paco_lopez
21.06.06, 14:51
Jestem z innej bajki w stosunku do kultury w której uczestniczę. dziwi mnie,
że tu się nikt nie pozdrawia od tak. Dziwi mnie że hołduje sie porządkowi
bliskiego zasięgu, co do włoska w tę czy w tamtę na głowie, natomiast opony
mogą lezeć sobie na bezładnej kupie. Działam w biznesie gdzie trzeba być
przede wszystkim ładnym i wyprasowanym, a nie rzeczowym i otwartym. Męczy
mnie dopierdliwa wręcz oszczędność i przykładnośc w kazdej z indywidualnych
dziedzin życia poszczególnych osobników. Nie wiem juz co moge dodać do tego
świata, żeby był przyjaźniejszy i mniej wymagający moralnie, bo ja tego nie
wypełniam. Przeżywam cienko pożegnanie z gó..arstwem i nie akceptuje siebie
jako samca ustabilizowanego. Stąd też nie wzbudzam nalezytego zaufania u
piraniosłoneczka. świat zmieniam tylko wkładem w pkb, zus, skarbowy, ale
dziękuje to od giertycha nie usłyszę, bo on za polaka nie uważałby mnie. a
stanąć na wysokości jego oczu i syknąc won chyba dane mi nie będzie. Nie znam
swego kierunku w drodze do takiego na przykład czterdziestopięciolecia
odwiedzin tej planety.