Dodaj do ulubionych

Mam problem.Nie lubię kobiet.

20.07.06, 13:01
Troche to dziwne i ostatnio zaczeło mnie to martwić.Jestem hetero i kobiety
pociagają mnie fizycznie ale reszta to klapa.
Nie lubię przebywać w ich towarzystwie, nie lubię z nimi rozmawiać i nawet nie
mam o czym.Troche ich w swoim życiu poznałem ale żadna z nich nie była
interesującą osobą.
Nie wiem czemu ale na codzien staram sie ich unikać.
To chyba nie jest normalne :/
Co to tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • mezczyzna.prawdziwy Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.07.06, 13:02
      Z wiekszoscia niestety nie ma o czym porozmawiac, ja mam to samo
      • 7zahir Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.07.06, 13:04
        Mizoginizm to choroba - da się leczyć:-)
        • mezczyzna.prawdziwy Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.07.06, 13:04
          7zahir napisała:

          > Mizoginizm to choroba - da się leczyć:-)

          O babach nie wsopomne, bo to jeszcze odrebna kategoria
      • alfika Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.07.06, 13:04
        uprzejmie informuję, że "mężczyzna.prawdziwy" to forumowy troll i wdawanie się
        z nią (tak, z nią) jest całkowicie bezcelowe
        pozdrawiam
    • waldek1610 Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.07.06, 13:05
      Chyba wszystko z Toba jest ok, zreszta natura dala kobiecie piekne cialo zeby
      przyciagalo mezczyzn, wiec nie jest chyba dziwne ze wszystko inne Ciebie nie
      interesuje :)

      Mysle jednak ze z czasem jak kazdy heteroseksualny samiec bedziesz potrzebowal
      partnerki zyciowej. Na razie sie nie martw.

      • eryk-77 Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.07.06, 13:14
        No nie.Ja już myślałem że ze mna jest źle, a tu sie okazuję ze ok.
        To straszne.
    • kohol Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.07.06, 13:21
      No i masz samospełniającą się przepowiednię.
      Może to tak...
      Im bardziej się stresujesz, tym gorzej to wychodzi. Wypielęgnowałeś w sobie to
      nielubienie i nic dziwnego, że Ci się to sprawdza. Może podchodzisz do kobiety
      od razu z rezerwą, stresem i uprzedzeniem (bo to kobieta), a nie jak do
      drugiego człowieka po prostu? To nie jest jakiś odmienny gatunek z Wenus :D
    • eryk-77 Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.07.06, 14:34
      Czy ja wiem? Samospełniająca się przepowiednia.Chyba nie.
      Nie, dlatego że gdy poznaje jakąś kobietę to raczej mam ochote podtrzymywac
      znajomość itd. ale jak już na dłuższą metę takie znajomości chyba nie działają z
      powodów które już wymieniłem.Brak wspólnych tematów do rozmowy-wiecie.Sam uważam
      sie za osobe z którą można pogadac na wiele tematów ale zauważyłem że kobiety
      wolą adorantów, bajerantów którzy ich uwagę skupiają na sobie.Czy baby
      potrzebują takiego guru.Mam nim byc?
      Uprzedzeń nabrałem dopiero ostatnio :/
      • triss_merigold6 Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.07.06, 15:23
        Najwyraźniej jestes nudny i protekcjonalny. Doradzam klasztor o zaostrzonej
        klauzurze.
        • eryk-77 Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.07.06, 15:45
          Prosiłem o radę, pomoc, a nie o ocenę jakiegoś wędrownego paszteta.
          • witch-witch Re:Oj jaki kolczasty... 20.07.06, 16:12
            'wędrownego paszteta'. ho, ho, ho, jakie to epitety niewybredne padają pod
            adresem kobiety! Trochę stoickiej godności...
            Myslę,że na twoją CHOROBĘ, tak dobrze czytasz chorobę lekarstwa nie ma. To czy
            lubimy i jak lubimy, odmienną płeć wywodzi się z domu rodzinnego. Stosunek
            twojego ojca do matki, matki do siebie i do ciebie, odgrywa ogromną rolę w
            życiu dorosłym. Często sie słyszy od meżczyzn, którzy mówią to samo co ty o
            kobietach,że dzieje się tak, ze względu na fakt,ze nie potrafią kochać ani czuć
            przywiązania do swojej matki. Inna sprawa ludzie, ktorzy nie umieją kochać
            głeboko, częsciej niż inni padają ofiarami nałogów, a także chorób
            psychicznych...
            • carramba2026 Re:Oj jaki kolczasty... 20.02.26, 03:15
              nie wchodziłbym w polemizowanie bo doprosisz sie "spie...j babo" jak się psów nie lubi to się ich nie głaska... nie adoruje i nie szanuje, wiec chill!
      • maureen2 Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.07.06, 15:39
        ja nie lubię kobiet,ale czasami są potrzebne,do różnych zresztą rzeczy.Coż
        robić,każdej na wstępie slodkiego,slodkiego patrzenia w oczy proponuję seks
        i są szczęśliwe, trochę słów o ich walorach,zdolnościach i są moje.
        • maureen2 Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.07.06, 15:46
          a potem to już są miłe i jedzą z ręki.
    • coup_de_coeur Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 21.07.06, 10:36
      To ja mam fajnie :)) W profesjonalnych testach psychologicznych dotyczacych
      postrzegania swiata mieszcze sie w sredniej meskiej. Jestem kobieta. Ladna.
      Mezczyzni wrecz nosza mnie na rekach ;) i ciagle slysze, ze "takich kobiet jak
      ty nie ma", "nigdy nie nudzilem sie w twoim towarzystwie". Teraz wiem
      dlaczego :)))
      • kohol Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 21.07.06, 10:38
        O, a może pamiętasz, co to za testy były?
        • coup_de_coeur Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 22.07.06, 18:53
          Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.
          • kohol Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 24.07.06, 13:51
            Chodziło mi bardziej o nazwy :)
      • agula185 Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 21.07.06, 13:37
        Coup de coeur, nie mów, że się nabierasz na takie stare i tanie teksty???????
        Przecież każdej to mówią, bo wiedzą, że prawie każda dziewczyna lubi czuć się
        tą wyjątkową...Litości!!!!

        Do autora: nie rozumiem w czym tkwi twój problem. Nie lubisz kobiet - ale gdzie
        jest powiedziane, że każdy facet musi lubić kobiety?
        Może lubisz mężczyzn lub zwierzęta lub gry komputerowe - realizuj swoje życie
        emocjonalne tak jak ci to twoja natura dyktuje.
        I nie czuj się winny - kobiety, które spotykasz z pewnością odwdzięczają Ci się
        podobną antypatią:)
    • iw78 Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 21.07.06, 22:41
      Przeżyjemy :):):)
      • kobbieta Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 22.07.06, 04:07
        tzn nie emocjonalnie nie lubisz ich. Jedynie troche pozadania czujesz.
        Czytalam taki artykul i eksperci podsumowali takich facetow jako
        homoseksualistow.
        • eryk-77 Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 23.07.06, 21:55
          Nie jestem homo o czym napisałem juz wcześniej ale ty pewnie nawet nie raczyłaś
          przeczytac.Nie pomogliscie mi.Do bani to forum.
          • kohol Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 24.07.06, 13:52
            A, to chciałeś pomocy? Czy odpowiedzi na pytanie "Co o tym sądzicie"?
        • carramba2026 Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.02.26, 03:17
          poproszę źródło i co to za eksperci byli, inaczej zasugeruję jako samozwańczy ekspert, że jesteś idiotką ;)
    • piekielnica1 Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 22.07.06, 19:00
      Tylko włosiennica i do pieczary- samotni.
    • elle_28 kobbieta 22.07.06, 22:25
      dobre :)
    • rybolog Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 23.07.06, 22:37
      Stary, to nie jest problem, to jest dar...:)))
    • raptusinska Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 24.07.06, 12:53
      eryk-77 napisał:

      > Troche to dziwne i ostatnio zaczeło mnie to martwić.Jestem hetero i kobiety
      > pociagają mnie fizycznie ale reszta to klapa.
      > Nie lubię przebywać w ich towarzystwie, nie lubię z nimi rozmawiać i nawet nie
      > mam o czym.Troche ich w swoim życiu poznałem ale żadna z nich nie była
      > interesującą osobą.
      > Nie wiem czemu ale na codzien staram sie ich unikać.
      > To chyba nie jest normalne :/
      > Co to tym sądzicie?


      Moglabym napisac to samo jako kobieta. Mam dokladnie taki sam stosunek do
      facetow, jak ty do kobiet. Dobrze mi z tym, choć zyczliwi uwazaja mnie za
      dziwną, z powodu nie podrywania facetow.
      Czy to wielki problem?
    • carramba2026 Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.02.26, 03:10
      u mnie nic nowego, zgaduję, że wydają Ci się nie pewne, nie godne zaufania, może i nudne. Osobiście uważam, że nie sposób ich niczym istotnym zainteresować a jak się uda to na chwilę, wydawać by się mogło, że to powierzchowne. Ja, natomiast nie cierpię ich niezdecydowania, neurotyczności, paskudnych shit testów i intryg, zmienności humorów tłumaczonych zbliżającym się stale okresem.. Sam jestem szczęśliwym ojcem ale nadal kawalerem i stanu tego nie zmieniam - za nic!
      Otóż nie, nie jestem gejem i nie zamierzam nim być, powiedziałem jasno mamie mojego chłopca: gdybym miał macice to by cię w moim życiu nie było, nie chce żadnej na stałe, nie lubię jak mi przestawia wszystko w łazience, czy kuchni. Pewnie mam jakieś COD (Compulsive Obsession disorder) ale do kobiet i to do nich wyłącznie, Mieszkałem z kolegą w akademiku, potem mieszkaniu na studiach i zgrzytów nie było. Teraz wynajmuje komuś pokój, facetowi, bez problemów potrafimy się dogadać. Ten stan nazywają mizoginią, ostatnio często spotykane, głównie u facetów po przejściach albo widzących księżniczkowatość na jaką sobie pozwalają rozpuszczone panienki nie wnoszące nic do związku. Powiem więcej, tego nawet nie trzeba leczyć bo po cholere jak Ci to nie przeszkadza, sama terapia coś tam wniesie wg mnie nie dużo... ale po choooooj, jak się z tym czujesz OK i nie potrzeba Ci baby w życiu to szukaj innych rzeczy, które Cię uszczęśliwią bardziej. Wieleu facetów mieszka samemu i nie są samotni a spełnieni we wszystkim.
      Owszem bywam czasem sam, są gorsze dni ale jest ich dwa, może trzy w miesiącu jak postanowię po rozczulać się nad sobą i to tyle, na więcej sobie nie pozwalam.
      Seks raz, czy dwa w miesiącu można "kupić". Jak chcesz się mleka napić to krowę kupujesz???? I to marudną krowę co ją głowa stale boli?
      Cieszy mnie pewien fakt, obecnie faceci potrafią się fajnie grupować, spędzać czas tak jak dziewuchy tylko mogą pomarzyć! Mój malec wcale nie chce wracać do mamy bo uważa, że jest nudna, on ma dopiero 7 lat, widzi co robi tata z kolegami i na każdym kroku jest zadaniowany i w pełni spełniony, jest tego sporo: motocykle, rowery, wędkarstwo, namioty, kampingi, czytanie, latawce, warcaby ... itd. Potrzebujesz odskoczni od marudnej baby i dostęp do męskiego towarzystwa.
      Konkluzja: kobieta potrzebuje faceta do szczęścia a facet seksu do szczęścia - taka jest różnica. W dodatku mężczyzna singiel bywa szczęśliwy ale kobieta singiel już nie bardzo, znacznie rzadziej, co widać po sfrustrowanych starych pannach z odzysku najczęściej z kotkiem lub jakimś zabawnym w wyglądzie pieseczkiem od której nawet własne dzieci stronią.
      • brightsun Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.02.26, 12:01
        Strasznie mi Cię nie żal, sorry. 😆
      • brightsun Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.02.26, 12:11
        Ale dopowiem coś co powinno, choć pewnie nie da Ci do myślenia. To na jakich ludzi trafiasz, w tym kobiety a nawet przede wszystkim jak jesteś hetero, jest skutkiem tego jakim sam jesteś czlekiem i facetem. Więc nad tą łazienkową półką, na której było przestawiane zamontuj lustro.

        Na fajne dziołchy czea zasłużyć. Czea być mężczyzną.
    • c2h3oh Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.02.26, 20:44
      Może być też tak, że jak człowiek ma za dużo do czynienia z ćwolami, to ubiera na co dzień maskującą powierzchowność.
      Pewnie jakbyś zapytał kogoś z mojego otoczenia, u którego nigdy nic nie potrzebowałem załatwić, to też miałby o mnie podobne zdanie. Zwykle wolę takie osoby spuszczać na drzewo.
      Pozostałe osoby przydatne i wartościowe mają o mnie raczej dobre zdanie.
      • c2h3oh Re: Mam problem.Nie lubię kobiet. 20.02.26, 21:20
        Albo jak coś, to przypomniała mi się jeszcze przypowieść o parówce, bodajże z ewangelii Św. Tomasza.
        Razu pewno Pan Jezus zapytał Św. Piotra:
        - powiedz mi proszę Święty Piotrze jak to jest, że jesteś całkiem fajnym gościem, ale niektórzy twierdzą, że straszna parówka z Ciebie?
        Święty Piotr odpowiedział:
        - o, to bardzo proste Panie Jezu, po prostu dla fajnych gości jestem zawsze fajnym gościem, a dla parówek parówką.
        Chyba wszyscy tak mają.
        Tertium non datur.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka