adamxyz
11.03.03, 18:26
Z artykułu w "Przeglądzie:
Nie ma sporu między lekarzami i psychologami co do przyczyn eksplozji chorób
psychicznych w Polsce w ostatnim dziesięcioleciu. I co do tego, że uderzyła
ona przede wszystkim w ludzi młodych.
Przyczyny, a raczej ich splot, też są zdefiniowane. To skutki transformacji -
z jednej strony, beznadzieja bezrobocia, z drugiej, obłąkańczy rytm pracy i
nieustający lęk przed jej utratą. Na takim gruncie dochodzi do rozpadu
rodziny, wejścia w kolizję z prawem. Osoby mniej odporne psychicznie usiłują
uporać się ze swymi problemami, nadużywając alkoholu, środków psychoaktywnych
oraz leków nasennych, uspokajających lub przeciwbólowych.
Transformacji towarzyszy załamanie podstawowych norm moralnych: korupcja,
prywata. Nie ma autorytetów, przejrzystych procedur, wyraźnie zarysowanych
granic praworządności. Taki stan szarpie nerwy osób z rozbudowanym instynktem
społecznym i może doprowadzić do depresji.
Przyczynia się też brak higieny życia psychicznego. Większości Polaków
brakuje elementarnej wiedzy na ten temat. Wizyta u psychologa czy psychiatry
jest sprawą wstydliwą. Choroba psychiczna to temat tabu. Ujawnienie faktu, że
jest się zarejestrowanym w poradni zdrowia psychicznego, często oznacza
utratę pracy, koniec kariery, rozbicie rodziny itp. Płaci za to nawet
następne pokolenie.
Całość:
kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1113776&KAT=239
Miłej lektury. :-)