Dodaj do ulubionych

jak przekonac chorego do dentysty

IP: *.acn.pl / 10.64.9.* 04.03.03, 20:52
Słuchajcie, pomóżcie. Jak przekonać osobę z zakażeniem podzębowym do pójścia
do dentysty. Zakażenie zostało chwilowo zaleczone antybiotykiem i ta osoba
uważa, że już po problemie.

Jak przekonać osobę bojącą się dentysty? Wydaje mi się, że ta osoba uważa, że
jest już za stara, żeby się leczyć i chce dać sobie spokój... Jest to ktoś z
rodziny.
Obserwuj wątek
    • procesor Re: jak przekonac chorego do dentysty 04.03.03, 22:12
      Postrasz sepsą.
      Takie ogólne zakażenie organizmu, kończy się śmiercia.
      Czytałam o 24-latku - tez się bał iść do dentysty, zgorzel czy inny ropień mu
      się zrobił - i chłopak zszedł w ciągu 24 godzin.
      Makabryczne ale co robic jak uważa że jest niezniszczalny??
      • Gość: yiy Re: jak przekonac chorego do dentysty IP: *.acn.pl / 10.64.9.* 05.03.03, 00:30
        Otóż to już była sepsa. Tylko się to udało zaleczyć interniście dożylnymi
        zastrzykami z antybiotykiem.
        • anahella Re: jak przekonac chorego do dentysty 05.03.03, 02:46
          No, ciekawe, ciekawe, dlaczego ty musisz przekonywac te osobe do pojscia do
          dentyty a nie lekarz, ktorzy leczyl skutki a nie przyczyny choroby (mam na
          mysli interniste).

          Moze podstepem? Bo domyslam sie ze osoba z chorym zebem to mezczyzna. Jak
          inaczej mozna mezczyzne pokonac?
        • procesor Re: jak przekonac chorego do dentysty 05.03.03, 10:07
          Samobójca??

          Albo wielbiciel "Ich troje". :))
          A wszystko to bo ciebie kocham i nie wiem jak bez ciebie mógłbym zyc
          choć pokazę ci czym moaj miłość jest - dla ciebie zabije się! hihihi

          No rece opadają, może młoteczkiem delikatnie w główke i w takim "zniczuleniu"
          przenieść do dentysty?!
          :))
        • Gość: arek_cz Re: jak przekonac chorego do dentysty IP: *.wup-katowice.pl 05.03.03, 11:33
          Albo jak znow sie zacznie to nie poscic do internisty.
    • Gość: wrednababa Re: jak przekonac chorego do dentysty IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.03.03, 12:20
      ....o matko...ja panicznie boję się dentysty... ;(((( powiedzcie coś wiecej o
      sepsie, jakie sa objawy?
      mam zęby do leczenia, ale u mnie jest tak, ze dopóki nie boli...to nikt mnie
      tam nie wywlecze...ale nie chciałabym przez to zejść z tego świata..
      ....wystraszyłam się teraz...
      • joanna_1 Re: jak przekonac chorego do dentysty 05.03.03, 12:35
        aj, zupełnie jak z moim ślubnym, wołami nie da rady zaciągnąć. Podobno też nie
        odczuwał długo bólu, a przecież to wcale nie oznacza, że nie dzieje sie nic
        niepokojącego, mozna miec po prostu wysoki próg odczuwania bólu. No i wylądował
        na chirurgii szczękowej, kwiczał jak zarzynane prosię :(((
        Podobnie jak Ty panicznie boi się dentysty,ale chyba lepsza godzina strachu niz
        szuflada do wymiany.
        I jeszcze ta kilkudniowa depresja po stracie swojego ząbka... :(((
        Tak więc lepiej uniknąć strat "fizycznych i moralnych".
      • anahella no to lec do dentysty i masz strach z glowy n/t 05.03.03, 21:52

    • Gość: Ana Re: jak przekonac chorego do dentysty IP: *.krakow.pl 05.03.03, 19:44
      Ludzie, nie bójcie się dentysty...To już nie te czasy, że wizytę u dentysty
      mozna było porównać do średniowiecznych tortur... Teraz dentysta zrobi wszystko
      bez zadawania najmniejszego bólu...
      Radzę pójść do prywatnego gabinetu stomatologicznego...Wiem, że trzeba dość
      dużo zapłacić, ale ma sie zagwarantowane dobre traktowanie, doskonałae
      materiały i mozliwośc znieczulenia...
      Ja kiedys też bałam sie dentysty, ale odkąd zaczęłam sie leczyc w dobrym
      gabinecie idę do lekarza bez żadnych obaw...
      Powodzenia.
      • Gość: Sławek Re: jak przekonac chorego do dentysty IP: *.pke.pl 05.03.03, 22:04
        Niestety tak jeszcze nie jest że przyjście do prywatnego gabinetu z pieniążkami
        w zębach (zepsutych) gwarantuje dobre traktowanie i dostep do nowinek. Nawet
        płacąc stówkę za plombę bywa się traktowanym jak natręt.
        • procesor Re: jak przekonac chorego do dentysty 05.03.03, 23:26
          Gość portalu: Sławek napisał(a):
          > Niestety tak jeszcze nie jest że przyjście do prywatnego gabinetu z
          pieniążkami
          > w zębach (zepsutych) gwarantuje dobre traktowanie i dostep do nowinek. Nawet
          > płacąc stówkę za plombę bywa się traktowanym jak natręt.

          No moje zeby to się wyszczerzyły w uśmiechu jak przeczytałam o tych
          pieniądzach. :D

          Ja tam mam takie zęby że nie bolą jak sie psują. :( Więc musze chodzić żeby
          dentysta sam poszukał co się dzieje.
          I jakos nigdy sie nie bałam. Nawet w czasach gdy nie było znieczulenia i maszyn
          szybkoobrotowych.
          A ostatnio poznałąm super dentystę. :)
          Moje dziecko chodzi do niego z uśmiechem na twarzy (i wychodzi tez z
          usmiechem!) a koleżanka której go poleciłam zaszokowała mnie stwierdzeniem że
          ona chodzi do niego ... odpocząć.. Lepszy dentysta niz dzieciątko-huragan. :))

          PS Sepsa to ogólne zakażenie organizmu - i ni emusi byc związane akurat z
          zębami do leczenia. Nie jestem lekarzem - moze ktoś lepiej wyjasni.
    • re_ne Re: jak przekonac chorego do dentysty 05.03.03, 22:43
      W Niemczech tylko sa prywatne gabinety, i podlegaja pod ubezpieczenie, tyle ze
      ostatnio jest co raz gorzej, i jesli chce sie zrobic sobie cos extra - to juz
      trzeba placic.
      Tez nie cierpie dentystow! Sa okrutni, bo jak nawet przy borowaniu zaboli, to
      zamiast przestac - to taki jeszcze docisnie!!!
      A ostatnio trafilem na takiego co oszczedzal na rekawiczkach, i dobrze go
      obiechalem! W tych samych rekawiczkach chodzil od pacjenta do pacjenta, i
      dotykal klamek.
    • Gość: wrednababa Re: jak przekonac chorego do dentysty IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.03.03, 11:12
      .....no tak.. łatwo powiedzieć..nie należy się bać..;((( ja nie cierpię tego
      borowania..!!! wciąż się boję, że potną mnie tym wiertłem ... wyobraxnia jest
      tu silniejsza ode mnie.. ;(( a im więcej wizyt tym bardziej się boję!!! ...
      więc unikam jak ognia... ale kiedyś przecież będę musiala to załatwić.. ;
      (( ..kurcze..
      • procesor Babo?? 08.03.03, 20:43
        A masz sporo forsy??
        Bo teraz można sobie BEZ borowania ząbki wyleczyc. :))
        Wiesz chyba laserem bezboleśnie "ścinaja". Gdzies tu sie odzywała jakas
        denstyka na forum, a może na dziecku?? Może ona by Cie uspokoiła :))
        A - i jeszcze jakies inne cuda wianki wymylaja dentyści więc borownai enie jest
        konieczne. :)
        • melassaa Dentysta 08.03.03, 22:20
          Najważniejsze - znaleźć dobrego dentystę. Popytać znajomych, może ktoś na
          forum by pomógł.
          Po drugie przygotować się na koszty...
          Delikatny dentysta potrafi zrobić zastrzyk w dziąsło całkowicie bezboleśnie.
          Wiem coś o tym, bo wielu mnie kłóło. Druga rzecz - nie zawsze po takim
          zastrzyku nic nie boli. Potrzebna jest odpowiednia dawka i trzeba zwykle
          dłużej poczekać na efekt, niż sugeruje to dentysta...
          Gdy zastrzyk jest dobrze zrobiony, nie straszne nawet leczenie kanałowe. Można
          się całkowicie wyluzować, a borowanie to tylko wibracje w głowie.
          Gorzej z rwaniem - zastrzyk nie pomaga. Najlepsza jest narkoza, ale trzeba
          zrobić wcześniej badania oraz przygotować się na dziwne rzeczy... Ja po
          narkozie obudziłam się zapłakana, lekarz był poturbowany - ja też. Poza tym
          wiele pamiętałam z tej zabawy - ale to chyba anetezjolog coś poknocił.
          • procesor no i dotarł do tego dentysty wreszcie? 08.03.03, 23:25
            melassaa napisała:
            > Gorzej z rwaniem - zastrzyk nie pomaga. Najlepsza jest narkoza, ale trzeba
            > zrobić wcześniej badania oraz przygotować się na dziwne rzeczy... Ja po
            > narkozie obudziłam się zapłakana, lekarz był poturbowany - ja też. Poza tym
            > wiele pamiętałam z tej zabawy - ale to chyba anetezjolog coś poknocił.

            Nie przesadzajmy. :)
            Po pierwsze - chyb anajwięcej zależy od wrodzonych predyspozycji pacjenta - od
            progu bólowego.
            Ja miałam w życiu raz znieczulenie - jestem dość odporna, kanałowe -
            wytzrymywałam bez takich udogosdnień.
            Za to zwykłe znieczulenie przy rwaniu było tak doskonałe ż ejedyne wrażenia
            jakie miałam to słuchowe - brrr, paskudne.

            Narkoza u dentysty?? Narkoza NIGDY nie jest obojetna dla zdrowia. Niedawny
            pryapdek zgonu po narkozie u dentysty jest smutnym potwierdzeniem.
            Czy mozna umrzeć z bólu u dentysty? Nie słyszałam.

            Raz w życiu mnie usypiano i do tej pory pamietam mój paniczny strach że się nie
            obudzę. :( To juz wole chyba rwanie na zywca.
            A najbardziej to wole bez rwania - leczyc póki nie ma potrzeby takich
            dramatycznych akcji.

            A ten agent z pierwszego postu dotarł wreszcie do dentysty??
            • melassaa Re: no i dotarł do tego dentysty wreszcie? 08.03.03, 23:37
              Tak, masz rację - wszystko zależy od progu bólu. U mnie dodatkowo od
              specyficznej budowy korzeni. Wyrwany ząb to rozwalone pół szczęki i żaden
              zastrzyk nie pomaga. Na szczęście przy "normalnych" zębach pewnie pomaga.

              Właśnie - ciekawe jak nasz bohater...
            • Gość: yiy Re: no i dotarł do tego dentysty wreszcie? IP: *.acn.pl / 10.64.9.* 09.03.03, 01:02
              Nie dotarł...
              • procesor jeszcze nie?! 09.03.03, 01:06
                A jak uzasadnia teraz odmowę?? "juz nie boli.."?? :))

                A mówiłam młoteczkiem.. :))
              • melassaa Re: no i dotarł do tego dentysty wreszcie? 09.03.03, 01:36
                Może powiedz mu, że po tym chwilowym zaleczeniu po miesiącu będzie jeszcze
                gorzej...
                Jedno jest pewne - trzeba go nieźle nastraszyć. Łatwiej byłoby, gdyby go
                bolało.
                • Gość: Fredt Re: no i dotarł do tego dentysty wreszcie? IP: *.wolsztyn.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 20:50
                  Przez ostatnie dwa miesiące byłem kilkanaście razy u dentysty. Trochę tego było
                  do leczenia. Już jest po i jestem z siebie dumny. Bałem się pierwszej wizyty,
                  potem wcale. Po którejś wizycie czułem się na fotelu dentystycznym tak spokojny
                  i zrelaksowany, że zasypiałem. Może nie sama przyjemnośc - ale naprawdę nic
                  strasznego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka