Dodaj do ulubionych

misunderstood

07.07.06, 15:23
Czasem dzieje się tak, że świat wygląda jakby chciał koniecznie oglądać moją
twarz, a ja niekiedy chcę by nikt tej twarzy nie oglądał. Paskudna być nie
morze ta moja twarz, bo inaczej nikt by jej oglądać nie potrzebował. Jest
ostatnio wielkie zapotrzebowanie na mnie od wszystkich, którzy mnie znają i
myślą, ze jestem ich własnością. Moja chęć niezależności ma szansę
zaspokojenia w nadchodzący łikend, ale jeszcze przed chwilą trwały krótkie
aluzjonegocjacje o mnie. Nie dałem się, a już mi drgnęło w zasobniku określeń
na siebie samego. Już powiało z drugiej strony strachem o mnie, wątpliwością
czy jestem normalny w zakresie norm reszty. Nie cieszy mnie już, że jestem
strasznie potrzebny, że moje zdanie jest potrzebne bo stałem sie
przepotrzebny w realu i mnie to zużywa. Ciągnie mnie w inny klimat, tam gdzie
dawno nie byłem, między tych, z którymi dawno sie nie widziałem. Wczoraj
spotkałem pewnego zioma, którego kiedyś miałem za beznadziejnego.
Przegadaliśmy prawie godzinę, przedtem spałem i śnił mi się inny, chciałbym
pobyć z ludźmi, którym ogólnie zwisam, ani nie boją się o mnie, ani nie
wiedzą z góry co powinienem zrobić a czego nie, ale pragnąłbym by reszta to
zrozumiała. A reszta albo się dziwi, albo popada w poczucie winy. No nie
jeszcze jak pisze te słowa to dwókrotnie byłem nagabywany. Kto zrozumie
człowieka, który w swoje urodziny 33, chce być SAAAAAAAAAAAM i to tyle.
Obserwuj wątek
    • shachar Re: misunderstood 07.07.06, 15:47
      nie zrozumie cie ten, kto nie byl juz tam, gdzie ty teraz..nigdy , mimo
      deklaracji
      ja to wiem, ze zrozumienie przychodzi poprzez doswiadczenie czegos
      i nie ma innego sposobu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka