IP: *.pppool.de 12.02.03, 18:43
Jacek zmarl w ostatnia niedziele. Nie widzielismy sie kilka lat. W ostaniej
rozmowie obiecal, ze odezwie sie, kiedy wroci ze szpitala do domu. Nie zrobil
tego. Ja tez nie dzwonilem, bo nie pielegnuje kontaktow "jednokierunkowych".
W latach 80-siatych wypilismy razem duzo alkoholu, wypalilismy duzo
papierosow i wymienilismy wiele zdan, ktore dotykaly "wiecznych pytan". Nie
byl raczej przyjacielem. Byl starym (w maju skonczylby "50") cynikiem, ktory
w dodatku podrywal kazda z moich owczesnych dziewczyn. Lubil dobra muzyke i
black&white.
Za kilka dni cialo zostanie spalone, poniewaz "nie mial umowy z robakami"...
Bedzie mi go brak.

wredny
Obserwuj wątek
    • Gość: dodo Re: Jacek N. IP: 209.226.65.* 12.02.03, 18:50
      no to, wredny, nic ci innego nie pozostaje, jak kupic butelke black&white
      i symbolicznie urznac sie gdzies w samotnosci ku pamieci jacka. zapewne nie
      bedzie to ostatni jacek, za ktorego bedziesz pil az ktoregos dnia ktos spije
      sie ku twojej pamieci. to sie nazywa circle of life. zapewne twoj cyniczny
      zmarly zgodzilby sie na takie pozegnanie i taka interpretacje wydarzen.
      osobiscie spijam sie wylacznie tequilla na pozegnanie tych nielicznych
      odchodzacych, za ktorych pamiec warto sie spic, ale to kwestia bardzo
      indywidualnych preferencji alkoholowo-sentymentalnych.
    • wannia Re: Jacek N. 12.02.03, 18:51
      Pożegnania zawsze bolą, zwłaszcza te ostateczne. Pogadaj sobie z nim. Pomoże.
      • Gość: Renka Re: Jacek N. IP: *.ADSL.mnsi.net 12.02.03, 20:44
        On sie przeniosl do lepszego wymiaru. Nikt go tam nie bedzie juz stresowal.
        Zazdrosc mu.
        • Gość: wredny Re: Jacek N. IP: *.arcor-ip.net 13.02.03, 09:49
          Moze i masz racje, Renka. Nie wiem jednak, co by na to powiedzial moj 6-letni
          synek...

          wredny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka