speedymika
14.02.03, 16:12
Znowu. Kolejny raz mijam na ulicy szczesliwe, zakochane pary, wysluchuje caly
dzien w radiu zyczen, sentymentalnych, nastrojowych piosenek z dedykacja dla
TEJ JEDYNEJ/TEGO JEDYNEGO i... wiem ze chocbym niewiem ile stacji naraz
sluchala, na pewno nie uslysze czegos takiego o mnie. Nikt mnie dzisiaj nie
przytuli, nie powie jak mocno i bardzo mnie kocha.... nikomu ja tego nie
powiem.
DLACZEGO??? Czy ja cos komus zrobilam??? Czemu nie moge byc po prostu
szczesliwa??? czemu kazdy mezczyzna ktorego spotykam widzi we mnie tylko albo
kumpele do pogadania albo potencjalna zdobycz na jedna-kilka nocy???
Jest tu ktos kto tez nie lubi Walentynek?