Dodaj do ulubionych

Usunęłam - żałuję

21.08.06, 11:04
Dawno temu, kiedy miałam 18 lat, usunęłam ciążę. Zostałam zaprowadzona przez
ambitną mame do najlepszego ginekologa w mieście i stało się. Chłopak w
wojsku, nie miał nic od gadania. Ja, otępiała od srodków uspokajających i
awantury rodzinnej, też. Byłam głupia.

Żałuję dziś. Przez kilkanaście lat nie miałam nawet cienia wątpliwości, czy
zrobiłam dobrze, urodziłam fantastyczną córkę, dobrze mi się w życiu ułożyło.
Ale teraz... okazuje się, że z całkiem innych przyczyn nie mogę już zajść w
ciążę, chociaż bardzo bym chciała mieć więcej dzieci. Odbieram to jako swoistą
karę boską, i chociaż jestem niewierząca, czuję potrzebę wyspowiadania się
przed kimkolwiek, wygadania się, wyżalenia, wypłakania. Mężowi nie powiem
nigdy. Robię to tutaj i teraz. Gdybym wiedziała, gdybym mogła przewidzieć,
nigdy nie pozwoliłabym na usunięcie tamtej ciąży.

Już wiem na pewno - jeśli mojej córce przydarzy się wpadka - chociaż będę
starała się z nią rozmawiać na tyle dużo i często, aby ją uświadomić wcześnie
- ale jeśli mimo to jej się to przydarzy - będę ją podtrzymywała na duchu, i
będę jej pomagała, niech urodzi, bo nigdy nie wiadomo, co człowieka spotka
później, z jakimi problemami przyjdzie mu się borykać.

Nie wiem, jak ułozyłoby mi się życie, gdybym wtedy urodziła - moze nie
skończyłabym studiów, moze nie urodziłabym drugiego dziecka - tego, które mam
teraz. Ale żal pozostaje...
Obserwuj wątek
    • slawomir_239 Re: Usunęłam - żałuję 21.08.06, 14:19
      ludzie w depresji obwiniają się o różne rzeczy.
      • kobieta-z-sieci Re: Usunęłam - żałuję 21.08.06, 14:50
        Nie mam depresji. Po prostu tyka mój zegar biologiczny, nadmiar miłości w sercu
        mówi mi, że chcę mieć jeszcze dziecko, albo dwójkę, a tu - nie da rady. Nie
        jestem przeciwna aborcji, wydaje mi się, że w naprawdę złej sytuacji życiowej
        powinna być dozwolona, ale ja miałam DOBRĄ sytuację życiową. Błąd - brak woli i
        zdecydowania - mści się dziś wyrzutami sumienia.

        Pozostaje mi cieszyć się zdrową, żywą, mądrą, fajną córką - co też czynię - to w
        odpowiedzi na post paco_lopeza - nie zadręczam się dniami i nocami. Tylko
        chwilami ten wsciekły żal...
        • maureen2 Re: Usunęłam - żałuję 21.08.06, 15:02
          popędy popędami i nic więcej, jedno dziecko jest i obowiązek wypełniony,a resz-
          ta to chyba jednak depresja z zupelnie innego powodu.
          • hatroha Re: Usunęłam - żałuję 21.08.06, 15:06
            To, że to doświadczenie skłoniło Ciebie do przemyślen, to wielki plus.

            Niestety wiele kobiet żyje w sprzeczności usprawiedliwiając się niewiadomo czym.

            Nie wiem co jest gorsze, życie w sprzeczności, czy klatwa, która zresztą sami na siebie rzucamy.

            Każdy wróż, psycholog, ksiądz wie, że działa ona tylko wtedy gdy sami w nią uwierzymy...Kara boża...te słowa świadczą o poziomie problemu...

            Moze lżej Ci będzie, gdy powiem iz każdemu z nas zalezy na tym by radość byłą twoim codziennym chlebem...kara boża...to nie jest głos sumienia!

            Ktoś mi bliskibył w podobnej sytuacji...Ona tez nie chciała tego dziecka, przez miesiąc zmuszał ją by kupiła test! Bała się! Gdy w ciągu minutki pokazały się dwie kreski - rozpłakała się,padła na podłogę, byla przerażona.

            On zadecydował, ze podejmie się wyzwania...Małżeństwo ich nie przetrwało...urodził im się syn i mimo iz zyją oddzielnie ich życie krazy wokół syna.
            Myslę, że ich związek nie przetrwałby nawet gdyby ona usunęła ciąze...

            Ty masz szczęscie- Wielkie sczęscie. Nie ma sensu przyciągać nieszczęscie naszym złym nastawieniem, zawęza się wtedy pole widzenia "szczęscia" widzimy wtedy tylko najgorsze rozwiązania.

            To co w Tobie pozostało uznaj za prawo do popełniania błedów. Kazdy z nas czasami dał plamę, mamy do tego prawo.

            Mając 18 lat, skazana na matkę, chłopaka którego przy tobie nie było... to nie jest usprawiedliwienie, to jest po prostu BŁĄD - będziesz ich jeszcze w życiu wiele popełniać.
            Pamiętaj tylko, że ukrywając problem przed innymi skazujesz się na to iz sama będziesz dzwigać ciezar problemów.

            Pozdrawiam
            "Apocalypse" - Jesper Kyd / Red Hot Chili P."Deep KICK"
            "Jung jae hawan" - Lost Tower MU
            "Sober" - TOOL

      • hieroglif1 Re: Usunęłam - żałuję 22.08.06, 12:32
        tak, i przypisują sobie rózne niki, :, i różne znaczenia znaczeń. Przesladują
        innych, o facet, ten wątek do ciebie jest kierowny przez ciebie napisany. Miło
        tak gadac do siebie samego?
    • fjona1 Re: Usunęłam - żałuję 21.08.06, 14:38
      Twoja mamuska bedzie sie smazyc w piekle:((
      Co za wredne babsko:((
      A ciebie mi zal.
    • yesamin Re: Usunęłam - żałuję 21.08.06, 15:35
      Smutne to wszystko, niewatpliwie był to błąd, ale nie obwiniaj się za bardzo,
      bo jak się ma 18 lat, na ogół rzadko ma się takie oparcie w sobie, żeby wbrew
      całemu światu rozważyć pewne rzeczy inaczej, niż sugeruja, pójśc pod prąd -
      zwłaszcza, kiedy się jest uzaleznionym finansowo, zakrzyczanym, i znikąd
      pomocy...
      Myślę, że jeśli rzeczywiście masz w sobie tyle miłości, to znajdziesz sposób,
      żeby dać ją komuś lub czemuś. Może adoptujecie dziecko lub stworzycie rodzinę
      zastepczą? Jest dużo dzieciaczków czekających na opiekę i miłość. A może w inny
      sposób wesprzsz coś małego i potrzebującego opieki, np. zwierzaki w
      schroniskach, albo włączysz się w akcję zmierzającą do mozliwie humanitarnego
      traktowania zwierząt hodowlanych?.. Ludziom wydaje się często, ze to banalne,
      że jeśli już o kogoś dbać, to o dziecko/męża, a ja myslę, że równie piękne jest
      dbanie o przyrode - ziemie, która jest naszą matką i o zwierzaki, które sa
      naszymi mniejszymi braćmi, które nieraz oddaja zycie abyśmy mieli jedzenie i
      ubranie... Warto coś robic, żeby ocalić piekno i dobro przyrody. Dobrych
      inicjatyw potrzebujacych wrażliwych, pełnych miłości ludzi jest dużo.
      Znajdziesz coś, dzięki czemu dasz światu swoją miłość i mądrość. :)
      • lila122 Re: Usunęłam - żałuję 21.08.06, 16:07
        Mialas juz 18 lat i moglas sama zadecydowac co zrobisz,ale...ale to nie takie
        latwe z "rozdarta morda"mamuski.Matka nie uswiadomila Cie wystarczajaco,a potem
        zadecydowala za Ciebie.Powiedz mi jedno:co podpowiadala Ci w tamtej chwili
        intuicja?????Czy Ty sama chcialas usunac czy bylas pod pelna presja matki?Czy
        naprawde nie chcialas tego dziecka?Moim zdaniem Twoja matke nie obchodzilas Ty
        sama i Twoje dziecko!Gdyby kochala to pomoglaby Ci przy dziecku,a Ty moglabys
        skonczyc studia.Znam dziewczyne,ktora urodzila w wieku 16 lat i matka tak
        kombinowala,ze corka skonczyla nie tylko ogolniak,ale tez studia.Szkoda,ze nie
        porozmawialas z babcia,ona napewno stanelaby po Twojej stronie.Ty bylas juz
        pelnoletnia i moglas decydowac,ale ja mam nadzieje,ze Twoja matka usmazy sie w
        piekle,bo gdyby nie bylo awantury i bylaby tylko jej pomoc i akceptacja to na
        pewno nie usunelabys dziecka!Niech sie twoja mamuska usmazy w
        piekle!!!!!!!!!!!!!
    • kobieta-z-sieci Re: Usunęłam - żałuję 21.08.06, 18:16
      Ale dajcie spokój z ogniami piekielnymi - na pewno, gdyby nie mama, nie
      zrobiłabym tego, ale na pewno nie będzie się smazyć w piekle. Poza kilkoma
      błędami w życiu, do których należała także i TA nieszczęsna decyzja, to dobra i
      mądra kobieta, do której żywię wiele szacunku.

      Powtarzam - nie chodzi mi o karę od BOGA za grzech - chodzi mi o to, że gdybym
      wtedy urodziła dziecko, gdybym się postawiła, gdybym była mniej rozpuszczoną
      gó..arą, mającą jakiekolwiek wartości, to dziś może miałabym upragnioną dwójkę.
      A może i nie... kto wie, jakby się to wszystko ułożyło.

      yesamin i hatroha - DZIĘKUJĘ. Potrzebowałam takich wypowiedzi. Co było, to
      minęło, teraz trzeba się skoncentrować na wychowywaniu mojej córki na mądrą
      kobietę. Oby ona była mądrzejsza i miała więcej charakteru niż jej mama.

      Pozdrawiam.
    • wczorajsza.pietruszka nie tu pukasz z żalami 21.08.06, 20:09
      Rozumiem, że przygnębiła Cię informacja, że nie możesz mieć wiecej dzieci. Fakt,
      przykre. Ale Ty, zamiast zaakceptować ten biologiczny fakt, zaczynasz szukać
      swoich dzieci w przeszlości. Kiedy POTENCJALNIE były. Dziesiątkami, jeśli
      uruchomisz racjonalne myslenie. Oczywiście, ta konkretna, wyskrobana
      kilkunastokomórkowa zygota była bliżej idei dziecka (miałaś świadomność jej
      istnienia), niż inne portencjalne, nigdy nie potwierdzone testem perspektywiczne
      (zapłodnione? zagnieżdżone?) jaja, których losu nie znamy.
      Teraz wrzucasz w potencjalna możliwość dziecka, w zygotę, cały bagaż oczekiwań w
      stosunku do dziecka realnego. I nieosiagalnego.
      Nie dręcz się, proszę, fantazmatami i skup się na relnej córce. Przede wszystkim
      ona Cie potrzebuje. I w przeciwieństwie do bezdzietnych masz dziecko!
      A niemożność spłodzenia kolejnych dzieci po prostu się zdarza. Nie można
      projektować tego na przeszłość. Inaczej konsekwentnie zaczniesz myśleć: i trzy
      lata temu, kiedy jeszcze mogłabym mieć wcześniejsze dziecko, taki facet gapił
      sie na mnie na ulicy, gdybym z nim poszla do bramy, mialabym Maciusia...
      Uszanuj swoje decyzje sprzed x lat.Wtedy nie moglas wiedziec, ja bedziesz dzis
      zdesperowana, myslalas innymi kategoriami. Widze, ze analizyjesz wybory do tylu
      - "moze nie skończyłabym studiów, moze nie urodziłabym drugiego dziecka" -
      pewnie, moze. Ale juz wybralas. Nie cofniesz strasznie ciezkiego i idacego
      rozpedem gigantycznej masy kola zamachowego swiata. Wroc do tamtych czasow i
      zrozum tamta siebie. Nie wyj z pozycji dzisiejszej matki, ktora p[ragnie tamtego
      dziecka, tylko wejdz raz jeszcze w role tamtej dziewczyny. Pozwol jej na
      decyzje, ktora powziela. I, jeslibn naprawde tak nie bylo, nie zrzucaj sprawy na
      matke: czy naprawde naćpala Cie wówczas wbrew Twojej woli? Osiemnastolatke? Czy
      potrafisz sobie wyobrazic dzisiaj siebie wtedy mowiąca "nie" i ten drugi wariant
      swojego życia? Potoczyloby se radkalni inaczej. Na bank nie mialabys swojego
      aktualnego dziecka. Popatrz na nie i zdecyduj, czy aby na pewno chcesz nurzac
      sie w swoich fantazmatach z przeszłości, jego kosztem.
    • 3mocj4 Re: Usunęłam - żałuję 21.08.06, 22:11
      To może... w ramach "rehabilitacji" zacznij wierzyć w Boga... [czytaj tu: BÓG -nie ksiądz] cudem bylo poczecie się Twojego pierwszego dziecka, a cuda należą własnie do Boga :) Matce to chyba bym ze łzami w oczach powiedziała "gorzkie" Dziekuje za spartaczenie życia :/ :(. A dziś - wydaje mi się, że masz szansę... krótka nawet 5 minut ale szczera rozmowa z Bogiem [nie pisze tu o klepanych bezmyślnie różańcach] to ponowne powroty do Boga. Być może w tym sens jest, że wiara czyni cuda... i bedziesz miala dzieciaczka :) Współczuje Ci, szczególnie bezmyślnej matki... jak dla mnie nie czlowieka :/ , bo co to za matka :/ "dzieciak posprzątany" , a opieka psychologa??? zapomniała:( . Nie oczekuj na wsparcie na forum, bo to co Ty piszesz też mnie w pewnym sensie "odtrąciło" mianowicie (...) Przez kilkanaście lat nie miałam cienia wątpliwości, czy zrobiłam dobrze, urodziłam fantastyczną córkę, dobrze mi się w życiu ułożyło. A teraz... (...) no Qrcze jak mozesz tak pisać....ani razu o tym dziecku nie pomyślalaś? jakby to było gdyby?...gdyby się urodzilo:( to jest przykre....no ale nic... pozdrawiam
      • kobieta-z-sieci Re: Usunęłam - żałuję 22.08.06, 08:04
        Myślę, ze obie popełniłyśmy błędy, ale kto ich nie popełnia. Daleka jestem od
        potępienia jej, chociaż sama WIEM, że postąpiłabym inaczej - ale może to
        dlatego, że mam za sobą doświadczenie, jakiego moja mama nie miała.

        Wiesz, bardzo ciężko jest uwierzyć w Boga. Ja nie mam w sobie tej wiary, nie mam
        przekonania, a wiara oparta na dowodach to już nie jest taka prawdziwa, głęboka
        wiara. Patrząc na ludzi naprawdę wierzących, na ich dobre, prawe charaktery
        chciałabym uwierzyć, ale to nie zalezy od chcenia. To też jest ciekawy temat do
        dyskusji :) Pozdrawiam
      • hieroglif1 [...] 22.08.06, 12:33
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • 3mocj4 Re: Usunęłam - żałuję 22.08.06, 13:43
          hieroglif1 napisała:

          > dobrze jest budzić się z przekonaniem, że aby mieć pewnośc co do nazpisania
          > odpwoiedniej sygnaturki dla przykąłdu, dla uzyskania pewnosci potrzeba
          > przykąłdu. Czyli dla takich ludzi proste- fuck ya. You.

          ja tej chińszczyzny nie przeczytam :( poprosze o przetłumaczenie na nasze :) z góry dziekuje
          • hieroglif1 Re: Usunęłam - żałuję 22.08.06, 17:55
            Prosze bardzo:) Wiedziałam, że kolega zrozumie :)
    • kobieta-z-sieci Re: błeeeee 22.08.06, 08:01
      mandaryno, bynajmniej nie zamierzałam uruchamiać tutaj kolejnej dyskusji na
      temat słuszności aborcji, takich wątków było już pewnie ze sto, jak nie więcej,
      na różnych forach. Powodowała mną raczej refleksja, jak bardzo różnie mogą się
      potoczyć losy człowieka, jak życie jest nieprzewidywalne i nigdy nie można
      planować. Jeśłi nikogo nie osądzasz, to świetnie. Nie mam ani chandry, ani
      chanderki, panienką też już od dawna nie jestem. A kiedy Ty dorośniesz mentalnie
      to zobaczysz, ze wybory w życiu nie zawsze mogą być tak bezkompromisowe.

      Wczorajsza.pietruszka ma rację co do niewczesnego żalu - za tą wypowiedź też
      dziękuję. Dbam o moją córkę, jesteśmy sobie bardzo bliskie, ale bardzo starannie
      się pilnuję, aby nie projektować na nią moich ambicji i potrzeb - niech ma swój
      charakter, swoje przekonania, które ja szanuję. Pietruszko - w wieku 18 lat
      byłam kompletnie głupia i bezwolna, sama nie wiedziałam, co chcę w życiu, zero
      charakteru, oportunizm na max. Ale racja - czas się pozbierać z żalu i przestać
      myśleć o tym, co było, patrzeć w przyszłość :)

    • hieroglif1 Re: Usunęłam - żałuję 22.08.06, 12:31
      nie wierze. Kobieta po aborcji nie pisze o sobie, że jest z sieci.Facetm, weź
      ty się na wstrzymanie, szkoda że ciebie nie poddano aborcji w odpowiednim
      czasie.
      Towarzystwo Wzajemnej Adoracji, słusznie.
      • 3mocj4 Re: Usunęłam - żałuję 22.08.06, 13:45
        hieroglifie1 Twoje wypowiedzi na poziomie ... nie no aż sama się zdziwiłam, że tak niskiego już poziomu to nie ma :( wprost nie do skomentowania
        • hieroglif1 Re: Usunęłam - żałuję 22.08.06, 17:57
          niestety jeszcze nizszy niż prezentują moje wypowiedzi poziom jest. Jest nim na
          przykład podawanie -tym najniższym poziomem.
          • 3mocj4 Re: Usunęłam - żałuję 22.08.06, 19:02
            Może swój poziom rozpocznij od nauki języka polskiego :) przyda się jeżeli piszesz na forach :). A i nie zapomnij zakupić słowników
            1. Słownik wyrazów obcych
            2. Słownik ortograficzny
    • dmen123 Re: Usunęłam - żałuję 22.08.06, 17:00
      Życie idzie do przodu.
      Szkoda że nie odprawiłaś żałoby po swoim utraconym dziecku.
      A może powinnaś postarać się zaakceptować to wszystko co Ciebie dotknęło?
      Rozumiem że masz ogromny żal i wyrzuty sumienia. Ale w którymś momencie trzeba
      to opanować i pójść naprzód.
      Myślę że powinnaś cieszyć się dzieckiem które masz, a być może pójść do
      psychoterapeuty. Czasami bardzo pomaga.
    • witch-witch Re:Zal możesz mieć jedynie do siebie... 22.08.06, 18:06
      Nie rozumiem,że ty nie rozumiesz...jeżeli jestes przepełniona miłością do
      dzieci, dlaczego nie myślałas racjonalnie, nawet wtedy kiedy, ma się 16 /17
      lat. czy to tak trudno jest chronić się i używać antykoncepcji? Jak ty
      mysłałaś, ze to takie proste dla twojej matki wychowywać dziecko.Pzreciez ona
      za twoją totalną głupotę poniosłaby największą cenę. Nie pomysłałas jakie
      kłopoty moze wywołać to twoje cudo dziecko? Uważasz zę wszyscy są tacy
      przepełnieni miłością i chcą poswiecic zycie na nianczeniu bachorów?! A twoja
      matka nie miałaby prawa do własnego życia...Pomyśl ile pozytku zrobiła twoja
      matka zaprowadzając cię do ginekologa. dziękuj jej za to, a nie obarczaj
      odpowiedzialnoscią...

      Przecież jeżeli kocha się dzieci i chce się je miec, to człowiek pamieta ze
      zasluguja sobie one na wszystko co najlepsze. A co moglas dac dziecku jako
      oszolomiona 18 latka. Przeciez ty sama byłaś wtedy dzieckiem. Twoja matka
      myślała o dobru wszystkich, twoim i swoim.

      Twoja mama myślała racjinalnie i nie obwiniaj i nie szukaj winy u niej. Bo to
      nie sredniowiecze, gdzie nie ma srodkow zapobiegajacych. dzis na swiat wydaje
      sie dzieci zaplanowane, a nie z przypadku...Kochaj to dziecko, ktore masz i
      ciesz się, ze ją masz, bo jest wiele osób, które nawet jednego dziecka nie
      mają...z czasem bedziesz babcią, mam nadzieje, to bedziesz bawić wnuczki i
      spełni ci się marzenie o dzieciach...
      • olejowy.bogacz Re:Zachcianka a nie zal 22.08.06, 18:16
        A co ma tamta skrobanka do twojej deprechy. Cos z chlopem nie wychodzi to
        chcesz teraz wiecej dzidziusiow? Przeciez po skrobance urodzilas bez defektow a
        teraz nie ma bo sie blokujesz jakimis rozgrywkami. Czekaj na wnuki.
    • searena Re: Usunęłam - żałuję 22.08.06, 21:23
      Kobieto z sieci, patrz w przyszłośc a nie w przeszłość. Masz dziecko - kochaj je
      tak jak ktoś napisał. Są kobiety, które keidyś zdecydowały się na usunięcie a
      potem już nigdy nie mogły mieć dzieci - i to jest dopiero tragedia. Pomysl co Ty
      opowiadasz - wolałabyś nie skończyc studiów i poświęcić się wychowywaniu
      dziecka w wieku 18 lat? I wolałabys urodzić to pierwsze i nie miec tego
      drugiego? Przeciez to kompletnie bez sensu. Jakiś nieracjonalny instynkt
      macierzyński Cię zaślepia :) Wykorzystaj go dla tego dziecka, które już masz i
      dla wnuków.
    • greengrey Re: Usunęłam - żałuję 22.08.06, 21:38

      Zastanawia mnie dlaczego właściwie nie możesz podzielić się tym ze swoim mężem?

      Nie jesteście dość ze sobą blisko? Nie zrozumie? potępi Cię ?
    • pretensja_19 Re: Usunęłam - żałuję 22.11.06, 18:49
      jestem w identycznej sytuacji, jak Ty, tyle ze mam 19 lat...jutro przyjezdza do
      mnie matka(studiuje w innym miescie) i mamy zalatwiac LEKARZA ...;((((
    • kukurka LINK 22.11.06, 18:54
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20823
    • jan_stereo Re: Usunęłam - żałuję 22.11.06, 22:44
      Nikt zdrowy na umysle nie powie ze zrobilas cos zlego,nic nie moglas
      przewidziec ani wiedziec,spowiadac tez sie nie masz z czego,ale z wyzej
      wymienionych powodow jak najbardziej ma to sens.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka