Gość: ToeToe
IP: *.jetstream.xtra.co.nz
03.02.03, 01:08
Pracuje z osoba (nie podlegam jej w lini prostej), ktora jest bardzo
nerwowa.. Wszelkie decyzje wymusza krzykiem, wrzaskiem, tupaniem (nie placze
na szczescie). Potrafi zrobic prawie bez powodu awanture, po czym przyniesc
pileczke antystresowa, czy jakas inna duperele..i usmiechac sie jakby nigdy
nic.. Jak z nia komunikowac sie, zeby za wczsnie nie osiwiec?? (Aha dosyc
istotne kobieta kolo 50)