Dodaj do ulubionych

Dlaczego tak ciężko się przyznać, że...

26.10.06, 02:34
... jesteśmy workiem kompleksów? Niezależnie od płci.

Worek, a właściwie Worka.
Obserwuj wątek
    • adam81w Re: Dlaczego tak ciężko się przyznać, że... 26.10.06, 02:37
      nikt nie lubi przyznawac sie ze ma problemy.
      • shachar Re: Dlaczego tak ciężko się przyznać, że... 26.10.06, 04:20
        czuje lekkie rozbawienie na mysl, ze jutro o poranku okaze sie ,ze tylko ty
        masz kompleksy
        ale nic to, jutro tez znajdzie sie hipnotyzer-uwalniacz od kompleksow i
        nauczyciel chodzenia po wodzie
    • blue_as_can_be Re: Dlaczego tak ciężko się przyznać, że... 26.10.06, 12:26
      bo ja wiem, czy tak trudno... raczej boimy się, że to coś więcej niż kompleksy.
      jak w tej diagnozie psychiatry: "mam dla pana dobrą wiadomość - wcale nie ma
      pan kompleksów, po prostu naprawdę jest pan gorszy"
      • maly.jasio Re: Dlaczego tak ciężko się przyznać, że... 26.10.06, 12:54
        blue_as_can_be napisała:

        > bo ja wiem, czy tak trudno... raczej boimy się, że to coś więcej niż
        kompleksy. jak w tej diagnozie psychiatry: "mam dla pana dobrą wiadomość -
        wcale nie ma pan kompleksów, po prostu naprawdę jest pan gorszy"


        To rzeczywiscie dobra wiadomosc.
        Wystarczy tylko przyznac sie przed soba do swoich slabosci i kompleksy ade :)))
    • wichrowe_wzgorza Re: Dlaczego tak ciężko się przyznać, że... 26.10.06, 17:14
      na_imie_mi_kobieta napisała:

      > ... jesteśmy workiem kompleksów? Niezależnie od płci.
      >
      > Worek, a właściwie Worka.
      >

      moze po prostu Workiem niepewnosci?:)
    • solaris_38 szczeście ubogiego 26.10.06, 22:43
      zwróc uwage że kompleksy wynikają z oczekiwania bycia najlepszym lub choć
      bardzo dobrym A W PORóWNANIU

      a w poprównaniu zakłądając ze jesteśmy osobą pzrecętną i prawie połowa będzie
      zawsze lepsza
      wiec sie polepsza jeszcze i to i owo .. i nadal prawie połowa znów lepsza m;)

      to pogoń

      za włąsnym cieniem

      bo skoro pzreciętny tak cierpi :) ;) :) z powdu kompleksów (oen go anpędzają do
      wyśigu pewnego rodzaju ) to wolnosc ma zcasem tylko ktoś naprawde brzydki

      on mozę usiąśc na bzregu rzeki szczesliwy że pada na neigo słońce
      nie mozę wiec nie musi - starać sie dorównywac

      szczęśliwi ubodzy

      i ja sam anie wiem
      mzoe to wszystko nie jest złe
      tylko czasem ten wyścig ludzi dołuje i .. szkoda ich
      i nie szkoda - niech strają sie być lepsu=i mładniejsi
      tylko dobzre byłoby żeby strali sie nie tylko o pozory makijaz itd
      • hatroha Re: szczeście ubogiego 27.10.06, 00:03
        Mam pomysł, zamiast stawiać sobie coraz to wyższe poprzeczki, znajdźmy kogos
        dla którego jestesmy the best!
        Bez wzgledu na to czy mamy feciki, za małego fiuta, czy powolne kojarzenie
        faktów, czy puszczamy bezwiednie bąki w kinie...będziemy the best!
        • solaris_38 droga środka 27.10.06, 22:42
          tzreba obie drogi naraz
          i znaleśc kogoś kto nas pokocha za darmo i za darmo kochac siebie
          i wymagac od siebie i doskonalić SIĘ w porówniu z SOBĄ cały czas ;) ;)
    • olga136 Re: Dlaczego tak ciężko się przyznać, że... 27.10.06, 23:13
      Ależ Autorko mozesz spokojnie przyznać się do swoich kompleksów,
      my to uszanujemy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka