z_milo 17.11.07, 21:27 ...mówić uczymy się bardzo wcześnie, słuchać - stanowczo za późno... chylę czoło przed Każdym, Kto posiadł tę sztukę Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dynamitee Re: Rzecz o SŁUCHANIU 18.11.07, 19:12 nie znam chyba ani jednej osoby, która umiałaby prawdziwie uważnie słuchać. na studiach miałam zajęcia z psychologami, często z tymi z wieloletnią praktyką psychologiczną/ doradczą, którzy nas uczyli jak uważnie słuchać. potem zdarzało nam się ich łapać na tym, że sami miewali z tym problemy. nie jest to łatwe, jest mnóstwo barier, które utrudniają uważne słuchanie. możesz uczyć się tego przez całe życie, a i tak nie masz gwarancji, że się nauczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
dynamitee Re: Rzecz o SŁUCHANIU 18.11.07, 19:25 wrzucam link do artykułu ze Zwierciadła: partnerstwo.onet.pl/1434103,3505,,posluchaj_teraz_tylko_ty,artykul.html Odpowiedz Link Zgłoś
z_milo Re: Rzecz o SŁUCHANIU 20.11.07, 20:47 ...często siebie też trudno usłyszeć, czasem nasze ciało do nas "krzyczy", alarmuje, a my nadal trwamy w cichym buncie przeciwko niemu... Odpowiedz Link Zgłoś
dynamitee Re: Rzecz o SŁUCHANIU 21.11.07, 18:37 > ...często siebie też trudno usłyszeć, czasem nasze ciało do nas "krzyczy", > alarmuje, a my nadal trwamy w cichym buncie przeciwko niemu... ja swoje ciało b.dobrze słyszę. często jestem świadoma, że do mnie "krzyczy", ale ignoruję ten "krzyk"- z lenistwa (nie chce mi się nim zająć), z innych powodów (których nie powinno być). zaniedbałam moje ciało :( Odpowiedz Link Zgłoś
dynamitee Re: Rzecz o SŁUCHANIU 21.11.07, 18:41 jeszcze apropos tego, co napisałaś. pamiętam zajęcia na studiach: mieliśmy przez minutę opisywać na głos doznania płynące z ciała. prawie wszyscy mieli z tym problem, nie wiedzieli, co mają mówić. twierdzili, że nic nie czują, żadnych doznań. a doznania przecież są, cały czas. Odpowiedz Link Zgłoś
z_milo Re: Rzecz o SŁUCHANIU 23.11.07, 21:12 dynamitee napisała: > mieliśmy przez minutę opisywać na głos doznania płynące z ciała. > prawie wszyscy mieli z tym problem, nie wiedzieli, co mają mówić. > twierdzili, że nic nie czują, żadnych doznań. ...taa, jesteśmy (my - ludzie) bardzo "odcieleśnieni", albo brutalnie-wulgarnie cieleśni... duża w tym niechlubna zasługa kultury - religii - tradycji, które sukcesywnie odcinały nas od naszych ciał i doznań zeń płynących... dużą pracę z sobą trzeba wykonać żeby na powrót usłyszeć komunikaty z ciała... Odpowiedz Link Zgłoś
dynamitee Re: Rzecz o SŁUCHANIU 24.11.07, 21:44 dużą pracę z > sobą trzeba wykonać żeby na powrót usłyszeć komunikaty z ciała... można zacząć od przyglądnięcia się swoim "lubieniom", od samoobserwacji: co lubię?, chociażby: w jakim kolorze lubię nosić ubrania, jakim kolorem lubię się otaczać (np. dekorując wnętrze), jakiej muzyki lubię słuchać, jakie książki czytać, jakie przyprawy wrzucać do jedzenia :), jakie zwierzęta lubię, jakie mnie do siebie przyciągają, jakie drzewa, jakie kwiaty, jakie zapachy, jaki sport lubię uprawiać, przy czym się relaksuję, jak lubię spędzać wolny czas?, itd. po prostu słuchać siebie. niby oczywistości, ale te oczywistości, te nasze "lubienia" dużo nam mówią o pragnieniach naszego ciała. Odpowiedz Link Zgłoś