajesz barw. Tak samo nie zmienisz tego, że twój organizm potrzebuje sobie golnąć. Trzeba to polubić. Mój dziadek był alkoholikiem i erotomanem, lubił to. A miał taką pracę, gdzie oba te uzależnienia często występują razem - był chirurgiem. Przy tym pracoholikiem. Spirytus, pielęgniarki... i co? dożył 70, był szczęśliwym, fajnym facetem. Odpowiedz Link Zgłoś
d_arek_d Re: Krzyżowcy przybywają 25.06.06, 23:11 ciol333 napisała: > To, że czyjś ojciec pił nie jest żadnym > usprawiedliwieniem i nie musi determinować alkoholizmu u nastepnych pokoleń. Zapytaj o to dowolnego psychologa lub po prostu poszperaj w Internecie. Zdziwisz się. No dobrze, pewnie nie chce Ci się szukać, bo i tak wiesz lepiej... W takim razie pierwszy z brzegu dowód na plecenie przez Ciebie andronów, dziecko: www.parpa.pl/download/rozdzial06.pdf Już na pierwszej i drugiej stronie znajdziesz dokładnie opisane kryteria zespołu współuzeleżnienia członków rodziny alkoholika lub osoby uzależnionej od innych środków. Ale przecież Ty i tak nadal wiesz lepiej, prawdą? > Biorąc pierwszy lepszy przykład to ojciec prezydenta Reagana był alkoholikiem > a sam Reagan wogóle nie pił. I nie wyjeżdżaj z Reaganem. Chcesz jednym przypadkiem udowodnić całą tezę? A słyszałaś o czymś takim, jak "wyjątek potwierdzający regułę"? Ale Ty i tak wiesz lepiej... Żegnam Odpowiedz Link Zgłoś
kssen Re: Krzyżowcy przybywają 26.06.06, 12:56 I nie wyjeżdżaj z Reaganem. Chcesz jednym przypadkiem udowodnić całą tezę? A > słyszałaś o czymś takim, jak "wyjątek potwierdzający regułę"? Ale to wcale nie jest wyjątek. To zależy od stopnia identyfikacji. Dziecko może zostać pełnym abstynentem, jeżeli odrzuca chorobe rodzica [rzadziej] lub alkoholikiem jeżeli przyjmie odpowiednie wzory. No i faktycznie jest do tego genetyka. Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard388 Re: Krzyżowcy przybywają 20.06.06, 14:01 Szanowny ciol333 niestety musisz zdać sobie sprawę z tego że większość alkoholików którzy przestali pić ma za sobą podobną przeszłość jak bohater tego artykółu. Więc co oni też powinni byli kiedyś skoczyć z okna? Jdnak muszę przyznać że czuje się zszokowany ty że człowiek może stać się takim zwierzęciem , albo raczej że uzależnienie może zrobić z człowieka zwirze. Niestety w moim odczuciu większość liudzi w Polsce to pijacy, poprostu powstrzymiją nas przed napiciem się różne rzeczy. kiedy rzeczy te przestają nas hamować, zaczyna się alkoholizm! Odpowiedz Link Zgłoś
g_alex Re: Krzyżowcy przybywają 20.06.06, 15:06 Ta dyskusja jest dowodem na to jak bardzo potrzebujemy edukacji w dziedzinie uzaleznien. Wasza wiedza jest zalosna, twoje komentarze ciol333 sa zenujace... Ten facet dzieli sie z wami swoim doswiadczeniem, sila i nadzieja... Byc moze dla was to nic nie znaczy, ale moze ktos, kto nienawidzi siebie bo jest w podobnej sytuacji znajdzie w tym artykule nadzieje na zmiane swojego zycia. Oceniacie go, on nie ocenia nikogo poza soba... to duza umiejetnosc. Ma odwage przyznac sie szczerze do swojego uzaleznienia i z tego czerpie sile, aby zyc w zgodzie z soba i ze swiatem. I moze kiedys takie swiadectwa beda odbierane jako swiadectwa mozliwosci zmiany siebie, a nie beda prowokowaly do wywalania wlasnego jadu i frustracji. I tego wam zycze.... Odpowiedz Link Zgłoś
maxwell38 Re: Krzyżowcy przybywają 20.06.06, 16:35 Przede wszystkim to jest bardzo ciekawy wywiad, oderwać się nie można od czytania. Odpowiedz Link Zgłoś
mn72 Re: Krzyżowcy przybywają 21.06.06, 09:12 zgodze sie z g_alex sam jestem uzalezniony i wiem co przeszedl ten czlowiek. podobna droge sam przeszedlem i dzieki takim ludziom jak bohater artykulu nie pije drugi rok. mam tez swiadomosc jak jeszcze 2 lata temu sam postrzegalem alkoholikow i rozumiem tych co nie rozumieją czym jest ta choroba. wiedza w spoleczenstwie jest zadna na temat uzaleznien a za osobe chorą uwaza sie tych co sie leczą a nie tych co piją, ćpają, grają, itd itp Odpowiedz Link Zgłoś
mn72 Re: Krzyżowcy przybywają 21.06.06, 09:19 a tak a propos okreslenia ex-chlejus... nie slyszalem o bylych alkoholikach, narkomanach czy lekomanach uzaleznionym sie jest niezaleznie czy sie pije/bierze czy juz nie ale skoro ktos uwaza ze ta CHOROBA, ktora posiada swój numer statystyczny wg WHO, polega tylko na nieumiarkowanym spożywaniu to nie ma sensu prowadzenia dyskusji... bo to znaczy ze taka osoba "wie przecież lepiej" niż tabuny fachowców parający sie tym na codzień od dziesiątków lat Odpowiedz Link Zgłoś
miauka Re: Krzyżowcy przybywają 21.06.06, 12:51 Mam doswiadczenie z kilkoma alkoholikami i zanim wpadlam na to, ze jestem wspoluzalezniona i zaczelam wlasna psychoterapie, tez minelo troche czasu. Trudno zobaczyc swoje ograniczenia i przyznac sie do bledu. Co prawda nigdy nie zwiazalabym sie wiecej z alkoholikiem, nawet niepijacym, ale szanuje takie osoby, ktore otwarcie o tym mowia - wiem, jakie to trudne, wymaga nieziemsko silnej woli, odkrecenia swojego zycia i zaczecia go od nowa. Faktem jest takze, ze wiedza na temat uzaleznien w naszym pieknym kraju jest ponizej poziomu zera. A szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
yuraathor Do obsługi forum 25.06.06, 02:33 proponuję wrzucić ten temat na forum "uzależnienia" z aktywnym wejściem do artykułu. jest tam kilka osób "w temacie", bo tu wielkiego odzewu nie było Odpowiedz Link Zgłoś
wiosna88 Re: Krzyżowcy przybywają 26.06.06, 00:30 Drogi/a mn72 trzymam kciuki, za twoje niepicie, Nie daj się. Odpowiedz Link Zgłoś
bartek107 Uzależnienia Polaków są przyczyną braku dostateczn 25.06.06, 20:46 ego rozwoju naszego kraju. Zgadzam sie z Wami ze wiedza o uzaleznieniach w naszym kraju jest prawie zerowa. Moze to zbyt odwazna treza ale sadze ze ok 60% Polakow ma prpblem alkoholowy. Istmieja testy, ktore potrafia odpowiedziec czy dana osoba ma problem z uzaleznieniem lecz niestety u nas w kraju nikt w nie nie wierzy poniewaz widzi takich samych ludzi z takimi samymi problemami. W kazdy weekend uciekaja przed rzeczywistoscia w komputer, internet, gry, narkotyki, sex i alkohol. Zaniedbuja wlase rodziny, przyjaznie, wlasny rozwój. Jesli chodzi o pierwsze zdanie w moim komentarzu sadze ze tak wielka rzesza ludzi z uzaleznieniem alkoholowym jak jest u nas w kraju gdyby nie ich choroba mogla by dolozyc co najmniej 1%pkb. A w sporcie gdyby ministerstwo stworzylo system dofinansowywania zajec sportowych oprocz swietnej reprezentacji w pilke nozna i innych sportach mielibysmy wiele wiecej silnych psychicznie zdyscyplinowanych oraz potrafiacych rozwiazywac wlasne problemy obywateli. I nawet takie dzialanie jak sprzedaz alkoholu od 21 lat czy bezwzgledne odbieranie pozwolen na handel alkoholem za sprzedaz nieletnim potrafilo by ocalic niejedna mloda osobe. Dodam, ze najlatwiej o uzaleznienie w mlodym wieku gdy psychika czlowieka jeszcze nie jest dostatecznie wyksztalcona( mam kupe znajomych ktorzy sa juz alkoholikami od wielu lat a pili pierwsze wina w podstawowce) Odpowiedz Link Zgłoś
ylemai Re: Uzależnienia Polaków są przyczyną braku dosta 25.06.06, 21:42 wszystko pięknie, ale dlaczego uzależnienie od sportu, rodziny czy religii jest lepsze od uzależnienia od narkotyków, komputera, seksu i pracy? Ręce precz od uzależnień. Nie traktujcie się ludzie tak poważnie, to i problemów sztucznych nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
michalng Re: Uzależnienia Polaków są przyczyną braku dosta 26.06.06, 08:58 Troszke nie logiczne sa twoje wywody: Najpierw wsród mozliwych uzaleznien wymieniasz gry, a potem twierdzisz ze remedium na to jest piłka nozna :) piłka nozna to tez gra. Mozna przez piiłke nożna "Zaniedbywac wlase rodziny, przyjaznie, wlasny rozwój". Odpowiedz Link Zgłoś
kiniabela Re: Krzyżowcy przybywają 25.06.06, 21:10 a dlaczego pominięto kompulsywnie objadających sie- to dopiero nalog okropny Odpowiedz Link Zgłoś
tom1003 Re: Krzyżowcy przybywają 25.06.06, 21:44 nonono, Gazeta odkrywa że seks może w niektórych sytuacjach przynosić kłopoty... zaniemówiłem... a jeszcze bardziej zaniemówiłem, jak sie okazalo że nasz cudowny wolnorynkowy świat wcale nie jest taki wspaniały... czyzby było jakies poważne zebranie redakcji i zmiana programu... Może nawet okaże się, że gazeta zastanowi się nad egzotyką popieranego przez siebie sojuszu siedemnastoletnich anarchistów i postkomuchow z ZNP, którzy paręnaście lat temu wyrzucali za poglądy uczniow ze szkół. Odpowiedz Link Zgłoś
paranoyaa Re: Nowy typ uzaleznienia... 25.06.06, 22:30 hmmm wypowiedz ciola333 wogóle nie powinna być komentowana, ale mam pytanie do reszty, bo widze ze tylko jedna osoba przyznala sie do problemu alkoholowego....a może jest ktos jeszcze kto przezyl tragedię uzależnienia? kto tak naparwde wie co czul ten terapeuta...? ja z doświadczenia wiem, że nie ma lepszych psychologów, przed kimś z takimi doświadczeniami, niczego człowiek nie ukryje, można liczyć na 100% zrozumienie, żadne studia nie są w stanie zastąpić doświadczen na wlasnej skórze... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Hmmm 25.06.06, 22:50 Sporo osob tu piszacych (wlacznie z piszacym te slowa) ma problem z uzaleznieniem od internetu czy chociazby komputera. Ciekawe ilu zdaje sobie z tego sprawe..... Odpowiedz Link Zgłoś
papieska_kremowka Re: Hmmm 25.06.06, 23:00 Myślałam, że jestem uzależniona od kompa. Spędzałam przy nim całe dni. Na szczęście okazało się, że tkwiłam przy tym monitorze z braku innych zajęć - kiedy mam jakąś alternatywę, nie potrzebuję komputera czy internetu. Wyjechałam z domu, zaczęłam studia i mi przeszło, miałam wybór między komputerem a np. spotkaniem z przyjaciółmi, wyjściem na koncert - i wybierałam to drugie. Cieszę się z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Troszke podniosles mnie na duchu ;) 25.06.06, 23:07 Ale tylko troszke... Gdy wyjezdzam i nie biore komputera ze soba, bez problemu obywam sie bez niego. Podobnie bez TV. Problem zaczyna sie, gdy mam do niego dostep. Niestety obojetne co to bedzie - czy praca, czy net, czy jakies czytadlo dokumentacji... - siadam i juz nie jestem w stanie sie oderwac. Odpowiedz Link Zgłoś
d_arek_d Re: Krzyżowcy przybywają 25.06.06, 22:49 ciol333 napisała: > Jak dorosły męższczyzna może opowiadać o sobie takie rzeczy ? No pewnie, lepiej aby kontynuował niechlubną tradycję rodzinną, gdzie nie mówiło się w ogóle o alkoholu, za to sam alkohol atakował kolejnych jej członków. Czy oby napewno wiesz, co piszesz? Po drugie podstawą sukcesu terapii jest spowodowanie odblokowania u pacjenta. Odblokowanie to właśnie zdolność mówienia głośno o swych skrywanych dotąd problemach. Czy oby na pewno znasz podstawy terapii, czy siedzisz i wypowiadasz się na tym forum tylko dlatego, że mama poszła po zakupy i zapomniała zostawić Ci klucze? > A teraz ten ex-chlejus ma pomagać innym ? Przede wszystkim trochę szacunku dla człowieka, który podniósł się z dna! Większość ludzi, którzy doprowadzają się do takiego stanu kończy na cmentarzu. Wyzywasz go od krypto-pederastów (nawiasem mówiąc bez żadnego oparcia w faktach, a może wiesz coś więcej niż opisane w artykule), piszesz, że unieszczęśliwił rodzinę, a on właśnie dla swego synka potrafił przeżyć i dalej żyć godnie. Któż według Ciebie jest najlepszym terapeutą. Pewnie Ty..? Otóż muszę Cie zmartwić. Z Twego postu wnioskuję, że po wizycie u Ciebie jako terapeuty więcej pacjentów wyskakiwałoby przez okno niż wychodziłby przez drzwi. Najlepszy terapeuta to osoba, która potrafi całkowicie wczuć się w sytuację pacjenta i poprzez kolejne etapy (bazując na osobistym doświadczeniu) wyprowadzać go ze stanu uzależnienia. Terapeuta, z którym w omawianym artykule jest wywiad korzysta zapewne garściami ze swych doświadczeń. A skoro jemu udało się wygrać z nałogiem, możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że pacjenci, których prowadzi również mają olbrzymie szanse na sukces. Nie wiem tylko, czy jest jakikolwiek sens mojego postu. Ty przecież wiesz lepiej. Mogę co najwyżej spodziewać sięjakiejś inwektywy typu "krypto- pederasta" na pożegnanie. Żegnam zatem. Odpowiedz Link Zgłoś
mn72 Re: Krzyżowcy przybywają 26.06.06, 09:52 na początku swojej drogi, gdy jeszcze probowalem sie bronic, zadałem pytanie psychoterapeucie, ktory nie jest uzalezniony, a jest jednym z lepszych w polsce, czy musze brac udzial w terapii grupowej, czy nie wystarczy indywidulana. odpowiedziala mniej wiecej coś takiego: "alkoholik, i kazda osoba uzalezniona ma tak dalece rozwinięty mechanizm zaprzeczen i iluzji, że potrafi wywieźć w pole nawet najbardziej doswiadczonego terapeute. w grupie zawsze znajdzie sie ktos kto wyłapie kłamstwo. dlatego też w terapii wstepnej, wtedy gdy przełamuje sie mechanizmy uzależnieniowe, bardzo pomocni są terapeuci ktorzy na własnej skórze doświadczyli czym jest uzaleznienie" Odpowiedz Link Zgłoś
vonl mitomania 25.06.06, 23:56 To ani alkoholik, ani erotoman, tylko klasyczny mitoman. Odpowiedz Link Zgłoś
mniklas5 Re:alkoholizm 26.06.06, 01:48 jest choroba , ale przyczyna akoholizmu mysle nie lezy w genach, te chorobe sie nabywa, moj ocjec byl 50 lat akoholikiem i ja z siostra nie jestesmy alkoholikami mimo ze mamy po 50 lat Odpowiedz Link Zgłoś
d_arek_d Re:alkoholizm 26.06.06, 01:55 mniklas5 napisał: > jest choroba , ale przyczyna akoholizmu mysle nie lezy w genach, te chorobe > sie nabywa, moj ocjec byl 50 lat akoholikiem i ja z siostra nie jestesmy > alkoholikami mimo ze mamy po 50 lat To żaden dowód. Jeszcze całe życie przed Tobą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ylemai Re:alkoholizm 26.06.06, 08:29 przecież nie jesteście klonami ojca. co to za argument? a o crossing-over podczas mejozy słyszał? Odpowiedz Link Zgłoś
mn72 Re:alkoholizm 26.06.06, 09:28 ciesze sie ze temat ruszyl, a jeszcze bardziej cieszy mnie ciołki stanowią mniejszosc... przyczyn alkoholizmu jak i pozostalych uzaleznien jest kilka... geny to tylko jedno z podłozy... poza tym wplyw na rozwoj uzaleznienia moze miec podłoze psychiczne i socjalne. znam wielu alkoholikow/ narkomanow/ lekomanów ktorzy zaczynali pic dopiero w wieku 25, 30, 40 lat... a pochodza z rodzin alkoholowych ja sam nie mialem powodu zeby odziedziczyc nałog po kimkolwiek, ot czarna owca w rodzinie... w moim przypadku spelnily sie pozostale uwarunkowania... mimo ze dookola byli sami "porządni ludzie" wiosna88 - czyzby wiosenka? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
mn72 Re:alkoholizm 26.06.06, 09:37 poza tym tak niestety jest ze choroba jaką jest uzaleznienie angazuje całą rodzinę... zaraża moglbym powiedziec, fakt ze nie pijesz nie oznacza ze jesteś "zdrowa"... bez urazy oczywiscie problem alkoholika nie polega na tym że duzo pije, bo alkoholizm to choroba psychiczna, ktora powoduje że zamiast zmagac sie z życiem siegam po alkohol żeby uciec od niego, bo w moim chorym rozumieniu życie mnie przerasta. Gdybym sięgał po narkotyki w tym celu zmieniałaby sie jedynie nomenklatura i byłbym narkomanem, leki - lekomanem, gdybym uciekał w prace - pracoholikiem, seks - erotomanem, hazard - hazardzista. bo łatwiej mi uciec w jakies kompulsywne zachowania, powodujące ze zapomne o całym swiecie, niz zając sie tym co mnie otacza... wygodniej życ w swiecie iluzji niz spojrzec prawdzie w oczy. nie na darmo mówi sie że uzależnienia to choroba zakłamania, a takze choroba zaprzeczen. nie ja mam problem, choc wszyscy mi o tym mowią tylko oni. a w ogole to pije/biore bo wszyscy są przeciwko mnie - takie jest dosc typowe myslenie alkoholika, takie było moje myslenie. Odpowiedz Link Zgłoś
aldonab1960 który na tym zdjęciu? 26.06.06, 05:17 Który jest erutoman a który ankoholik na tym zdjęciu, bo oba mi pasują? Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod jednym slowem, trzeba przejsc przez uzaleznienia, 26.06.06, 08:46 zeby zostac terapeuta; albo byc pokaranym przez Boga , aby zostac swietym;) Odpowiedz Link Zgłoś
asfalt Bardzo dobry wywiad! 26.06.06, 08:53 Musze pochwalic autora tego wywiadu. Jest to naprawde fascynujaca rozmowa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mn72 Re: a co z zakupocholikami? 26.06.06, 10:19 jesli robienie zakupów jest kompulsywne i dezorganizuje życie, ma wpływ na wzajemne relacje z członkami rodziny lub innymi ludźmi, jest sposobem na "załatwianie" spraw to można probowac szukac pomocy w poradniach leczenia uzależnien i współuzależnien. ale nie wiem czy uda sie tam znalezc pomoc, niemniej moze warto sprobowac. bardzo dużym i wciąż nieuswiadomionym problemem jest uzależnienie od komputera /gry, internet, chaty itp. itd/ mało kto się tym w polsce zajmuje i mało kto zdaje sobie sprawe jakie to może być groźne Odpowiedz Link Zgłoś
achioch Re: a co z palaczami?????? 26.06.06, 11:04 .......nie moge sobie sama pomoc :( Odpowiedz Link Zgłoś
mn72 Re: a co z palaczami?????? 26.06.06, 12:09 spróbuj nie zapalić pierwszego papierosa... ja w ten sposob poradzilem sobie z tym nałogiem ktoregoś dnia nie kupiłem kolejnej paczki papierosów, na początku było trudno, ale mowiłem sobie, zapale ale dopiero za chwile, i tak co chwile mialem zapalić ale jeszcze nie teraz. z czasem coraz rzadziej musialem sobie to powtarzac a dzis nie pale poł roku. ale wiem że kazdego dnia moge wrocic do palenia. zadaje sobie pytanie czy chce, oraz daje sobie czas... Odpowiedz Link Zgłoś
dominikwr4 Uzależnienia 26.06.06, 13:32 BRAWO PANIE TOMASZU - Mądry, potrzebny i świetnie zrobiony materiał! Pozdrawiam, Dominik W.Rettinger Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Było, minęło 26.06.06, 13:59 CV dydaktycznie dobre, bo można przekonać się, że: Z problemami seksualnymi najlepiej nie zwlekać, i jak ze wścieklizną, natychmiast udać się w porę do lekarza, tutaj do seksuologa; Jak się pije, to się nie może; Używać środków antykoncepcyjnych; Nie żenić się za wcześnie; Mycie miewa czasem formę rytualnego oczyszczania, zwalenia winy na ofiarę, którą się gardzi po latach tak, jak alkoholik w stanie spoczynku gardzi czynnym alkoholikiem, w koncu klient zawsze lepszy niż jego prostytutka; Lepiej byc terapeutą niż hydraulikiem, chociaż zawód hydraulika jest pożyteczniejszy; Nie każdemu w życiu dana jest miłość prawdziwa, małżeństwo wyprostowane terapiami daje poczucie bezpieczenstwa, zadowolenia z własnej uczciwości, jest przywiązaniem, zrozumieniem, ale... to nie ta miłość, która jest tym samym, ale czym innym niż narkotyk czy alkohol, bo ona czyni czlowieka pięknym nawet na zewnątrz... byłam łagodną słuchaczką 86-letniej kobiety, mąż, dziecko, wnuki, ale ona wspominała swoją wielką miłośc, tygodniami dwadzieścia parę km nocą, żeby się z miłym zobaczyć, i jeszcze, gdy wspominała tamte wieczory, oczy jej błyszczały, a twarz jaśniała, piękniejsza. I lepiej chyba, żeby człowiek z wywiadu już nie zaznał podobnej miłości, nie otrzymał od świata nagrody za trud prokreacji, utrzymania gatunku... było, minęło. Odpowiedz Link Zgłoś
breadcrumbs ... 26.06.06, 15:37 1. Fajny wywiad. Daje do myslenia. 2. Ponieważ jestem trochę zboczony na tym punkcie zacząłem sie zastanawiać nad samym słowem "nałóg". No bo jeśli np. naukowiec, bądź mąż stanu, też poświęca zycie dla jakiejś idei i przez to traci dużo innych rzeczy to czy jest nałogowcem? Pewnie tak. Ale czy to źle z punktu widzenia społeczeństwa? Tyle się teraz mowi o uzaleznieniu od netu, telewizji - no i pewnie duzo w tym racji - vide pełne fora. Ale z drugiej strony kiedys ludzi w ten sam sposób pochłaniały ksiązki, czy to źle? Obecnie ktoś, kto dużo czyta jest raczej uważany za osobe godna nasladowania bo jest inny niz reszta wpatrzona tepo w monitor. A może jest tak, że są "dobre nałogi"? Choć samo słowo ma wybitnie pejoratywny wydzwiek. Byc moze sa ludzie, ktorzy sa nalogowcami - wtakim szerokim rozumieniu - ale mimo, ze sie niszcza to lepiej, zeby to robili. Hmm...? Poza tym - w sprawie DDA: rodzina alkoholików może determinowac pozniejszy alkoholizm dzieci. Wiem bo widze na wlasne oczy. Z drugiej strony nie zapominajmy o wolnej woli. Nie mozna czlowieka traktowac jak maszynke bialkowa do przenoszenia genow w nastepne pokolenia. Zawsze isnieje ostatecznie wolna wola. Dowodem sa chocby ci, ktorzy z tego wychodza. Pzdr. breadcrumbs.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
77bazyl lsd pod nadzorem terapeuty trzeba dac tym ludziom. 05.10.06, 17:34 pod wplywem lsd uswiadomia sobie swoje problemy. bo czym innym wiedza a czym innym swiadomosc. Odpowiedz Link Zgłoś