Dodaj do ulubionych

bijący rodzice

02.07.06, 13:06
Mam problem. Nie wytrzymuje juz w domu. Mimo moich 19 lat rodzice mnie biją.
Nie przy wielkichawanturach ale np przy sprzeczce z siostra (mloadsza o 2
lata). Zawsze to ja jestem winna, tylko mnie slysza. Siostra nigdy nie
zostala uderzona. Rodzice to ludzie "na poziomie", zadna patologia. Nie
rozumeija tego jakie to dla mnie ponizajace. Nie radze sobie z tym. Co mam
robic?? ;(
Obserwuj wątek
    • illiterate Re: bijący rodzice 02.07.06, 13:19
      To jest przemoc, i to jest bezprawne - nawet jesli bicie nie jest mocne,
      specjalnie bolesne i w zasadzie nie zostawia sladow - NIKT NIE MA PRAWA CIE BIC.
      W dodatku wyraznie toksyczne (faworyzuja mlodsza siostre).
      Masz prawo prosic o pomoc. Mysle, ze najlepszym miejscem jest to:
      www.niebieskalinia.pl/index.php?w=800.
      W lewym gornym rogu odszukaj zakladke 'poradnie' - i znajdz forme, ktora Ci
      najbardziej odpowiada (meil, telefon, wizyta).
      Radzilabym Ci tez poczytac o przemocy - na stronie jest duzo artykulow i
      informacji na ten temat.

      Szrama po biciu boli przez cale zycie. Nie daj sobie nikomu wmowic, ze jestes
      winna, ze to dla Twojego dobra, ze z milosci i ze to normalne. Nie, nie, nie,
      nie.
    • ela282 Re: bijący rodzice 02.07.06, 14:08
      Przede wszystkim powiedz rodzicom o swoich odczuciach. Może oni nie zdaja sobie
      sprawy, że takie traktowanie przez nich bardzo Cię boli. Powiedz, że źle się
      czujesz we własnym domu. Skoro rodzice są na poziomie to powinni Ciebie
      zrozumieć. Zapytaj się ich czy Ciebie również kochają.
    • monkey06 Re: bijący rodzice 02.07.06, 14:12
      Wyprowadz się z domu,np do rodziny,przyjaciół.Nie pozwól na to,aby ktoś
      podniosł na Ciebie rękę.
      • varia1 Re: bijący rodzice 02.07.06, 14:16
        wyprowadź się z domu
        zgłoś przemoc w rodzinie
        jeśli się uczysz i planujesz dlaszą naukę, wystąp do sądu o alimenty

        to im powinno uświadomić skalę upokorzenia jkaiego doznajesz
        ale możesz to zrobić wtedy jeśli wiesz, że nie wrócisz do nich z podwiniętym ogonem
      • zielona_sowa Re: bijący rodzice 02.07.06, 14:18
        Powiedziałam co czuję. Pomagło do kolejnego razu. CO do wyprowadzki to mam
        nadzieję, że uda się w październiku (studia). Specjalnie wybrałam szkoły w
        innych miastach. Mam już dość tego upokarzania, wstydu, poczucia winy.
        • ela282 Re: bijący rodzice 02.07.06, 14:26
          Jeżeli wyprowadzisz się, to dobrze. Napisz wtedy do rodziców długi list. Może
          wreszcie do nich dotrze jak bardzo Cię krzywdzą. Bardzo Ci współczuję, bo sama
          to przechodziłam, tylko że wtedy nie było niebieskich linii ani internetu.
          Teraz można się wyżalić chociazby na forum. Będziesz miała na pewno swoją
          rodzinę i Twoi rodzice już nie będą mieli na Ciebie takiego wpływu. :)
        • krecikpecik Re: bijący rodzice 02.07.06, 20:31
          też byłam bita
          i to bardzo
          ale biła mnie tylko mama bo taty nie było
          pewnego dnia po prostu jej oddałam
          biła paskiem więc zabrałam pasek i przyłozyłam ze dwa razy
          zatkało ją
          i tak to sie skończyło
          pewnego dnia dziecko staje sie silniejsze niz rodzice i może im oddać
          ale spirala przemocy sie nakręca
    • jod_23 Granica dorosłości 02.07.06, 20:26
      Ty masz 19 lat,a siostra 17. Wychowywanie to ciężki wysiłek coś jak
      zawody "strong man" więc twoi rodzice pewnie chcieli by byś była już po ich
      stronie - stronie dorosłych. Być może nie mogą doczekać się u ciebie zachowań
      dorosłego, dojrzałego człowieka.Chcą byś pomagała im w wychowaniu młodszej
      siostry , a nie je utrudniała. Być dorosłym to mieć jakiś dystans do konfliktów
      uznawanych za dziecinne (np. bitwy o części garderoby). Jeśli twoi rodzice nie
      widzą w tobie zachowań "dorosłych" to mogą obawiać się, że w swojej
      niedojrzałości sprowadzić do ich domu i na ich barki jakieś "nieszczęście" w
      postaci malutkiego, uroczego człowieczka. I to może ich bardzo frustrować.
      Moim zdaniem pwinnaś przestać zajmować się rodzicami i siostrą a zacząć myśleć
      o samodzielnym i dorosłym życiu.
      • illiterate Re: Granica dorosłości 02.07.06, 23:28
        I co, to ma usprawiedliwiac ich zachowanie?
        Odpoweidzialnosc za wszelkie konflikty spada na autorke postu, a problemy
        rozwiazuje sie biciem? To jest zachowanie pelne milosci i szacunku?

        Jesli rozmawiamy o doroslosci, to przedewszystkim nie sa tutaj dorosli rodzice.
        Bicie dzieci jest dowodem ich bezradnosci i braku umiejetnosci, czesto -
        rodzicielskiego lenistwa. Jasne - wychowywanie dzieci jest potwornie trudnym,
        czesto niewdziecznym zadaniem, ale decyzja o posiadaniu dzieci powinna byc
        swiadoma. Nic bicia - czy to maluchow czy mlodych kobiet - nie usprawiedliwia.
        • zielona_sowa Re: Granica dorosłości 03.07.06, 09:28
          Dorosłości mi na pewno nie brakuje. A przemoc jest stosowana jako najłatwiejsza
          droga rozwiązania konfliktu - "nie mam argumentów, ale jestem silny i będzie po
          mojemu". Czy sytuacja w której tłumaczę coś ojcu po raz 10 (dlaczego etramin
          składania pepierów na uczelnie jest taki a nie inny) za 11. razem powiem "daj
          mi spokój i zobacz sobie na stronie www" jest straznym chamstewem z mojeje
          strony?? Na prawdę nie jestem bezczelna gó..arą. Choćby dlatego, żeby uniknąć
          sytuacji w których mieliby powód uderzyć.
          • illiterate Re: Granica dorosłości 03.07.06, 11:35
            Przemoc jest jak wirus, albo gen, ktory sie przenosi - o ile nie ma sie dosc
            sily, zeby to przerwac.

            Ja sama bylam bita w dziecinstwie. Kulturalnie, troche, bez krwi i ekscesow.
            Wystarczylo jednak, zeby bolalo do tej pory - takze dlatego, ze kiedy
            pracowalam jako niania, zlapalam sie dwukrotnie na tym, ze przylozylam dziecku,
            a ochote na to mialam duzo czesciej. To bylo lata temu - do dzis mi wstyd i
            czuje sie z tego powodu podle - oto gdzies dorasta czlowiek, ktorego uderzylam,
            kiedy byl maly i bezbronny. Pisze o tym, zebys wiedziala, ze ta sytuacja moze
            jeszcze wiele napsuc w Twoim zyciu. Podalam Ci wyzej link do Niebieskiej Linii -
            na Twoim miejscu bym z niego skorzystala.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka