Dodaj do ulubionych

Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $?

14.09.06, 09:12
A za milion albo pol?
Bez ryzyka rozumie sie.... Tylko nacisnieciem guziczka.
Obserwuj wątek
    • madzia.7 Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 14.09.06, 10:11
      NIGDY
      zabiła bym jednocześnie siebie....
      Co to wogóle za pomysły?
      • cimoszewicz ale pomysl madziu... 14.09.06, 10:23
        Tylko jedno nacisniecie guzika i taka kupa forsy...
    • gszesznica Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 14.09.06, 11:16
      tak

      a malo to ludzi ginie np.z glodu kiedy ja mam napasiony brzuch?
    • paco_lopez Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 14.09.06, 12:54
      coś ty z marsa ? nam wolno tylko robic ludzi i to w dodatku za pomocą takiej
      strzykawy. tez nie zadużo i nie wszędzie i sami musimy za to płacić. nawet jak
      udajemy że tych ludzi robimy to nie za darmo. więc ja myslę że ty gó.. masz i
      dlatego ci takie pomysły do głowy przychodzą.
    • maureen2 Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 14.09.06, 13:36
      nie zadaje się takich pytań publicznie :))))
      • gszesznica Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 14.09.06, 14:08
        maureen2 napisała:

        > nie zadaje się takich pytań publicznie :))))

        to co???przenosimy sie na priva?
        • maureen2 Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 14.09.06, 14:12
          czy masz dla mnie jakąś propozycję ?
          • gszesznica Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 14.09.06, 14:12
            maureen2 napisała:

            > czy masz dla mnie jakąś propozycję ?

            a zrobilabys to?
        • cimoszewicz HEJ wy! 14.09.06, 15:21
          To nie watek o cenie za numerek a o cenie za zabicie czlowieka!
          • maureen2 Re: HEJ wy! 14.09.06, 16:50
            jakie forum takie odpowiedzi
          • szara_mysza_szara Re: HEJ wy! 15.09.06, 02:19
            nie ma takiej ceny
            • gszesznica Re: HEJ wy! 15.09.06, 21:40
              szara_mysza_szara napisała:

              > nie ma takiej ceny

              zawsze jest cena..
              tak kiedys ktos w jakims filmie powiedzial..
    • pytajnik18 Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 14.09.06, 17:38
      NIE!!! (chyba, ze ksiedza :D... -dżołk :D)
    • 42piotr Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 14.09.06, 18:44
      mysle ze ja tego bym nie zrobil za jakiekolwiek pieniadze, ani przyjaciela ani
      wroga. I nie wazne czy za nacisnieciem "guziczka" bezposrednio czy za
      podpisaniem swoim nazwiskiem wyroku smierci.
    • wielki_czarownik Kogo? /nt 14.09.06, 19:24

    • v0lrath Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 14.09.06, 20:16
      Nie - z jednym wyjątkiem.
      Gdyby to był zbrodniarz w rodzaju Osamy czy Hitlera, to tak.
      Przy czym ja osobiście nie widzę w nich człowieka.
      • maureen2 Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 14.09.06, 20:27
        dorabianie ideologii do faktów.
        • dirty_woman Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 15.09.06, 03:50
          ja zadam inne pytanie
          czy zabilibyscie czlowieka, gdyby nigdy sie nie wydalo?
          • maureen2 Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 15.09.06, 16:51
            każdy liczy,że nie wyda się.
          • v0lrath Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 15.09.06, 18:21
            Nie, też nie.

            Boga się nie boję bo w niego nie wierzę.
            Prawa lub konsekwencji społecznych - trochę tak, ale nie jest to powód dla
            którego nie palę, nie zabijam, nie gwałcę i nie rabuję.
        • v0lrath Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 15.09.06, 19:03
          > dorabianie ideologii do faktów.

          Co masz na myśli?

          Szczerze, nie zabiłbym człowieka nie zależnie od zapłaty (pomijając wspomniany
          wyjątek).
          Jedynie może jeszcze w obronie życia kogoś innego lub swojego (ale nie o takiej
          sytuacji mówimy)...

          Ale gdybym miał zabić Osamę (w sensie skazują go wyrokiem na śmierć, stawiają
          przede mną i dają pistolet) i nie niosłoby to dla mnie żadnych złych
          konsekwencji (jak skazanie za zabójstwo) - to nawet za darmo, choć nie byłoby to
          łatwe, w zasadzie to nie wiem czy bym potrafił i się przemógł - mimo że wolałbym
          gdyby takich "ludzi" po prostu wybito (intelektualnie powiedziałbym takiej
          egzekucji tak, sumienie też by mnie raczej nie gryzło, jedynie mógłbym mieć
          opory przed pociągnięciem za spust, przed samym aktem zabijania).
          Nie za karę - jak przypuszczam po śmierci prawdopodobnie nie ma nic, więc już
          nic nigdy nie poczuje, nawet tej kary jako kary. Po prostu by się pozbyć takich
          "ludzi" z tego świata. Nie wierzę w to, że można takiemu Osamie jakoś dodać
          sumienia, empatii, człowieczeństwa itd. czy czegoś nauczyć i jeśli mam wybrać
          żeby żył i dalej bardzo mocno krzywdził bardzo wielu ludzi albo żeby umarł to
          wolałbym to drugie. Swojego największego wroga bym nie zabił, ale wrogów
          człowieczeństwa w ogóle, którzy nie w moim subiektywnym poczuciu, ale całkowicie
          obiektywnie krzywdzą (jak by nie patrzeć umieranie/zabijanie bliskich
          praktycznie nikomu miłe nie jest, jest obiektywnym wyrządzaniem zła; stąd
          wspomnienie o skazaniu - sąd pozwoliłby na bardziej obiektywne stwierdzenie)
          masę ludzi - tak.
          Wiem, takie myślenie może być niebezpieczne, bo teraz potrafię usprawiedliwić
          zabijanie Osamy, ale mając inne przekonania mógłbym usprawiedliwiać zabijanie
          a'la terroryści islamscy. I jedyna różnica to ta obiektywność... Przy czym nie
          chciałbym samodzielnie decydować o śmierci nawet największego w moim poczuciu
          zbrodniarza, moim zdaniem powinien mieć prawo do stanięcia przed sądem i do
          obrony. Znam sposób rozumowania (o ile rozumowaniem to można nazwać) terrorystów
          - w jaki sposób przekonywani są, że robią całkowicie dobrze. I oni nie są zwykle
          złymi ludźmi, najczęściej są głęboko przekonani że czynią dobro (a na tym by w
          samobójczym ataku zabili siebie i innych zależy osobom, które wysadzać się w
          powietrze nie zamierzają, ale mają interes w zabijaniu innych - zwykle
          polityczno-ekonomiczny). Dlatego jednocześnie wolałbym, żeby takie problemy jak
          czy zabiłbym kogoś czy nie pozostały w sferze czysto hipotetycznych rozważań i
          nie chciałbym nigdy musieć o tym decydować w rzeczywistości.
          • cimoszewicz Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 15.09.06, 21:14
            A gdyby twoim dzieckiem byl ktos pokroju Osamy? Tez bys zabil?
            • maureen2 Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 15.09.06, 21:33
              :)))
              W dalszym ciągu ten długi wywód jest dorabianiem ideologii do faktów,na tym
              forum zwie się to racjonalizacją chyba.
              • v0lrath Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 16.09.06, 20:10
                Raczej odwrotnie - to że wolałbym żeby ludzie pokroju Osamy zostali po prostu
                usunięci z tego świata, zabici, wynika z pewnych moich poglądów na to, co tacy
                "ludzie" robią oraz z pewnej tego i ich samych oceny.
                A także z tego, że uważam to za niestety jedyne faktycznie skuteczne wyjście.
                (Drugim możliwym jest pozamykać i trzymać w izolacji od społeczeństwa, ludzi na
                zewnątrz. Przy czym wtedy mają pewne szanse kiedyś wyjść, a także mają darmową
                nagrodę w postaci utrzymania w dostatku do końca życia lub do czasu wydostania
                się na wolność.)

                Nie, nie jest to racjonalizacja.
                Po pierwsze nie jest to dokonywane po fakcie decyzji - raczej moja "decyzja"
                (hipotetyczna) wypływa z takich przemyśleń. I może ulec zmianie jeśli ktoś mnie
                swoimi agumentami przekona.
                Po drugie wątpię by były tu jakieś ukryte motywy takiej właśnie mojej
                hipotetycznej decyzji. Oczywiście jestem świadomy że nie tylko rozumowanie ale
                także bardzo negatywne uczucia wobec takich "ludzi" wpływają na to. Jedno
                drugiego nie musi wykluczać, wręcz przeciwnie - może dopełniać, współgrać.

                No ale chyba już całkiem zmieniliśmy temat...
                Na pewno człowieka bym nie zabił, a wyjątków od tego jest bardzo niewiele.
            • v0lrath Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 16.09.06, 19:48
              Wolałbym nie gdybać.
              I nie życzyłbym nawet wrogowi by miał potomka w rodzaju Osamy.

              A przede wszystkim to bardzo wiele z tego, jakim człowiek się staje w dorosłym
              życiu wynika z tego jak jest wychowywany i jak żyje za młodu...
              Gdy będę miał dzieci to będę się starał by nie stały się ludźmi takiego pokroju.
    • kowianeczka Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 15.09.06, 10:54
      Nie.
      k.
    • zielony_banan Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 15.09.06, 16:00
      Zależy kto to miałby być. Jeśli jakiś gość, którego nie znam (lub taki taki,
      którego znam ale mi wisi ;)) to nie ma problemu. Guziczek ułatwia sprawę, ale
      jakby było trzeba to zrobiłbym uzytek z plastikowego worka. Ale to rozważania
      czysto akademickie bo nikt nigdy nie da mi takiej kasy, niestety (a może na
      szczęście?). Aha - moja dolna granica to milion $, za mniej miałbym wyrzuty
      sumienia.
    • solaris_38 gdyby 15.09.06, 19:02
      przykłądowo ten człowiek zagrażał mojemu zyciu MOŻE zrobiłąbym to (czyli za darmo)

      ale kasa sama w sobie nie jest zadną ceną za życie człowieka

      kasa jest warta tylko tyle na ile ma zyciodajne uzycie
      a wygoda contra zycie to głupawa zamiana

    • wiarusik Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 16.09.06, 20:19
      Nie,nie zabiłbym.
      Chyba że to wróg ojczyzny,porządku publicznego,moralności,ale to już za darmo.
      Jeśli chodzi o zbrodniarzy zza biurek jak np.Hitler czy Stalin wolałbym
      znęcać się fizycznie i psychicznie tak by żałowali każdego dnia swojego życia.
      To lepsza kara niż śmierć,a co lepsze nie dość że nikt by im nie stawiał
      ołtarzyków to jeszcze ja miałbym trochę zabawy.
    • rybolog Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 16.09.06, 20:28
      Ja to kilku zdjalbym ot tak, dla przyjemnosci...a Ty jeszcze jakimis sumami tu
      rzucasz...co, chcesz zebym mial orgazm?
      • maureen2 Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 16.09.06, 23:12
        prosze nie podniecać mnie rozważaniami o przyjemnościach : )))
    • babie_lato1 Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 17.09.06, 17:19
      Na przykład Ciebie?
      • cimoszewicz Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 18.09.06, 14:21
        babie_lato1 napisała:

        > Na przykład Ciebie?

        Nie chcialbym :)
        • babie_lato1 Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 19.09.06, 20:22
          No - to jest odpowiedź. ja też bym nie chciała :)
          Serio mówiąc: w moim systemie wartości pieniądze lokują się tak nisko, że 10
          mln za czyjeś życie - człowieka, którego ktoś kocha, który komuś jest
          potrzebny, spotkanie z którym może mnie wzbogacić - duchowo!, forsa za moje
          wartości, duszę, w ogóle za mnie samą to jest po prostu nic - nawet gdybyś mi
          zaproponował fortunę Billa Gatesa albo arabskiego szejka. Ja mam to gdzieś,
          naprawdę. Zero pokusy. Idę w zupełnie inną stronę.
          Kiedyś kolega z pracy zadał mi podobne pytanie - czy za milion zagrałabym w
          zoofilskim filmie pornograficznym. Ta sama odpowiedź. Po prostu nie jestem na
          sprzedaż, nie jestem najemnikiem, nie można mnie kupić.
    • maureen2 Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 18.09.06, 14:34
      odpowiedzi są bardzo budujące,wszyscy są szlachetni,niegy by nie zabili,no
      może z wyższych ideowych pobudek jakiegos strasznego zbrodniarza,ktory robi
      krzywdę ludziom. Czy to jest casting na Miss Swiata ?
      • cimoszewicz Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 19.09.06, 08:50
        Poki co najbardziej spodobal mi sie ten fragment:

        "Aha - moja dolna granica to milion $, za mniej miałbym wyrzuty sumienia"
    • fan.giertycha ja bym nie zabił za rzadne pieniądze chyba 18.09.06, 18:36
      chyba że komunistę albo homosexualistę, nawet za darmo.
      • horpyna4 Re: ja bym nie zabił za rzadne pieniądze chyba 18.09.06, 19:56
        A co ja bym zrobiła z takim szmalem? Przepić się tego nie da... bez sensu.
    • matrix0077 Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 19.09.06, 09:00
      matrix0077 ja napewno bym niezabil nawet najgorszego wroga bo ludzkie życie nie
      jest warte żadnych pieniędzy
      • maureen2 Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 19.09.06, 09:40
        rzeczywiscie,życia nie można kupić,wbrew pozorom
    • equus3 Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 19.09.06, 15:54
      Nie.
    • qw5 Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 19.09.06, 16:06
      Przepraszam, a o jaką walutę tu chodzi ? Bo jest parę krajów mających podobną
      pisownię $ , a tam przelicznik jest taki strasznie lichy do złotówki.
      • maureen2 Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 19.09.06, 18:25
        jest jeszcze kwestia znalezienia banku do zdeponowania takiej sumy bez
        podejrzeń, można zabić bezkarnie,a wpaść na praniu pieniędzy, to byłoby okropne
        • wiarusik Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 19.09.06, 20:26
          Można tą sumę podzielić na części i każdą zdeponować w innym banku;)
          • maureen2 Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 20.09.06, 01:02
            tak tez zrobiłem, żeby nie rzucało się w oczy, poza tym większą część ulokowa-
            łem w obliacjach i papierach, wtedy trudniej wykryc,częśc w złocie
    • witch-witch Re: Zabijam miliony codziennie .... 19.09.06, 22:37
      zmywajac pod prysznicem komorki, z ktorych zdolny genetyk rozklonowalby setki
      istnien i kazde z inna dusza choc o podobnym ciele.....
    • cybulcia Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 21.09.06, 15:30
      Ja bym zabiła za darmo - tak go nienawidzę!!!!!!!!!!!!
    • pamparampa Re: Zabilibyscie czlowieka za 10 mln $? 21.09.06, 21:59
      Zabiłbym, czemu nie...
      Wszystko jest przecież relatywne, a my żyjemy w świecie konwenansu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka