Dodaj do ulubionych

miłość a strach

13.09.06, 12:21
Hmmm, mam taki nietypowy problem i nie wiem jak go rozwiązać. Mam fajnego
chłopaka, z którym dobrze się czuję, rozumiem, który mnie kocha i ja jego
tez, lecz niestety moje uczucia są chwiejne co mne samą zastanawia. Mam 25
lat, chciałabym już sobie pomału układać życie, ciągle mieszkam z rodzicami a
on (28lat) z mamą. Nie, to nie jest maminsynek, tak się ułożyło jego życie,
że jeszcze z nią mieszka, śmierć ojca, feralny kredyt który musieli spłacać
za kogoś więc nie miał jak się wyprowadzic, bo nie miał kasy. Problemem jest
jego dom...fatalnie się tam czuję. Moja miłość do niego gaśnie w tym domu, ja
jestem spięta i nieszczęśliwa, choć normalnie bardzo dobrze mi z nim jest. W
tym domu jest niesprzątane od wieków, zagracone, zadymione, nie mam tam
ochoty nawet nic jeść, nie lubię tam w ogóle przebywać. Na moje uwagi i
pytania o stan rzeczy odpowiadał, że on tylko marzy żeby się stqmtąd
wyprowadzic i nie będzie tam nic robił, poza tym jego matka jako osoba
starsza i chora nic nie sprząta i jemu nie pozzwala nic wyrzucać, stad
zagracanie mieszkania wszystkim. U mnie w domu jest schludnie i czysto,
wszyscy o to dbamy. Boję się że może w naszym przyszłym domu też panowałby
taki nieład. Nie wiem co myśleć. Naprawdę mam takie huśtawki nastroju i uczuć
że sama się męczę ze sobą. Zależy mi na nim, ale jak pomyślę jak on żyje chce
mi się płakać. JUż z tego powodu nawet chciałam odchodzić, przestraszyłam się
po prostu. Nie umiem być szczęśliwa do końca. To naprawdę fajny inteligentny
facet, ale czasami nie wiem czy wytrzymam jeszcze te kilka m-cy zanim on się
wyprowadzi. Jak coś zaradzić i pomóc sobie??? Przestraszyłam się długów jego
rodziny, choroby mamy, tego mieszkania, to mnie przerasta, czy ja jestem za
słaba?U mnie w domu nie chcę o tym rozmawiać, nie umiem i wstydze się.
Obserwuj wątek
    • aserath Re: miłość a strach 13.09.06, 12:27
      Wbrew pozorom to poważny problem a nie jakieś widzi mi się. Trudno jednak zebys
      chlopakowi stawiala warunki - albo sie wyprowadz albo koniec. Niepokojące jest
      jednak to ze on tak nie dba o ten dom - wybacz ale nawet jezeli mysli tylko o
      przeprowadzce to mieszka tam ju zjakis czas w tym syfie i na razie nie zapowiada
      sie zeby sie wyprowadzil - stąd wniosek - jemu ten bajzel nie przeszkadza. I to
      powinno byc alarmujące, bo wydajesz się zupełie inną niz on osobą.
      Jezeli nadal nie mozesz sie zdecydowac - to po pierwsze nie spotykaj sie u
      niego. nie widze sensu dla ktorgo mialabys sie tak męczyć. A poza tym za mąż za
      niego nie wychodzisz, chyba nie musisz podejmowac teraz zadnych powaznych decyzji?
      • dzikaroza1981 Re: miłość a strach 13.09.06, 12:38
        On planuje wyprowazkę, kupno swojego mieszkania, ale wiadomo, że to nie takie
        hop i już z dnia na dzień. Właśnie nie wiem jaki on jest bo twierdzi, że jemu
        syf przeszkadza, ale tutaj nawet nie chce mu się nic robić. Fakt, nie jesteśmy
        nawet zeręczeni, jak to mawiają zawsze można zerwać, ale mi na nim zależy,
        chciałabym z nim być, tylko teraz nie jestem szczęśliwa, nawet nie mamy gdzie
        pobyć sam na sam. To frustrujące. Nie wiem jak sobie pomóc, by poczuć się
        lepiej. Mi też z rodzicami już za ciasno. Mam swoje mieszkanie, ale nie
        zarabiam i przez pół roku jeszcze nie będę. CHyba pozostaje zacisnąć zęby i
        cieszyć się tym co jest, choć czaami trudno i mam takie dołki jak dzisiaj...:
        (wszystko wydaje się takie beznadziejne. Problem w tym, że u mnie w domu tez
        nie a warunków na intymne chwile we dwoje...a nie jesteśmy już parą nastolatków
        i bardzo potrzebuję czasami pobyć w samotności. No i przestaję w nim widzieć
        mężczyznę jak widze jak mieszka. Traci bardzo wiele w moich oczach. Ale go
        kocham...i jednocześnie się męczę.
        • zamroczony1 Re: miłość a strach 14.09.06, 03:58
          Pytanie proste jak drut z punktu widzenia faceta:
          "Dlaczego to miejsce jest zasyfione jesli Tobie to przeszkadza?"
          zadaj mu takie i juz masz odpowiedz.
          Nie zapomnij o ustaleniu swoich priorytetow:
          "Ja lubie kiedy jest czysto i bede o to dbala w naszym domu"
    • mskaiq Re: miłość a strach 13.09.06, 15:10
      Kiedy pojawia sie strach znika milosc. Kiedy pojawia sie milosc znika strach.
      Te dwa uczucia nie moga wystepowac razem.
      Kiedy idziesz do Jego domu pojawia sie strach, wtedy jestes gotowa nawet
      odejsc. Wychodzisz z mieszkania, odchodzi strach i wraca milosc.
      Unikaj strachu, a problemy braku intymnosci jestem pewien ze rozwiazecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka