amelija1
17.07.06, 04:15
Właśnie moja najlepsza przyjaciółka rodzi. Cieszę się z jej szczęścia, ma wszystko - męża, miłość, bezpieczeństwo, zabezieczenie finansowe a teraz dziecko. Siedze już pół nocy, czekam na wieści od niej i zastanwiam się przy okazji nad swoim życiem - 30 lat, mąż który jest po przeszczpie nerki i z którym nie moge sie ostatnio dogadać i coraz częściej są kłótnie, towarzyszący mi ciągły strach, że choroba sie odezwie znowu, brak przez to poczucia bezpieczeństwa, pracę w której sie nie spełniam ale tkwie w niej ze wzgledu na pewność finansową i długo nie pracującego męża, ze względu umowe na czas nieokreslony z nadzieją, że zajde w ciążę co w naszym przypadku z powodu choroby graniczy z cudem i te mysli co dalej gdyby jednak było dziecko? Czy podołam jak będzie nawrót choroby, ona zawsze wraca, wracją dializy, szpitale... boje się.
Chciałabym mieć inne życie ale nie wiem w którą stronę mam iść.