Dodaj do ulubionych

Czy to egoizm?!

21.03.03, 11:54
juz sama nie wiem, czy to ja czy jest egoista

od jakiegos czasu spotykam sie z facetem, ktory odpowiada mi pod kazdym
wzgledem. nie jestem nastolatka, kilka powaznych zwiazkow w swoim zyciu
mialam i wiem, czego oczekuje od mezczyzny i siebie.
W tym zwiazku czuje sie naprawde dobrze i mimo roznych obaw (zwiazanych z
doswiadczeniami z przezlosci) zaczelam patrzec bardziej przyszlosciowo...

I oczywiscie pojawil sie problem. Mieszkam obecnie w Niemczech, moj mezczyzna
jest Niemcem. Oficjalnie studiuje na uniwersytecie, ale bardziej dla nauki
jezyka, bo studia w Polsce juz skonczylam. Nie moge jednak w nieskonczonosc
bawic sie w studentke, jesli chce wrocic do Polski, to powinnam teraz to
zrobic i szukac pracy. Niemieccy studenci sa inni, studiuja do 30, potem
pierwsza stala praca itp. Prawie kazdy ma mozliwosc wyjazdu za granice na
stypendium.
Rowniez moj chlopak chce wyjechac do Ameryki Pd (juz b.dawno chcial, jeszczew
zanim bylismy para). Najpierw byla mowa o jednym semestrze, i chociaz ciezko
mi to sobie wyobrazic, to te 5 mies. moge wytrzymac i zobaczyc co bedzie.
Teraz sie okazalo, ze stypendium ma byc na rok. Nie wiem, czy od poczatku o
tym wiedzial, czy dopiero teraz tak wyszlo, ale wiem jedno: nie moge czekac
na niego rok. Nie wiem:
1.czy nas zwiazek to wytrzyma (bo jestem realistka i nie wierze w znajomosci
na odleglosc)
2.nie moge czekac rok w Niemczech. Mam 27 lat, czas zaczac prace, "dorosle"
zycie. Czy tez mam tak do 30 studiowac? Gdybym byla w tym zwiazku juz kilka
lat, to mialoby sens, a tak...... Ja bede w Niemczech, w jakims sensie
marnujac swoj czas, czekajac na jego powrot, a okaze sie, ze zwiazek juz nie
istnieje tak naprawde
3. nie moge mu zabronic, zeby jechal, bo w koncu robie to samo w tym
momencie - studiuje w innym kraju, ucze sie jezyka, wiec rozumiem, ze on chce
to zrobic

I tych argumentow moglabym podac jeszcze kilka....
Nie wiem, co mam robic, kusi mnie, zeby skonczyc te znajomosc w tym momencie,
kiedy jeszcze jestem na tyle ostrozna, ze pozwalam sobie na pelne
zaangazowanie, ale boje sie, ze dlugo nie dam tak rady, bo zaczyna mi coraz
bardziej zalezec....
Czy to jest egoizm z jego strony (chociaz w innych sytuacjach nigdy sie tego
nie dopatrzylam), ze jeszcze pol roku sie pospotykamy, bedzie milo,
przyjemnie, a potem koniec? Nie chce wierzyc, ze jest tak wyrachowany, ale
moze to sie nazywa wygoda w tych czasach.... I podobno mnie kocha..., no
coz...
Teoretycznie w milosci nie powinno sie byc az tak rozsadnym, ale ja chyba nie
mam wyjscia

Bardzo prosze o rady, bo ja nie jestem obiektywna....
Obserwuj wątek
    • basia! Re: Czy to egoizm?! 21.03.03, 12:43
      jeżeli ktoś tu jest egoistą ,to raczej Ty sama ,co zresztą słusznie
      podejrzewasz.
      • murmullo Re: Czy to egoizm?! 21.03.03, 12:54
        Napisalam wyraznie, ze nie chce i nie mam prawa wymagac, zeby zostal i gdyby to
        dla mnie chcial zrobic, to bym sie nigdy nie zgodzila.
        Bardzo prosze, czytaj na drugi raz uwazniej.
        Gdzie sie dopatrzylas egoizmu u mnie? W tym, ze rozumiem, ze chce jechac i nie
        chce mu powiedziec, jak mnie to boli?
        W tym, ze chce sie z nim rozstac, zanim sie tak zaangazuje, ze bede cierpiec?
        To raczej samoobrona....
        W tym, ze mu jest teraz dobrze i nie zastanawia sie, co bedzie dalej z nami?
        W tym, ze nie mam juz sily sprzatac w niemieckich domach, zeby zarobic na
        utrzymanie i mam to robic jeszcze przez rok czekajac na niego?
        W tym, ze jak wroci, to moze nasz zwiazek nie bedzie juz istnial?
        Gdzie tu jest egoizm?????
        • Gość: Malwina Re: Czy to egoizm?! IP: *.d1.club-internet.fr 21.03.03, 13:01
          jedz z nim i pracuj -bedzie niezle w CV
          • Gość: aiszka4 Re: Czy to egoizm?! do Malwiny IP: 217.8.186.* 21.03.03, 13:07
            Gość portalu: Malwina napisał(a):

            > jedz z nim i pracuj -bedzie niezle w CV

            Malwinko, znowu mnie wyprzedziłaś o 2 minuty:))
        • Gość: aiszka4 Re: Czy to egoizm?! IP: 217.8.186.* 21.03.03, 13:03
          Basią! się nie przejmuj, wszystkie jej posty, kóre do tej pory przeczytałam są
          jak granat - zaczepne.

          A jakie są szanse i czy brałaś pod uwagę możliwość wyjazdu razem ze swoim
          chłopakiem do Ameryki?
          Jeśli jest taka możliwość, to może wasz związek przetrwa, a jeśli nie, to masz
          chociaż szansę przeżyć wspaniałą przygodę w stylu A. Fiedlera. Spójrz na to z
          takiej strony:))
          • basia! Re: Czy to egoizm?! 21.03.03, 13:15
            Gość portalu: aiszka4 napisał(a):

            > Basią! się nie przejmuj, wszystkie jej posty, kóre do tej pory przeczytałam

            > jak granat - zaczepne.

            uważaj jak stąpasz ,a nuż Ci rozerwie
            • Gość: aiszka4 Re: Basia! IP: 217.8.186.* 21.03.03, 13:37
              basia! napisała:

              > Gość portalu: aiszka4 napisał(a):
              >
              > > Basią! się nie przejmuj, wszystkie jej posty, kóre do tej pory przeczytała
              > m
              > są
              > > jak granat - zaczepne.
              >
              > uważaj jak stąpasz ,a nuż Ci rozerwie

              Jak stąpam, to uważam na miny. Granatami się rzuca - tak jak Ty swoimi postami.
              Ale będę uważać, jak zobaczę Twój nick, to wezwę brygadę saperów:)
              A co mi rozerwie?:o)))))

              Chyba się nie obraziłaś? Życzę wiosny :-)
              • basia! Re: Basia! 21.03.03, 13:56
                Gość portalu: aiszka4 napisał(a):

                > Jak stąpam, to uważam na miny. Granatami się rzuca - tak jak Ty swoimi
                postami.

                ja szanuję swoje posty ,nie rzucam nimi ,jeszcze by się pogniotły..

                > Ale będę uważać, jak zobaczę Twój nick, to wezwę brygadę saperów:)
                super! chętnie poznam
                > A co mi rozerwie?:o)))))
                nie wiem ,spytaj się komandosa może
                >
                > Chyba się nie obraziłaś? Życzę wiosny :-)

                wręcz przeciwnie ,niezłe miny robisz szczególnie to ":o)))) ładne o
                • Gość: aiszka4 Re: Basia! IP: 217.8.186.* 21.03.03, 15:06
                  basia! napisała:

                  > wręcz przeciwnie ,niezłe miny robisz szczególnie to ":o)))) ładne o


                  Hihi - to mój nos.
                  A Komandos pewnie już u Saddamka:((
          • ann.k Re: Czy to egoizm?! 21.03.03, 13:45
            basia ma racje; to nie chlopak jest egoista, ale autorka watku;

            bo po pierwsze, co to ma znaczyc: 'nie wierze w zwiazki na odleglosc'?!?!!? czy
            on tam zamierza zostac na cale zycie?! to jest tylko rok; jeden rok, ktory JEMU
            pozwoli sie rozwinac, znalezc pozniej lepsza prace; a jesli ktos twierdzi, ze
            kocha tylko jesli ta druga osoba jest w poblizu, to bzdury opowiada; kocha sie
            bez wzgledu na odleglosc;

            po drugie: dlaczego nie moze z nim wyjechac? jesli ona nie moze, to i on ma
            zrezygnowac? chore...

            po trzecie: dla NIEGO jest to szansa rozwoju; nawet jesliby to mialo oznaczac
            krotkie rozstanie (bo rok to jest krotko), to ona jako osoba kochajaca, powinna
            zrobic wszystko aby utwierdzac go w przekonaniu, ze bedzie mial do kogo wrocic
            i ze nie moze rezygnowac z takiej szansy; ona bedzie na niego czekala, a szansa
            wyjazdu moze sie wiecej nie pojawic;

            po czwarte: to jest JEGO zycie i sa w zyciu sprawy wazniejsze, ktorych nie
            warto poswiecac dla czegokolwiek/kogokolwiek;


            gdybym byla tym facetem, pojechalabym; a dziewczyne, ktora by chciala do tego
            stopnia rzadzic moim zyciem, ze pozwalalaby mi tylko na to, co dla niej jest
            mile i wygodne, kopnelabym w d***; zreszta... po pierwsze juz to kiedys
            zrobilam i nie zaluje (bo mi facet powiedzial, ze jesli skorzystam ze
            stypendium i wyjade do Londynu na pol roku do pracy, to on mnie nie chce znac,
            bo dla niego to rownoznaczne z zerwaniem i wg niego to stypendium bylo dla mnie
            pretekstem do zerwania z nim), a po drugie, kochana autorko postu, czy Ty sama
            przypadkiem nie skorzystalas z zyciowej szansy wyjezdzajac do Niemiec?! pomysl
            wiec sobie, ze dla niego ten wyjazd do Ameryki jest tym, czym dla Ciebie byl
            wyjazd do Niemiec;

            • murmullo Re: Czy to egoizm?! 21.03.03, 18:33
              mialam nie odpowiadac na Twoj post, ale nie moge sie jednak powstrzymac

              bo albo ja nie umiem pisac, albo Ty nie potrafisz czytac.
              gdzie, w ktorym miejscu napisalam, ze nie pozwalam mu jechac, ze kietuje jego
              zyciem??? on nic nie wie o moich odczuciach, jeszcze mu pomagam, robie
              tlumaczenia dokumentow itp. Nie dopisuj mi tego, o czym nawet nie wspomnialam.
              Czy Ty myslisz, ze jestem nienormalna i nie wiem, co to szansa rozwoju??
              przeciez wyraznie napisalam, ze NIE moge od niego wymagac, zeby zrezygnowal ze
              stypendium, bo sama wyjechalam za granize nauczyc sie jezyka
              A jak konczysz zwiazki kopiac faceta w dupe, to gratuluje delikatnosci i
              wyczucia. Asertywnosci za to na pewno Ci nie brakuje
              • ann.k Re: Czy to egoizm?! 21.03.03, 19:24
                Ty, a jak Ty taka pewna jestes siebie w tej calej sytuacji, to po co piszesz na
                tym forum?! po co zadajesz pytanie jak w temacie?! poza tym jakbys nie
                zauwazyla, bynajmniej nie Tobie odpisywalam w poprzednim poscie;
                • olt Re: Czy to egoizm?! 21.03.03, 19:53
                  ann.k napisała:

                  > Ty, a jak Ty taka pewna jestes siebie w tej calej sytuacji, to po co piszesz na tym forum?! po co zadajesz pytanie jak w temacie?! poza tym jakbys nie
                  > zauwazyla, bynajmniej nie Tobie odpisywalam w poprzednim poscie;

                  ann.k - zastanow sie CZYJ to jest watek.
                  nikt nie zmusza cie zebys tu pisala, a tym bardziej dyskredytowala czyjs problem, nie da sie ukryc ze powazny i postawiony w sposob kulturalny i myslacy.
                  jesli wiec wypowiadasz sie w tym watku, powinnas rozumiec ze wypowiedz swa kierujesz do jego autorki, tym bardziej ze piszesz O NIEJ.
                  a obserwujac agresje przebijajaca z twoich wypowiedzi dochodze do wniosku, ze tak naprawde na jaw wychodza twoje wlasne problemy i frustracje. stworz wiec moze wlasny watek, juz z wlasciwa bohaterka. powodzenia!

                  OLT
              • kwieto Ann.k vs murmullo :') 21.03.03, 19:38
                murmullo napisała:

                > A jak konczysz zwiazki kopiac faceta w dupe, to gratuluje delikatnosci i
                > wyczucia. Asertywnosci za to na pewno Ci nie brakuje


                Nie asertywnosci a agresywnosci - nie mylmy pojec :"))))
                (za czesto asertywnosc kojarzona jest z agresja - a to nie to samo)

                Natomiast co do zwiazkow na odleglosc - rok to wbrew pozorom calkiem duzo. szczegolnie ze dla niego ten rok bedzie oznaczac radykalna zmiane srodowiska, poza tym - z Ameryki Pd ciezko sie regularnie kontaktowac z Europa - koszty zarowno telefonow, jak i przyjazdow sa ogromne.

                Ann.k postawila pare innych tez, do ktorych warto by sie ustosunkowac:

                Pytanie "dlaczego nie moze z nim wyjechac" jest co najmniej naiwne. On ma zapewniony wikt i opierunek, zapewniona prace (staz).

                Rozumiem, ze zalatwienie wszelkich dokumentow potrzebnych do wyjazdu, kasy na przelot, pieniedzy na zycie juz na miejscu, pracy lub zajecia gwarantujacego jako taki rozwoj - to kwestia prostej decyzji i "pstrykniecia palcem", ot tak?

                dalej Ann.k pisze, ze "_ona_ jako osoba kochajaca, powinna
                zrobic wszystko aby utwierdzac go w przekonaniu, ze bedzie mial do kogo wrocic i ze nie moze rezygnowac z takiej szansy; ona bedzie na niego czekala, a szansa wyjazdu moze sie wiecej nie pojawic"

                potem zauwaza natomiast: "to jest JEGO zycie i sa w zyciu sprawy wazniejsze, ktorych nie warto poswiecac dla czegokolwiek/kogokolwiek"

                Czyli z jednej strony ona ma poswiecac swoje zycie dla niego, natomiast on nie powinien sie bron boze zajmowac jej szczesciem, w obliczu "spraw wazniejszych, dla ktorych...." itd.

                Odwrocmy teraz sytuacje. Murmullo mowi chlopakowi, ze wraca do Polski. Czyz on, "jako osoba kochajaca" nie powinien pojechac tam za nia? W koncu dla niej powrot do polski moze byc sprawa rownie wazna jak jego stypendium, ba nawet wazniejsza - bo jak sama przyznaje, jest to "ostatni dzwonek" na rozpoczecie kariery zawodowej w kraju.

                Czepianie sie "korzystania z zyciowej szansy" w postaci wyjazdu do niemiec, jest rowniez nie na miejscu. Bo wtedy nie bylo dylematow co jest wazniejsze - uczucie czy kariera (a w kazdym razie murmullo nic o tym nie mowi).
                sam wyjazd to jedno, jego konsekwencje to zupelnie inna historia.

                Mam wrazenie, ze Ann.k w jakis sposob probuje tu usprawiedliwic swoja niegdysiejsza decyzje o wyjezdzie do Londynu, i tylko temu ma sluzyc krytyka autorki watku.


                Rok czasu moze nie miec wplywu na zwiazek, a moze miec niebagatelny.

                Znam np. dziewczyne, ktora w przeciagu pol roku zagranicznego stypendium zdolala poznac chlopaka, zerwac z dotychczasowym (z ktorym byla od kilku lat), i wyemigrowac na stale...

                Oczywiscie, nie oznacza to, ze zawsze tak jest.
        • basia! Re: Czy to egoizm?! 21.03.03, 13:13
          czytam uważnie :) sama przeczytaj swój pierwszy post

          napisałaś :cyt juz sama nie wiem, czy to ja czy jest egoista

          zwracam uwagę na "czy to ja" ,pisząc "ja" masz na myśli siebie jak sądzę.

          a póżniej napisałaś ,że -nie możesz wymagać ...,a nie że nie chcesz! ,to że nie
          chcesz napisałaś w drugim poście .

          zresztą po co się pytasz skora sama wiesz najlepiej.Ułożyłaś sobie (domyślam
          się) jak ma wyglądać Wasz związek-ma on wyglądać tak żeby Tobie pasowało,a nie
          jak jemu. Więc co to jest jak nie egoizm ???
          Dla mnie EOT .
          • murmullo Re: Czy to egoizm?! 21.03.03, 18:23
            Czy jestem egoistka, bo chce sie z nim rozstac

            Ani razu nie powiedzialam, ze nie chce, zeby on jechal, wprost przeciwnie, on
            nic nie wie o moich odczuciach.

            Ale oczywiscie , jestem egoistka...
          • kwieto Basiu droga 21.03.03, 18:41
            Na wstepie zaznacze, ze rzadko czepiam sie kogos ad personam.

            Obserwuje Twoje posty od kilku dni i jak na moj gust, niezwykle czesto piszesz cos, nie wykazujac sie zbytnim zrozumieniem tematu i problemu. Tematy poruszane na tym forum dosc czesto dotycza osobistych problemow, i beztroskie komentowanie bez glebszego zastanowienia sie nad odpowiedzia moze spowodowac naprawde sporo szkody.
            Jest tutaj duzo watkow towarzyskich lub pol-towarzyskich - tam mozna wyzywac sie do woli :"))

            Wracajac do problemu egoizmu - gdyby murmullo byla egoistka (w klasycznym tego slowa znaczeniu) to w ogole nie mialaby dylematow takich jakie ma, a z marszu zaczelaby od psioczenia na chlopaka, ze o niej nie mysli tylko zajmuje sie swoja kariera.

            Ona natomiast zastanawia sie, czy rozstanie sie (bo nie czarujmy sie, z drugiego kontynentu ciezko jest przyjechac na weekend, a telefon, mail, czy zwykla poczta to niezbyt wystarczajacy srodek komunikacji) nie spowoduje konca jej zwiazku - i jest to obawa poniekad sluszna.
            Zwlaszcza, ze murmullo czuje sie postawiona w sytuacji w ktorej powinna zdecydowac co chce zrobic ze swoim zyciem, i odwlekanie tej decyzji o rok wcale jej sie nie usmiecha.

            Nie widze tu egoizmu...
            • basia! Re:kwieto Ty masz kompleks eksperta!!!! 21.03.03, 19:45
              pożycz od kogoś farbki i pomaluj się na granatowo!!! może Ci ulży .
              A czerwone nicki mają admini ,nie ja .Tymczasem nick basia! działa na was jak
              płachta na przysłowiowego byka.Śmieszy mnie to i mam to gdzieś czyli tam gdzie
              plecy kończą swą szlachetną nazwę.
              Dlaczego odpisujesz mi ,a nie autorce wątku ,co Cię obchodzi co ja myślę.Jej
              tłumacz.Ja o radę nie proszę.

              kwieto napisał:
              >
              > Obserwuje Twoje posty od kilku dni i jak na moj gust, niezwykle czesto
              piszesz
              > cos, nie wykazujac sie zbytnim zrozumieniem tematu i problemu. Tematy

              hallooo...przeparszam czy to jest przychodnia lekarska? czy forum? Coś Ci się
              pomieszało w główce

              ps.poza tym jak dokładnie przecztasz odpowiedzi innych forumowiczów przekonasz
              się ,że nie jestem odosobniona w swoim zdaniu na ten temat.
              I jakie poważne tematy są tu poruszane "chodźmy nad rzekę" ,"zdradziłam","gdy
              nikt nie patrzy" puk..puk...(to nie jest temat wątku) popukaj w swój
              monitor ,bo w głowę nie masz po co się pukać.
              • kwieto Re:kwieto Ty masz kompleks eksperta!!!! 21.03.03, 20:01
                Widzisz, z tego co piszesz na tym watku (jak i na paru innych)
                wynika niestety, ze wymagasz tlumaczenia, by dobrze zrozumiec temat.

                Na poczatku postu napisalem, ze rzadko krytykuje kogos ad personam.

                P.S.
                No i teraz nie wiem, czy sie malowac na niebiesko czy czerwono :((
                A niech tam, zrobie sie na rudo :"P
    • carduus Re: Czy to egoizm?! 21.03.03, 14:21
      A ja rozumiem marmullo. W końcu rok, to dla jednego tylko rok, a dla drugiego
      aż rok. Trochę egoizmu w niej jest, fakt, ale czy to znowu takie niezwykłe? Ja
      też jestem egoistką, i każdy jest. Jeden mniej, drugi bardziej, ale każdy.
      Dla mnie rok, to też bardzo długo. W ciągu roku może sie mnóstwo rzeczyw
      zdarzyć. Można zajść w ciąże i dziecko urodzić na przykład. Można zachorowac i
      umrzeć. Można zakochac się do szaleństwa i wyjść za mąż. Można znaleźć pracę,
      zacząć robić karierę i później nie będzie już czasu na rodzinę.
      Marmullo, może napawde z nim razem wyjedziesz? A jesli nie...
      Jakie miałas plany na teraz, jesliby on nie wyjechał? Chciałas wracać do
      Polski? Z nim? Bez niego? Chciałaś zostać w Niemczech z nim? Gdzie chcesz żyć
      tak naprawdę, gdzie chcesz osiąść na stałe. Tu w Polsce, czy w Niemczech?
      Moim zdaniem powinnaś realizować swoje plany, bez względu na na Jego wybór.
      Jesli związek wytrzyma - dobrze. Jesli nie - trudno, łatwo może nie będzie,.
      ale uwierz mi, to drugie dobrze. Powiadom go tylko o tym otwarcie, bez owijania
      w bawełnę. Jesli on dla Ciebie nie chce zrezygnować ze swoich planów, to nie
      rozumiem, dlaczego Ty dla niego miałabyś rezygnować ze swoich.

      carduus
      • Gość: Malwina Re: Czy to egoizm?! IP: *.d1.club-internet.fr 21.03.03, 14:35
        sprobujcie robic razem plany (bo przeciez po tym poznaje sie pare z szansa na
        przyszlosc...)
      • alfika Re: Czy to egoizm?! 21.03.03, 14:36
        Ja też nie nazwałabym podejścia autorki wątku egoizmem.
        A może dobrze zadać proste pytanie: Co będzie z nami dalej?
        Wiele może się wyjaśnić.
        Pozdrawiam
      • murmullo Re: Czy to egoizm?! 21.03.03, 18:43
        hej!

        dzieki
        jasne, ze w jakims stopniu jestem egoistka, on tez, i ani on ani ja nie
        bedziemy rezygnowac ze swoich planow.

        ale nie chce, zeby on mnie mial za egoistke, ze chce sie z nim rozstac...
    • saana Re: Czy to egoizm?! 21.03.03, 14:41
      to zalezy co oboje myslicie o zwiazku.Ty myslisz o przyszlosci ale czy On tez
      mysli tego nie wiadomo. z drugiej poczekac rok czasu ,zby ulozyc sobie cala
      przyszlosc nie jest to dlugo. A mozesz poczekac na niego takze w Polsce. jezeli
      to cos powaznego to zawsze mozesz spakowac sie i przeniesc jezeli znasz dobrze
      jezyk to nic nie stoi na przeszkodzie. A jezeli chcesz miec pewnosc ..tej nigdy
      nie ma. Ale zaproponuj mu malzenstwo. To bardzo powazna decyzja na zachodzie
      jezeli jemu zalezy i traktuje powaznie , to wychodzac za niego przed wyjazdem
      bedziesz przynajmniej miala pewnosc ze do Ciebie wroci. A z drugiej strony
      jezeli kobieta decyduje sie na mieszkanie zagranica dla faceta, to nie ma co
      tego opierac na zyciu w konkubinacie. taki uklad miedzynarodowy jest znacznie
      bardziej prawnie skomplikowany.
    • joanna_1 Re: Czy to egoizm?! 21.03.03, 14:55
      Odrobinie egoizmu nie stawiałabym zasieków, ale...
      Mam wrażenie, że chcesz nieco podporządkować partnera swoim planom. Nie
      zaakceptować , a wkomponowac w pewien swój ład.
      Czy to w małzenstwie, czy w innych zwiazkach luźniejszych jest cała masa
      sytuacji wymagających próby odleglosci uzalezniona a to od kariery zawodowej,
      wszelkiego rodzaju stażów zagranicznych, czy chocby wypełnienia słuzby
      wojskowej. Przeciez nikt sobie nie mowi wówczas cześć jak czapka i odwraca sie
      na pięcie, tylko stara sie scalac zwiazek na tyle aby wrócic do siebie jak
      magnes.
      Tu chyba nie chodzi o miłosc, a problem z samorealizacją.

      • malwinamalwina tak nie mozna 21.03.03, 15:48
        bo przeciez z drugiej strony on zdecydowal na rok do hameryki i co mu tam
        reszta (w kazdym razie nie wyglada z opisu ze sie przejmuje)
        to nie w kategoriach egoizmu rozpatrzec trza lecz wspolnej przyszlosci dwojga
        ludzi : "czy jestesmy zdolni razem plany snuc"
        a egoizm jest zdrowy ;-)
        w przyzwoitych dawkach
    • Gość: jedrek Re: Czy to egoizm?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.03, 17:20
      A co to wogule jest za problem???!!!
      Zahciało siem babie niemca???!!! Faszysty???!!!
      A Polaki to niby gorsze???!!!
      A taki gurnik z bżotka, co to za 1000,
      • murmullo Re: Czy to egoizm?! 21.03.03, 18:47
        dziecko drogie,
        ja w Polsce mam duzo lepsza sytuacje materialna niz w Niemczech i jesli cos
        mnie tu trzyma, to tylko milosc
        • Gość: jedrek Re: Czy to egoizm?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.03, 19:03
          > dziecko drogie,
          > ja w Polsce mam duzo lepsza sytuacje materialna niz w Niemczech i jesli cos
          > mnie tu trzyma, to tylko milosc

          Czyli że szanowna Pani Magister zrezygnowała z pałaców w Polsce, w imię miłości
          pojechała do Niemiec, gdzie śmiga na szmacie żeby zarobić na pobyt u boku tego
          jedynego...
          ... i Ty zakładasz takie wątki???
          Zastanawiasz się czy warto czekać na wybranego którego rok nie będzie???
          Hmmm...
      • komandos57 Re:Jedrek!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.03.03, 22:12
        Naczytac sie ciebie nie moge.Prosze wiecej.
    • kwieto Re: Czy to egoizm?! 21.03.03, 21:56
      Nie nazwalbym tych rozterek egoizmem. sa one poniekad calkiem naturalne (wbrew wszelkim deklaracjom, ze "wytrzymac rok to nie problem itd") - w koncu pewnie bedziecie sie ze soba kontaktowac skrajnie rzadko - drugi kontynent to nie Europa i mimo "globalnej wioski" to raczej daleko :")

      Co do egoizmu - to dywagacje ktore w tym przypadku do niczego nie prowadza. Mozna wysnuc teze, ze skoro on woli pojechac na stypendium zamiast zostac z Toba, to jest egoista i Cie nie kocha. Mozna wysnuc skrajnie odwrotna - ze kocha Cie nad zycie i wlasnie dlatego jedzie na staz, by potem miec lepsze szanse w przyszlej pracy i lepiej sprostac funkcji "zywiciela rodziny".

      Twoje rozterki rowniez mozna interpretowac na tak dowolne sposoby, ze rownie dobrze zostaniesz okreslona mianem skrajnie wyrachowanej, jak i wyswiecona do rangi "Matki Polki"


      Wracajac do tematu - chyba najlepiej bedzie, jesli po prostu porozmawiasz ze swoim chlopakiem o tych rozterkach. Swoja droga - skoro i tak nie bedziecie sie widziec przez rok, nic nie stoi na przeszkodzie bys (jak to juz ktos proponowal) przyjechala do polski i zaczela sobie tutaj ukladac zycie zawodowe, jednoczesnie czekajac na niego. Na niemieckiej uczelni mozesz wziac roczny urlop dziekanski - by moc tam za rok ewentualnie powrocic.
      Jesli i tak dzieli was odleglosc, wszystko jedno czy bedziecie do siebie dzwonic/pisac na linii Ameryka Pd.<>Niemcy, czy Ameryka Pd.<>Polska.

      Rozmowa moze wiele wyjasnic, moze tez pomoc wam okreslic sie w stosunku do waszego zwiazku.
    • cossa Re: Czy to egoizm?! 22.03.03, 03:07
      egoizm nie zawsze jest zly. to zupelnie normalne, ze mysli sie o sobie. jak
      pisano juz - rok to moze byc wiele lub tez mrugniecie okiem. milosc wiele
      znosi, ale brak wiary w uczucia drugiej osoby moga tez wiele zmienic na
      odleglosc. wprowdzie to nie odleglosc: stany - niemcy, ale przez 4 lata
      utrzymalam podobny zwiazek. warto bylo. a co dodawalo sil? pisalam juz chyba
      kiedys o tym na forum: "to jest ryzyko, ktore podejmujesz. nigdy nie poznasz
      jedynej i prawdziwej odpowiedzi poki nie sprobujesz". ja podjelam te probe.
      mysle, ze warto czekac - niekoniecznie w niemczech. zrobisz jak uwazasz i
      zycze, bys dokonala wlasciwego wyboru - przede wszystkim dla siebie :)

      pozdrawiam
      cossa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka