Dodaj do ulubionych

Jak to jest z tą intuicją i inne rozważania

IP: *.csk.pl 11.11.01, 13:22
Często zdarza mi się walczyć sama z sobą, bo mój zdrowy rozsądek każe mi
myśleć,że jestem skończoną idiotką bo nikt o zdrowych zmysłach by tego nie
zrobił, a coś w środku mi mówi, że dobrze się stało, chociaż wszystkie
obiektywne próby oceny sytuacji sugerują, że jest źle.

I sama nie wiem co o tym wszystkim sądzić. I jak to jest z tym zaufaniem do
intuicji? Z drugiej jednak strony gdybym jej nie ufała, to dzisiaj nie byłabym
gdzie jestem i jaka jestem. A to jaka jestem, może nie tak do końca, ale mi się
podoba. Nawet jeśli się to nie podoba innym.

I jescze jedno pytanie, które mnie niesamowicie nurtuje. Już od dawna próbuję
interpretować swoje sny. Trochę posługując się sennikami, ale nie za bardzo,
raczej staram się powiązać to co mi się przyśni z tym co się następnie dzieje w
moim życiu. I muszę powiedzieć, że znalazłam symbole, które sprawdzają się w
100%. I to mnie przeraża. Bo skoro ja już teraz wiem co się wydarzy np. za
tydzień, czy za miesiąc, to czy to przypadkiem nie oznacza, że nasze życie
zostało już napisane i nie da się już nic zrobić? Ja jakoś nie potrafię tego
zaakceptować. Oglądałam kiedyś na BBC cykl programów poświęconych względności
czasu i taki jeden wątek szczególnie utkwił mi w pamięci. Stoimy sobie na
moście i zastanawiamy wrzucić ten kamień czy nie, "but the splash is already
there". No właśnie, czy nie macie przynajmniej czasami uczucia, że coś się
zdarzyło, bo miało się zdarzyć?

Czy ktoś mógłby polecić coś do przeczytania w tym nurcie? Nigdy tak specjalnie
nie interesowałam się filozofią i podejrzewam, że mam ogromne dziury w tym
względzie. Może ktoś już kiedyś te dylematy przemyślał?
Obserwuj wątek
    • kornik2 Re: Jak to jest z tą intuicją i inne rozważania 13.11.01, 03:57
      Zaczniesz się w to wgłębiać, i co się okaże?
      Że coś takiego jak wolna wola w ogóle nie istnieje.
      Że sobie tylko płyniesz i płyniesz i płyniesz i płyniesz.
      Bo ktoś już wszystko za Ciebie zaplanował?

      Był kiedyś taki film, tytułu nie pamietam /Richard Gere+Sharone
      Stone, "Malice"?/ Nieważne, ale było tam takie zdanie: "What whould you do if
      this was the last day of your life?" /Sorry jeśli mi się conditionele
      popieprzyły/
      I co? Wiedziałabyś co chcesz zrobić. Tylko ktoś inny zaplanował, że zrobisz
      zupełnie coś innego. Żyć się odechciewa.

      Zaczynam coś bredzić, ale widzę, że nie tylko ja nie mogę po nocach spać.

      dlaczego tak nagle zniknęłaś? kornik2@poczta.gazeta.pl
    • Gość: volny pisz ...............Re: Jak to jest z tą intuicją IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 13.11.01, 07:03
      Czesc jest to bardzo wazne pytanie.
      Zajmuje sie tym przez prawie 10 lat
      Moge Ci dac pewne ciekawe informacje, ale na Twoj email
      jezeli Cie to interesuje ?
      To pisz na witold@volny.com

      Witold
      • Gość: Una Re: Jak to jest z tą intuicją IP: 62.233.128.* 13.11.01, 08:28
        ZDROWY ROZSĄDEK=rozum+intuicja
        Zmienne są tylko proporcje
    • mariposa Re: Jak to jest z tą intuicją i inne rozważania 14.11.01, 00:56
      co do snow to jeszcze nie wiem, bo raczej nie mam powtarzajacych sie snow,
      chociaz przed atakami na WTC snilo mi sie, ze moja siostra leci samolotem i ja
      widze, jak na lotnisko jada karetki, ale ona jeszcze leci, ja wiem, ze juz nie
      doleci, ale nie moge nic zrobic. nie sadze jednak, zeby to byla wizja ;-)

      moja przyjaciolka wyrobila sobie prywatny kod snow. tylko, ze to wszystko jest
      na zasadzie symboliki (np. kiedy jej sie sni woda, wydarzy sie cos dobrego),
      wiec raczej nie ma obaw, ze przewidzisz dokladnie, co sie stanie. a poniewaz
      zycie jest mieszanka lepszych i gorszych chwil, na 592% przydarzy Ci sie cos
      milego oraz cos mniej milego wiec zarowno sny, fusy jak i kolor wlosow sasiadki
      mmoga Cie o tym zapewnic.

      trudniejsza sprawa z intuicja. ja sama jako umysl scisly dlugo, dlugo ja po
      prostu ignorowalam, uznajac za jakies fanaberie. teraz jednak coraz czesciej
      zaczynam odczuwac jej wplyw. dzieje sie tak jednak niestety "po fakcie", kiedy
      na usta cisnie sie "a nie mowilam!". szczegolnie dotyczy to ludzi. troche mnie
      to irytuje, poniewaz jestem przeciwniczka oceniania na podstawie pierwszego
      wrazenia, ale ja prawie od razu wiem, kto mi "pasuje".

      zaczynam ja oswajac... daje to wewnetrzny spokoj, bo chociaz wsciekasz sie, ze
      narobilas glupot, to masz wewnetrzne przekonanie, ze po prostu NIE MOGLO stac
      sie inaczej.

      dziwna sprawa z ta intuicja...

      ja na przyklad bardzo obawiam sie, ze jesli chcialabym na niej polegac i
      swiadomie sie nia kierowac, to ona po prostu zniknie, zachichocze i zamknie sie
      w butelce. ale pomaga zaprzyjaznic sie z samym soba.

      z intuicyjnym pozdrowieniem

      m.
      • Gość: inka_s Re: Jak to jest z tą intuicją i inne rozważania IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 27.02.02, 12:52
        No właśnie , odświeżam ten wątek.
        A miewacie uczucia deja vu? Bo ja ostanio zajrzałam do gazety i myslałam że to
        jakis stary numer - bo ja to chyba juz czytałam. Sprawdziłam date - nie ,
        dzisiejsza. Hmm, czy to tylko dziennikarze w kółko pisza o tym samym?...
        No ale to uczucie zdarza mi się częściej, nie tylko przy czytaniu gazet.
        A wam?
        • szary_ptak deja vu... 27.02.02, 13:07
          Gość portalu: inka_s napisał(a):

          > No właśnie , odświeżam ten wątek.
          > A miewacie uczucia deja vu?

          Ja mam często...;-)

          Nawet kidyś, ktoś powiedział mi, że to jakaś "choroba psychiczna"...ale nie
          znalazłam nigdzie...;-)

          Aha, moja intuicja tylko raz mnie zawiodła...za to tam, gdzie najbardziej
          boli...:-(((

          Pozdrawiam

          B.




    • czarodziejka intuicja 22.03.02, 11:51
      ja tam wierze w moja intuicje, nigdy mnie nie zawiodla,
      chociaz czasem nie umiem odroznic: intuicja to czy nadzieja?
    • czarodziejka senniki 22.03.02, 11:53
      ida napisał(a):
      > Już od dawna próbuję interpretować swoje sny. Trochę posługując się sennikami,
      > ale nie za bardzo (..)

      e, nieee.... wyrzuc wszystkie senniki !!!
      chyba nie wierzysz w tlumaczenia typu "snic o oknie - spotka cie niespodzianka"?
      mysle, ze nasza podswiadomosc (podobno to ona dochodzi do snu "kiedy rozum spi")
      nie zna tych symboli z sennnikow ;oP
    • olek13 Re: Jak to jest z tą intuicją i inne rozważania 22.03.02, 12:32
      Czasami intuicja mylona jest z nieświadomymi pragnieniami. Podpowiedzi intuicyjne mają inny wydźwięk, są odbierane jako życzliwa rada, dana z miłością. Zaś nieświadome (podświadome) pragnienia nacechowane są napięciem, poczuciem przymusu, jak jakiś nakaz. Tych lepiej unikać. Można się nauczyć tego rozróżnienia.
      Co do snów - podświadomość posługuje się symbolami - to już dawno ustalono. To, że w snach widać "przyszłość", wynika z tego, że pokazują się nieuświadamiane dążenia, które są akurat realizowane. I taką "przyszłość" można zmienić - jeśli się chce i umie.

      Pozdrawiam serdecznie
      • czarodziejka intuicja 22.03.02, 12:40
        olek13 napisał(a):
        > Czasami intuicja mylona jest z nieświadomymi pragnieniami. Podpowiedzi intuicyj
        > ne mają inny wydźwięk, są odbierane jako życzliwa rada, dana z miłością. Zaś ni
        > eświadome (podświadome) pragnienia nacechowane są napięciem, poczuciem przymusu
        > , jak jakiś nakaz. Tych lepiej unikać. Można się nauczyć tego rozróżnienia.

        -----> no wlasnie, no wlasnie, jak odroznic intuicje od nadziei, od pragnien?
        hm?

        -----> intuicja jednak istnieje, czasem po prostu WIEM (czesto nie dotyczy to
        mnie i nie mam z tym zadnych zwiazkow emocjonalnych)



        pozdrawiam ;o)
        • Gość: Manitra Re: intuicja IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 22.03.02, 12:46
          mnie czasami az przeszkadza ta moja intuicja,moze zbyt wyostrzona ? czasami
          chcialabym byc czegos nieswiadoma i probuje czesto ja oszukac,byc glucha i
          slepa,zamknac mozg i nie wychwytywac pewnych impulsow,ich natarczywosci...mniej
          wiedziec...zmniejszyc te "oczywistosc",ale to takie trudne,bo i tak w koncu
          wszystko wylazi i okazuje sie ze jednak mialam racje...
          czasami jest ciezko z ta intuicja...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka