11.09.06, 19:58
Jestem ladna dziewczyna poszukujaca swojej kobiecosci, a moze kobieta z
resztkami dziewczecosci, mniejsza z tym, jestem atrakcyjna, jednak sama
siebie za taka nie uwazam, jest to zwiazane z moim problemem, licze sobie
trzy lata po dwudziestce i jeszcze nigdy nie bylam w stalym zwiazku, co
najgorsze wydaje mi sie ze to mnie nigdy nie spotka. Jak wczesniej wpomnialam
urody mi nie brakuje<nie po to by sie chwali tylko po prostu zasiegnac po
rade> Mam powodzenie u plci przeciwnej jednak u takich mezczyzn ktorzy biora
mnie za zabawke na jedna noc, a chce podkreslic ze nie jestem typem pustej
lalki, sztuczny biust usta i solarium, nie zachowuje sie tez w zaden
prowokujacy sposob. coraz bardziej mi to zaczyan dawac w kosc, prawie przez
cale zycie jestem samotna. Nie brakuje mi przyjaciol chociaz bardzo czesto
tez unikam spotkan z nimi,nie wiem moze jest to zwiazane z moja sytuacja w
rodzinie, od malenkosci unikalam spotkan z ludzmi bo w domu mialam pieklo,cyz
ja wogole jestem w stanie miec jakikolwiek zwiazek z mezczyzna?Zawsze gdy
pojawi sie jakis mezczyzna ktory mi sie podoba nic z tego nie wychodzi, bo ja
zawsze mysle ze zawsze znajdzie sie kobieta lepsza ode mnie i co on moze
widziec we mnie? Nie iwem moze mi ktos potrafi pomoc i logicznie wytlumaczyc
ta sytuacje, z gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • while1 Re: samotnosc 11.09.06, 20:23
      Skąd u Ciebie taki brak wiary w siebie dziewczyno??Nie możesz tak po prostu się
      poddać i święcie wierzyć w to co sobie wmówiłaś na swój temat...a może ktoś Ci
      w tym pomógł?
    • blueska3 Re: samotnosc 11.09.06, 20:25
      Może szukasz jakiegoś ideała, może Twoja sytuacja rodzinna miała w tym swój
      udział (bo np Twoje wiezi z ojcem były niedość wykształtowane i może przez to
      boisz się teraz ufać facetom), może zwyczajnie boisz się podejść boisz sie
      zaryzykować? Dużo rzeczy mogło wpłynąć na taką a nie inną sytuacje.. a skoro
      jestes atrakcyjną dziewczyną to KORZYSTAJ Z TEGO! Spróbuj chociaż, daj sobie
      szansę, nic przeciez nie tracisz a wiele możesz zyskać.. szczęście, miłość,
      szacunek, spokój, radość i to wszystko o czym teraz marzysz :-) Warto
      zaryzykować. Tym bardziej, że motywacja jest ogromna :-) Powodzenia
      • kobieta234 Re: samotnosc 11.09.06, 21:02
        Dziekuje za wszystkie komentarze, wiem ze powinnam korzystac ze swoich atutow,
        ale niestety ja tego nie potrafie, dlatego opisalam swoj problem bo wydaje mi
        sie ze jest to winna niskiego poczucia wlasnej wartosci, po prostu w
        przeszlosci moi rodzice bardzo mnie skrzywdzili, klotnie, bujki itd, dzialo sie
        to w okresie kiedy dorastalam jak i pozniej, zamknelam sie w sobie stalam
        niedostepna, nikt nie mial prawa dowiedziec sie co dzieje sie u mnie w domu,
        dlatego wsrod rowiesnikow stawalam sie calkmiem inna osoba pogoadna, rozgadana
        tak by nikt sie nie zorientowal jak jest naprawde, nauczylam sie udawac,dlatego
        moze tak trudno mi nawiazac jakies relacje z mezczyzna bo boje sie ze jezeli
        pozna mnie blizej odkryje te moje wszystkie tajemnice, nie wiem czy to ma jakis
        sens, i jak z tego wybrnac,wlasnie ostatnio pojawil sie mezczyzna ktory mi sie
        spodobal jest zabojczo przystojny i moje myslenie jest takie ze co taka
        dziewczyna ja ja moglaby mu zaoferowac, przeciez pewnie moze miec milion innych
        lepszych,ladniejszych, bardziej wykrztalconych, no niestety to smutne ale tak
        wlasnie mysle,
        • bszalacha Re: samotnosc 20.09.06, 00:42
          Ale,ale...Sama odpowiedz sobie,co możesz zaoferować ze swojej strony poza
          seksem oraz-czy widzisz w meżczyznach cokolwiek poza tą formą
          atrakcyjności.Zapewniam Cię,że jeżeli masz potrzeby związane z
          nauką,sportem,kulturą-będziesz otaczala się takimi samymi osobami.Ale czyy je
          masz?
    • seiw83 Re: samotnosc 11.09.06, 20:48
      dziwne bo ja tez mam takie symptomy i jakos nie potrafie znalesc na to
      odpowiedzi. gdy mam wykonac ten pierwszy krok to mnie paralizuje. co innego
      jest jak zaczynam rozmawiac z kolezankami9tzn dziewczynami ktore mnie nie
      pocigaja fizycznie) ostatnio zastanawiam sie jak to musi bolec drugo strone jak
      sie tak patrzy w oczy a 'on; nie wykonuje jakichkowiek dzialan.
      • kropla_beskidu Re: samotnosc 11.09.06, 23:40
        swego czasu miałam podobny problem, problem urósł do tego stopnia, że jedyną
        nadzieję, widziałam w psychoterapii, pomogło.
    • paco_lopez Re: samotnosc 11.09.06, 23:49
      nie wiem czy to zrozumiesz ale ja miałem to samo ale z męskiej perspektywy a
      najmocniej zespawałem sie z kobieta którą przyuważyłem najpierw, no dobra
      najpierw ale w drugim podejściu. a tera jest taka luźna sytuacja że wiesz.
      loteria kobieto. 2/3 cię obstawiam.
    • habrek Re: samotnosc 18.09.06, 18:38
      www.twoj-psycholog.pl/index.php?id3=6&id4=1&id5=82&pokaz=1&sid=b546ea060ed553c97ba5670bd5d7a307
    • solaris_38 Re: samotnosc 19.09.06, 19:47
      nie wiesz co on mozę widzieć w tobie
      bawienie sie w boga i wyrokowanie w imieniu innych (szczrególnei an swoją
      niekorzysść) jest dośc niebezpieczną i nieuprawnioną zabawą

      skoro tak robisz to widac jakis instynkt broniący cię pzred odrzuuceniem i
      bólem tu działą

      i tym powinien sie zając dobry terapeuta - moze pomoże dopiero po latach ..
      tzreci z rzędu

      nei zniechęcaj się
    • witch-witch Re: Szkoda zebys sobie zmarnowala zycie 19.09.06, 23:31
      przez takie myslenie. Jest pomoc i dobry psycholog moze posklejac twoje kawalki
      ze bedziesz czula sie dowartosciowana i spotkasz fajnego czleka na swojej
      drodze.
      Skorzystaj z dobrej terapi, albo poszukaj pomiedzy odpowiednia literatura,
      ktora wzmocni cie psychicznie. Sama tez wiele mozesz u siebie zmienic....
    • tadaam nie sądzę 21.09.06, 11:43
      żeby była Ci potrzebna jakakolwiek terapia. To nie jest tak, że sa "normy",
      sztywne i obowiązujące (w sumie tak to z normami bywa:)), kiedy nalezy znalexc
      miłość swojego zycia, stracić dziewictwo czy inne pierdoły. Zobaczysz, wszystko
      samo przyjdzie. I mówie z własnego doswiadczenia :)
      Nie daj sobie wmówić że coś z Tobą nie tak... i głowa do góry :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka