farelkaa
13.10.06, 14:34
Zdecydowałam się, w wakacje (będąc w Belgii) pisałam, ze mam potrzebę zmian
jednak w natłoku spraw zmiany musiałam trochę odłożyć, a potem znów było
wachanie (wahanie?) i znów niepewność, ale zebrałam się w sobie i zadzwoniłam
do Pani Psycholog, idę dziś na 17 30, trochę się boję ale po powrocie wam
wszystko opowiem