Dodaj do ulubionych

Ryzykowne stwierdzenie

18.03.03, 15:55
W jednym z artykułów publikowanych w portalu „Opoki” przeczytałem, że
człowiek posiada dość siły, aby samodzielnie poradzić sobie z każdym
problemem psychologicznym. Taka była ogólna wymowa, może nie dosłownie użyto
tych samych wyrazów. Nie pytam o to, bo mam jakieś trudności, ale dlatego, że
wydaje mi się to nieprawdopodobne i niezgodne z obserwacjami psychologii i
medycyny. Chciałbym się dowiedzieć, czy ów autor miał rację.
Obserwuj wątek
    • Gość: Malwina Re: Ryzykowne stwierdzenie IP: *.d1.club-internet.fr 18.03.03, 16:18
      pewnie i ma. Ale czy ma dosc sily aby te sile zmobilizowac - oto jest pytanie.
    • kwieto Re: Ryzykowne stwierdzenie 18.03.03, 19:10
      A dlaczego czlowiek ma nie miec dosc sil by sobie samemu radzic?
      wszystko zalezy od tego czy i jak bardzo mu zalezy oraz czy i w jakim stopniu jest w stanie obiektywnie i z dystansem podejsc do swoich problemow.

      Kiedys kiedys, chcac poradzic sobie ze swymi problemami, wybralem sie na terapie (w bardzo renomowanej placowce). Po paru miesiacach zrezygnowalem - krecilismy sie tylko w miejscu.
      Problemy rozwiazalem na wlasna reke, w inny sposob i zupelnie kiedy indziej.

      Jakis czas po tym, jak zrezygnowalem z wizyt u psychologow spotkalem jednego z towarzyszy wizyt w owym przybytku. Pierwszymi jego slowami, zaraz po tym jak sie przywitalismy, byla goraca namowa bym "wrocil" i dokonczyl terapie, bo inaczej ze swoimi problemami na pewno sobie nie poradze.
      Tylko dlaczego mam nieodparte wrazenie ze, mimo rozmow z psychologiem, on ciagle i nieustannie stal w miejscu, podczas gdy ja przez ten czas posunalem sie daleko daleko do przodu?
      • Gość: Malwina Re: Ryzykowne stwierdzenie IP: *.d1.club-internet.fr 18.03.03, 19:40
        bywa czesciej niz myslisz, kwieto, ze to twoje "kiedy indziej " nie jest
        mozliwe. Istniej mnostwo ludzi ktorzy ida na terapie aby ...uratowac zycie a
        nie z pseudo intelektualnej ciekawosci i pod wplywem mody (nie ma tu aluzji
        ;-) bo przeciez nie wiem :-)
        Dolek to dolek a depresja jest ciezka choroba. I w tej wlasnie chorobie
        najgorsze jest to ze sil mobilizowac nijak nie idzieeee.
        pzdr
        • kwieto Re: Ryzykowne stwierdzenie 18.03.03, 19:57
          Zgoda, aczkolwiek nie wierze, ze w dolek czy depresje wpada sie na zasadzie "idziesz sobie i nagle lup - jestes w dolku".
          I nie wszystko da sie zwalic na "ciezkie dziecinstwo" i "zlych rodzicow".
          Odrobina auto-refleksji bardzo pomaga - trzeba tylko o takim czyms pamietac.

          Co do intelektualnej ciekawosci, czy mody - nie mam zamiaru sie licytowac, ale czy uwazasz, ze czlowiek na etapie np. mysli samobojczych (prob nie bylo) mysli o modzie czy ciekawosci intelektualnej?
      • Gość: inayat Re: Ryzykowne stwierdzenie IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.03.03, 19:59
        > Jakis czas po tym, jak zrezygnowalem z wizyt u psychologow spotkalem jednego
        z
        > towarzyszy wizyt w owym przybytku. Pierwszymi jego slowami, zaraz po tym jak
        si
        > e przywitalismy, byla goraca namowa bym "wrocil" i dokonczyl terapie, bo
        inacze
        > j ze swoimi problemami na pewno sobie nie poradze.
        > Tylko dlaczego mam nieodparte wrazenie ze, mimo rozmow z psychologiem, on
        ciagl
        > e i nieustannie stal w miejscu, podczas gdy ja przez ten czas posunalem sie
        dal
        > eko daleko do przodu?

        Takich porownan nie mozna dokonywac. Kazdy z nas jest inny i z innego poziomu
        zaczyna terapie. On moze byc daleko bardziej zaburzony. A Ty kwieto? Moze nie
        bylo z toba az tak zle:-))
        • kwieto Re: Ryzykowne stwierdzenie 18.03.03, 20:05
          Nie mnie oceniac :")

          Natomiast nie przecenialbym funkcji psychologow, i generalnie zgadzam sie z tym, ze czlowiek ma dosc sily by sobie sam ze swoimi problemami poradzic.

          Psychologow zbyt czesto traktuje sie jak zbawcow, albo ludzi, ktorzy "za mnie" odwala cala czarna robote - czyli przekopia sie przez moje problemy i postawia jasna i prosta diagnoze.

          Wedle samych psychologow, w terapii 90% (lub wiecej) pracy wykonuje "pacjent". coz zatem przeszkadza by wykonal pozostale 10%?
          • Gość: wredny Re: Ryzykowne stwierdzenie IP: *.pppool.de 18.03.03, 20:09
            Panie, stzez mnie przed Bush'em i psychologami !!!
            Min. 75% studiujacych psychologie wybiera ten kierunek, gdyz nie moga sobie
            poradzic z wlasna, czesto chora, psychika.

            wr
    • Gość: rybkaa Re: Ryzykowne stwierdzenie IP: *.acn.waw.pl 18.03.03, 20:27
      Moze zacznijmy od tego gdzie to wyczytałeś. 'Opoka' kojarzy mi się z jakimś
      pismem katolickim, a artykuł zapewne został napisany przez jakiegoś teologa
      lub kogokolwiek ale o specyficznym swiatopoglądzie i oczywiscie w duchu
      wartości chrzescijanskich. Artykuł nalezy rozpatrywac tylko w kategoriach
      filozoficznych .
      • Gość: rybkaa Re: Ryzykowne stwierdzenie IP: *.acn.waw.pl 18.03.03, 20:30
        tak mi się wydaje :)
    • Gość: Psychol og Re: stwierdzenie IP: 205.189.191.* 18.03.03, 20:47
      Witam Kwito, Malwinka, Rybcia,Wredna,takijeden,inayat.Nalezycie do kolka pasozytow smrodzacych w krzesla,
      siedzacych przed ekranikiem.A moze czas walonki przetrzepac.Wiosna idzie.
      • Gość: rybkaa Re: stwierdzenie IP: *.acn.waw.pl 18.03.03, 21:26
        a ty się z netem łączysz telepatycznie?
    • basia! Re: Ryzykowne stwierdzenie 18.03.03, 22:16
      lekarzu lecz się sam ,czy taki wniosek mam wyciągnąć?
    • Gość: Psychol og Re: Ryzykowne stwierdzenie IP: 205.189.191.* 18.03.03, 22:24
      Basiu witam w gronie pasozytow.Kazde cialo mile widziane.Moje bustwo(Ktos kiedys powiedzial ci tak?)
      • basia! Re: Ryzykowne stwierdzenie 18.03.03, 22:27
        Gość portalu: Psychol og napisał(a):

        > Basiu witam w gronie pasozytow.Kazde cialo mile widziane.Moje bustwo(Ktos
        kiedy
        > s powiedzial ci tak?)

        w sumie pożywki tu nie brakuje,jednak nie sadzę żebym się tutaj zadomowiła
        • Gość: Psychol og Re: Ryzykowne stwierdzenie. Do Basi. IP: 205.189.191.* 18.03.03, 22:38
          Zrozum nmie kobieto.Chce uswiadomic furmanowiczom ze marnuja sie.Powinni prowadzic poradnie roznego
          kalibru.Przed chwila jakas idiotka napisala"zdradzilam","cienszy kutas lepszy od grubego".Przysiegam, tu znajdziesz
          wszystko.Twoja decyzja-piekna.Pozdrawiam
          • basia! Re: Ryzykowne stwierdzenie. Do Basi. 18.03.03, 22:43
            Ja bym raczej usunęłam to forum.Bez przesady ..na forum szukać
            psychologa???? ....o matkoboska...
            • Gość: Psychol og Re: Ryzykowne stwierdzenie. Do Basi. IP: 205.189.191.* 18.03.03, 22:47
              Ale dla pustych jak beczka po kapuscie na wiosne to jest potrzebne.Oni umra bez neta.Takie nieroby plugawe.Jezeli
              myslisz, poczytaj.Roznice miedzy zwierzetami a ludzmi zacieraja sie.Pozdrawiam
              • basia! Re: Ryzykowne stwierdzenie. Do Basi. 18.03.03, 22:51
                nie no ,nie wpieraj mi takich rzeczy o zwierzętach ;)
                • Gość: Psychol og Re: Ryzykowne stwierdzenie. Do Basi. IP: 205.189.191.* 18.03.03, 23:05
                  Tak, obrazilem zwierzeta.Przepraszam.Ale to tragedia, prawda?
                  • basia! Re: Ryzykowne stwierdzenie. Do Basi. 18.03.03, 23:11
                    Gość portalu: Psychol og napisał(a):

                    > Tak, obrazilem zwierzeta.Przepraszam.Ale to tragedia, prawda?

                    przytaknę ,choć nad upadkiem ludzkości nie będę się roztkliwiać:)
                    • Gość: Psychol og Re: Ryzykowne stwierdzenie. Do Basi. IP: 205.189.191.* 18.03.03, 23:17
                      Basiu.Prosze,poczytaj.Koszmary zapewnione.To zart.Sciek idiotyzmow.Nie polemizuj bo zbluzgaja Cie.Sa bardzo
                      niebezpieczni.
                      • basia! Re: Ryzykowne stwierdzenie. Do Basi. 18.03.03, 23:22
                        Gość portalu: Psychol og napisał(a):

                        > Basiu.Prosze,poczytaj.Koszmary zapewnione.To zart.Sciek idiotyzmow.Nie
                        polemizu
                        > j bo zbluzgaja Cie.Sa bardzo
                        > niebezpieczni.

                        hyhy..czy ja wyglądam na taką co się boi:)
        • takijeden25 imbecyl na oślą ławkę 18.03.03, 23:05
          Wiesz z imbecylami twojego pokroju zwykle nie rozmawiam, ale tym razem się
          przełamię: co jest zwierzęcego w temacie który zaproponowałem (oprócz twoich
          wypowiedzi)?. Może to ty razem ze swoim drugim wcieleniem jesteś pusty i
          pierdzisz w fotel cały dzień bo nie masz nic do roboty? Siedziałes tu cały
          czas, ja od 16 do 22 byłem gdzie indziej. Chciałem porozmawiać z ludźmi o
          interesującej mnie sprawie, dlaczego nam przeszkadzasz? Bądź też łaskaw ruszyć
          tą jedna komórką która ci grzechoce w czaszce i zauważyć, że ja psychologa nie
          szukam.
          • Gość: Psychol og Nie szukasz!!!!!!!!!!!! IP: 205.189.191.* 18.03.03, 23:09
            Przegapiles czas na psychologa.Juz nic ci nie pomoze.Moze krople walerianowe wlane do twojego ptasiego
            mozdzka.Zboku porabany.
          • basia! Re: imbecyl na oślą ławkę 18.03.03, 23:14
            spokojnie...oddychaj głęboko....A wiesz,że takie naprzykład psy też chodzą do
            psychologów!!! poważnie,co prawda w ameryce,ale wiadomo że co amerykańskie to
            i do nas trafi.
            I jeszcze jedno ja kocham psy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka