witch-witch
01.08.06, 10:43
Za wczesnie nacisnął się Enter....
No więc jest problem, z taką jedną koleżanką. Znamy się wiele lat, niby
fajnie nam się gada ale jest to powierzchowna gadka....Za fasadą nie ma
żadnej substancji. Inaczej wartościujemy zycie. Ona to taki typowy "na
zewnatrz" zyjący człowiek, a ja taki "wewnątrz siebie". Jej imponują tytuły,
zaszczyty i dyplomy i to zmienia całe jej spojrzenie na innych ludzi, a ja
nie widzę tych tytułów, chcę widzieć nagą prawdę o ludziach. To jakimi są
jako ludzie...Echhh co by tu tłumaczyć...męczy mnie ta znajomość czuję się
jak ptaszek, któremu skrzydła podcięto....Czy ktoś moze wie jak delikatnie
nie obrażając osoby zakończyć taką znajomość...
Jest w tym też wiele więcej aspektow, o których nie pisze, które przemawiają
za zakończeniem czegoś co nie jest dla mnie dobre i z czym się meczę....